Stacja A-19 Marymont
Moderator: JacekM
Dzisiaj w celach turystycznych postanowilem się przejechac tym cudem a przy okazji obejrzeć stację Marymont.
Stacja jest całkiem niezła (choć to graffiti mi się nie podoba) a wykorzystanie wahadła wcale nie jest takie tragiczne. Wsiadałem po 18 na Marymoncie i oczywiście bylo pustawo ale na Wilsona wsiadł całkiem spory tłumek. Dla porównania aby dojechac do Marymontu jechałem 17 z Arkadii i w moim wagonie ze mną były 2 osoby a w drugim były 4 osoby. To jest dopiero marnotrawstwo wozokm.
Stacja jest całkiem niezła (choć to graffiti mi się nie podoba) a wykorzystanie wahadła wcale nie jest takie tragiczne. Wsiadałem po 18 na Marymoncie i oczywiście bylo pustawo ale na Wilsona wsiadł całkiem spory tłumek. Dla porównania aby dojechac do Marymontu jechałem 17 z Arkadii i w moim wagonie ze mną były 2 osoby a w drugim były 4 osoby. To jest dopiero marnotrawstwo wozokm.
Dosyć żałosna sytuacja z dzisiaj:
Gdzieś po 21:45 wtacza się na Wilsona wahadło.
Stoi stoi, megafon informuje, że jeszcze 10 sekund, ale wahadło nie rusza przez prawie minutę. Drzwi zamykają się w momencie, gdy są otwierane w pociągu z Kabat. Pociąg rusza o 21:50
Jak myślicie, ile osób się przesiadło?:>
Oczywiście ktoś powie,że musiał ruszyć, bo blokował tor, że maszyniście się kawa wylała, albo czekał na swojego kolegę (ten wyszedł z drugiej kabiny gdy było 10 sekund do odjazdu), ale co musieli myśleć ludzie z drugiego pociągu?

Gdzieś po 21:45 wtacza się na Wilsona wahadło.
Stoi stoi, megafon informuje, że jeszcze 10 sekund, ale wahadło nie rusza przez prawie minutę. Drzwi zamykają się w momencie, gdy są otwierane w pociągu z Kabat. Pociąg rusza o 21:50
Jak myślicie, ile osób się przesiadło?:>
Oczywiście ktoś powie,że musiał ruszyć, bo blokował tor, że maszyniście się kawa wylała, albo czekał na swojego kolegę (ten wyszedł z drugiej kabiny gdy było 10 sekund do odjazdu), ale co musieli myśleć ludzie z drugiego pociągu?
A tak, też widuję takie puste 17-tki. Gdy jadą jako trzecie w stadzieRosa pisze:Dla porównania aby dojechac do Marymontu jechałem 17 z Arkadii i w moim wagonie ze mną były 2 osoby a w drugim były 4 osoby. To jest dopiero marnotrawstwo wozokm.
-
jacek
- Zbanowany
- Posty: 2505
- Rejestracja: 14 lip 2006, 10:18
- Lokalizacja: Ten co dostał zakaz pisania, bo pogocika upodlił
Dobre żarty nie są złe, tylko szkoda że kosztem pasażerów.geograf pisze:Gdzieś po 21:45 wtacza się na Wilsona wahadło.
Stoi stoi, megafon informuje, że jeszcze 10 sekund, ale wahadło nie rusza przez prawie minutę. Drzwi zamykają się w momencie, gdy są otwierane w pociągu z Kabat. Pociąg rusza o 21:50
Jak myślicie, ile osób się przesiadło?:>
-
niedzwiedz
- Posty: 30
- Rejestracja: 03 sty 2007, 22:11
Gazeta Wyborcza pisze:
Liczymy pasażerów na stacji Marymont
Jarosław Osowski
2007-01-09, ostatnia aktualizacja 2007-01-09 21:32
Wybija godz. 23. Zgadnijcie, ilu pasażerów z najnowszej stacji metra zabierze do końca dnia pan Piotr. W tym miesiącu jest maszynistą jedynego pociągu z Marymontu
Na otwartym przed Nowym Rokiem przystanku metra pusto i sennie jest za dnia. Przed północą więcej tu czasem załogi niż podróżnych.
Jest jak jest
Na stację Marymont można się dostać starym rosyjskim składem, który wyrusza z placu Wilsona. Punktualnie o godz. 23 zastajemy tu spory tłum - właśnie przyjechał pociąg z centrum. Wagony odjeżdżają na bocznicę za stacją i tam zawrócą.
Na przesiadkę do Marymontu czeka tylko jeden pasażer. - Chciałem w końcu zobaczyć tę nową stację - mówi Marcin Flinkiewicz. Na monitorach informacja, że połączenie ma za pięć minut. Wkrótce w tunelu widać dwa światła, ale pociąg zatrzymuje się przed stacją. Na ten sam tor z bocznicy wyjeżdża inny. Nie wszyscy się zorientowali. Na peronie zamieszanie.
- Dokąd ten pociąg? Co znaczy ten komunikat? - wołają bezradnie kolejni ludzie, bo na monitorze miga teraz napis: "Kierunek Marymont, oczekiwanie na wjazd". O tej porze nikomu nie uśmiecha się jazda w złym kierunku. Ktoś biegnie upewnić się do maszynisty. Po prawie pięciu minutach pociąg odjeżdża do centrum.
