Awarie i wypadki kolejowe na Mazowszu
Moderator: JacekM
Emocjonalnie, nie-emocjonalnie. Ale coś niecoś wiem na ten temat, bo czasem jeżdżę Słonecznym. Nie zgłaszam potrzeby asysty, bo KM ma na to jedno rozwiązanie,: idź do wagonu z wózkami i rowerami. A wiadomo, że rowerów może być od groma, poza tym wagon dla wózków jest niższy niż peron i kiedyś konduktor ledwo mnie wciągnął na peron w Warszawie. Łatwiej mi wychodzić i wchodzić do wagonów pośrednich. Ale przy kontroli biletów mówię, że będę wysiadał na Centralnym, a tam tylko 5 minut. Tylko, ile w Słonecznym potrafi być ludzi. Nigdy nie usłyszałem: "Spokojnie, poczekamy", "Pan się nie martwi" czy coś tam. Tylko: "Taki jest rozkład", " "Tak nam zrobili", " To chyba nie moja wina" i tego typu komentarze. No skoro dla nich pasażer to zło konieczne, to tylko była kwestia czasu, że dojdzie do czegoś podobnego. I nie wcale nie współczuję kierownikowi- cwaniakowi i dziwię się, że próbujecie go tłumaczyć. Bo jego zachowanie jest poniżej krytyki. Nawet chłopak z Arrivy, który spadł autobusem z wiaduktu miał w sobie więcej odwagi i nawet może empatii!,
Mówisz o Tomaszu U, który w 2024 roku potrącił pieszego na Rondzie Tybetu (i to pomimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych otrzymanego nawet nie w związku z wypadkiem na Moście Grota-Roweckiego, ale w innej sprawie), a następnie zbiegł z miejsca zdarzenia? Rzeczywiście bardzo "odważny i empatyczny chłopak". Przy okazji dowiedzieliśmy się, że zamiłowanie do amfetaminy mu nie minęło. Czy Ty wiesz w ogóle o czym piszesz?
Nie masz kompletnie pojęcia o pracy kierownika pociągu, skoro piszesz o jakiejś nieżyczliwej grupie cwaniaków. Kierownik nie ma wpływu na wysokość peronu, tabor eksploatowany przez przewoźnika czy na rozkład jazdy (w tym długość postojów) ułożony przez PKP PLK.
Nie masz kompletnie pojęcia o pracy kierownika pociągu, skoro piszesz o jakiejś nieżyczliwej grupie cwaniaków. Kierownik nie ma wpływu na wysokość peronu, tabor eksploatowany przez przewoźnika czy na rozkład jazdy (w tym długość postojów) ułożony przez PKP PLK.
Przynajmniej nie zgrywał głupka, że nie rozumie zarzutu i nie zasłabł podczas stawiania zarzutów, jak ten chorowity chłopaczek. Poza tym mówił, że udzielał pomocy ofiarom tego wypadku z wiaduktu i chyba nikt tego nie podważył. Natomiast tutaj kierownik - cwaniak nawet nie próbował udzielić pomocy tylko gdzieś się schował.
Nie zasłabł, ale dalej jeździł samochodem pomimo zakazu i to z nadmierną prędkością, dalej zażywał środki odurzające, a jak potrącił pieszego to uciekł z miejsca wypadku. Rzeczywiście bez porównania. Na jakiej podstawie twierdzisz, że zasłabnięcie kierownika było intencjonalne? Jesteś biegłym, żeby to ocenić? Przy silnym stresie wszystko jest możliwe. Czy wobec kierownika zastosowano tymczasowy areszt w obawie o mataczenie?
Rzeczywiście bardzo silny stres przeżył kierownik - cwaniaczek, skoro nic jego życie było zagrożone. Rozumiem, że za to Ty spadłeś autobusem z wiaduktu nie raz i wiesz, że wtedy żadnego stresu nie ma? Sam Dominik, ofiara wypadku pod Radomiem też dobrze pamięta wypadek a na pewno był pod wpływem silnego stresu.
Ale wiesz, że reakcja na stres u każdego może się objawiać inaczej?
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
W którym momencie napisałem, że po spowodowaniu jakiegokolwiek wypadku nie może pojawić się stres? Nie wiem czy robisz to specjalnie czy nie, ale najwyraźniej nie rozumiesz o czym piszę. Dla przypomnienia kartoteka Tomasza U. z oficjalnej strony Prokuratury:fraktal pisze: ↑12 cze 2026, 16:45Rzeczywiście bardzo silny stres przeżył kierownik - cwaniaczek, skoro nic jego życie było zagrożone. Rozumiem, że za to Ty spadłeś autobusem z wiaduktu nie raz i wiesz, że wtedy żadnego stresu nie ma? Sam Dominik, ofiara wypadku pod Radomiem też dobrze pamięta wypadek a na pewno był pod wpływem silnego stresu.
https://www.gov.pl/web/po-warszawa/zarz ... 3-miesiace
Rzeczywiście prawdziwy anioł, wzór do naśladowania.
