Quo vadis, MZA?
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7118
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Jeśli chodzi o case opisany przez (tvn)warszawa to ja czytając coś takiego zawsze się zastanawiam: jak to w ogóle możliwe że taka osoba przeszła jakiekolwiek psychotesty? Mnie się w robocie też często ulewa, wszystko rozumiem, ale żeby pod wpływem emocji komuś grozić że się go "zapierdoli" to jednak spore odchylenie od normy 
- ZielonyJamnik
- Posty: 1699
- Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25
Psychotesty w obecnej formie to jest parodia. Ważne jest żebyś w czasie się wyrobił z reakcjami i dopasował puzzle. Do tego śmieszna ankieta i papier wydają. Gdyby robiono pełne psychotesty to sporo osób by odpadło, szczególnie ze starej załogi, której w większości już się ulewa.
Mkną po koleinach zielone jamniki... 
Kierowcy na umowie zlecenie nie otrzymują umundurowania czy mają to w nosie?
Mogą sobie kupić, jedyne co jest wymagane od nich to koszula/polówka w kolorze niebieskim oraz czarne spodnie długie.
A ubiór ma być "bardzo zbliżony" do tego podstawowego.
-
Rafaello_24
- Posty: 183
- Rejestracja: 27 lut 2007, 20:07
- Lokalizacja: Warszawa
Jakoś mam szczęście ostatnio do prowadzących zaczynających się na cyferkę 9. Na 5 przejazdów (120, 169, 512) nie trafił mi się ani jeden kierujący w stroju zgodnym z identyfikacją wizualną WTP. A jak już jeden się trafił w niebieskiej koszuli to miał jasne jeansy...
- ZielonyJamnik
- Posty: 1699
- Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25
Z milionerów to chyba tylko emeryty co wcześniej pracowały na etacie mają strój, reszta ma to w DPFie
Mkną po koleinach zielone jamniki... 
No i rodzi się pytanie po co zatem utrzymywać fikcję, jeżeli kilka procent kierujących ma przyzwolenie na niestosowanie się do zasad.
-
ziemniakizostaw
- Posty: 42
- Rejestracja: 02 wrz 2025, 19:24
Jeśli ktoś jest rzadko, to się nie dziwię, że nie chce mu się kupować ciuchów do jazdy w MZA specjalnie. Ktoś w ogóle nakłada kary za brak odpowiedniego stroju?
Natomiast dziwię się ludziom w jasnych ciuchach (typa w białych spodniach nawet widziałam). Ja po każdej jeździe byłam niesamowicie ubrudzona i - z tego, co rozmawiałam - pracownicy na uop także narzekają na to, że nie mogą doprać ciuchów, w których jeżdżą. No chyba, że ten problem dotyczy tylko 2 zajezdni.
Natomiast dziwię się ludziom w jasnych ciuchach (typa w białych spodniach nawet widziałam). Ja po każdej jeździe byłam niesamowicie ubrudzona i - z tego, co rozmawiałam - pracownicy na uop także narzekają na to, że nie mogą doprać ciuchów, w których jeżdżą. No chyba, że ten problem dotyczy tylko 2 zajezdni.
Kierowcy jeżdżący na umowę zlecenie nie mają żadnej motywacji do tego, by za własne pieniądze kupować strój MZA więc po prostu tego nie robią.
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4553
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Powiem więcej, na niektórych zajezdniach przy próbie zakupu odzieży w butiku MZA przez zleceniowców, padają teksty typu "tańsze i lepsze ubrania są na Bakalarskiej" i ogólnie cała litania żeby tylko dać sobie z tym spokój xd
Przestańcie generalizować. Ja na UZ zawsze jeżdzę w niebieskich koszulkach/latem koszulkach polo z kołnierzykami ii granatowych spodniach kupowanych w sklepach typu Zara, HM, C&A. Gwarantuję wam, że wyglądam lepiej niż większość etatowców.
Tak, ZTM może nałożyć karę-instruktor albo ekspedytor- może ukarać /wnioskować o karę za nieprawidłowy strój. Ale prawdę mówiąc wątpię, żeby ktoś ukarał kierowcę za białą koszulę zamiast niebieskiej. Pamiętam zresztą jak kiedyś kierowcy na próbnym ubierali się cali na czarno, po tym można było poznać, że to świeżak.ziemniakizostaw pisze: ↑31 maja 2026, 18:41Jeśli ktoś jest rzadko, to się nie dziwię, że nie chce mu się kupować ciuchów do jazdy w MZA specjalnie. Ktoś w ogóle nakłada kary za brak odpowiedniego stroju?.