Matura 2011
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
Czy wiecie może czy na egzaminie ustnym z polskiego pominięcie jakiegoś punktu z planu prezentacji daje jakieś konsekwencje w postaci mniejszej ilości punktów czy nie przywiązuje się tak do tego wagi tylko bardziej patrzy się na samą prezentację? Bo plan prezentacji - przynajmniej tak mi się wydawało - jest dla nas, żeby nam było łatwiej. Natomiast moja pani od polskiego mówiła mi, że teraz już nie można zmieniać kolejności punktów, ale moje pytanie brzmi co z pominięciem punktu. I pytam się zarówno o to, jak to jest oficjalnie w przepisach a jak się zwykle stosuje przez nauczycieli. Czy wiecie coś o tym może?
- R-9 Chełmska
- Posty: 6099
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
Ja pominąłem dwie rzeczy - o jednej nic nie mówiąc, a za drugie nieco przepraszając, "bo nie starczy czasu" - i tak: to o czym nie wspomniałem, to komisja puściła w niepamięć, a tego drugiego panie żałowały. Więc możesz spokojnie coś sobie pominąć, bylebyś nie wspominał, że pomijasz - nie powinny zauważyć.Czy wiecie może czy na egzaminie ustnym z polskiego pominięcie jakiegoś punktu z planu prezentacji daje jakieś konsekwencje w postaci mniejszej ilości punktów czy nie przywiązuje się tak do tego wagi tylko bardziej patrzy się na samą prezentację? Bo plan prezentacji - przynajmniej tak mi się wydawało - jest dla nas, żeby nam było łatwiej. Natomiast moja pani od polskiego mówiła mi, że teraz już nie można zmieniać kolejności punktów, ale moje pytanie brzmi co z pominięciem punktu. I pytam się zarówno o to, jak to jest oficjalnie w przepisach a jak się zwykle stosuje przez nauczycieli. Czy wiecie coś o tym może?
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
- R-9 Chełmska
- Posty: 6099
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
- R-9 Chełmska
- Posty: 6099
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
W sumie ta ustna matura do niczego nie jest potrzebna... Przynajmniej w 2008 tak było, ja miałem 6 punktów i nie miałem żadnych nieprzyjemności z tego powodu nigdy później...
Ale w sumie masz rację - mogą nie powiedzieć, a punkty odjąć, w ten sposób na to nie patrzyłem.
Ale w sumie masz rację - mogą nie powiedzieć, a punkty odjąć, w ten sposób na to nie patrzyłem.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Szczerze mówiąc chciałbym zdać i tyle... niczego więcej nie oczekuję. Natomiast strasznie boję się rozmowy z komisją i wolałbym nie tracić takich 'głupich' błędów. Znaczy ja generalnie chciałem pominąc jeden punkt dlatego, że nie zmieściłbym bym się z tematem w 15 min a uznaję ten punkt za mało wnoszący do tematu i do prezentacji.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
...dodając zarazem, że jest to temat na tyle szeroki, że wymagałby raczej odrębnego wystąpienia. Powinno wystarczyć. Ewentualnie bym się przygotował na jakieś pytanie z tego zakresu, ale to, jak rozumiem, nie jest problemem.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Nie stresuj się, to będzie dobrze. Ja poszedłem bez żadnego wyuczonego tekstu, miałem tylko slajdy z obrazkami i opowiadałem o nich na bieżąco, z głowy, improwizującreserved pisze:Szczerze mówiąc chciałbym zdać i tyle... niczego więcej nie oczekuję. Natomiast strasznie boję się rozmowy z komisją i wolałbym nie tracić takich 'głupich' błędów. Znaczy ja generalnie chciałem pominąc jeden punkt dlatego, że nie zmieściłbym bym się z tematem w 15 min a uznaję ten punkt za mało wnoszący do tematu i do prezentacji.
Czego skutki widać na codzień, gdy człowiek z tytułami przed imieniem i nazwiskiem nie potrafi poprawnie wysłowić się po polsku... Znajomość podstaw własnego języka jest konieczna, tak samo jak znajomość podstaw matematyki. UW bierze ją pod uwagę w rekrutacji na wszystkie kierunki.Daniel_FCB pisze:Na szczęście PW nie interesuje polski.
noidea
Jakoś tego nie widzę. Biorąc pod uwagę, że połowa punktów za wypracowanie na podstawowym polskim jest za doszukanie się w tekście elementów klucza, tj. można wyciągnąć jakieś 65% z całości nie umiejąc sklecić poprawnie po polsku dłuższego zdania niż pojedyncze (na przykład takiego jak to), nie wiem jak miałoby to wpłynąć na umiejętności językowe absolwenta PW.hafilip84 pisze:Adam G. pisze:Czego skutki widać na codzień, gdy człowiek z tytułami przed imieniem i nazwiskiem nie potrafi poprawnie wysłowić się po polsku... Znajomość podstaw własnego języka jest konieczna, tak samo jak znajomość podstaw matematyki. UW bierze ją pod uwagę w rekrutacji na wszystkie kierunki.![]()
![]()
A ja już po ustnej z polskiego. 12/20 pkt, trochę mało, ale w sumie liczyło się tylko, żeby zdać. Z drugiej strony trochę żal, bo pracy włożyłem w to coś naprawdę sporo i miałem marzenie, że zostanie doceniona. Po trosze odnoszę też wrażenie, że dużo zależy od komisji, na którą się trafi, gdyż statystycznie rzecz ujmując w innych wyniki były dużo lepsze niż w mojej.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Czarodzieje i czarownicy w tekstach kultury.reserved pisze:A jaki miałeś temat?Adam G. pisze:Nie stresuj się, to będzie dobrze. Ja poszedłem bez żadnego wyuczonego tekstu, miałem tylko slajdy z obrazkami i opowiadałem o nich na bieżąco, z głowy, improwizującWyszło całkiem nieźle, więc naprawdę nie ma się po co zbytnio denerwować.
Co więcej, hipotetycznie istnieje szansa naprawdę złego trafienia. Na przykład - zmieniłeś szkołę ze względu na nauczyciela, a w komisji trafiasz właśnie na tego człowieka do spółki z nauczycielem z własnej szkoły, któremu podpadłeś. Wiadomo, przypadek ekstremalny, lecz możliwy. Uważam, że sale, w których przeprowadza się egzaminy ustne, powinny rejestrować dźwięk, a może nawet obraz.volviak pisze:Po trosze odnoszę też wrażenie, że dużo zależy od komisji, na którą się trafi, gdyż statystycznie rzecz ujmując w innych wyniki były dużo lepsze niż w mojej.
noidea
O kurcze... podziwiam.Adam G. pisze:Czarodzieje i czarownicy w tekstach kultury.
A swoją drogą to ile maksymalnie powinien trwać ustny? Bo 15 min standard, ale czy jeśli powiem na 17 minut to jeszcze ujdzie? Tekstu mam nauczonego na 15 min (tzn. z pamięci, nie czytając), ale stres może być w wyniku czego np. może się przedłużyć bo wiadomo, że będę mniej płynnie mówił