Pijani kierowcy

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Martens
Posty: 222
Rejestracja: 14 mar 2011, 19:46

Post autor: Martens » 17 mar 2014, 21:20

Mam w domu (a nie w samochodzie, jak swego czasu życzył sobie premier) alkotest. Mierzy z dokładnością do drugiego miejsca po przecinku. Jak mam wątpliwość, czy mogę jechać - dmucham. I tylko trzykrotny pomiar 0,00 (a nie np. 0.01) upewnia mnie, że jest ok. Ten spokój kosztował mnie ok. 250 pln. Nie, żebym uchlewał się codziennie, ale zdarzają się niedzielne poranki, kiedy warto sprawdzić, co w trawie piszczy :wink:
Wszystko jest kwestią rozsądku.

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 18 mar 2014, 10:52

No więc właśnie. Nie żebym pochwalał, czy próbował, ale wydaje mi się, że jak wstajesz od stołu i siadasz za kierownicę, to chyba jednak możesz bardzej narozrabiać niż jak po ostrym piciu parę godzin się prześpisz- ale jeszcze nie wszystko wyparuje.
Zobacz ile masz wypadków skutkiem niewyspania i zmęczenia, dodaj do tego nie do końca strawiony alkohol.
Nie ma opcji byś był bezpieczny.
Ja nie wsiadam za kółko nawet na kacu - nie zaryzykuję okaleczenia kogoś lub siebie.
Nie wiem, czym jest dla ciebie "skrajna lokalna patologia", imo tak rzadko się ona nie zdarza.
Pan Henio, spędzający każde popołudnie pod budką z piwem, albo wszelkiej maści "wyłudzacze" - choć i oni zaczęli się cywilizować.
Być może dlatego, że nie są u siebie, więc sobie folgują. A jak nie znasz granicy, to łatwo ją przekroczyć. Przeciętny Polak wie, ile potrzeba wypić dla jakiego efektu, gdzieś w połowie liceum...
Wybacz, w moich oczach nie ma czegoś takiego jak "nie jestem u siebie".
Kulturę albo się ma, albo jej nie ma. Jeśli ktoś jedzie za granicę i chleje "do porzygu", to dla mnie pokazuje jego faktyczną kulturę tego człowieka (w tym wypadku picia i nie tylko).
Ja nie wyobrażam sobie, bym na wakacjach czy wyjeździe służbowym złoił się jak ostatnia małpa.
Nie mam już 14 lat i mam za duży szacunek do siebie.
A granicę i jej przekraczanie to znają już 17-18 latkowie bez względu na narodowość (no chyba, że nie miały w życiu styczności z alkoholem, ale wątpię, by w Europie się takie osobniki uchowały.
"Zjesz jabłko (albo inny owoc) godzinę przed jazdą samochodem i alkomat wykaże 0,1"

Alkomat czy badanie krwi też?
Sorry, czy Ty myślisz, że przy 0,1 promila, ktoś przebada Cię na krew?
Zanim pobraliby krew, organizm przefiltruje.
Do pewnego poziomu wątroba samoczynnie rozkłada alkohol, do krwi idzie dopiero to, czego wątroba nie jest w stanie "przerobić".
Przy minimalnej dawce, organizm oczyści się, zanim zdążą Cię "ukłuć" w warunkach laboratoryjnych, dlatego przy 0,2 i temu podobnych, rzadko stosuje się krew - czy w ogóle? - a delikwenci po niewielkim spożyciu wręcz żądają tych badań.
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 28 lip 2014, 23:55

A tutaj małe kolejna mała ciekawostka... :evil:

http://moto.wp.pl/kat,55194,title,Kiero ... aid=1132a7
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10712
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 16 sty 2018, 19:12

Pijany motorniczy śmiertelnie potrącił pieszego na przejściu dla pieszych, w Warszawie.
Pytanie: dlaczego sądy nie informują pracodawcy o zakazie prowadzenia pojazdów mechanicznych?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Paweł D.
Posty: 5869
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 16 sty 2018, 19:28

A czy obwiniony ma obowiązek podawać sądowi aktualne miejsce pracy? Z drugiej strony - dlaczego mają informować o tym i jeszcze człowieka narażać na dodatkowe nieprzyjemności? Bo jeden na miliony pracujących kierowców nie może żyć bez wódki? Wyobrażam też sobie krzyki, gdyby pracodawca żądał co rok zaświadczenia o ważnym prawie jazdy. Każdy kij ma dwa końce.

osa
Posty: 2589
Rejestracja: 23 wrz 2009, 12:04

Post autor: osa » 16 sty 2018, 19:34

Jest jednak groźna luka w przepisach - motorniczy może wozić ludzi dużym tramwajem, choć stracił prawo jazdy jako kierowca małego samochodu. Coś tu nie gra. Z pociągami jest tak samo? Skoro ktoś lubi nadużywać alkoholu, powinien być skutecznie odcięty od prowadzenia wszelkich pojazdów transportu zbiorowego. Tak jak po pracy nie może kierować samochodem.

