Humor

Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27730
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 07 kwie 2008, 1:09

raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 08 kwie 2008, 22:48


Awatar użytkownika
TGM
Posty: 5531
Rejestracja: 14 gru 2005, 22:52

Post autor: TGM » 09 kwie 2008, 22:53

Pijany, ale trzeźwy też by daleko nie zajechał: http://pl.youtube.com/watch?v=eBL4QKdgCIc
:twisted:
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.

Flash8222
Posty: 7234
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 09 kwie 2008, 23:43


Flash8222
Posty: 7234
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 10 kwie 2008, 12:16


TOMEK
Posty: 1448
Rejestracja: 04 lut 2006, 18:12
Lokalizacja: URSYNÓW

Post autor: TOMEK » 10 kwie 2008, 14:50

Najlepszy jest podkład dźwiękowy :grin:

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8854
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 11 kwie 2008, 20:42

Dawno, dawno temu, tak bardzo dawno, że już nie pamiętam kiedy, w pewnej indyjskiej wiosce urodził się chłopczyk. Chłopczyk ten niczym nie różnił się od innych chłopców poza jednym drobiazgiem. Zamiast pępuszka miał… złotą śrubkę. Ujrzawszy to rodzice chłopca zafrasowali się wielce, po czym udali się do wioskowego bramina, by spytać go cóż może znaczyć to, że ich syn przyszedł na świat ze… złotą śrubką zamiast pępuszka. Bramin wzniósł modły do 33 milionów hinduskich bogów, lecz żaden z nich nie udzielił mu odpowiedzi.

- Doprawdy – rzekł, bezradnie kręcąc głową. – Nie wiem, czemu wasz syn urodził się… ze złotą śrubką zamiast pępuszka. Idźcie na pielgrzymkę do świątyni Mahadewa Śiwy w Waranasi, może przebywający tam słynni jogini i asceci powiedzą wam czemu ten chłopiec zamiast pępuszka ma… złotą śrubkę.

Rodzice chłopczyka ze zlotą śrubką zamiast pępuszka posłuchali rady wioskowego bramina, powędrowali do Waranasi, odprawili pudżę, czyli ofiarę nad brzegami Gangesu, wykąpali się w jego świętych wodach, stracili majątek, rozdając jałmużnę tysiącom rezydującym w świętym mieście ascetom, lecz wrócili do domu z niczym. Nikt nie umiał im powiedzieć czemu dali życie synowi, który zamiast pępuszka miał… złotą śrubkę.

Mijały lata. Chłopiec dorastał, zaczął chodzić do jednej szkoły, potem drugiej, trzeciej, jednakże w każdej z nich czuł się nieswojo, ponieważ śmiano się zeń, gdyż zamiast pępuszka… miał złotą śrubkę. Daremnie pytał swych nauczycieli, świętych mężów, a nawet prowadzących jedną ze szkół jezuitów o to, czemu zamiast pępuszka … ma złotą śrubkę. Zrozpaczony postanowił zignorować ten problem, wyjechać do Anglii, studiować na politechnice i samemu znaleźć rozwiązanie zagadki. Tak też uczynił. Cóż stąd, skoro żadna z nauk, które pobierał nie przybliżyła go do rozwikłania tej tajemnicy. Zrozpaczony, bliski popełnienia samobójstwa wyszedł kiedyś na spacer i spotkał pewnego starszego pana, autora poczytnych ówcześnie opowiadań o detektywie Holmesie. Nie wiedzieć czemu zwierzył się mu ze swej boleści i ze zdumieniem spostrzegł, że zamiast jak inni ryknąć śmiechem lub drwić z niego, starszy pan spojrzał nań przyjacielsko i rzekł z troską:

- Rozumiem, czemu się martwisz, chłopczyku. Niestety nie wiem czemu zamiast pępuszka masz… złotą śrubkę. Słyszałem wszelako, że w Indiach mieszka pewien słynny nauczyciel o imieniu Śri Śri Śri Nagananda Prabhupada Oshopatra, który zna wszystkie tajemnice świata. Jedź do niego i zadaj mu pytanie czemu zamiast pępuszka masz… złotą śrubkę.

I tak chłopczyk, który zamiast pępuszka miał… złotą śrubkę ponownie znalazł się w swym ojczystym kraju. Dotarłszy do Kalkuty wsiadł w pociąg i pojechał na północ, ku Himalajom, tam bowiem znajdował się aśram Śri Śri Śri Naganandy Prabhupady Oshopatry. Po miesiącu oczekiwania zyskał wreszcie łaskę audiencji u mistrza. Zoczywszy go skłonił się przed nim nisko, po czym zadał pytanie czemu zamiast pępuszka ma… złotą śrubkę. Usta mistrza zadrgały i z trudem ułożyły się w świątobliwy uśmiech, zaś jego oczy powlekła boska mgła życzliwości. Mistrz przestał dłubać w nosie ( co miał we zwyczaju czynić w czasie codziennych darśianów i audiencji ) i rzekł zakłopotany:
- Chłopczyku, zaiste nie wiem czemu zamiast pępuszka masz… złotą śrubkę. Wiem jednak, że dwa dni drogi stąd znajduje się święta góra Nilgiri, której szczyt każdego dnia nawiedza wielki bóg słońca i blasku, Sawitar, który rozjaśnia nasze myśli. Idź tam i spytaj go czemu zamiast pępuszka masz… złotą śrubkę.