A z drugiej strony mówimy o kierowniku pociągu, który popełnił błąd, bo za szybko podał gotowość do odjazdu i ciężko mówić o umyślnym zamiarze wyrządzenia komuś krzywdy. Nie wiem po co za każdym razem piszesz o jakimś cwaniaczku. Marcin H. i tak odpowie za ten wypadek, nie musisz się tak emocjonować. Na szczęście stare EN57AKMw1 będą wypierane przez nowe ER160, więc zarówno bezpieczeństwo, jak i komfort podróży się poprawi. Stadlerowi bardzo dobrze idzie produkcja kolejnych jednostek, w maju w fabryce stało ok. 30 sztuk na różnym etapie produkcji i poziomie uruchomienia. Problematyczne EW60 już zostały wycofane.
Czyli zachowywał się w pracy jak dziecko, a teraz stał się niemowlakiem? Bo nie rozumie języka polskiego? Przyjmijmy, że samego zdarzenia może nie pamiętać, przyjmijmy nawet, że stres go sparaliżował. Ale poza nim byli chyba jacyś inni konduktorzy, to nie RJ, że jeździ sam kierownik pociągu. A w areszcie chyba adwokat wyjaśnił mu co się stało, i chyba zdał sobie sprawę, że może dostać spowodowania katastrofy? Czy może przyjmujemy, że jest niemowlakiem i będzie gugał zamiast mówić?
[ironia]tak, to ten wredny pasażer wpadł pod pociąg, bo zachciało mu się wracać do pociągu, z którego już wysiadł.... A to kierownik jest biedny, straszą go więzieniem. [|\ironia]ashir pisze: ↑12 cze 2026, 18:13
A z drugiej strony mówimy o kierowniku pociągu, który popełnił błąd, bo za szybko podał gotowość do odjazdu i ciężko mówić o umyślnym zamiarze wyrządzenia komuś krzywdy. Nie wiem po co za każdym razem piszesz o jakimś cwaniaczku. Marcin H. i tak odpowie za ten wypadek, nie musisz się tak emocjonować. Na szczęście stare EN57AKMw1 będą wypierane przez nowe ER160, więc zarówno bezpieczeństwo, jak i komfort podróży się poprawi. Stadlerowi bardzo dobrze idzie produkcja kolejnych jednostek, w maju w fabryce stało ok. 30 sztuk na różnym etapie produkcji i poziomie uruchomienia. Problematyczne EW60 już zostały wycofane.
W KM chyba tylko na pociągach wagonowych można spotkać konduktorów, tak to jeździ sam kierownik, również na 10-członowych składach 2*ER160. Nawet jak na EZT się zdarzy podwójna obsada, to mam wrażenie że tylko dlatego, bo i tak z obiegu by wychodził przejazd „na pusto” innego kierownika.
Dzięki za sprostowanie! No proszę, czyli to co w firmie prywatnej jest powodem do śmiechu i żartów u samorządowego wspaniałego przewoźnika jest standardem, który nikomu nie przeszkadza. Tym niemniej pociągów autonomicznych jeszcze nie mają, więc na pewno musiał być też maszynista.
Tak jak KacpM napisał na EZT i SZT (niezależnie od długości) standardowo jedzie wyłącznie kierownik pociągu, a na składach Push&Pull kierownik + konduktor. Przestań wypisywać głupoty.fraktal pisze: ↑12 cze 2026, 22:15Czyli zachowywał się w pracy jak dziecko, a teraz stał się niemowlakiem? Bo nie rozumie języka polskiego? Przyjmijmy, że samego zdarzenia może nie pamiętać, przyjmijmy nawet, że stres go sparaliżował. Ale poza nim byli chyba jacyś inni konduktorzy, to nie RJ, że jeździ sam kierownik pociągu. A w areszcie chyba adwokat wyjaśnił mu co się stało, i chyba zdał sobie sprawę, że może dostać spowodowania katastrofy? Czy może przyjmujemy, że jest niemowlakiem i będzie gugał zamiast mówić?
Nie wiem, jak teraz, ale wcześniej PKP Intercity dopuszczało obsługę pociągu przez wyłącznie kierownika na składach do 4 wagonów.
Może być szkolenie nowego pracownika.KacpM pisze: ↑12 cze 2026, 23:01W KM chyba tylko na pociągach wagonowych można spotkać konduktorów, tak to jeździ sam kierownik, również na 10-członowych składach 2*ER160. Nawet jak na EZT się zdarzy podwójna obsada, to mam wrażenie że tylko dlatego, bo i tak z obiegu by wychodził przejazd „na pusto” innego kierownika.