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4928
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 16 sty 2018, 19:37

KwZ pisze:
16 sty 2018, 19:12
Pijany motorniczy śmiertelnie potrącił pieszego na przejściu dla pieszych, w Warszawie.
Pytanie: dlaczego sądy nie informują pracodawcy o zakazie prowadzenia pojazdów mechanicznych?
Same z siebie mają? Nie ma jakiegoś ogólnodostępnego rejestru?
Obrazek

Paweł D.
Posty: 5869
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 16 sty 2018, 19:40

No właśnie jest. Ciekawym rozwiązaniem byłaby możliwości sprawdzenia ważności uprawnień na podstawie numeru PESEL. Pracodawca rejestrował by pracowników w systemie a skrypt informował o cofnięciu uprawnień. To właśnie widzą policjanci w swoim systemie. Ale wiadomo, potrzebna wola i kalkulacja polityczna

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10712
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 16 sty 2018, 19:49

Nie wystarczyłby CEPiK?
Jest jednak groźna luka w przepisach - motorniczy może wozić ludzi dużym tramwajem, choć stracił prawo jazdy jako kierowca małego samochodu. Coś tu nie gra. Z pociągami jest tak samo? Skoro ktoś lubi nadużywać alkoholu, powinien być skutecznie odcięty od prowadzenia wszelkich pojazdów transportu zbiorowego. Tak jak po pracy nie może kierować samochodem.
Akurat w tym wypadku nie ma luki - doniesienie jest, że sprawca miał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych - co na zdrowy rozum obejmuje samochody, tramwaje, pociągi i koparkę.
Wystarczy, że można stracić prawo jazdy za jazdę po pijanemu rowerem.
A czy obwiniony ma obowiązek podawać sądowi aktualne miejsce pracy? Z drugiej strony - dlaczego mają informować o tym i jeszcze człowieka narażać na dodatkowe nieprzyjemności? Bo jeden na miliony pracujących kierowców nie może żyć bez wódki? Wyobrażam też sobie krzyki, gdyby pracodawca żądał co rok zaświadczenia o ważnym prawie jazdy. Każdy kij ma dwa końce.
Nie obwiniony, a skazany przez sąd. I pracodawca ma teraz motywację do takiego żądania; inaczej byłoby, gdyby się sam o tym dowiadywał.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Paweł D.
Posty: 5869
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 16 sty 2018, 20:03

Tylko kto ma dostęp do CEPiKu i na jakich zasadach? Trzeba złożyć wniosek i zapłacić 30,40 zł. Przy kilkuset kierowcach/motorniczych to spore koszty organizacyjne i finansowe.
Tylko jak często zmotywowany pracodawca ma potwierdzać/żądać dokumentu potwierdzającego ważność uprawnień. Powiniem co min. 3 miesiące, bo na tyle można się pożegnać z prawkiem "za 50-kę".

Awatar użytkownika
Piotrek_2274
Posty: 563
Rejestracja: 15 sty 2006, 21:46
Lokalizacja: Nowe Górce

Post autor: Piotrek_2274 » 16 sty 2018, 20:14

Pomimo że pozwolenie do kierowania tramwajem i prawo jazdy to fizycznie osobny dokument to ma on ten sam numer, także utrata prawa jazdy kat. B jednocześnie powoduję utratę pozwolenia do kierowania tramwajem.

Stary Pingwin
Posty: 6085
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 16 sty 2018, 22:26

Szczerze, to jest dziwne. Moje pozwolenie na zmianie ogląda kilka osób i jego brak byłby zauważony.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

Paweł D.
Posty: 5869
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 16 sty 2018, 23:07

Ale o posiadaniu uprawnień nie świadczy okazany dokument. Na zakładzie owszem, sprawdza się to wzrokowo, ale dla funkcjonariusza wiarygodny jest zapis w systemie informatycznym.

Stary Pingwin
Posty: 6085
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 17 sty 2018, 9:14

To dlaczego funkcjonariusz na drodze może mnie ukarać za niemanie prawa jazdy przy sobie? Przecież wiarygodny jest zapis w systemie.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.

fraktal
Posty: 5634
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 17 sty 2018, 9:23

To tylko moje przypuszczenie, ale myślę, że jako że był to pracownik, który prowadził tramwaj techniczny, to nie był tak samo ostro sprawdzany jak ci, co prowadzą tramwaj z ludźmi, zwłaszcza że jeździł w nocy.

ODPOWIEDZ