BTW, można usunąć znak zapytania z nazwy tematu
Koleją na warszawskie lotnisko
Moderator: JacekM
@Szeregowy: Hm? A co za różnica? Chyba już wolałbym tkwić w oczekiwaniu na stacji na lotnisku niż np. na Zachodnim... Z lotniska raczej aż tak nie będzie mi się spieszyć, w drugą stronę bardziej będzie zależało mi na czasie.
BTW, można usunąć znak zapytania z nazwy tematu
BTW, można usunąć znak zapytania z nazwy tematu
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
To ja też się podzielę swymi wrażeniami 
Na lotnisko wybrałem się kursem 20:35 z Dworca Śródmieście linią S2. Podjechał 27WE, w którym to spodobały mi się siedziska ustawione bokiem. Planowo miałem dotrzeć 20:58. Niestety tak się nie stało. Po wyjeździe z DWŚ pociąg stanął na wysokości DWŚ WKD. Stal tam kilka minut. Następnie dojechał na Ochotę. Po odjeździe z Ochoty znowu SKM-ka stanęła na kilka minut. Po ruszeniu, znowu jakiś przymusowy postój przed wjazdem na Zachodni. Za Zachodnim już jechał, przy czym, cały czas maszynista utrzymywał tempo ciężarnej żółwicy, w efekcie zamiast jechać 23 minuty, jechałem 33 min., gdyż dojechałem na 21:08. Tempo ciężarnej żółwicy mnie zaskoczyło, gdyż linia jest zmodernizowana
Dobra, teraz przynudzę o stacji. Uważam ją za bardzo ładną. Wadą jest ta przestrzeń o której pisał Adam G . Za zaletę uważam, iż jest duża ilość koszy na peronie, czego mi bardzo brakuje w metrze.
Na zakończenie mojego usypiającego wywodu napiszę, że wracałem 175. Wsiadłem o 21:13, a wysiadłem 21:43 na DWC, czyli jechałem minut 30, co oznacza, że szybsza była jazda 175 (30 min.) niźli S2 (33 min.).
Na lotnisko wybrałem się kursem 20:35 z Dworca Śródmieście linią S2. Podjechał 27WE, w którym to spodobały mi się siedziska ustawione bokiem. Planowo miałem dotrzeć 20:58. Niestety tak się nie stało. Po wyjeździe z DWŚ pociąg stanął na wysokości DWŚ WKD. Stal tam kilka minut. Następnie dojechał na Ochotę. Po odjeździe z Ochoty znowu SKM-ka stanęła na kilka minut. Po ruszeniu, znowu jakiś przymusowy postój przed wjazdem na Zachodni. Za Zachodnim już jechał, przy czym, cały czas maszynista utrzymywał tempo ciężarnej żółwicy, w efekcie zamiast jechać 23 minuty, jechałem 33 min., gdyż dojechałem na 21:08. Tempo ciężarnej żółwicy mnie zaskoczyło, gdyż linia jest zmodernizowana
Dobra, teraz przynudzę o stacji. Uważam ją za bardzo ładną. Wadą jest ta przestrzeń o której pisał Adam G . Za zaletę uważam, iż jest duża ilość koszy na peronie, czego mi bardzo brakuje w metrze.
Na zakończenie mojego usypiającego wywodu napiszę, że wracałem 175. Wsiadłem o 21:13, a wysiadłem 21:43 na DWC, czyli jechałem minut 30, co oznacza, że szybsza była jazda 175 (30 min.) niźli S2 (33 min.).
Koordynacja S2 z S3C pozostawia uśmiech na twarzy, o ile niesiedzisz w tym drugim pociągu i nie obserwujesz przez okno jadącej równolegle po układzie podmiejskim do Zachodniej SKMki S2. Przyjazd S3C na WLC 3 minuty po S2.
