Quo vadis, MZA?

Moderatorzy: JacekM, Dantte

dzidek
Posty: 5465
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 01 sie 2007, 11:25

Z tego co słyszałem to nowy prezes będzie chciał przejechać jak najwięcej linii. W końcu pozna relacje pasażer - kierowca i może stanie po stronie kierowców bo jak na razie ludzie wymyślają kosmiczne skragi a kierowca (mimo, że niewinny) obrywa :/

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 01 sie 2007, 11:31

Rozumiem, że co dzień będzie jedną linią jeździł a nie jednym kursem. (Trochę mu się zejdzie)

Awatar użytkownika
Paweł_K
Taki ligowy Bełchatów
Posty: 5048
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
Kontakt:

Post autor: Paweł_K » 01 sie 2007, 11:35

Może już zacząć popołudniowe dodatki zasilać ;) Do 12 za biurkiem a potem za kółko ;)
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon

Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 01 sie 2007, 11:51

Tylko czy ma kat. D. :]

Awatar użytkownika
Tomasz
Posty: 194
Rejestracja: 26 kwie 2006, 13:24

Post autor: Tomasz » 01 sie 2007, 11:53

Przecież było napisane, że ma.

fraktal
Posty: 5587
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 01 sie 2007, 12:04

dzidek pisze:Z tego co słyszałem to nowy prezes będzie chciał przejechać jak najwięcej linii. W końcu pozna relacje pasażer - kierowca i może stanie po stronie kierowców bo jak na razie ludzie wymyślają kosmiczne skragi a kierowca (mimo, że niewinny) obrywa :/
Tak, jasne - wszyscy kierowcy są zawsze niewinni - winni są tylko zawsze pasażerowie. ](*,)

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 01 sie 2007, 12:10

SieneK pisze:czytam te wypociny i przypomina mi się takie oto ogłoszenie:
przyjmę do pracy, młodą /do 21 lat/, zgrabną i z 16 letnim doświadczeniem - sekretarkę

zawsze najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy "w temacie" nie mają zielonego pojęcia
w żadnej książce nie przeczytasz jak należy zarządzać z poziomu dyspozytora :D
Wiesz że się spodziewałem postu w takim tonie. To jest tylko potwierdzenie teorii zarządzania organizacją, która mówi że wprowadzanie każdych zmian organizacyjnych i związanych z tym zmian personalnych zawsze wiąże się z oporem i krytyką "starej gwardii" która uważa że jest dobrze jak jest, a oni są nie zastąpieni.

Jeden z moich wykładowców zawsze mawia, że nie ma ludzi nie zastąpionych - a jak ktoś chce zobaczyć "nie zastąpionych" to niech idzie na Powązki i przejdzie aleją zasłużonych... tak są sami nie zastąpieni. :roll:
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

dzidek
Posty: 5465
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 01 sie 2007, 13:00

fraktal pisze:
dzidek pisze:Z tego co słyszałem to nowy prezes będzie chciał przejechać jak najwięcej linii. W końcu pozna relacje pasażer - kierowca i może stanie po stronie kierowców bo jak na razie ludzie wymyślają kosmiczne skragi a kierowca (mimo, że niewinny) obrywa :/
Tak, jasne - wszyscy kierowcy są zawsze niewinni - winni są tylko zawsze pasażerowie. ](*,)
Przejedź się na jakąś zajezdnię i poczytaj łaskawie skargi jakie przychodzą :)

fraktal
Posty: 5587
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 01 sie 2007, 13:36

A ochroniarze zaraz powitają mnie z otwartymi ramionami i oczywiście chętnie mnie wpuszczą. Zresztą po co miałby ktoś wymyślać nieprawdopodobne skargi? Już bardziej skłonny byłbym uwierzyć, że z określonego punktu widzenia niektóre skargi mogą być uznane za czepialstwo - na przykład dobry podjazd pod krawężnik może się wydawać z punktu widzenia kierowcy mało istotnym elementem, a dla określonych grup pasażerów może okazać się on dość ważny.

dzidek
Posty: 5465
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 01 sie 2007, 13:44

Tak :D Np. że kierowca ubrał się w czarny T-shirt zamiast w niebieską koszulę. Albo, że podczas postoju 3 min. na krańcu nie wyłączył silnika.

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 01 sie 2007, 13:55

dzidek pisze:kierowca ubrał się w czarny T-shirt zamiast w niebieską koszulę.
No jak nie miał to co miał założyć? Może na golasa powinien kierować autobus.

dzidek
Posty: 5465
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 01 sie 2007, 13:58

solaris8315 pisze:
dzidek pisze:kierowca ubrał się w czarny T-shirt zamiast w niebieską koszulę.
No jak nie miał to co miał założyć? Może na golasa powinien kierować autobus.
Właśnie o to chodzi, że niektórzy się czepiają żeby się czepiać ... Kiedyś też słyszałem o jakiejś skardze na kierowcę , który tego dnia miał wolne ! Ktoś znał jego nr.służbowy i napisał skargę tylko nie wiedział, że kiero tego dnia miał wolne :D

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 01 sie 2007, 14:02

Chory kraj, chorzy ludzie.

fraktal
Posty: 5587
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 01 sie 2007, 14:18

Nie popieram tego typu skarg, z drugiej jednak strony, jak autobus postoi trzy minuty na pętli z włączonym silnikiem, to powstaje smrodek ze spalin, a nie każdy lubi go wąchać, jak wsiada. Poza tym część spalin może dostać się do wnętrza autobusu przez otwarte okna bądź tylne drzwi. A co do stroju - tłumaczyłem już, że nie tylko kierowcy muszą chodzić w służbowych ubraniach do pracy - jest wiele innych zawodów, w których jest taki strój wymagany, więc może ten ktoś składający skargę również ma taki obowiązek i jest surowo karany za jego nieprzestrzeganie - musi więc przyjść do pracy w garniturze, nawet, gdy na dworze jest upał, a w biurze nie ma klimatyzacji...Z tym, że jeśli kierowca nie założył stroju służbowego, bo go nie dostał od MZA, to nie powinien (i podobno nie jest) za to karany, to a propos obrywania.

Awatar użytkownika
Proboszcz
Posty: 1039
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:04
Lokalizacja: WWA - TGK

Post autor: Proboszcz » 01 sie 2007, 20:58

fraktal pisze:Nie popieram tego typu skarg, z drugiej jednak strony, jak autobus postoi trzy minuty na pętli z włączonym silnikiem, to powstaje smrodek ze spalin, a nie każdy lubi go wąchać, jak wsiada
To ja proponuję na piechotę iść

ODPOWIEDZ