Dopiero teraz kolej na marymoncki. Oprócz maszynisty nikt z niego nie wysiada. Pan Piotr idzie szybkim krokiem z jednego końca pociągu na drugi. To 80 metrów. Jego czas: 48 sekund. - Nie przykrzy panu się tak biegać po pustym peronie i jeździć wte i wewte 800 m w tunelu? - pytam. - Jest jak jest - uśmiecha się.
A rano też tak pusto? Nie wie, bo jeszcze nie miał pierwszej zmiany. Z placu Wilsona na Marymont i z powrotem razem ze zmiennikami może jeździć nawet przez cały miesiąc - zależy od grafiku.
Tymczasem na stacji słychać wydzierający się przez megafon męski głos: "Uwaga! Pociąg w kierunku stacji Marymont odjedzie za dwie minuty i zero sekund". Komunikat będzie powtarzany jeszcze 12 razy. Tuż przed ostatnim na stacji hamuje kolejny pociąg z centrum i kilku szczęściarzom udaje się jeszcze przeskoczyć do czterech wagonów na Marymont.
52 tam, czterech z powrotem
W sumie pociąg wiezie 11 pasażerów. O godz. 23.19 będzie ich 15, o 23.31 - ośmiu, o 23.46 - 13, a o 23.55 - pięciu. Z Marymontu odjeżdżam sam i czuję się jak w wielkiej kuszetce. Następnym razem towarzyszy mi dwóch pasażerów, potem jeden, a raz mechanik Metra. Właśnie zablokował windę, żeby nie zjeżdżała już w nocy na peron. Po stacji kręci się też dwóch strażników, ekipa sprzątająca, ktoś wspina się po drabinie pod sufit, a drugi go ubezpiecza.
O północy przed ostatnim kursem pojawia się jeszcze dyżurna stacji. Razem z maszynistą i strażnikiem przechodzą przez wagony. Z każdej szyby muszą odkleić tablice z informacją o tym, że pociąg kursuje na skróconej trasie. Rano przykleją je znowu.
Wsiada ostatni dziś pasażer z Marymontu. - Jestem tu przypadkiem. Zobaczyłem, jak parę osób wychodzi ze stacji i zdziwiłem się, że jeszcze czynna. To dokąd jedzie ten pociąg? - pyta Mariusz Pieńkos.
- Ma pan szczęście, bo tym razem wyjątkowo aż na Kabaty - odpowiada mu strażnik.
- A można wiedzieć, kiedy ta stacja będzie otwarta? Tak już normalnie - interesuje się pan Mariusz. Tego dokładnie nie wiemy. Może już za rok?
Od środy pociągi wahadłowe między stacją Plac Wilsona a Marymontem mają jeździć co 9 minut, a nie co 12 jak dotychczas. Na początku kursowały raz na kwadrans. Metro wspólnie z Zarządem Transportu Miejskiego zastanawia się teraz, jak poprawić system informacji. Z wczorajszego komunikatu wynika, że urzędnicy rozważają też, czy nie ograniczyć kursowania pociągu wahadłowego "w godzinach najmniejszego popytu".
- Kleszczu
- Stoi... Sofista?
- Posty: 11540
- Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
- Lokalizacja: Nowe Włochy
- Kontakt:
No to zapowiada nam się szczytowa linia metra
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
No fakt, nie wiedziałem. Heh to sytuacja jest idiotyczna, bo Metro wiedząc, że Słodowiec jest opóźniony o rok, powinno zamontować tam zwrotnicę umożliwiającą wykonanie takiego manewru. Chyba nie byłoby to zbyt drogie i trudne, bo przecież wystarczyło by tylko zbudowanie zwrotnicy, aby nie tylko z torów odstawczych dało się wjechać na tor w kierunku Kabat.Piotrek pisze:Aha, ok sorry, dzięki za wyjaśnienie. Kolega chyba też nie wiedział.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
hmm problem w tym, żewłaśnie byłoby to trudne - konieczność przebicia się przez ścianę na końcu torów bądź usunięcie słupów podporowych.Nazgul pisze:Chyba nie byłoby to zbyt drogie i trudne, bo przecież wystarczyło by tylko zbudowanie zwrotnicy, aby nie tylko z torów odstawczych dało się wjechać na tor w kierunku Kabat.
tego samego doświadczyłem dziś, ale w godzinach szczytu, tylko drzwi zamknęły się w momencie, gdy większość już biegła pomiędzy pociągami, z tym, że pociąg odjechał zgodnie z czasem.geograf pisze:Drzwi zamykają się w momencie, gdy są otwierane w pociągu z Kabat
METRO WARSZAWSKIE pisze:Wahadło co 9 minut
Informacje
09.01.2007
Od jutra pociąg wahadłowy metra kursujący między stacjami Pl. Wilsona-Marymont zwiększy częstotliwość do 9 minut, czyli tylu ile wynosi czas następstwa pociągów na trasie Pl. Wilsona-Kabaty przed szczytem porannym i w godzinach wieczornych. Zmiana stała się możliwa po obserwacji wpływu "wahadła" na częstotliwość kursowania pociągów między Kabatami a Pl. Wilsona.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
-
ravenheart
- Posty: 29
- Rejestracja: 05 sty 2007, 12:08
- Lokalizacja: Mokotów-Wilanów