Sylwester 2007 w Warszawie (impreza na placu Defilad)

Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte

Krzysiek_S
Posty: 4698
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:08
Lokalizacja: Wawer-Zerzeń-Zastów

Post autor: Krzysiek_S » 20 gru 2007, 14:21

strona m.st Warszawa pisze:W sylwestra zakochasz się w Warszawie!

Koncerty gwiazd, pokaz sztucznych ogni i niepowtarzalna atmosfera! 31 grudnia plac Defilad w Warszawie będzie najgorętszym miejscem w Polsce! Na wyjątkowej imprezie pod Pałacem Kultury i Nauki Nowy Rok przywitają tysiące warszawiaków! Zabawa pt. „Zakochaj się w Warszawie” wystartuje o godz. 20.00 i potrwa do godz. 2.30. Tuż przed północą Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz złoży warszawiakom życzenia.

W tym roku, po raz pierwszy po trzech latach przerwy, Warszawa organizuje wielką imprezę sylwestrową. Na placu Defilad organizatorzy, Miasto Stołeczne, spodziewają się nawet 100 000 ludzi! Specjalnie dla nich powstaną dwie sceny z wielkimi ekranami, na których wystąpią największe gwiazdy z Polski i zagranicy.

Wybudowanie całej infrastruktury sylwestrowej pod Pałacem Kultury i Nauki będzie trwało łącznie 18 dni. Już od kilku dni powstaje scena główna, która będzie miała 18 merów wysokości i 60 metrów długości. Stelaż sceny waży 63 tony i składa się z 4 800 elementów, do których przewiezienia wykorzystano 7 ciężarówek. Na powierzchni o wielkości 7 arów zostanie ustawiona imponująca scenografia, której elementem będą wielkoformatowe ekrany diodowe. Zapewnią one doskonałą widoczność publiczności zgromadzonej pod Pałacem, a wyświetlane na nich multimedialne animacje zapewnią wydarzeniu nowoczesny charakter. Warszawski sylwester jako jedyny w Polsce będzie miał dwie sceny. Na mniejszej, która będzie zlokalizowana z lewej strony Pałacu Kultury od 20.00 zacznie grać DJ Adamus, po którym wystąpią Motema Africa, Lidia Kopania i The Beatles Revival.

Na scenie głównej zabawa rozpocznie się o godz. 21.15. Wystąpi na niej 11 wykonawców m.in. September, Lady Pank, Tatiana Okupnik, Kasia Kowalska, T.Love, The Jet Set. Pierwszym z nich będzie zespół Zygmunta Kukli, który wspólnie z takimi solistami jak Irena Santor czy Majka Jeżowska wykona przygotowany specjalnie na sylwestra program złożony ze współczesnych aranżacji warszawskich hitów. Nowy Rok stolica powita 10-minutowym pokazem sztucznych ogni.

Na wydarzenie nie można wnosić alkoholu, ani sztucznych ogni – zakaz ten będzie bardzo restrykcyjnie egzekwowany przez ochronę. Od godz. 20.00 do 1.00 nie będzie funkcjonowała stacja „Metro Centrum” – zaleca się korzystanie ze stacji „Metro Świętokrzyska”. W sylwestrowy wieczór od godz. 20.00 zamknięta będzie także ul. Marszałkowska na odcinku pomiędzy ul. Świętokrzyską i rondem Dmowskiego.

Teren imprezy będzie ogrodzony. Wejścia, czynne od godz. 19.00, będą zlokalizowane przy ul. Marszałkowskiej (od strony ronda Dmowskiego i przy sklepie EMPiK). Na imprezę będzie też można się dostać od ul. Chmielnej (prześwit pomiędzy Domami Centrum). Przez całą noc sylwestrową będzie kursowało metro z częstotliwością co 15 minut. Ponadto w al. Jana Pawła II będą oczekiwały specjalne tramwaje, które po zakończeniu imprezy pojadą w kierunku największych osiedli mieszkaniowych: Gocławek, Annopol, Żoliborz, os. Górczewska, Nowe Bemowo. Dodatkowym taborem zostaną zasilone linie nocne, a dodatkowo przez cała noc będzie kursował autobus nr 508 oraz tramwaj nr 9.

Dla publiczności zostanie przygotowany gorący poczęstunek – bezpłatne porcje warszawskiego żurku będą wydawane od godz. 20.00. Nad bezpieczeństwem wydarzenia czuwać będą wzmocnione siły policyjne oraz ponad 500 profesjonalnych ochroniarzy.