Na peronie WLC powiadomienie służb mundurowych z telefonu komórowego jest awykonalne - zasięg GSM kończy się przy kozłach oporowych.
Na peronie WLC powiadomienie służb mundurowych z telefonu komórowego jest awykonalne - zasięg GSM kończy się przy kozłach oporowych.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Jeśli już, to "przystankiem osobowym, a nie stacją". Dworcem to akurat jest na pewno.
(Swoją drogą, kolejarzom zdaje się mówić o stacjach w sensie handlowym...
)
(Swoją drogą, kolejarzom zdaje się mówić o stacjach w sensie handlowym...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Tjaaa - wczoraj chciałem dojechać 175 do stacji Żwirki. Na wysokości Wawelskiej przesiadłem się do 188 i do Metra - odpuściłem jazdę dalej Żwirkami. A Wy będziecie mówić że jest szybciej. Oczywiście podobny czas przejazdu występuje poza godzinami szczytu. W godzinach szczytu nie ma co nawet porównywać!Szeregowy_Równoległy pisze:Dlatego nie przestaje mnie fascynować ekscytacja koleją w momencie, kiedy ta kolej, poza okresem zimowym (chociaż zimą kolej też się obsrywa), nie jest zbyt konkurencyjna dla przebiegającej równolegle linii autobusowej, która tkwiąc w korkach i mając więcej przystanków jest nieznacznie wolniejsza, a jednak np. czas na przesiadkę z samolotu do 175 jest krótszy, a sama przesiadka dogodniejsza, niż zapierdaling do SKM. No i kolejna przesiadka, z SKM do czegokolwiek, też jest znacznie mniej dogodna, niż z 175/188 do czegokolwiek. Adam ma rację, bo w tym układzie, przy kilkuminutowym opóźnieniu SKM i uwzględnieniu czasu niezbędnego na przesiadkę, pasażer jadąc pociągiem jedzie dłużej, niż jechałby autobusem.Adam G. pisze:Parę uwag z mojej strony:
a) Punktualność - z nią było słabo. Przyjechałem SKM z 3-minutowym opóźnieniem, odjechałem KM z 2-minutowym opóźnieniem. Owszem - to niewiele, ale szczególnie jeśli czas jazdy jest niemal identyczny do 175, tego typu rzeczy nie powinny się zdarzać.
W sensie handlowym - to stacja , w sensie ruchowych - to posterunek zdalnie sterowany ( PZS ).Glonojad pisze:Jeśli już, to "przystankiem osobowym, a nie stacją". Dworcem to akurat jest na pewno.
(Swoją drogą, kolejarzom zdaje się mówić o stacjach w sensie handlowym...)
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
To jest też pokłosie permanentnie, od lat utrzymywanej fikcji w autobusowych rozkładach jazdy w myśl zasady "a jak przypadkiem nie będzie korka, to się autobus będzie wlókł".Lukasz436 pisze:[ A Wy będziecie mówić że jest szybciej. Oczywiście podobny czas przejazdu występuje poza godzinami szczytu. W godzinach szczytu nie ma co nawet porównywać!
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
kebe
A mnie ciekawi jaki jest plan organizacji ruchu w przypadku awarii? Nie widziałem dawno układu torowego ale z tego co pamiętam w ramach linii są tylko dwa tory. Jak planowane jest ogarnięcie sytuacji gdy np. zdefektuje jeden skład na samej stacji. Zostaje nam wtedy tylko jeden tor, który jest zajęty przez skład czekający na odjazd. Czy może dojść do sytuacji gdy jakiś skład wyjedzie z Służewca i utknie w pasażerami w tunelu?