Zrozpaczony brakiem odpowiedzi chłopczyk wyruszył w stronę Nilgiri. Na jej wierzchołek dotarł trzeciego dnia, tuż przed zachodem słońca. Zwrócony twarzą ku zachodowi padł na kolana i wzniósłszy wysoko ramiona zawołał z rozpacza w glosie:
- O wielki boże słońca i światła, Sawitarze, który rozjaśniasz nasze myśli! Powiedz mi czemu zamiast pępuszka mam… złotą śrubkę.
Odpowiedziała mu cisza, jednakże chłopczyk nie rezygnował i im bliżej słoneczny dysk znajdował się zachodniej grani horyzontu, tym głośniej i rozpaczliwiej wołał:
- O wielki boże słońca i światła, Sawitarze, który rozjaśniasz nasze myśli! Powiedz mi czemu zamiast pępuszka mam… złotą śrubkę?!!
Słońce tymczasem zachodziło, niknęło już za widnokręgiem okryte czerwoną poświatą. Niemal tracąc wiarę, resztką sił chłopczyk wołał dalej:
- O wielki boże słońca i światła, Sawitarze, który rozjaśniasz nasze myśli! Powiedz mi czemu zamiast pępuszka mam… złotą śrubkę?!!

Nagle, gdy już ledwie rąbek słońca wystawał zza oblanych purpurą gór z jego skraja wyrosła wypustka. Wypustka wydłużała się, wydłużała coraz bardziej w kierunku chłopczyka. Nie była to wszakże żadna wypustka, lecz złota rączka, trzymająca w palcach złoty śrubokręcik. Rączka zbliżyła się do chłopczyka, przyłożyła złoty śrubokręcik do złotej śrubki, po czym zaczęła ją odkręcać. Odkręcała tak i odkręcała, kiedy zaś ją wykręciła to chłopczykowi dupa odpadła…
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

mariow
Posty: 2649
Rejestracja: 13 lut 2007, 16:10
Lokalizacja: Warszawa Ursus

Post autor: mariow » 12 kwie 2008, 21:26

Bułgarski idol - rozwaliło mnie to :D

http://pl.youtube.com/watch?v=_RgL2MKfWTo


no i robiący furorę kazachski Fristajlo

http://pl.youtube.com/watch?v=kOROsJyNqrA
PURA VIDA!

Awatar użytkownika
Emdegger
Posty: 1687
Rejestracja: 24 wrz 2006, 12:30
Lokalizacja: z kobiety
Kontakt:

Post autor: Emdegger » 12 kwie 2008, 23:59

mariow pisze:no i robiący furorę kazachski Fristajlo
Ta piosenka to już klasyk - Fikander wklejał kiedyś link do klipu.
"Coś ci powiem chłopcze! Gdy będziesz wracał do domu dziś wieczór, a jakiś psychopata rzuci się na ciebie z garścią malin, nie przyłaź mi tutaj skomleć." - John Cleese

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27730
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 13 kwie 2008, 0:01

Jakby ktoś jeszcze nie miał okazji obcowania z tym Absolutem, przypominam linka: http://youtube.com/watch?v=2z9DXo3cCA0 ;)

(teledysk miażdży nie mniej niż sam utwór)
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8432
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 13 kwie 2008, 23:06

:arrow: www.wrzuta.pl/obraz/zCPIOrfGFy/zlota_mineta
(literówka w podpisie pod zdjęciem, nomen omen w radomskim wydaniu GW)

bruno
Posty: 164
Rejestracja: 05 lut 2007, 11:49
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bruno » 14 kwie 2008, 15:56


Awatar użytkownika
JotPeCet
Posty: 2493
Rejestracja: 19 kwie 2006, 14:07
Lokalizacja: WPT Ochota

Post autor: JotPeCet » 14 kwie 2008, 18:27

Beznadzieja. Jeszcze ktoś mógłby w to uwierzyć!

[ Dodano: 2008-04-14, 18:46 ]
To jest autobus! :D

P.S.Widać że kierowca i orkiestra to na co dzień mechanicy w warsztacie Mercedesa. ;)
Polityka złym doradcą w pracy!

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 14 kwie 2008, 19:40

JotPeCet pisze:Beznadzieja. Jeszcze ktoś mógłby w to uwierzyć!
Ciekawe, czy miał zgodę na wykorzystanie zdjęć :P

Z podziękowań na końcu wynika, że Przegubowiec mógł maczać palce w tej prodkukcji, w co wątpię
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8854
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 14 kwie 2008, 19:42

Było już to zgłaszane, ale youtube ma to totalnie w dupie.

[ Dodano: 2008-04-14, 19:42 ]
a z gnojem nie będziemy się przecież po sądach ciągać
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

ODPOWIEDZ