yesterday pisze:Z tego co wiem, to już "zostały odwołane"..
za dnia, jak jechałem metrem, jeszcze były.
yesterday pisze:MeWa, a po czy poznajesz, że ludzie JUŻ nie słuchają tych komunikatów??? To mnie naprawdę zaintrygowało... wcześniej zasłuchani ludzie przerywali rozmowy? przestawali jeść kanapki i pić Pepsi? zastygali w bezruchu na peronach? stawali na baczność? zdejmowali czapki?

Zgadzam się, że komunikaty już spełniły swoją rolę, ale wytłumacz mi po czym Ty poznajesz, że LUDZIE JUŻ NIE SŁUCHAJĄ

pewnie nie wiesz, ale wśród moich szczególnych zainteresowań leżą komunikaty nadawane w metrze. Wsłuchanie w komunikaty łatwo poznać właśnie po przerywaniu rozmów, komentowaniu treści, zatrzymanu się, a także po pewnych elementach wyrazu twarzy czy mimiki - muszę powiedzieć, że w naszym metrze udało się zrodzić dużą czujność pasażerów na komunikaty, które były nadawane rzadko, tylko w sytuacjach tego wymagających (pomijam już bublowate wcześniej nagrane komunikaty na nowszych stacjach - ale to wydaje się nie do przeszkoczenia, bo zdaje się, że nikt - z osób, które powinny - nie przywiązuje do tego zbytnio uwagi). Zresztą nie trudno domyśleć się, że jeśli ludzie po raz kolejny stają w obliczu spodziewanego komunikatu, to nie wsłuchują się w jego treść - łatwo to zaobserwować np. na podstawie jazdy tramwajem, zwykle nie przywiązuje się zbytniej wagi czy szczególnej uwagi do zapowiedzi następnych przystanków, które są spodziewane i nie są dla nas zaskoczeniem - zazwyczaj jednak, jadąc nową trasą, zwraca się większą uwagę na barwę głosu lektora.
yesterday pisze:
No i kolejna nieścisłość (czy Ty nie masz lekkiej obsesji na punkcie ZTM? jakiejś manii prześladowczej?

) ZTM już rozpisał kiedyś przetarg na automaty, ale firma, która wygrała nie wywiązała się z umowy i dostarczyła jakiś bubel, a w tym roku z tego co wiem póki co nie było na ten cel pieniędzy w budżecie.. ale może uda się wygospodarować

zwykle nie, ale teraz komunikaty mnie już zdenerwowały. Nie wiem natomiast jak można nazywać manią prześladowczą przekazywanie informacji uzyskanych od rzecznika prasowego ZTM - poza tym wydawało mi się, że użytkownicy są zaznajomieni z faktem unieważnienia jednego przetargu. Natomiast jakie elementy mojej wypowiedzi świadczyły o manii prześladowczej, to nie wiem. Czy zdanie, jakie podałem, wskazuje na to, że wcześniej nie mogło być przetargu?
Jednak rozwiązanie w postaci autobmatów za rok nie rozwiązuje sprawy, bo one są potrzebne tu i teraz - poza tym pragnę zauważyć, że metro już funkcjonuje parę lat, system kasowników także... Dobrze chociaż, że istnieje możliwość wygospodarowania pieniędzy w tym roku.
yesterday pisze: ale apeluje tylko o jedno - więcej obiektywizmu i mniej zacietrzewienia

cieszę się, że jest osoba, która prezentuje punkt widzenia ZTM-u, ale wcale to nie oznacza, że punkt widzenia ZTM-u można określić mianem punktu obiektywnego, wszak punkt widzenia zależy od miejsca widzenia. Jakby wszyscy się zgadzali we wszystkich sprawach, to by jakiekolwiek dyskusje nie były potrzebne.
yesterday pisze: to już mi się nie chce nawet do nich odnosić
no bo nie da się zaprzeczyć, że nie zapewniono bezpieczeństwa, ani udawać, że nie było żadnych incydentów, jak to zrobił rzecznik ZTM, nie da się zaprzeczyć, że jest problem z zakupem biletów w nocy w metrze. Ja akurat w nocy byłem - zadałem sobie trud i w obie noce jeździłem metrem i chyba mi nie powiesz też, że miałem zwidy dot. przeskakujących pasażerów.
Cieszy mnie, że ZTM znalazł niemałe pieniądze na lepszą, szybszą komunikację nocną do jednej dzielnicy i że teraz nastąpi znacząca poprawa i pasażerowie nie będą musieli podróżować w niemiłosiernym tłoku do innych dzielnic (np. 605 w kierunku Ursusa). Wciąż nie uważam jednak, by liczba pasażerów w metrze w nocy była optymalna dla tej liczby osób i pieniędzy przeznaczanych na ten cel.