Autobusy San i inne pojazdy historyczne
: 26 gru 2025, 17:38
Nie wiem, jakiś konduktor by wysiadał i przesuwał. Nie róbmy już problemu tam gdzie go nie ma, w Łodzi to działa to u nas nie mogłoby zadziałać.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
XD
Obecność metra czy inne linie po trasie akurat tu znaczenia nie mają, bo linia turystyczna jest w założeniu produktem samym w sobie, który powinien spełniać określone wymagania. Tyle, że linia 36 żadnego nie spełnia oprócz rozliczeń w wozokm.Nieciej pisze: ↑24 gru 2025, 12:20Oto dlaczego nie korzystam z tych waszych pseudoturystycznych 36, itp. - to nie są linie dla ludzi, bo dublują się z innymi (14, 15, metro) i nie dla turystów, bo jadą po trasie kompletnie nieturystycznej - służą tylko dla wywalania publicznej kasy w błoto i wożenia powietrza po nadmetrzu.
Pewnej letniej niedzieli w wakacje 2025, gdy turystów na mieście jest najwięcej usiadłem sobie na ławce na pl. Wilsona i poobserwowałem przez kilka godzin zapełnienie linii 36. Nie wiem gdzie ty te 90 widziałeś. Choćby i miodem smarować, to ta linia w obecnym kształcie jest wyrzucaniem środków publicznych w błoto oraz bezcelowym kręceniem się tramwajów po mieście za stawkę wozokm.
Chodzi o linię 100, która na brak frekwencji nie może narzekać.MisiekK pisze: ↑28 gru 2025, 23:37Pewnej letniej niedzieli w wakacje 2025, gdy turystów na mieście jest najwięcej usiadłem sobie na ławce na pl. Wilsona i poobserwowałem przez kilka godzin zapełnienie linii 36. Nie wiem gdzie ty te 90 widziałeś. Choćby i miodem smarować, to ta linia w obecnym kształcie jest wyrzucaniem środków publicznych w błoto oraz bezcelowym kręceniem się tramwajów po mieście za stawkę wozokm.
No niestety, Żoliborz nie jest tak zajebistym miejscem jak sądzą jego mieszkańcy jeśli trzeba akurat oprotestować budowę Mostu Krasińskiego lub pochwalić się wybujałym ego i 99% turystów obchodzi on tyle co zeszłoroczny śnieg (i absolutnie się temu nie dziwię)MisiekK pisze: ↑28 gru 2025, 23:37
Pewnej letniej niedzieli w wakacje 2025, gdy turystów na mieście jest najwięcej usiadłem sobie na ławce na pl. Wilsona i poobserwowałem przez kilka godzin zapełnienie linii 36. Nie wiem gdzie ty te 90 widziałeś. Choćby i miodem smarować, to ta linia w obecnym kształcie jest wyrzucaniem środków publicznych w błoto oraz bezcelowym kręceniem się tramwajów po mieście za stawkę wozokm.
Ja proponuję przywrócić 510MJ pisze: ↑25 gru 2025, 2:58To jakie proponujesz trasy dla 100 i 36?Nieciej pisze: ↑24 gru 2025, 12:20(...)
Czyli jak zawsze... państwo w państwie - tyle że to nie mieszkańcy i turyści są dla ZTM-u, a ZTM jest dla nas. Oto dlaczego nie korzystam z tych waszych pseudoturystycznych 36, itp. - to nie są linie dla ludzi, bo dublują się z innymi (14, 15, metro) i nie dla turystów, bo jadą po trasie kompletnie nieturystycznej - służą tylko dla wywalania publicznej kasy w błoto i wożenia powietrza po nadmetrzu. Jakby tak kursowały prywatne linie turystyczne, to dawno by poszły z torbami - no, ale to jest finansowane z podatków, więc ZTM robi jak ma ochotę.. Z autobusowymi setkami jest podobnie - wiezie to znikąd donikąd, jak przysłowiowe 107 i zwiedza miejsca często kompletnie nieturystyczne... za publiczną kasę. W takiej formie to sobie to wszystko możecie zlikwidować, zostawcie tylko T-etkę na wakacje, bo to jeszcze jakoś trzyma się kupy.
