Przecież gdyby wprowadzono te platformy, to przepisy by zmieniono i pewnie nawet maszynista miałby obowiązek wyjść z kabiny na prośbę niepełnosprawnego. Problem polega na tym, że choć na pewno znajdą się tacy, którzy to zrobią (chętnie lub niechętnie), to część będzie sobie sprawę olewać. Co do wychodzenia z pociągu, to nawet teraz często się zdarza, że maszynista opuszcza kabinę, udając się do pomieszczenia służbowego i nie robi tego na początku trasy ani na końcu, lecz w środku. I jakoś nie widzi w tym problemu. Oczywiście robi to dla własnych celów, jeśli zechce tego pasażer, zawsze będą procedury nie do przejścia.jaco pisze:.Maszynista niestety nie moze wychodzic z kabiny i niech osoby niepełnosprawne czasem sie nie zdziwią jak maszynista odmowi pomocy takiej osobie-wyjscie z kabiny ponosi za soba szereg czynnosci ktore maszynista musi wykonac m.in zaciagniecie hamulców,rozłaczenie pociagu,zamkniecie lub zatrzasniecia drzwi-ponowne "odpalenie" pociagu zajmuje mnowstwo czasu:testowanie SOP-u,oczekiwanie na ponowne zalogowanie sie systemy informacji pasażerskiej i nastepnie poustawianie komunikatow aby był sygnał zamkniecia drzwi i to nie widzi mi sie maszynisty tylko takie są przepisy w instrukcjach-takze mszynisci nie bedą pamagać takim osbom bo nikt premii nie chce tracic przez łamanie przepisów.
Przystosowanie metra dla niepeĹnosprawnych
Moderator: JacekM
Przepisów by nie zmienili, bo maszynista, który wyjdzie z kabiny bez unieruchomienia składu, to tak, jak kierowca autobusu wychodzący z kabiny bez zaciągnięcia ręcznego.
Prędzej by zatrudnili ludzi od "wtaczania" na każdej stacji - niższe koszty.
Prędzej by zatrudnili ludzi od "wtaczania" na każdej stacji - niższe koszty.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Jak będziesz w Warszawie, to zajrzyj na stację plac Wilsona i zobacz, co robią maszyniści.Wolfchen pisze:Przepisów by nie zmienili, bo maszynista, który wyjdzie z kabiny bez unieruchomienia składu, to tak, jak kierowca autobusu wychodzący z kabiny bez zaciągnięcia ręcznego.
Prędzej by zatrudnili ludzi od "wtaczania" na każdej stacji - niższe koszty.
-
jaco
ale sie buntujesz na tych maszynistów-moze ma pilna potrzebe i leci do kibelka a jak zostawia drzwi otwarte od kabiny to kabluj i już.Pisałem juz problem do rozwiązania w prosty sposob,zobligowac som i dyzurnych,a w przepisach regulaminu przewozu osób,nakazac niepełnosprawnym wsiadanie do 1 drzwi za kabina maszynisty i wczesniej poinformawac obsługe stacji o planowanej podrozy i nawet tam gdzie by wysiadał "wózkowicz"juz by na niego ktos czekał by bezpiecznie mogł wyjechac z wagonu.Praca służby ochrony metra polega na wydeptywaniu kolein w peronie stacji wiec nic im sie nie stanie jak pomoga wejsc czy wyjsc osobie niepełnosprawnej.fraktal pisze:Przecież gdyby wprowadzono te platformy, to przepisy by zmieniono i pewnie nawet maszynista miałby obowiązek wyjść z kabiny na prośbę niepełnosprawnego. Problem polega na tym, że choć na pewno znajdą się tacy, którzy to zrobią (chętnie lub niechętnie), to część będzie sobie sprawę olewać. Co do wychodzenia z pociągu, to nawet teraz często się zdarza, że maszynista opuszcza kabinę, udając się do pomieszczenia służbowego i nie robi tego na początku trasy ani na końcu, lecz w środku. I jakoś nie widzi w tym problemu. Oczywiście robi to dla własnych celów, jeśli zechce tego pasażer, zawsze będą procedury nie do przejścia.jaco pisze:.Maszynista niestety nie moze wychodzic z kabiny i niech osoby niepełnosprawne czasem sie nie zdziwią jak maszynista odmowi pomocy takiej osobie-wyjscie z kabiny ponosi za soba szereg czynnosci ktore maszynista musi wykonac m.in zaciagniecie hamulców,rozłaczenie pociagu,zamkniecie lub zatrzasniecia drzwi-ponowne "odpalenie" pociagu zajmuje mnowstwo czasu:testowanie SOP-u,oczekiwanie na ponowne zalogowanie sie systemy informacji pasażerskiej i nastepnie poustawianie komunikatow aby był sygnał zamkniecia drzwi i to nie widzi mi sie maszynisty tylko takie są przepisy w instrukcjach-takze mszynisci nie bedą pamagać takim osbom bo nikt premii nie chce tracic przez łamanie przepisów.
-
jaco
co robia co robia a no pewnie wymieniaja sie na przerwy bo tam własnie są organizowane.fraktal pisze:Jak będziesz w Warszawie, to zajrzyj na stację plac Wilsona i zobacz, co robią maszyniści.Wolfchen pisze:Przepisów by nie zmienili, bo maszynista, który wyjdzie z kabiny bez unieruchomienia składu, to tak, jak kierowca autobusu wychodzący z kabiny bez zaciągnięcia ręcznego.
Prędzej by zatrudnili ludzi od "wtaczania" na każdej stacji - niższe koszty.Nie sądzę, żeby rozłożenie takiej platformy było dłuższe. Choć oczywiście godziny szczytu mają swoje prawa i wtedy faktycznie lepiej poczekać na Alstoma. Ale co, gdy jest wieczór bądź weekend i metro kursuje co cztery-pięć minut lub rzadziej?
[ Dodano: |10 Lut 2010|, 2010 13:19 ]
otóż toWolfchen pisze:Rozłożenie platformy, to akurat najmniej czasochłonne zajęcie. Sama procedura unieruchomienia i uruchomienia składu zajmuje dużo czasu - to, że niektorzy jej nie przestrzegają, to zupełnie inna sprawa
Wszystko jedno. Ja tylko opisuję rzeczywistość. Skoro piszesz, że maszynista nie może opuścić kabiny, bo to pociąga za sobą duże niedogodności, to ja piszę, że opuszczają i nikt z tego problemu nie robi.jaco pisze:co robia co robia a no pewnie wymieniaja sie na przerwy bo tam własnie są organizowane.
-
jaco
przyjzyj sie dokładnie jak wygląda wymiana maszynistow na placu a potem dyskutuj.fraktal pisze:Wszystko jedno. Ja tylko opisuję rzeczywistość. Skoro piszesz, że maszynista nie może opuścić kabiny, bo to pociąga za sobą duże niedogodności, to ja piszę, że opuszczają i nikt z tego problemu nie robi.jaco pisze:co robia co robia a no pewnie wymieniaja sie na przerwy bo tam własnie są organizowane.
-
jaco
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Taka specyfika taboru i linii. Musi być pewien margines bezpieczeństwa - żeby nie uszkodzony został peron / pociąg, a i same wartości się zmieniają w zależności od napełnienia (wtedy jak skład się "buja"). Spełniają zresztą one przepisy. A i tak można znaleźć miasta, gdzie te odstępy są znacznie większe.Adam G. pisze:dlaczego poziom podłogi wagonu nie może być idealnie równy z poziomem peronu? Dlaczego ostęp pomiędzy wagonem a peronem nie może być mniejszy?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]