Sądząc po rozjechanych wszystkich trawnikach w promieniu kilkuset metrów od stacji i tłumach dobijających tam do pociągów - dla wielu.
Tarchomin i Nowodwory (III)
Moderator: Wiliam
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36248
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Ja policzyłem Nowodwory.
Centrum - Nowodwory:
20 (SKM) + 9 (A) = 29
18 (M1) + 14 (2) = 32
Dw. Gdański - Nowodwory:
13 (SKM) + 9 (A) = 22
12 (M1) + 14 (2) = 26
GalMok - Nowodwory:
3 (T) + 37 (SKM) + 9 (A) = 49
10 (T) + 26 (M) + 14 (2) = 50
58 (17) = 58
PKP Służewiec - Nowodwory:
37 (SKM) + 9 (A) = 46
13 (T) + 26 (M) + 14 (2) = 53
61 (17) = 61
To tyle, jeśli chodzi o czysty czas jazdy (przy czym w tej chwili część pociągów z lotniska jedzie o 5 minut dłużej, ale zakładam, że to czasowe). Aha, i to przy założeniu bezpośredniego pociągu z lotniska i Służewca na Płudy. Jest parę minut zysku, ale gdy się doliczy czas na przesiadki i oczekiwanie (oraz weźmie pod uwagę czynnik przewidywalności i niezawodności), wychodzi z tego połączenie niszowe dla mieszkających akurat obok pętli (bo już z Mehoffera czy nawet Stefanika nie!) i pracujących na samej patelni pod wiaduktem na Służewcu. Czy zapełnią oni dowozówkę co 10 minut? Nie sądzę.
PS Ile osób jeździ codziennie z Nowodworów na lotnisko? Bo jeśli chodzi o Mokotów, to widać, że już podróż do GalMoku się nie bardzo opłaca, a cóż dopiero np. na Wierzbno. Chyba że coś innego rozumiemy pod pojęciem Mokotowa. Przecież chyba nie Racławicką czy wręcz Sielce lub Stegny?
Centrum - Nowodwory:
20 (SKM) + 9 (A) = 29
18 (M1) + 14 (2) = 32
Dw. Gdański - Nowodwory:
13 (SKM) + 9 (A) = 22
12 (M1) + 14 (2) = 26
GalMok - Nowodwory:
3 (T) + 37 (SKM) + 9 (A) = 49
10 (T) + 26 (M) + 14 (2) = 50
58 (17) = 58
PKP Służewiec - Nowodwory:
37 (SKM) + 9 (A) = 46
13 (T) + 26 (M) + 14 (2) = 53
61 (17) = 61
To tyle, jeśli chodzi o czysty czas jazdy (przy czym w tej chwili część pociągów z lotniska jedzie o 5 minut dłużej, ale zakładam, że to czasowe). Aha, i to przy założeniu bezpośredniego pociągu z lotniska i Służewca na Płudy. Jest parę minut zysku, ale gdy się doliczy czas na przesiadki i oczekiwanie (oraz weźmie pod uwagę czynnik przewidywalności i niezawodności), wychodzi z tego połączenie niszowe dla mieszkających akurat obok pętli (bo już z Mehoffera czy nawet Stefanika nie!) i pracujących na samej patelni pod wiaduktem na Służewcu. Czy zapełnią oni dowozówkę co 10 minut? Nie sądzę.
PS Ile osób jeździ codziennie z Nowodworów na lotnisko? Bo jeśli chodzi o Mokotów, to widać, że już podróż do GalMoku się nie bardzo opłaca, a cóż dopiero np. na Wierzbno. Chyba że coś innego rozumiemy pod pojęciem Mokotowa. Przecież chyba nie Racławicką czy wręcz Sielce lub Stegny?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36248
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
I zakładasz, że oni wszyscy przyjechali akurat z Nowodworów? Ja bym raczej obstawiał połacie rosnących jak grzyby po deszczu domków w kierunku Michałowa-Grabiny (przejazd Ornecką ma niemałe walory poznawcze, a dalej na północ jest jeszcze ciekawiej). Plus oczywiście pojawiające się tu i tam szeregowce na samych Płudach, w Białołęce Dworskiej, przy Fletniowej, a nawet na Henrykowie.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27747
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Oczywiście, że nie są to tylko Nowodwory, ale też dowozówka z Nowodworów nie obsługuje tylko Nowodworów, a cały ciąg, to też dość logiczne. Część wschodnia to temat do osobnej dyskusji, bo linia do Szamocina prosi się od dawna (i też jest potrzebna o wiele bardziej niż komunikacja na Czeremchowej), ale po zachodniej stronie problem z parkowaniem wszędzie jest dokładnie taki sam. Ten ruch nie bierze się znikąd, widać ludziom się opłaca, niezależnie od tego, jak się teoretycznie minutki nie spinają. Być może wolą dłużej siedzieć niż godzinę jechać w tłoku, być może nie gustują w ciągłym szarpaniu przy każdym przystanku, kto ich tam wie.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36248
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Jaki znów ciąg? Rzecz właśnie w tym, że pasmo tarchomińsko-nowodworskie jest położone z grubsza wzdłuż Światowida, co powoduje, iż większość mieszkańców mieszka w strefie obsługi tramwaju lub np. 509. Czas dla dowozówki policzyłem, przyjmując najprostszą i najszybszą trasę przez Mehoffera i Ordonówny. Można jechać przez Mehoffera aż do Światowida, tylko wtedy na Nowodwory już nie będzie to 9 minut. Płudy leżą na prostopadłej do osi osiedla, więc nijak nie obsłużysz dowozówką całej tej osi, zachowując dobry czas przejazdu.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27747
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
No większość mieszkańców mieszka w strefie obsługi tramwaju, a i tak niektórzy z nich wolą jechać pociągiem, do którego nie mają dogodnego dojazdu. Ciekawe, prawda?
