Przenumerowania taboru MZA

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Awatar użytkownika
Tadek A.
Posty: 365
Rejestracja: 02 maja 2007, 10:08
Lokalizacja: spod Warszawy
Kontakt:

Post autor: Tadek A. » 09 cze 2007, 16:37

pawcio pisze:System prezentowany przez beniego uważam za znacznie lepszy.
Ja również. Aczkolwiek IMHO było by lepiej dać jedną literę (bo i tak sie nie powtarzają) i dzięki temu numer inwentarzowy na danym zakładzie mógłby być trzycyfrowy (a to się może przydać jak choćby obecnie na Kleszczowej).
14.07.2008 - i starczy...

Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)

Jožin z bažin
Posty: 1207
Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
Lokalizacja: z bažin
Kontakt:

Post autor: Jožin z bažin » 09 cze 2007, 16:40

Moim zdanie powinno być: Pierwsza cyfra klasa pojazdu, ew. marka, choć najważniejsza jest klasa (długość i wysokość podłogi). Druga cyfra zajezdnia (mamy 5, więc po 2 cyfry na zakład). Dwie ostatnie na kolejny numer. Więcej niż 200 autobusów jednego typu nie będzie chyba w żadnej zajezdni. Choć moim zdaniem cała zabawa nie jest za bardzo potrzebna...
xxx

Awatar użytkownika
Tadek A.
Posty: 365
Rejestracja: 02 maja 2007, 10:08
Lokalizacja: spod Warszawy
Kontakt:

Post autor: Tadek A. » 09 cze 2007, 16:44

Jestem zdecydowanie ZA. Czas skończyć z tym bałaganem. W chwili obecnej nawet kierowcy czasami nie wiedzą "co jest do czego". Dobrze, że władze MZA dostrzegają problem i chcą się z nim rozprawić =D>
P.S.: Darek - napisz wprost, że nie chodzi Ci o przenumerowanie jako takie tylko o tę jedną (dwie) sztukę(i)...
14.07.2008 - i starczy...

Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24804
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 09 cze 2007, 16:45

R-11 Kleszczowa pisze:Prędzej się zorientujesz po cyferce, czy po pierwszej (w większości przypadków) literce marki :?:
Po cyferce.
R-11 Kleszczowa pisze:Zauważ, że w mojej propozycji mamy większy przekrój dla numeracji - u beniego masz max. 99 wozów tego samego typu i już potem problem i kombinowanie. U mnie tego nie ma, bo wątpię żebyśmy mieli na jednym zakładzie 999 wozów jednej marki
Dlatego najbardziej skłaniałbym się do koncepcji Hieronima, gdzie masz 200 wozów na zakład, co w zupełności powinno wystarczyć.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 5819
Rejestracja: 30 gru 2005, 10:27
Lokalizacja: Radiowo/Bemowo

Post autor: Piotrek » 09 cze 2007, 16:47

Hieronim pisze:Więcej niż 200 autobusów jednego typu nie będzie chyba w żadnej zajezdni.
Ja wiem... Jeszcze jedna dostawa np. U18 czy U15 (choć to mniej prawdopodobne) np. na Woronicza i kto wie.
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 09 cze 2007, 16:48

pawcio pisze:
R-11 Kleszczowa pisze:Prędzej się zorientujesz po cyferce, czy po pierwszej (w większości przypadków) literce marki :?:
Po cyferce.
Ja po literce ;-)
pawcio pisze:
R-11 Kleszczowa pisze:Zauważ, że w mojej propozycji mamy większy przekrój dla numeracji - u beniego masz max. 99 wozów tego samego typu i już potem problem i kombinowanie. U mnie tego nie ma, bo wątpię żebyśmy mieli na jednym zakładzie 999 wozów jednej marki
Dlatego najbardziej skłaniałbym się do koncepcji Hieronima, gdzie masz 200 wozów na zakład, co w zupełności powinno wystarczyć.
Też ta koncepcja wydaje mi sie słuszna :idea:
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
Tadek A.
Posty: 365
Rejestracja: 02 maja 2007, 10:08
Lokalizacja: spod Warszawy
Kontakt:

Post autor: Tadek A. » 09 cze 2007, 16:51

Hieronim pisze:Moim zdanie powinno być: Pierwsza cyfra klasa pojazdu, ew. marka, choć najważniejsza jest klasa (długość i wysokość podłogi). Druga cyfra zajezdnia (mamy 5, więc po 2 cyfry na zakład). Dwie ostatnie na kolejny numer. Więcej niż 200 autobusów jednego typu nie będzie chyba w żadnej zajezdni. Choć moim zdaniem cała zabawa nie jest za bardzo potrzebna...
Przyznam się, że nie rozumiem. Jeżeli optujesz za numerami 4-cyfrowymi (tak...?) to skąd ten max na 200?
14.07.2008 - i starczy...

Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)

Jožin z bažin
Posty: 1207
Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
Lokalizacja: z bažin
Kontakt:

Post autor: Jožin z bažin » 09 cze 2007, 16:57

Tadek A. pisze:Przyznam się, że nie rozumiem. Jeżeli optujesz za numerami 4-cyfrowymi (tak...?) to skąd ten max na 200?
Z przydziału cyfr do kodowania zajezdni. Przykładowo:
Woronicza: 1, 6
Kleszczowa: 2, 7
Ostrobramska: 3, 8
Stalowa: 4, 9
Redutowa 5, 0
xxx

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 09 cze 2007, 17:10

noo dwa razy jest 5 i nie ma 7...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Tadek A.
Posty: 365
Rejestracja: 02 maja 2007, 10:08
Lokalizacja: spod Warszawy
Kontakt:

Post autor: Tadek A. » 09 cze 2007, 17:10

Cosik mi to przypomina nowe nocne - po dwie cyfry na strefę... :-"
14.07.2008 - i starczy...

Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)

Jožin z bažin
Posty: 1207
Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
Lokalizacja: z bažin
Kontakt:

Post autor: Jožin z bažin » 09 cze 2007, 17:16

MeWa pisze:noo dwa razy jest 5 i nie ma 7...
Już jest.
Tadek A. pisze:Cosik mi to przypomina nowe nocne - po dwie cyfry na strefę...
Można też spokojnie dawać kolejne numery 1,2; 3,4; itd.
xxx

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24804
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 09 cze 2007, 17:18

Chyba lepiej 1+6, 2+7 itd., by zachować zgodność numerów z numeracją zakładów.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Santos
Zbanowany
Posty: 1727
Rejestracja: 06 kwie 2006, 16:07

Post autor: Santos » 09 cze 2007, 18:25

Tadek A. pisze:P.S.: Darek - napisz wprost, że nie chodzi Ci o przenumerowanie jako takie tylko o tę jedną (dwie) sztukę(i)...
oj Tadek i tu się grubo mylisz :P Nie rozumiem argumentów w stylu,że kierowca nie wie z jakiej zajezdni jest jaki wóz :-? ale przepraszam...po wuj mu potrzebne do wiadomości :P Ma swój dyliżans,którym ma jeździć i malina.Wozy są ponumerowane i po co na siłę uszczęśliwiać innych,np.MKM.A przy tym MZA wpędzi się w bezsenowny wydatek

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 5819
Rejestracja: 30 gru 2005, 10:27
Lokalizacja: Radiowo/Bemowo

Post autor: Piotrek » 09 cze 2007, 20:30

Santos pisze:A przy tym MZA wpędzi się w bezsenowny wydatek
Teoria wielkich kosztów powoli została obalona...
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.

Awatar użytkownika
rzeznik
Posty: 327
Rejestracja: 13 maja 2007, 19:41
Lokalizacja: z masarni

Post autor: rzeznik » 09 cze 2007, 20:59

Hm... Jakis porzadek w numeracji jest oczywiscie potrzebny, ale wydaje mi sie, ze nie pracownikom MZA. "Nowy lad" na pewno znacznie ulatwilby zycie wszystkim mkm, ale wewnatrz firmy to jest juz problem zarzadu. Oni maja swoje bazy danych i wszystko maja po swojemu uporzadkowane, natomiast ja jako kierowca nie zastanawiam sie co znaczy numer wozu, ktorym mam wyjechac i czy jest on "sluszny".
Jednak jako mkm spotykam wiele dziwnych sytuacji zwiazanych z numeracja wozow, ale kazdy medal ma dwie strony: gdyby nie takie dziwadla, to wszystkim nam by sie troche nudzilo :gwizd:
rury

ODPOWIEDZ