Ścieżki i pasy rowerowe
Moderator: Wiliam
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4553
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Generalnie potrącenie pieszego rowerem nie jest przyjemne ani dla rowerzysty, ani dla pieszego.
No ja rozganiać ludzi nie lubię, a jest coś takiego że rower łatwiej się lekceważy niż samochód. Jakby nie patrzeć, piesi na jezdnie nie włażą aż tak nieuważnie jak na DDRy.ktr2013 pisze:Tzn. w strachu, że cię na rowerze zadepczą piesi?Wiliam pisze:Przy drugim skrzyżowaniu jest prawdziwy dramat. Przejazd odsunięty od Świętokrzyskiej, tłumy ludzi i placki z asfaltu imitujące drogi rowerowe. Ruch pieszych jest tam ogromny i nikt nie wie jak się zachować. Jechałem z duszą na ramieniu.Przecież to piesi skarżą się na rowerzystów, że rozjeżdżają wszędzie. A najedź takiego rowerem na DDR...

Jezdnie zwykle są wyraźniej oddzielone od chodników, niestety.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
-
misiak2101
- Posty: 25
- Rejestracja: 07 lut 2014, 12:29
Powinni zlikwidować obowiązek prawny jazdy za każdym razem ścieżką rowerową.To powinna być tylko opcja , a nie obowiązek. Nie każda ścieżka w tym mieście nadaje się do wygodnej i zadowalającej eksploatacji.Tak jak napisałeś przepis służy tylko temu, żeby kierowcom samochodów ułatwić jazdę za to rowerzystom utrudnić.Wiliam pisze:Będę się upierał że przy takich rozwiązaniach to także rowerzystów ktoś nie lubi. Ja naprawdę wolę jechać jezdnią, niż przecinać po 30 razy chodnik i być stawianym w sytuacji gdzie pieszy może wejść z każdej strony czy też forsować krawężniki.
Ktoś w tym mieście robi wszystko, aby tylko samochodom było dobrze.
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4553
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Po to buduje się ścieżki żeby rowerzyści po nich nie jeździli? Zresztą niekiedy jest to źle oznakowane. Jadę ulicą, stoję na światłach, a tu zaskoczenie, obok jest ścieżka...
Zdarzają się też ścieżki-zasadzki, jak przy ZP Łopuszańska. Idąc z 189 w stronę WKD Raków trzeba przejść przez ścieżkę gdzie widać tylko parę metrów a reszta jest schowana za ekranem.
-
misiak2101
- Posty: 25
- Rejestracja: 07 lut 2014, 12:29
Odnośnie ścieżki-zasadzki przy ZP Łopuszańska to marzy mi się , aby dociągnięta została kiedyś aż do Rzymowskiego.
Idąc tym tokiem rozumowania powinno się pozwolić pieszym na popierdalanie jezdnią lub torowiskiem w razie złego stanu chodnika lub samochodom i autobusom jazdy chodnikami, torowiskami i DDR-ami w przypadku złej nawierzchnimisiak2101 pisze:Powinni zlikwidować obowiązek prawny jazdy za każdym razem ścieżką rowerową.To powinna być tylko opcja , a nie obowiązek. Nie każda ścieżka w tym mieście nadaje się do wygodnej i zadowalającej eksploatacji.
A zdjęcie tego przepisu zakończy się tym, że rowerzyści oprócz jazdy ścieżkami będą rozpędzać ludzi na chodniku, mimo istniejącego na tej samej ulicy DDR-u.misiak2101 pisze:Tak jak napisałeś przepis służy tylko temu, żeby kierowcom samochodów ułatwić jazdę za to rowerzystom utrudnić.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Nie będą, tylko już to robią. Tak jak ignorują DDR i cisną jezdnią, bo nawierzchnia na DDR królewiczom nie pasuje. Oczywiście robi tak mniejszość, ale na tyle liczna, że irytuje. A jak stanie straż miejska czy policja i zdejmuje z chodników czy przejść dla pieszych pisząc kwity, to jest zgiełk o polowaniu na biednych cyklistów.
