Na większości portali. Poczytaj komentarze typu "waliłbym pałą, bił w ryj"....px33 pisze:No ale gdzie tu nagonka?
Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
Gwoli ścisłości, to nie on zrobił nagonkę. On opisał ze swojej perspektywy (co naturalne) sytuację, do czego miał pełne prawo. Komentarze internautów nie zależą od niego. Zakładając prawdziwość stanu faktycznego, nawet jeśli kontroler postąpił zgodnie z regulaminem (nie czuję się wystarczająco kompetentny, by to rozstrzygnąć), to trudno się dziwić emocjom człowieka, który ma ważny bilet, a mimo to dostaje wezwanie. A komentarze o waleniu pałą i biciu w ryj świadczą wyłącznie o komentujących - jak najgorzej.Paweł D. pisze:Na większości portali. Poczytaj komentarze typu "waliłbym pałą, bił w ryj"....px33 pisze:No ale gdzie tu nagonka?
Może jestem człowiekiem małej wiary, ale jakoś nie wierzę, aby osoba wpisująca sobie w zatrudnieniu "Redaktor w Wirtualna Polska" nie maczała palców w rozpowszechnieniu swojej "tragedii" po internecie. Ale oczywiście mogę się mylić.
Tylko że tym razem to pasażer miał rację. Bilet był ważny i czytelny. Kwit wystawiony niesłusznie bo problem był z czytnikiem a nie z kartą.
ZTM dopuszcza sprawdzanie ważności karty w kasowniku? Bo w wg terminala ani nie był ważny, ani czytelny.
-
gfedorynski
- Posty: 912
- Rejestracja: 09 sie 2010, 15:45
To naprawdę problem terminala, a nie pasażera. I tak, kanarzy powinni mieć ścisłe wewnętrzne instrukcje co robić, skoro nie potrafią sobie poradzić z tak prostym przypadkiem.
No czyli ten bilet był ważny bo nie był ani zniszczony ani uszkodzony w stopniu umozliwiającym ... skoro kasownik go odczytywał. Nie rozumiem czemu pasażer ma tracic czas i nerwy w takim przypadku?
A za niewystawienie wezwania firma może zapłacić karę, 250 zł zdaje się. Dziwicie się kontrolerowi, że wystawił kwita, bo ja nie.
To jak pasażer może w takim razie sprawdzić ważnosc swojego biletu? Wg twojej teorii nie ma jak tego zrobić jeśli nie ma dostępu do czytnika kontolera.fik pisze:Urządzeniem do sprawdzania ważności biletów jest czytnik kontrolera, nie kasownik w pojeździe.
Sprawa się wyjaśniła. Koleś z pełną świadomością jeździł z wadliwą kartą:
http://ztm.waw.pl/informacje.php?i=1360&c=98&l=1
http://ztm.waw.pl/informacje.php?i=1360&c=98&l=1
To naprawdę nie jest sprawa pasażera, czym kontroler sprawdza bilet. Jeśli bilet jest ważny, to powinien zostać sprawdzony czytnikiem, kasownikiem, zębami, telefonem do centrali, czy czym tam jeszcze.fik pisze:Urządzeniem do sprawdzania ważności biletów jest czytnik kontrolera, nie kasownik w pojeździe.
ŁK