Nagle odpadł nam z wycieczki jeden kolega, więc szukam jednej, dwóch osób, które chciały by udać się na:
Zdaniem wielu Tallin (Tallinn) uchodzi za jedno z bardziej fascynujących miejsc w Europie. Można w nim podziwiać najwspanialszą w krajach nadbałtyckich Starówkę z plątaniną wąskich, kamiennych uliczek, średniowieczny rynek z gotyckim ratuszem, rzędy mieszczańskich kamieniczek, interesujące kościoły i muzea, wreszcie potężne mury obronne z basztami: Kiek in de Kok, Grubą Małgorzatą i Długim Hermanem na czele.
Ruszamy 8mego wieczorem(niedziela), 9tego nad ranem dojeżdżamy do Kowna. Potem Kiejdany i jeszcze po drodze słynna Góra Krzyży. Troszkę zwiedzamy i odpoczywamy i jedziemy do Tallina, gdzie powinniśmy być na wieczór. Tam dwa noclegi. 11tego(środa) ruszamy do Rygi. Tam również dwa noclegi. I potem decydujemy się, czy wracamy do domu w dzień, czy walczymy z Rygą aż do wieczora
Tallin
Tak więc pora na szczegóły:
Skład: 1. Michał W.
2. Paweł (endi2386)
3. Woluz (to nikt z Wawkomu. ot warszawscy znajomi)
4. ?
Transport: Honda Concerto, liczę z górką koszt przejechania 100km jako 20zł, łącznie kilometrów jest ok. 2k, co daje 400zł, ale liczmy 500zł jak by co na 4 osoby, co daje 125zł/os
Nocleg:
2xHostel w Tallinie, 2xHostel w Rydze. Noclegi to łącznie jakieś 200 zł/osoba
Koszty życia:
Oba miasta ceny mają porównywalne do tych w Polsce. Generalnie wycieczka nie jest jakaś długa, więc nie trzeba brać dużo ubrań a to się równa możliwości upchnięcia do plecaka sporej ilości domowej wałówki. Myślę, że nie ma co szaleć (a i nie ma za co) i w knajpach to tylko obiadek. I po raz kolejny ukłon w stronę EURO26, bo sporo miejsc daje za nią zniżki).
Zwiedzanie:
Na prom do Helsinek nie stać mnie. Szkoda. Ale może kiedyś (?)
Tallińskie stare miasto zostało wpisane na listę światowego kulturowego dziedzictwa ludzkości UNESCO w tym samym roku co toruńskie, po za tym miasto leży nad morzem, więc nie ma co tu reklamować, trzeba zobaczyć.
Ryga również daje radę, ale to już ktoś ze schroniska, kto był, zapewne się wypowie. Dodatkowo dziwnie interesuje mnie możliwość zobaczenia prawdziwych sowieckich miast. Ot takie zainteresowanie
Podsumowanie:
Chciałbym koszt imprezy zamknąć na 550zł. I w takim kosztorysie ją dla siebie zamknę. Oczywiście można to zrobić za mniej, jak i można to zrobić za więcej. Mam nadzieję, że wyszło tu jakieś optimum.
Sugerowałbym wyrobienie karty EURO26!
W wersji WORLD daje ubezpieczenie OC i zdrowotne w kraju i za granicą i na pewno warto ją mieć nie tylko ze względu na tą wycieczkę! Ponadto daje sporo zniżek na różne rzeczy.
Kosztuje takie coś 73zł i jest wyrabiane praktycznie od ręki
o!