Imprezę będzie można na żywo obejrzeć w telewizji TVN, która między godz. 22.00 i godz. 1.00 przeprowadzi bezpośrednią transmisję z placu Defilad. Patronami medialnymi wydarzenia są także Dziennik, Radio Zet oraz Onet.pl.


[ Komentarz dodany przez: Bastian: 2007-12-20, 15:03 ]
Korekta tytułu.

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9535
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 02 sty 2008, 11:58

Przyszła pora na pierwsze analizy niepowodzenia tegorocznej zabawy sylwestrowej.
Byliście pod Pałacem? Co Wam się podobało, lub nie? Czy Pl. Defilad jest dobrym miejscem na takie zabawy Waszym zdaniem, czy wolelibyście inne?

Obrazek
Idziemy na sylwestra, a tu hula wiatr

Pod Pałacem Kultury przestrzeń jest nieprzyjazna. Może dlatego stosunkowo niewielu ludzi chciało się tam bawić

Łukasz Krajewski: Liczba uczestników warszawskiego sylwestra pod chmurką - 20 tysięcy osób - porównując z Wrocławiem i Krakowem i biorąc pod uwagę zaangażowanie finansowe miasta, wskazuje, że impreza nie spodobała się warszawiakom, właściwie taką frekwencję można uznać za porażkę. Zgodzi się pani?

Prof. Maria Lewicka, psycholog społeczny: Tak się złożyło, że sylwestra spędzałam w domu i przełączałam kanały pomiędzy TVN, gdzie transmitowano warszawską imprezę, a TVP 2, gdzie widziałam, jak ludzie bawią się we Wrocławiu. Choć w telewizorze trudno ocenić liczbę osób, które przyszły na koncert, to różnica była kolosalna.

Na czym ona polegała?

- We Wrocławiu, podobnie zresztą jak w Krakowie, ludzie czuli przyjazną, wręcz ciepłą atmosferę. Tam wydarzenie stworzyły miejsca - miejskie rynki, zamknięta przestrzeń, która sama przyciąga tłumy. Pod Pałacem Kultury przestrzeń jest nieprzyjazna. Można powiedzieć, że hula tu wiatr. Uczestnicy zabawy czuli się tu obco, nie bawili się tak dobrze, jak mogli. Wpływało na to też zachowanie gwiazd. Z tego, co zauważyłam, we Wrocławiu impreza była prowadzona w taki sposób, by zachęcać tłumy do zabawy, by się z nimi integrować. Zabrakło tego w stolicy.

Czy jest dobre miejsce w Warszawie, gdzie można zorganizować taką masową imprezę jak sylwester pod chmurką?

- Takim miejscem jest pl. Zamkowy i Stare Miasto, ale przy rozpatrywaniu tych lokalizacji trzeba wziąć pod uwagę dwie sprawy. Po pierwsze, nie ma tam przestrzeni dla tylu tysięcy osób. Po drugie, na pewno spotkałoby się to ze sprzeciwem mieszkańców, którzy kategorycznie nie życzą sobie w tym miejscu żadnych głośnych koncertów.

A na przykład Pole Mokotowskie?

- Zdecydowanie nie nadaje się na zimową zabawę. Miejsca jest pod dostatkiem, ale jest to zimna, zbyt otwarta przestrzeń. Moi studenci niedawno badali opinię warszawiaków na temat miejsc, które mogłyby służyć jako lokalizacja na taką masową zabawę. Okazało się, że oprócz pl. Zamkowego postrzega się tak również pl. Trzech Krzyży. Zdaniem mieszkańców zdecydowanie ta lokalizacja bardziej nadaje się na sylwestra niż plac Defilad. Sama byłam kilka lat temu pod Pałacem i powiedziałam sobie: nigdy więcej. Podejrzewam, że nie tylko ja mam takie odczucia.

Czy władze stolicy powinny więc zapomnieć o organizowaniu przywitania kolejnego nowego roku?

- Oczywiście, że nie. Powinny jednak wyciągnąć wnioski z tegorocznej imprezy i jednak zastanowić się, czy nie należy poszukać innej lokalizacji na tę zabawę.

