A może tylko 185 stało się bardziej punktualne a 187 na korkogennej trasie spóźnia się jak kiedyś?R-9 Chełmska pisze:Ależ ja to znam już niestety bardzo dobrze - czas przelotu jednak trzeba jakoś zedytować, bo po tych całych zmianach na 185/187 na któryś z tych autobusów z miasta na Czerniakowskiej czeka się dłużej, niż kiedyś...
Czasy przejazdu
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
Zdecydowanie za długie czasy są na Moście Poniatowskiego dla linii gocławskich. Nie dotyczy to tylko E-5. Czasy powinny wyglądać następująco (dla linii zwykłych-czerwonych):
Muzeum Narodowe
Min 3-4
Rano 5-6
Międzyszczyt, po południu, wieczór i DŚ 4-5
R. Waszyngtona
Min 3-4
Rano, międzyszczyt, po południu, wieczór i DŚ 4-5
Dodam, że obecnie w szczycie porannym (popołudniowym tez, ale to mniej boli) odcinek ten w stronę Gocławia 111 pokonuje minut 7.
Min 3-4
Rano 5-6
Międzyszczyt, po południu, wieczór i DŚ 4-5
Min 3-4
Rano, międzyszczyt, po południu, wieczór i DŚ 4-5
Dodam, że obecnie w szczycie porannym (popołudniowym tez, ale to mniej boli) odcinek ten w stronę Gocławia 111 pokonuje minut 7.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Problemy są też na 118. Rozkład w DP w godzinach szczytu jest zły, bo kierowcy często np. przy Metrze Pole Mokotowskie (kier. Spartańska, zm. A)są dużo po czasie, dopiero na Kazimierowskiej pędzą. A w drugą stronę, zm. B np. przy przystanku Bartnicza też są po czasie. W stronę Spartańskiej już równo na czas.
2 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12
13 14
15 17
10 11 12
13 14
15 17
Byłem zmuszony do zmoderowania tego wątka, albowiem dyskusja o częstotliwości kursowania linii 506 była niezgodna z jego tematem.
Rozkład 506 powinien się zmienić, ale chyba lepiej jeszcze troszkę poczekać na rozwój sytuacji z Trasą Armii Krajowej i potem zrobić ładny rozkład 12/15/20 na nowej (lub starej) trasie, z lepiej oszacowanymi czasami przejazdu. Na razie, w sytuacji gdy nie wiadomo, jaka ma obowiązywać organizacja ruchu po otwarciu "mostu Syreny" szkoda rozgrzebywać rozkład linii 506, gdy efekt prac może przetrwać bardzo krótko. Proszę jednak, nie dyskutujmy na ten temat w tym wątku i nie zaśmiecajmy go.
Rozkład 506 powinien się zmienić, ale chyba lepiej jeszcze troszkę poczekać na rozwój sytuacji z Trasą Armii Krajowej i potem zrobić ładny rozkład 12/15/20 na nowej (lub starej) trasie, z lepiej oszacowanymi czasami przejazdu. Na razie, w sytuacji gdy nie wiadomo, jaka ma obowiązywać organizacja ruchu po otwarciu "mostu Syreny" szkoda rozgrzebywać rozkład linii 506, gdy efekt prac może przetrwać bardzo krótko. Proszę jednak, nie dyskutujmy na ten temat w tym wątku i nie zaśmiecajmy go.
Oj, zgadza się. Można przejechać nawet w 2,5 minuty zamiast w ciągu rozkładowych 5 czy też 6 (jak ma 521). Trzeba rozkłady "zszamotyzować".Pawcio pisze:Zdecydowanie za długie czasy są na Moście Poniatowskiego dla linii gocławskich.
-
Jožin z bažin
- Posty: 1207
- Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
- Lokalizacja: z bažin
- Kontakt:
Mówiąc inaczej problem polega na tym, że w danej strefie czasowej rozkłady są rozciągane w obie strony. A most Grota korkuje się w jedną.Dantte pisze:Problemy są też na 118. Rozkład w DP w godzinach szczytu jest zły, bo kierowcy często np. przy Metrze Pole Mokotowskie (kier. Spartańska, zm. A)są dużo po czasie, dopiero na Kazimierowskiej pędzą. A w drugą stronę, zm. B np. przy przystanku Bartnicza też są po czasie. W stronę Spartańskiej już równo na czas.
xxx
Bardzo na to liczę. O ile w stronę Gocławia problem nie jest tak wielki, bo do Muzeum Narodowego przyjeżdża się ze znacznym opóźnieniem z racji objazdów, a także krótkiego czasu na odcinku Esperanto-Pl. Bankowy), to w stronę Esperanta jest tragedia. Najpierw wlecznie się do Muzeum, a potem gonienie rozkładu, w efekcie którego na Esperancie jest się przynajmniej na -5.Jarek pisze:Trzeba rozkłady "zszamotyzować".