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4561
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4561
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Są rozjeżdżone trawniki, są pasażerowie wsiadający na stacji... Ale nadal nigdzie nie jest powiedziane że to są auta i pasażerowie z Nowodworów i Tarchomina.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27747
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Mogli również ze Świnoujścia przyjechać, tego nie da się wykluczyć. Logika nakazuje mi jednak podejrzewać, że pochodzą w istotnej części z największego osiedla w okolicy, którego mieszkańcy konsekwentnie o to połączenie wnioskują od lat, zapewne nie dla zabawy.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27747
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Mieszkam w Legionowie od 7 lat, z czego 5 spędziłem regularnie dojeżdżając do Warszawy do pracy, w godzinach rozmaitych, i z całą powagą mogę stwierdzić, że od problemu tłoku w pociągach bardziej rozdmuchany jest tylko problem rzekomej masowej niepunktualności. Tłoczno jest, owszem, ale w pojedynczych połączeniach, a i wtedy zazwyczaj wystarczy pojechać pociąg wcześniej/później, by umościć się w komforcie.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Frekwencji w pociągach legionowskich nie nazwałbym tłokiem. Bardziej dobrym napełnieniem. Zdecydowanie tym co najbardziej irytucje w korzystaniu z pociągów są notoryczne opóźnienia 5-10 minutowe, a zdarzaną się i większe. To rozwala na łopatki wszystkie zaplanowane przesiadki i powoduje, że korzystanie z pociągów jest niepewne, a pasażerowie codziennie muszą się zastanawiać "Zdążę albo nie zdążę".fik pisze: ↑12 gru 2023, 9:45Mieszkam w Legionowie od 7 lat, z czego 5 spędziłem regularnie dojeżdżając do Warszawy do pracy, w godzinach rozmaitych, i z całą powagą mogę stwierdzić, że od problemu tłoku w pociągach bardziej rozdmuchany jest tylko problem rzekomej masowej niepunktualności. Tłoczno jest, owszem, ale w pojedynczych połączeniach, a i wtedy zazwyczaj wystarczy pojechać pociąg wcześniej/później, by umościć się w komforcie.
- AdamKlocusky
- Posty: 949
- Rejestracja: 25 mar 2021, 13:43
- Lokalizacja: Targówek
- Kontakt:
Dzisiaj otwarto odcinek Światowida za pętlą WINNICA wraz ze skrzyżowaniem Światowida/Modlińska. Ciekawe, kiedy ujrzymy tamże komunikację miejską.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27747
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Punktualność pociągów, w szczególności w porównaniu z autobusami czy tramwajami, na linii legionowskiej jest jednak bardzo wysoka. Tym, co powoduje niepewność pasażerów jest co najwyżej niska częstotliwość transportu w powiecie oraz brak gwarantowanych skomunikowań, które powinny być standardem cywilizacyjnym. Wtedy epizodyczne kilkuminutowe opóźnienia nie byłyby w ogóle przez pasażerów zauważalne - poza głośną garstką ludzi, którzy potrafią ochrzanić kierownika w pociągu SKM, bo wyświetlacze informują o dwóch minutach spóźnienia, ale niektórych nie da się już wychować.konri pisze: ↑20 gru 2023, 2:18Frekwencji w pociągach legionowskich nie nazwałbym tłokiem. Bardziej dobrym napełnieniem. Zdecydowanie tym co najbardziej irytucje w korzystaniu z pociągów są notoryczne opóźnienia 5-10 minutowe, a zdarzaną się i większe. To rozwala na łopatki wszystkie zaplanowane przesiadki i powoduje, że korzystanie z pociągów jest niepewne, a pasażerowie codziennie muszą się zastanawiać "Zdążę albo nie zdążę".fik pisze: ↑12 gru 2023, 9:45Mieszkam w Legionowie od 7 lat, z czego 5 spędziłem regularnie dojeżdżając do Warszawy do pracy, w godzinach rozmaitych, i z całą powagą mogę stwierdzić, że od problemu tłoku w pociągach bardziej rozdmuchany jest tylko problem rzekomej masowej niepunktualności. Tłoczno jest, owszem, ale w pojedynczych połączeniach, a i wtedy zazwyczaj wystarczy pojechać pociąg wcześniej/później, by umościć się w komforcie.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