Z RegioJet były śmiechy, bo nie miał kto kroić i roznosić obiecanych serniczków po 2 zł.fraktal pisze: ↑13 cze 2026, 0:08Dzięki za sprostowanie! No proszę, czyli to co w firmie prywatnej jest powodem do śmiechu i żartów u samorządowego wspaniałego przewoźnika jest standardem, który nikomu nie przeszkadza. Tym niemniej pociągów autonomicznych jeszcze nie mają, więc na pewno musiał być też maszynista.
Mało tego, może tego nie wiesz, ale w Polsce prowadzenie pociągu nawet bez kierownika jest w pełni legalne, jeżeli zamknięcie drzwi w pojeździe jest sygnalizowane maszyniście. Podstawa prawna: par. 15 ust. 5 Instrukcji Ir-1.
Dokument jest ogólnodostępny. Można poczytać i się dokształcić, zamiast emocjonalnie wypisywać głupoty.
- TranslatorPS
- Posty: 691
- Rejestracja: 16 sie 2012, 20:11
- Lokalizacja: スハ・ベスキツカ乗務区
Granicą w IC są 3 wagony albo jedna ED74, chyba że są perony dwustronne na trasie. W praktyce naprawdę rzadkie są w IC służby bez konduktora i są całe sekcje, gdzie zawsze jeździ się w co najmniej dwójkę.
Służby czysto konduktorskie w KMKOL występują (pojedyncze, ale występują), natomiast nie występuje osobne stanowisko konduktora.ashir pisze: ↑13 cze 2026, 5:15Może być szkolenie nowego pracownika.KacpM pisze: ↑12 cze 2026, 23:01
W KM chyba tylko na pociągach wagonowych można spotkać konduktorów, tak to jeździ sam kierownik, również na 10-członowych składach 2*ER160. Nawet jak na EZT się zdarzy podwójna obsada, to mam wrażenie że tylko dlatego, bo i tak z obiegu by wychodził przejazd „na pusto” innego kierownika.
Ogólnie nawet nie ma jakiejś sztywnej zasady co do tego, czy kierownik, który tak naprawdę ma się przemieszczać pomiędzy pociągami, jedzie jako konduktor, czy jako pasażer (bez jakichkolwiek czynności). Jak się stwierdzi i ułoży tak się jeździ.
A najlepsze jest to, że mimo tego, że Ir-1 stawia wyjątek umożliwiający jazdę bez KP, to i tak praktycznie wszyscy przewoźnicy wystawiają DK na pociągi... tylko że niektóre spółki regionalne próbują kombinować i mają głównie konduktorów, którym się na boku wciska obowiązki kierownika. Zresztą o to było właśnie spłakanie w zeszłym roku, jak w Ie-1 wprowadzono zapis, że sygnały Rp11–14 mogą podawać tylko drużyny zawierające kierownika, po czym ładnie ciurkiem pokazały się spółki, które tak naprawdę kombinują – kierownik pociągu to nie tylko gwizdanie odjazdów, ale też sterta papierkologii.ashir pisze: ↑13 cze 2026, 5:15Z RegioJet były śmiechy, bo nie miał kto kroić i roznosić obiecanych serniczków po 2 zł.fraktal pisze: ↑13 cze 2026, 0:08Dzięki za sprostowanie! No proszę, czyli to co w firmie prywatnej jest powodem do śmiechu i żartów u samorządowego wspaniałego przewoźnika jest standardem, który nikomu nie przeszkadza. Tym niemniej pociągów autonomicznych jeszcze nie mają, więc na pewno musiał być też maszynista.
Mało tego, może tego nie wiesz, ale w Polsce prowadzenie pociągu nawet bez kierownika jest w pełni legalne, jeżeli zamknięcie drzwi w pojeździe jest sygnalizowane maszyniście. Podstawa prawna: par. 15 ust. 5 Instrukcji Ir-1.
Dokument jest ogólnodostępny. Można poczytać i się dokształcić, zamiast emocjonalnie wypisywać głupoty.
Ten od cyferek i tłumaczeń.
Ostatni manual miejski: Kraków 12240 > 538-04, 23.07.2023
Ostatni wysokopodłogowy miejski: Kraków 12240 > 538-04, 23.07.2023
Ostatni 5B/6B: EN71-010 > ROJ 30513, 13.10.2025
Ostatni pod banderą ZTM: 6208 > 13/189, 7.01.2023
Ostatni manual miejski: Kraków 12240 > 538-04, 23.07.2023
Ostatni wysokopodłogowy miejski: Kraków 12240 > 538-04, 23.07.2023
Ostatni 5B/6B: EN71-010 > ROJ 30513, 13.10.2025
Ostatni pod banderą ZTM: 6208 > 13/189, 7.01.2023