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Pisałem Jarkowi to już dziś na GG:
O 12:54 wyjrzałem sobie przez okno (na wysokości przyst. Rzeszotarskiej)
i zobaczyłem, jak ładnie man na 162 sobie jedzie 30 km/h lewym pasem
Al.Solidarności w kierunku Targówka.
Planowo 12:56 przy Wileńskim, 12:59 przy Szwedzkiej.
Nie trzeba pomiarów, żeby zobaczyć, że od Pomnika Syreny
do Sierakowskiego jedzie się z grubsza 3 minuty (bo jednak
przy tej Sokolej to ten przystanek jest mocno na żądanie -
tam po prostu nie ma dokąd pójść), a tyle jest na sam odcinek
Sokola-Sierakowskiego o każdej porze dnia.
Na pewno dużo bardziej absorbujący jest odcinek Sierakowskiego-Ząbkowska
(sic!, kto i po co w ogóle przemianował ten przystanek z Dw.WIleński, to nie wiem),
na którym często trzeba stać na 2 światłach (chwilowo nawet na 3) - ale 2 min są ok.
Aha, zawsze mi się podobały rozkłady poranne - np. minuta
od Wileńskiego do Szwedzkiej na 160 w niedzielę o 5 rano,
a wcześniej dwie od Parku Praskiego do Dw.Wileńskiego
i tyle samo od Starego Miasta do Parku Praskiego,
a za to żeby zjechać z Pl.Zamkowego na dół, potrzeba aż 3 minut.
Po 2 minuty z kolei są od Emilii Plater do Pl.Grzybowskiego
(tyle się idzie na piechotę) i od Pl.Grzybowskiego do Królewskiej.
Na odcinku podobnej długości jak Dw.Wileński - Szwedzka,
a mianowicie Szwedzka - Piotra Skargi są za to bite 3 minuty![krzywy :]](./images/smilies/krzywy.gif)
O Panie, co za absurdy...
O 12:54 wyjrzałem sobie przez okno (na wysokości przyst. Rzeszotarskiej)
i zobaczyłem, jak ładnie man na 162 sobie jedzie 30 km/h lewym pasem
Al.Solidarności w kierunku Targówka.
Planowo 12:56 przy Wileńskim, 12:59 przy Szwedzkiej.
Nie trzeba pomiarów, żeby zobaczyć, że od Pomnika Syreny
do Sierakowskiego jedzie się z grubsza 3 minuty (bo jednak
przy tej Sokolej to ten przystanek jest mocno na żądanie -
tam po prostu nie ma dokąd pójść), a tyle jest na sam odcinek
Sokola-Sierakowskiego o każdej porze dnia.
Na pewno dużo bardziej absorbujący jest odcinek Sierakowskiego-Ząbkowska
(sic!, kto i po co w ogóle przemianował ten przystanek z Dw.WIleński, to nie wiem),
na którym często trzeba stać na 2 światłach (chwilowo nawet na 3) - ale 2 min są ok.
Aha, zawsze mi się podobały rozkłady poranne - np. minuta
od Wileńskiego do Szwedzkiej na 160 w niedzielę o 5 rano,
a wcześniej dwie od Parku Praskiego do Dw.Wileńskiego
i tyle samo od Starego Miasta do Parku Praskiego,
a za to żeby zjechać z Pl.Zamkowego na dół, potrzeba aż 3 minut.
Po 2 minuty z kolei są od Emilii Plater do Pl.Grzybowskiego
(tyle się idzie na piechotę) i od Pl.Grzybowskiego do Królewskiej.
Na odcinku podobnej długości jak Dw.Wileński - Szwedzka,
a mianowicie Szwedzka - Piotra Skargi są za to bite 3 minuty
O Panie, co za absurdy...
ŁK
Mnie naszła jeszcze taka refleksja naruty ogólnej. Jeżeli już czasy muszą zawierać jakieś bufory na różne utrudnienia, to powinny się one znajdowac jak nabliżej krańca doeclowego na półkursie. Vide znów 111.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
To jest kompletnie bez sensu, bo buforem może być wtedy postój na pętli.pawcio pisze:Mnie naszła jeszcze taka refleksja naruty ogólnej. Jeżeli już czasy muszą zawierać jakieś bufory na różne utrudnienia, to powinny się one znajdowac jak nabliżej krańca doeclowego na półkursie. Vide znów 111.
Chodzi raczej o to, żeby nie ciągnąć opóźnienia z początku trasy aż pod to
"jak najbliżej krańca docelowego na półkursie", tylko je zmniejszać.
Ale ja z kolei uważam, że te wszelkie bufory to i tak do niczego nie służą,
bo duże opóźnienia i tak zostaną, a małe można nadrobić np. szybszą jazdą.
Bo te bufory powodują, że faktycznie, jak raz na tydzień coś się stanie,
to nie jest -5, tylko -2, ale w pozostałe dni bez przerwy jest +3.