To przede wszystkim powinno opierać się na kulturze jazdy. Niestety społeczeństwo mamy, jakie mamy i na to pomaga tylko karanie mandatami.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Dziękuję że to napisałeśprimoż pisze:dąc tym tokiem rozumowania powinno się pozwolić pieszym na popierdalanie jezdnią lub torowiskiem w razie złego stanu chodnika lub samochodom i autobusom jazdy chodnikami, torowiskami i DDR-ami w przypadku złej nawierzchni
Tu się z tobą zgadzam.Szeregowy_Równoległy pisze:Nie będą, tylko już to robią. Tak jak ignorują DDR i cisną jezdnią, bo nawierzchnia na DDR królewiczom nie pasuje.
Gdzie mniejszość tam mniejszość. Na Kadetów akurat znakomita większość. Po zrobieniu nowej wysepki przy KADETÓW-KOŚCIÓŁ czekam tylko kiedy się dwaj użytkownicy drogi nie zmieszczą obok siebieSzeregowy_Równoległy pisze:Oczywiście robi tak mniejszość, ale na tyle liczna, że irytuje.
-
misiak2101
- Posty: 25
- Rejestracja: 07 lut 2014, 12:29
Jestem kierowcą autobusów w Warszawie i mnie osobiście nie przeszkadzają wogóle rowerzyści jadący jezdnią , nawet gdy mają po prawej stronie drogę dla rowerów. Zawsze wyprzedzam ich z innego pasa ruchu, a jak nie mam możliwości wyprzedzić to jadę tempem rowerzysty bez najmniejszego narzekania. Nie trąbie , nie spycham na ścieżkę , nie zajeżdżam drogi. Staram się ich nie wyprzedzać jeśli wiem , że istnieje prawdopodobieństwo , że oni mnie zaraz znów wyprzedzą bo ja się np zatrzymam na przystanku. Widać jestem jakimś wyjątkiem w Warszawie , bo duża część kierowców autobusów jednak nie znosi rowerzystów na jezdni i próboje za wszelką cenę im uprzykrzyć życie, w mojej skromnej opinii zupełnie niepotrzebnie.
15 km/h. Pasażerowie muszą być zachwyceni.misiak2101 pisze:a jak nie mam możliwości wyprzedzić to jadę tempem rowerzysty bez najmniejszego narzekania.
-
misiak2101
- Posty: 25
- Rejestracja: 07 lut 2014, 12:29
Bądźmy uczciwi i zauważmy , że prędkości rowerzystów na jezdni mieszczą się w przedziale mniej więcej od 15km/h do 45km/h w zależności od klasy jakości wykonania roweru oraz stopnia zaawansowania formy sportowej kolarza. Przez kilkuletnią praktykę nie zauważyłem , abym przez rowerzystów jadących na jezdni opóźniał kursy powyżej -3. Zwykle bez większych problemów mieszczę się w dopuszczalnych 3 minutach spóźnienia. Za to do spowalniających skutecznie jazdę czerwonych świateł śmiało mogę się przyczepić i tu jest prawdziwa przyczyna spóźnień komunikacji zawarta. Dlatego osobiście dziwię się kierowcom , że tak ostro z rowerzystami sobie poczyniają. Bardziej bym wolał , żeby powalczyli podaniowo-pisemnie z "betonowymi" instytucjami odpowiedzialnymi za ustawianie czerwonej fali na ulicach miasta.
misiak2101 pisze:Staram się ich nie wyprzedzać jeśli wiem , że istnieje prawdopodobieństwo , że oni mnie zaraz znów wyprzedzą bo ja się np zatrzymam na przystanku.
Oj żeby wszyscy tacy byli. Szczególnie na Krakowskim Przedmieściu wielokrotnie jadąc na rowerze byłem wyprzedzany przy... wjeździe w zatokę przystankową.