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
O ile pamiętam, jest komplet przejść zarówno po południowej stronie Służewca, jak i na jedynej głowicy Lotniska.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ty natomiast przyjmujesz deszczowe piątkowe popołudnie, czyli ekstremum, za jakiś standard. No i w SKM dużo mniej zależy od maszynisty, niż w autobusie od kierowcy. Katuję to 175 od trzech miesięcy, nie licząc demonstracji i protestu taxi, nie zdarzyło mi się złapać więcej niż 10 minut w opóźnienia na całym półkursie. Chociaż ja jeżdżę tylko rano, a popołudnia są gorsze.Lukasz436 pisze:Tjaaa - wczoraj chciałem dojechać 175 do stacji Żwirki. Na wysokości Wawelskiej przesiadłem się do 188 i do Metra - odpuściłem jazdę dalej Żwirkami. A Wy będziecie mówić że jest szybciej. Oczywiście podobny czas przejazdu występuje poza godzinami szczytu. W godzinach szczytu nie ma co nawet porównywać!
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
To raczej argument na korzyść SKM - większa przewidywalnośćSzeregowy_Równoległy pisze: No i w SKM dużo mniej zależy od maszynisty, niż w autobusie od kierowcy.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Najpierw moje przemyślenia, później dyskusja.
Pociągami lotniskowymi jechałem wczoraj w sumie 5 razy (tylko raz dojechałem to samego lotniska) i powiem szczerze, że lotnisko to raczej nie główny generator ruchu. Sporo osób wsiada od Służewca do Jerozolimskich, co ciekawe już wczoraj te pociągi w godzinach szczytu miały zapełnione wszystkie miejsca siedzące i sporo osób stało, ta linia będzie się cieszyła sporym powodzeniem, już teraz to widać. Co do konkurencyjności z 175 to jest całkiem nieźle, bo widziałem nawet kierowców (wiem, że nie ładnie jest podsłuchiwać ale to silniejsze ode mnie) którzy jechali do pracy (nie wiem która linia, ale na pewno na lotnisko).
Co mnie zdziwiło, jechałem z lotniska pociągiem KM i konduktor podbijał bilety ZTM i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że robił to nawet z biletami 20minutowymi. To w końcu jak to jest? A i zdziwili mnie "konduktorzy" ZTM, to jakaś specjalna akcja z okazji otwarcia tej linii?
Pociągami lotniskowymi jechałem wczoraj w sumie 5 razy (tylko raz dojechałem to samego lotniska) i powiem szczerze, że lotnisko to raczej nie główny generator ruchu. Sporo osób wsiada od Służewca do Jerozolimskich, co ciekawe już wczoraj te pociągi w godzinach szczytu miały zapełnione wszystkie miejsca siedzące i sporo osób stało, ta linia będzie się cieszyła sporym powodzeniem, już teraz to widać. Co do konkurencyjności z 175 to jest całkiem nieźle, bo widziałem nawet kierowców (wiem, że nie ładnie jest podsłuchiwać ale to silniejsze ode mnie) którzy jechali do pracy (nie wiem która linia, ale na pewno na lotnisko).
Co mnie zdziwiło, jechałem z lotniska pociągiem KM i konduktor podbijał bilety ZTM i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że robił to nawet z biletami 20minutowymi. To w końcu jak to jest? A i zdziwili mnie "konduktorzy" ZTM, to jakaś specjalna akcja z okazji otwarcia tej linii?
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Aha i jeszcze odnośnie opóźnień. Ów pociąg widmo o 14:51 dostał światło na wyjazd (pociąg KM stojący miał start o 15:05). Do 15:05 te światło się świeciło. Ok. 14:55 przyjechała SKM S2 i przez te 10 minut czekała w tunelu jak łaskawie ten z KM odjedzie... A tor obok był wolny... Jak tak ma być kolej na lotnisko to ja dziękuję.Adam G. pisze: a) Punktualność - z nią było słabo. Przyjechałem SKM z 3-minutowym opóźnieniem, odjechałem KM z 2-minutowym opóźnieniem. Owszem - to niewiele, ale szczególnie jeśli czas jazdy jest niemal identyczny do 175, tego typu rzeczy nie powinny się zdarzać.