Gdzie państwa zdaniem powinien odbyć się następny sylwester w Warszawie? Czy trzeba przenieść tę zabawę spod Pałacu Kultury? Zapraszamy do dyskusji na forum. Piszcie: stoleczna@agora.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Z mojej strony:
Pod Pałac dojechaliśmy ze znajomymi o 23:30. Staliśmy obok patelni. Muzyki nie było słychać przez dobre 15 minut. Myślałem, że to wina słabego nagłośnienia, jednak ("artystkę") September jako tako już można było usłyszeć, gdy zaczął lecieć jej playback. Przez 15 minut nic się nie działo na scenie, czy przemawiali prowadzący i VIPy? :shock:
Tłoczno w tym miejscu nie było. Sporo niezbyt rozsądnych ludzi odpalało petardy z ręki, lub na pozostawionym pustym miejscu przy przystanku tramwajowym.
Miejsce na taką zabawę nie jest najlepsze. Faktycznie teren jest zbyt otwarty, a muzyka niezbyt dobrze słyszalna.
O właśnie, fajerwerki. Śmiać mi się chciało, gdy po pierwszej salwie w chmurze dymu zniknął Pałac, a w raz z nim kolejne fajerwerki. Ups, chyba komuś coś nie wyszło.
Nie wiem, czy będzie chciało mi się iść pod Pałac za rok.

Kra
Posty: 1875
Rejestracja: 16 lut 2006, 9:28
Lokalizacja: Żoliborz/Bielany

Post autor: Kra » 02 sty 2008, 12:59

Byłem pod Pałacem, w tej strefie ogrodzonej. I tak jak poprzednie imprezy były pomyłką tak i ta podobnie. Ale po kolei.
Przyjechaliśmy ok. 21.30, na początku było całkiem OK, trochę starych piosenek, częściowo wspólnie zaśpiewanych, niestety od ok. 21.50 wszystko podporządkowane TVN. Publiczność miał być tylko tłem dla programu stacji, ciekawe jak PO bardzo lubi TVN. Przerwy nie były wypełniane ani muzyką ani jakimiś pokazami.
Nagłośnienie - średnie, dla samej strefy za mocne (zwłaszcza basy), dla otoczenia być może zbyt słabe, telebimy chyba tylko po to aby je było widać w TVN.
Kontrola - niby sprawdzano każdego, ale w tłumie oprócz sporej liczby pijanych mocno osobników obydwu płci pito dość spokojnie alkohol (czyli jakoś z tą kontrolą średnio).
Sam teren miał podstawową wadę - był zbyt duży i nie podzielony na sektory, stąd jak tłum zaczął falować zrobiło się średnio bezpiecznie, wycofaliśmy się do tyłu.
Wyszliśmy ok. 0.45 po koncercie T.Love - chyba jedyny wypadł naprawdę dobrze, pokazy kogoś skaczącego na estradzie (You can dance) może są i dobre ale nie na taką imprezę, poza tym było tego stanowczo za dużo.
Program był oczywiście często przerywany reklamami zgodnie z potrzebami TVN. Prowadzący - miałem wrażenie, że z łapanki, albo w ogóle nie dostarczono im rozpiski programu bo robili wrażenie zaskoczonych.
Pokaz ogni sztucznych - niezły, niestety w pokazie przeszkodziły bardzo niskie chmury i tak naprawdę pokazu nie bardzo było widać.
Idiotyzmem poza tym było nie przygotowanie miejsc gastronomicznych, choćby człowiek chciał nie mógł ani nic zjeść ani napić się czegoś ciepłego.
Po wyjściu z imprezy spacer Marszałkowską do Bankowego - tam zostawiłem profilaktycznie samochód nie ufając ZTM (a brak informacji to zupełnie inna historia). Na ulicy mnóstwo potłuczonych butelek. Służby porządkowe zajmowały się eskortowaniem busów a nie zapewnieniem bezpieczeństwa.
Czy coś się zmieniło - wolno pić alkohol na ulicy - policji w ogóle to nie interesowało, o wynajętej ochronie nie wspomnę. Młodzież (zwłaszcza płci żeńskiej) zrobiła sobie zabawę z odpalaniem petard wewnątrz butelek. Odłamki szkła latały na dobrę kilka metrów. Mundurowi z pobłażaniem na to patrzyli, ciekawe co by się stało gdyby byli ranni, a sporo osób przyszło z dziećmi.
Reasumując - było słabo, widzowie potraktowani jako dodatek do programu TVN, czy miasto naprawdę nie potrafi czegoś zorganizować samemu. Sami goście - też częściowo powinni dorosnąć, sporo Polaków nie potrafi bawić się bez alkoholu - przykre.
I na koniec jedno o dodatkowych tramwajach - ich oznakowanie było dość śmieszne, na JPII widziałem skład 13N z jednym oznakowaniem "17" na przodzie składu, z boku z tyłu nic.
Pozdrawiam

ps. dyskusja na forum GW jest w znacznym procencie odbiciem jakichś frustracji warszawsko - krakowskich.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 03 sty 2008, 16:56

Obrazek
Kraków-Warszawa: Kłotnia o tłum na Sylwestra
Dominika Olszewska2008-01-02, ostatnia aktualizacja 2008-01-03 10:21

Hanna Gronkiewicz-Waltz sypnęła groszem na organizację zabawy sylwestrowej, ale w statystyce wypadliśmy dużo gorzej niż Kraków. - Ale tam bezczelnie zawyżono liczbę uczestników - denerwuje się szefowa promocji w stołecznym magistracie.