ŁK
Nie do końca. Jest sporo linii, na których pewien odcinek jedzie się zawsze na -3, a pewne na +3. Wynikać to może w wielu rzeczy, na przykład koordynacji rozkładów. I wówczas dobrze by było, by odcinki tworzące przyspieszenia były maksymalnie blisko pętli docelowej.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
pawcio pisze:Mnie naszła jeszcze taka refleksja naruty ogólnej. Jeżeli już czasy muszą zawierać jakieś bufory na różne utrudnienia, to powinny się one znajdowac jak nabliżej krańca doeclowego na półkursie. Vide znów 111.
Są takie linie, jak na przykład 408, które notorycznie łapią opóźnienia w szczycie. Im takie "bufory" są bezsprzecznie potrzebne, ponieważ bez nich nie uda się żadna koordynacja (np. 408-523). Prawdziwy problem polega jednak na takim dołożeniu czasu, zeby nie spowodować dodatkowego ślimaczenia się linii. Poza tym zostają jeszcze takie dni jak np. wigilia. Gdy ulice są puste, a obowiązuje np. rozkład dnia powszedniego, to ok. godz 17 zaczyna się horror.Łukasz pisze:To jest kompletnie bez sensu, bo buforem może być wtedy postój na pętli.
Chodzi raczej o to, żeby nie ciągnąć opóźnienia z początku trasy aż pod to
"jak najbliżej krańca docelowego na półkursie", tylko je zmniejszać.
Ale ja z kolei uważam, że te wszelkie bufory to i tak do niczego nie służą,
bo duże opóźnienia i tak zostaną, a małe można nadrobić np. szybszą jazdą.
Bo te bufory powodują, że faktycznie, jak raz na tydzień coś się stanie,
to nie jest -5, tylko -2, ale w pozostałe dni bez przerwy jest +3.
Czas przejazdu na 701 jest od czapy wzięty, ba - gorzej. Z wieloletnich obserwacji twierdzę, że powinno wyglądać to tak: (czas od pętli do pętli, po kolei przystanki, wymienione tylko najważniejsze przystanki przez oszczędność miejsca; kurs wariantowy przez Cm. Pn. Zach. nie jest brany pod uwagę, gdyż jego istnienie jest bezbrzeżnie poronione), czas min/czas max:
Pl. Wilsona 0/0, 1/1, 2/3, Pl. Wilsona 4/5, 5/6, 6/7, Żeromskiego 8/9, 9/10, 10/11, 11/12, 12/14, Aspekt 13/16, 14/17, 15/19, 16/20, 17/21, 18/22, 19/23, 20/24, Cm. Pn. Gł. 21/25, 23/27, 25/29, Wólka Węglowa 26/30, Trenów 27/31, 28/33, 29/34, 30/35, 32/37, Zachodnia 33/38.
W/w (i n/w też) czasy osiągane są spokojnie przez kierowców, pod warunkiem że chce im się, bądź gdy są spóźnieni i chcą nadrobić czas.
Zachodnia 0/0, 1/1, 3/3, 4/4, 6/6, 7/7, 8/8, Trenów 9/9, Wólka Węglowa 10/11, 11/12, 12/14, Cm. Pn. Gł. 14/16, 15/18, 16/19, 18/21, Rokokowa 18/22 (!), 19/24, 20/25, 22/27, Aspekt 23/29, 25/31, 26/32, 27/33, Żeromskiego 28/35, M Marymont 29/38, 30/40, Pl. Wilsona 31/41, 32/42.
Pl. Wilsona 0/0, 1/1, 2/3, Pl. Wilsona 4/5, 5/6, 6/7, Żeromskiego 8/9, 9/10, 10/11, 11/12, 12/14, Aspekt 13/16, 14/17, 15/19, 16/20, 17/21, 18/22, 19/23, 20/24, Cm. Pn. Gł. 21/25, 23/27, 25/29, Wólka Węglowa 26/30, Trenów 27/31, 28/33, 29/34, 30/35, 32/37, Zachodnia 33/38.
W/w (i n/w też) czasy osiągane są spokojnie przez kierowców, pod warunkiem że chce im się, bądź gdy są spóźnieni i chcą nadrobić czas.
Zachodnia 0/0, 1/1, 3/3, 4/4, 6/6, 7/7, 8/8, Trenów 9/9, Wólka Węglowa 10/11, 11/12, 12/14, Cm. Pn. Gł. 14/16, 15/18, 16/19, 18/21, Rokokowa 18/22 (!), 19/24, 20/25, 22/27, Aspekt 23/29, 25/31, 26/32, 27/33, Żeromskiego 28/35, M Marymont 29/38, 30/40, Pl. Wilsona 31/41, 32/42.
214 (w wersji 2012) - był to pożyteczny muchowóz; choć nieekonomiczny, dowoził do eSKaeMki.