Nowe wagony dla metra
Moderator: JacekM
Nie w metrze, to w przejściu podziemnym.
Spokojnie, jak będą chcieli, to naprawdę nietrudno o zamach w Warszawie
Co do CG w metrze - głupota.
Oszczędności czasowej praktycznie żadnej nie ma tak jak w przypadku autobusów czy tramwajów, bo prawie zawsze ktoś wchodzi/wychodzi, a najczęściej większością drzwi ktoś wchodzi lub wychodzi.
Wydajności klimatyzacji też to znacząco, o ile w ogóle, nie poprawi, a jest tylko problem z opóźnieniami, które w jakimś stopniu mogą przez to wystąpić.
Argument o mniejszym zużyciu mechanizmów drzwiowych...
Jakoś nie widzę problemów z drzwiami w metrze w jakichkolwiek wagonach. Argument na wyrost.
Spokojnie, jak będą chcieli, to naprawdę nietrudno o zamach w Warszawie
Co do CG w metrze - głupota.
Oszczędności czasowej praktycznie żadnej nie ma tak jak w przypadku autobusów czy tramwajów, bo prawie zawsze ktoś wchodzi/wychodzi, a najczęściej większością drzwi ktoś wchodzi lub wychodzi.
Wydajności klimatyzacji też to znacząco, o ile w ogóle, nie poprawi, a jest tylko problem z opóźnieniami, które w jakimś stopniu mogą przez to wystąpić.
Argument o mniejszym zużyciu mechanizmów drzwiowych...
Jakoś nie widzę problemów z drzwiami w metrze w jakichkolwiek wagonach. Argument na wyrost.
W takim razie za granicą są niemal sami głupcy.BJ pisze:Co do CG w metrze - głupota.
W skrajnych przypadkach zdarza się, że nikt w ogóle nie wsiada ani nie wysiada. Nawet w szczycie widuję sytuacje, w których z kilku par drzwi nikt nie korzysta. Późniejszym wieczorem staje się to absolutną normalnością.BJ pisze:Oszczędności czasowej praktycznie żadnej nie ma tak jak w przypadku autobusów czy tramwajów, bo prawie zawsze ktoś wchodzi/wychodzi, a najczęściej większością drzwi ktoś wchodzi lub wychodzi.
Ojej, kula w płot. Ty nie widzisz, bo nie jesteś mechanikiem. Maszyny drzwiowe jednak po pewnym czasie się zużywają, a stosowanie "ciepłego guzika" przedłuża ich żywot.BJ pisze:Argument o mniejszym zużyciu mechanizmów drzwiowych...
Jakoś nie widzę problemów z drzwiami w metrze w jakichkolwiek wagonach. Argument na wyrost.
noidea
Wcale w tych SKMkach to nie trwa tak długo jak się opowiada, wczoraj miałem okazje przypatrzeć się dwóm jednostkom na Wschodnim, ktoś trochę przekoloryzował
CG w Metrze? - Hardcore ;D
CG w Metrze? - Hardcore ;D
Widziałem takie cudne rozwiązanie kilkukrotnie w Berlinie, który jest uznawany podobno za wzór do naśladowania w kwestii komunikacji i mimo widocznego "wychowania" pasażerów w takich sprawach jak samodzielne otwieranie drzwi, zdarzały się różne sytuacje.Adam G. pisze:W takim razie za granicą są niemal sami głupcy.
Wielu pasażerów bliżej było w swej logice wsadzenia sobie w dupe tej klamki, a nie naciśnięcia jej i moim zdaniem jest to kiepski pomysł.
To logiczne następstwo eksploatacji i to zupełnie normalne, że się zużywają, a serwis jest od tego, żeby naprawiać/wymieniać te mechanizmy.Adam G. pisze:Ojej, kula w płot. Ty nie widzisz, bo nie jesteś mechanikiem. Maszyny drzwiowe jednak po pewnym czasie się zużywają, a stosowanie "ciepłego guzika" przedłuża ich żywot.
Taki CG o ile może przedłużyć żywotność? O miesiąc? Nawet jeśli o pół roku, to gra nie warta świeczki i znowu zamęt wśród pasażerów.
Dobrze wiesz, że wprowadziłoby to mniejszy lub większy, ale jednak chaos, skoro po tylu latach ludzie nadal potrafią naciskać nalepki na drzwiach, kasowniki, kierunkowskazy.
I to NIE SĄ odosobnione przypadki.
Byłem kilka razy, szerzej o tym wyżej napisałem.Flash8222 pisze:Przejedź się do Berlina, gdzie jeszcze chyba drzwi są na klamki
Byliśmy chyba w innym Berlinie.BJ pisze:Wielu pasażerów bliżej było w swej logice wsadzenia sobie w dupe tej klamki, a nie naciśnięcia jej i moim zdaniem jest to kiepski pomysł.
Są odosobnione, na szczęście. Nie licząc Jelczy Libero i innych wozów, w którym układ przycisków otwierających drzwi jest irracjonalny.BJ pisze:I to NIE SĄ odosobnione przypadki.
noidea
Napisałem przecież, że "edukacja i wykształcenie" pasażerów tej kwestii jest na wysokim poziomie, ale zdarzają się takie przypadki.Adam G. pisze:Byliśmy chyba w innym Berlinie.
Jeśli widzę takie zachowanie min. 3 razy dziennie, to to nie jest odosobniony przypadek.Adam G. pisze:Są odosobnione, na szczęście. Nie licząc Jelczy Libero i innych wozów, w którym układ przycisków otwierających drzwi jest irracjonalny.