Władze Warszawie przez trzy lata nie organizowały imprezy sylwestrowej. Ratusz Hanny Gronkiewicz-Waltz postanowił zrekompensować warszawiakom brak ogólnodostępnej zabawy, której obawiali się poprzedni włodarze miasta z PiS.

Sylwestra przygotowywano pieczołowicie przez kilka miesięcy. Przed Pałacem Kultury ustawiono dwie sceny, opłacono gwiazdy polskie, m.in. T.Love, Lady Pank, oraz gwiazdę muzyki dance ze Szwecji September. Pieniędzy nie szczędzono też na sztuczne ognie. W sumie impreza pochłonęła ok. 3,5 mln zł.

Tuż po północy telewizje podały, że na sylwestrze w Krakowie bawiło się 190 tys. osób. A w stolicy tylko 20 tys. W stołecznym ratuszu zawrzało. - Szlag mnie trafił, jak to zobaczyłam. Kraków bezczelnie podał nieprawdziwe informacje. Na tamtejszym rynku mieści się najwyżej 45 tys. osób! - denerwuje się Katarzyna Ratajczyk, szefowa biura promocji w warszawskim ratuszu.

I podaje własne wyliczenia. - U nas bawiło się co najmniej 100 tys. osób! Gołym okiem było widać, że tłum był ogromny. Panował straszny ścisk. Ludzie napierali ze wszystkich stron - twierdzi Katarzyna Ratajczyk. Specjalny komunikat potwierdzający wersję biura promocji wydała też w tej w tej sprawie Agencja Allegro, producent wykonawczy imprezy.

Okazuje się, że liczbę 20 tys. podała policja. Mundurowi około północy policzyli uczestników według opracowanego przez siebie tzw. wzorca zagęszczenia, czyli liczby uczestników przypadających na metr kwadratowy. Ale policjanci uwzględnili tylko bawiących się na terenie obarierkowanym, blisko sceny. Pominięto warszawiaków świętujących na Świętokrzyskiej czy pod Domami Centrum. - Nie upieramy się przy tych liczbach. Podaliśmy je z grzeczności, by ułatwić pracę dziennikarzom. A teraz mamy kłopot - żali się Marcin Szyndler, rzecznik stołecznej policji.

- Krakowska policja nie podała żadnych liczb. Zrobiły to tylko władze miasta. U nas policja szybko dała informacje dziennikarzom. Gdy to poszło w eter, nie mogliśmy już nic odkręcić - tłumaczy Ratajczyk.

Podana przez policję liczba gości sylwestrowej zabawy wywołała burzę w gabinecie prezydent Warszawy. Hanna Gronkiewicz-Waltz interweniowała w sprawie liczby bawiących się warszawiaków u samego Jacka Olkowicza, komendanta głównego warszawskiej policji.

- W przyszłości dla świętego spokoju w ogóle nie będziemy ujawniać naszych statystyk - zapewnia Marcin Szyndler.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 03 sty 2008, 21:55

A może jednak policja powinna liczyć wszystkich uczestników imprez masowych? Mają przecież reagować na zagrożenia bezpieczeństwa wszędzie, a nie tylko w wygonach (aczkolwiek te mają zdaje się płatne przez miasto ekstra...).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Kra
Posty: 1875
Rejestracja: 16 lut 2006, 9:28
Lokalizacja: Żoliborz/Bielany

Post autor: Kra » 06 sty 2008, 16:44

inż. Glonojad pisze:A może jednak policja powinna liczyć wszystkich uczestników imprez masowych? Mają przecież reagować na zagrożenia bezpieczeństwa wszędzie, a nie tylko w wygonach (aczkolwiek te mają zdaje się płatne przez miasto ekstra...).
Popieram, to powinno byc raczej jedno z zadań tych służb służących do realizacji zapewnienia bezpieczeństwa. Lepiej by robił to ktoś ciągle, stale gdyż prędzej dojdzie do sprawności w ocenie tłumu niz każdorazowo kto inny.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 06 sty 2008, 19:46

Ale niech liczy wszystkich, a nie tylko w płotkach...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

homer84
Posty: 37
Rejestracja: 02 lip 2007, 13:31

Post autor: homer84 » 06 sty 2008, 20:45

W okolice placu przyszliśmy tuż przed północą, potem usiłowaliśmy marszałkowską przejść na północ, jednak ze względu na płotki było to nie możliwe. Chodnik i ulica pokryte równo szkłem, dotego debile i debilki odpalający petardy w tłumie.

