A niby dlaczego mieliby siadać?! Tzn. mówię tu o prawdziwych ateistach. Bo generalnie większość pseudoateistów, zwłaszcza w Polsce, nawet nie potrafiłoby swojego ateizmu obronić...reserved pisze:ale ja mówię o np. ateistach.
WÄ tek o ĹwiÄtach wszelakich
Moderator: Szeregowy_Równoległy
To po co zasiadają do stołu? "Bo tak wypada"? Nie rozumiem takich ludzi. Choć mało reczy jest czarnych lub białych, to myślałem, że aż takim oportunistą się nie da być.reserved pisze:w moim otoczeniu mało kto wierzy w ogóle w Boga, a jeszcze nie spotkałem się z przypadkiem, żeby ktoś nie siadał do wigilii.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
A, tu jest już dosyć wieloznaczna kwestia - czy wieczerza ma charakter religijny, czy rodzinno-towarzyski. Bo zdaniem niektórych moich kolegów, to prawdziwa wieczrza składa się z modlitwy, opłatka, kolęd, etc. Wiadomo, że ateista by się na przykład nie modlił. Ale i tak w takim przypadku jest gościem.
No i mam wrażenie, że Maciej180 miał na myśli bardziej takich ateistów, co niby nie wierzą, ale choinkę stawiają i kolację robią.
No i mam wrażenie, że Maciej180 miał na myśli bardziej takich ateistów, co niby nie wierzą, ale choinkę stawiają i kolację robią.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Nie no, ja tylko pytam.maciej180 pisze:A niby dlaczego mieliby siadać?!
I właśnie w tym kontekście pisałem wcześniej:hafilip84 pisze:Można być ateistą, ale mieć katolicką rodzinę. Wtedy do tej wieczerzy się siada przez wzgląd na bliskich i poszanowanie rodzinnych, a nie religijnych tradycji...
Tzn. że święta jak każde inne, tylko spędzone w gronie rodzinnym i niezwiązane u nich duchowo z Bogiem.ja pisze:a dla nie-katolików wydaje mi się, że to po prostu rodzinne święta i wolne.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27721
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Ja jestem ateistą i mam ateistyczną rodzinę, a jednak święta obchodzimy. Niestety, ale to już nie są święta stricte religijne (choć bez wątpienia mają taki rodowód) - choćby przez to, że są urzędowymi świętami państwowymi. Gdyby choćby kupno chleba nie było w tych dniach potężnie utrudnione (duże miasta)/niemożliwe (reszta Polski), to może wyglądałoby to inaczej, a tak - dużo osób obchodzi święta, bo de facto nie ma wyjścia.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Z tych, to znam, to owszem, większośćmaciej180 pisze:Czyż nie takich mamy zdecydowaną większość...?
Choć nie ukrywam, że należę do mniejszości, uważającej, że na spotkania z rodziną jest dobra każda data.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
akurat - o dziwo - święto to już jest zakorzenione silnie w naszej tradycji i nie ma tylko wymiaru religijnego, dlatego obchodzą to też osoby niewierzące. Tyle że dla nich to możliowość spotkania z bliskimi itp.maciej180 pisze:dla nie-katolików nie może to być w najmniejszym stopniu święto. Bo nie mają czego świętować - nie wierzą w to, co wydarzyło się 2010 lat temu, a święta Bożego Narodzenia związane są tylko i wyłącznie z wydarzeniem ściśle związanym z religią. Jeśli tak nie jest - to właśnie hipokryzja
i co jest w tym złego? Choinka jest ładna i akurat jej rodowód z tego, co wiem jest w dużej mierze pogański. Kształt obiadu też zależy ściśle od naszej lokalnej tradycji, nie obchodzi się tak świąt w Austrii, Wielkiej Brytanii itp. O sile tradycji świadczyć może chociażby to, że w wielu domach jest post, mimo jego zniesienia przez kościół.maciej180 pisze:co niby nie wierzą, ale choinkę stawiają i kolację robią.
Zresztą znaczenie Wigilii wzrasta względem I i II dnia świąt.
a po co mają bronić? Tych zawziętych gotowych do obrony jest garstka. Dużej części to zwisa i powiewa, bo takie rozterki nie są im potrzebne do życia.maciej180 pisze:Tzn. mówię tu o prawdziwych ateistach. Bo generalnie większość pseudoateistów, zwłaszcza w Polsce, nawet nie potrafiłoby swojego ateizmu obronić...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Zdecydowanie. Dopóki chrześcijaństwo nie spotkało Germanów nie odczuwało potrzeby świętowania czegokolwiek w okolicach przesilenia zimowego. A potem trzeba było zagospodarować ich święto światła.MeWa pisze:Choinka jest ładna i akurat jej rodowód z tego, co wiem jest w dużej mierze pogański.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36168
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Hę?!reserved pisze:Myślę jednak, że o ile wszyscy ateiści/innowyznaniowi są przeciwni katolickiemu spędzaniu świąt
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
dzięki pseudo-ateistom leniom. To, że "tradycja" wykoślawiła obchody Bożego Narodzenia objawia nam się np. w tym, że wielu nazywa je np. Gwiazdką, itp. Niestety. Nie zmienia to faktu, że to BOŻE Narodzenie. I zawsze takim będzie...MeWa pisze:akurat - o dziwo - święto to już jest zakorzenione silnie w naszej tradycji i nie ma tylko wymiaru religijnego