A są przeciwko? Bo nie zauważyłem.Autobus Czerwon pisze: ↑31 gru 2025, 6:22Żeby "miłośnicy" byli przeciwko uruchamianiu taboru historycznego to jest możliwe chyba tylko w Warszawie![]()
Mam wrażenie, że co poniektórzy mają nadmierne umiłowanie w św. marszrutyzacji i przedkładają ją nad użyteczność (żeby było jasne - nie piję do nikogo osobiście, mam tu na myśli pewne przesadne myślenie sztywno tą ideą, które to myślenie czasem się na Waflu uwydatniaAutobus Czerwon pisze: ↑31 gru 2025, 6:22Żeby "miłośnicy" byli przeciwko uruchamianiu taboru historycznego to jest możliwe chyba tylko w Warszawie![]()
No to nie ja ciągle publicznie torpeduję 36, przy czym naprawdę z konstruktywną krytyką nie ma to nic wspólnegoMisiekK pisze: ↑01 sty 2026, 22:59A są przeciwko? Bo nie zauważyłem.Autobus Czerwon pisze: ↑31 gru 2025, 6:22Żeby "miłośnicy" byli przeciwko uruchamianiu taboru historycznego to jest możliwe chyba tylko w Warszawie![]()
To proponuję przeczytać moje posty w tym wątku, tym razem ze zrozumieniem. Kiedyś już pisałem czym powinna być linia turystyczna, promująca miasto i jej atrakcje, bo 36 nią po prostu nie jest. Turyści nią nie jeżdżą. A już powoływanie się na przykład z czeskiej Pragi ewidentnie oznacza totalne niezrozumienie tamtego projektu, który u Czechów ma jasne reguły swojego istnienia (a które w Warszawie po prostu nie występują i nie wystąpią). Tak, trzeba pokazywać tabor historyczny, ale eksploatowanie go do kręcenia się bez celu po mieście i pól trasy wożenie żoliborskiego powietrza jest wyrzucaniem środków publicznych w błocko i cały czas na to zwracam uwagę. Naprawdę nie potrzeba wiele, żeby dało się zrobić z tego dobry produkt jeżdżący regularnie, nawet codziennie i okrągłym rokiem mający spore zainteresowanie wśród grupy docelowej.Autobus Czerwon pisze: ↑02 sty 2026, 9:13No to nie ja ciągle publicznie torpeduję 36, przy czym naprawdę z konstruktywną krytyką nie ma to nic wspólnego
To jaką konkretnie trasę najlepiej ułożyć, tak aby cieszyła się powodzeniem turystów, a jednocześnie nie blokowała innych linii na skrętach ? I jeszcze trzeba pamiętać, że jakiej by nie ułożyć, to przy występującej ostatnio liczbie wyłączeń i objazdów, szczególnie w wakacje, jakby nie kombinować, nie obędzie się bez jej zmieniania co pewien czas.MisiekK pisze: ↑02 sty 2026, 22:26To proponuję przeczytać moje posty w tym wątku, tym razem ze zrozumieniem. Kiedyś już pisałem czym powinna być linia turystyczna, promująca miasto i jej atrakcje, bo 36 nią po prostu nie jest. Turyści nią nie jeżdżą. A już powoływanie się na przykład z czeskiej Pragi ewidentnie oznacza totalne niezrozumienie tamtego projektu, który u Czechów ma jasne reguły swojego istnienia (a które w Warszawie po prostu nie występują i nie wystąpią). Tak, trzeba pokazywać tabor historyczny, ale eksploatowanie go do kręcenia się bez celu po mieście i pól trasy wożenie żoliborskiego powietrza jest wyrzucaniem środków publicznych w błocko i cały czas na to zwracam uwagę. Naprawdę nie potrzeba wiele, żeby dało się zrobić z tego dobry produkt jeżdżący regularnie, nawet codziennie i okrągłym rokiem mający spore zainteresowanie wśród grupy docelowej.Autobus Czerwon pisze: ↑02 sty 2026, 9:13No to nie ja ciągle publicznie torpeduję 36, przy czym naprawdę z konstruktywną krytyką nie ma to nic wspólnego
Generalnie miejsca gdzie turystyczne w stolicy są znane i ułożenie w miarę stałej i trasy nie powinno być problemem. Oczywiście pewne zmiany zawsze będą i nie jest to niczym dziwnym (rok 2025 był rekordowy pod względem wyłączeń co obiektywnie cieszy - 2026 będzie spokojniejszy). W tym, że tabor i trasa to część sukcesu, nie wiem czy nie łatwiejsza. Jeszcze przewodnik w pojeździe (miło, gdyby były wybrane kursy z językiem obcym - regularnie angielski, czasem może jakiś inny, chociaż o tym nie marzę), współpraca z instytucjami mijanymi po drodze i biurami turystycznymi, zniżki na bilety do stołecznych instytucji gdy ma się bilet z linii turystycznej, a nie wspominam o rozreklamowaniu projektu - chociażby stałe miejsce w materiałach promujących miasto, a to już wymagałoby regularności pojawiania się takiej linii nie tylko przez 2-3 miesiące w roku... Czy to dużo? Wcale nie - do ogarnięcia w krótkim czasie.
No to na jakiej trasie, można połączyć te wszystkie cechy?MisiekK pisze: ↑02 sty 2026, 23:58Generalnie miejsca gdzie turystyczne w stolicy są znane i ułożenie w miarę stałej i trasy nie powinno być problemem. Oczywiście pewne zmiany zawsze będą i nie jest to niczym dziwnym (rok 2025 był rekordowy pod względem wyłączeń co obiektywnie cieszy - 2026 będzie spokojniejszy). W tym, że tabor i trasa to część sukcesu, nie wiem czy nie łatwiejsza. Jeszcze przewodnik w pojeździe (miło, gdyby były wybrane kursy z językiem obcym - regularnie angielski, czasem może jakiś inny, chociaż o tym nie marzę), współpraca z instytucjami mijanymi po drodze i biurami turystycznymi, zniżki na bilety do stołecznych instytucji gdy ma się bilet z linii turystycznej, a nie wspominam o rozreklamowaniu projektu - chociażby stałe miejsce w materiałach promujących miasto, a to już wymagałoby regularności pojawiania się takiej linii nie tylko przez 2-3 miesiące w roku... Czy to dużo? Wcale nie - do ogarnięcia w krótkim czasie.