Zastanawia mnie takie udawanie, z tym zakazem wnoszenia alkoholu. Policja doskonale wie, że nie będzie w stanie tego wyegzekwować, ale mimo to oficjalnie miasto utrzymuje, że jest zakaz. W związku z tym nie ma koszy na puste butelki - bo po co? przecież oficjalnie nie ma żadnych butelek, a wydaje mi się, że te pokłady szkła powodowały spore zagrożenie dla uczestników "zabawy". No tak, ale przecież tam oficjalnie nie było, ani butelek ani szkła. Dobrze, że chociaż po wszystkim to szkło, którego nie było, posprzątali. Bo przecież można było poprostu puścić ruch.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 06 sty 2008, 20:49

Nie wiem, czy obecne przepisy dopuszczają tak wielką imprezę z oficjalnie dopuszczonym alkoholem ( i to mocniejszym niż piwo).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

homer84
Posty: 37
Rejestracja: 02 lip 2007, 13:31

Post autor: homer84 » 07 sty 2008, 0:04

Co nie zmienia faktu, że kosze można było postawić.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 07 sty 2008, 0:05

Nie wiem, czy to by było do końca takie bezpieczne jak ktoś by wrzucił petardę do kosza pełnego szkła :P
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Kra
Posty: 1875
Rejestracja: 16 lut 2006, 9:28
Lokalizacja: Żoliborz/Bielany

Post autor: Kra » 07 sty 2008, 15:12

homer84 pisze:W okolice placu przyszliśmy tuż przed północą, potem usiłowaliśmy marszałkowską przejść na północ, jednak ze względu na płotki było to nie możliwe. Chodnik i ulica pokryte równo szkłem, dotego debile i debilki odpalający petardy w tłumie.

Zastanawia mnie takie udawanie, z tym zakazem wnoszenia alkoholu. Policja doskonale wie, że nie będzie w stanie tego wyegzekwować, ale mimo to oficjalnie miasto utrzymuje, że jest zakaz.
To u nas normalne takie udawanie. Poza tym kogo to obchodzi, w TVN wyszło OK, można zapisać kolejny plus na swoim koncie (to władze miasta). Ciekaw jestem czy pani prezydent tak chętnie wypowiadająca się o sukcesie imprezy nie wie jak było naprawdę (tzn. ma różowe okulary), czy też świadomie wprowadza innych w błąd :?:
Czy była na Marszałkowskiej ok. 1, czy widziała pijących alkohol przy bierności różnych służb porządkowych, czy widziała tych "mądrych inaczej" odpalającyh petardy w butelkach wśród ludzi (też przy biernej postawie właściwych służb) :?:

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9535
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 07 sty 2008, 15:26

MeWa pisze:Nie wiem, czy to by było do końca takie bezpieczne jak ktoś by wrzucił petardę do kosza pełnego szkła
Jak duża musiałaby być petarda żeby rozsadzić metalowy kosz na śmieci?! (dajmy na to, że "z daszkiem").
I czy lepsze są wysadzane kosze pełne szkła, czy petardy odpalane wśród tłumu?

Na tej zasadzie, to może lepiej w ogóle nic nie organizować, bo zawsze wykryje się jakies potencjalne niebezpieczeństwo :/

Awatar użytkownika
Paweł_K
Taki ligowy Bełchatów
Posty: 5048
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
Kontakt:

Post autor: Paweł_K » 07 sty 2008, 15:44

geograf pisze:Jak duża musiałaby być petarda żeby rozsadzić metalowy kosz na śmieci?! (dajmy na to, że "z daszkiem").
I czy lepsze są wysadzane kosze pełne szkła, czy petardy odpalane wśród tłumu?
Wcale nie taka wielka - wybuch objętościowy załatwia sprawę, a odstrzelony daszek czy drobne kawałeczki szkła mają niezły potencjał rażący
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon

Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 07 sty 2008, 16:37

Elementarne zasady muszą zostać zachowane. Myślę zresztą, że w taki wieczór obecność koszy nie ustrzegłaby miejsca od bałąganu i tak.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

ODPOWIEDZ