Inna rzecz, że uwzględnienie tego typu zjazdów nie pozwoli na manewrowanie obsadą tych kursów bez całej biurokracji, może w tym rzecz?
(!) Dyskusje o sieci linii tramwajowych
Moderator: Wiliam
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36242
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Rozkłady tak, ale tu była mowa o odrębnych oznaczeniach.
Inna rzecz, że uwzględnienie tego typu zjazdów nie pozwoli na manewrowanie obsadą tych kursów bez całej biurokracji, może w tym rzecz?
Inna rzecz, że uwzględnienie tego typu zjazdów nie pozwoli na manewrowanie obsadą tych kursów bez całej biurokracji, może w tym rzecz?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
O nie, to właśnie jest nowość. To własnie dawniej linie były przez wiele lat obsługiwane przez te same zakłady, motorowi co zrozumiałe nie znali innych tras, bo sami z siebie "wycieczek" przeciez nie robili. Kiedy zachodziła konieczność puszczenia jakiegoś zakładu na "nieznajomą" trase, dobrze pamiętam jak większość tych brygad jechała średnio 5 po czasie, podczas gdy "swoi" byli w czasie. Tak było z pierwszymi gołkowskimi 9, żoliborską 13 i 26. Wbrew pozorom nie wystarczy tylko jechac zgodnie z przepisami, trzeba wiedziec, gdzie trzeba przycisnąć, żeby zdażyć na kolejne swiatło, na jakich odcinkach sa luźniejsze lub napięte czasy, gdzie można się złamac na czerwonyminż. Glonojad pisze: W skrócie, to jest jakaś post-MZK-owa zaszłość, zapewne nikt już nie pamięta jej prawdziwego uzasadnienia i czasów, gdy było inaczej.
[ Dodano: Czw 05 Cze, 2008 01:45 ]
Swoją drogą ciekawostka, że gdy ktoś wyzywa od tumanów ZDM, PKP czy inne cementownie to nikt się nie oburza.Prawda w oczy kole??
"A jedenastka to pojedzie w zatrzymanie, bo oni nie mogą tymi nowymi tramwajami po innych torach jeździć"
"Odbudowa trakcji elektrycznej na Chłodnej to szalony pomysł, gdyż wymaga to budowy pętli. Tramwaj konny jej nie potrzebuje" - architekt projektu rewitalizacji Chłodnej
"Odbudowa trakcji elektrycznej na Chłodnej to szalony pomysł, gdyż wymaga to budowy pętli. Tramwaj konny jej nie potrzebuje" - architekt projektu rewitalizacji Chłodnej
po prostu niektórzy są tak bardzo czuli i utożsamieni z firmą organizującą autobusowe i tramwajowe przewozy osobowepiotram pisze:Swoją drogą ciekawostka, że gdy ktoś wyzywa od tumanów ZDM, PKP czy inne cementownie to nikt się nie oburza.Prawda w oczy kole??
na terenie Warszawy i najblizszych okolic jakby ZTM to było ich nazwisko.
i tu powstaje ponownie pytanie :
czy na pewno owo forum pomimo zapewnień Bastiana jest prywatne czy stanowi "przedłużenie"
(nieoficjalny organ) zarządu tzw transportu miejskiego.
wracając do tematu o tytule "dyskusje o sieci linii tramwajowych":
mam smiałość stwierdzić, że Warszawa nie posiada sieci linii tramwajowych.
proszę zauważyć, że zasadniczo są to tylko dwa ciągi torowisk na osi północ-półudnie i trzy torowe przeprawy mostowe na osi wschód-zachód (wraz z kilkoma odnogami).
prawdziwą sieć linii tramwajowych miała Łódź przed tą reformą administracyjną Polski, w której dokonano podziału
z 17 na 49 województw.
.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36242
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Na czerwono pisałem w sprawie formy, jako że takie pisanie, jakie miało tu miejsce, zaniża poziom, nie wprowadzając nic merytorycznego. Jeżeli ktoś tu napisze, że ZTM robi źle to a to, to - jeśli uznam, że to nieprawda - będę bronił na czarno.
Krótko mówiąc - w przypadkach wypowiedzi:
Czy wreszcie różnica między treścią a formą stała się jasna?
Krótko mówiąc - w przypadkach wypowiedzi:
orazXXX to banda debili
interwencja na czerwono nastąpi tylko w pierwszym przypadku. W drugim co najwyżej na czarno bym zapytał, skąd taka opinia, by się ewentualnie móc do tego odnieść.ZTM od lat psuje komunikację
Czy wreszcie różnica między treścią a formą stała się jasna?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Tyle, że takie dramatyczne zmiany niezbędne są stosunkowo rzadko - spora część z nich to wyłącznie kwestia widzimisię: Żoliborz na 26 byłby zbędny, gdyby miał więcej 24 i 23 które są zdecydowanie bardziej dla niego logiczne - i zapewne lepiej znane - itp.piotram pisze:O nie, to właśnie jest nowość. To własnie dawniej linie były przez wiele lat obsługiwane przez te same zakłady, motorowi co zrozumiałe nie znali innych tras, bo sami z siebie "wycieczek" przeciez nie robili. Kiedy zachodziła konieczność puszczenia jakiegoś zakładu na "nieznajomą" trase, dobrze pamiętam jak większość tych brygad jechała średnio 5 po czasie, podczas gdy "swoi" byli w czasie. Tak było z pierwszymi gołkowskimi 9, żoliborską 13 i 26. Wbrew pozorom nie wystarczy tylko jechac zgodnie z przepisami, trzeba wiedziec, gdzie trzeba przycisnąć, żeby zdażyć na kolejne swiatło, na jakich odcinkach sa luźniejsze lub napięte czasy, gdzie można się złamac na czerwonyminż. Glonojad pisze: W skrócie, to jest jakaś post-MZK-owa zaszłość, zapewne nikt już nie pamięta jej prawdziwego uzasadnienia i czasów, gdy było inaczej.![]()
A w sytuacji, gdy jest taka zmiana niezbędna, zajezdnia powinna zorganizować jakąś jazdę szkoleniową, tudzież zatrudnić na instruktorów motorniczych obeznaną z trasa z innych zakładów. Przecież w czasach, gdy R-4 miała na 8 jeden dodatek i tak twierdzenie, że każdy jej motorowy zna 8 nie miało podstaw.
Tak czy siak twierdzę, że rozwiązanie to służy głównie zwalczaniu wygenerowanych przez siebie problemów (coś, jak socjalizm...
A któż miałby?Swoją drogą ciekawostka, że gdy ktoś wyzywa od tumanów ZDM, PKP czy inne cementownie to nikt się nie oburza.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
TW chciałoby pokryć z własnej kasy takie rzeczy?inż. Glonojad pisze:A w sytuacji, gdy jest taka zmiana niezbędna, zajezdnia powinna zorganizować jakąś jazdę szkoleniową, tudzież zatrudnić na instruktorów motorniczych obeznaną z trasa z innych zakładów. Przecież w czasach, gdy R-4 miała na 8 jeden dodatek i tak twierdzenie, że każdy jej motorowy zna 8 nie miało podstaw.
Tak czy siak twierdzę, że rozwiązanie to służy głównie zwalczaniu wygenerowanych przez siebie problemów (coś, jak socjalizm...) i jest dalece zbyt kosztowną zabawę w porównaniu do innych możliwych działań (jazd szkoleniowych, instruktarzu CR czy motorowych z innych zajezdni, tudzież nawet spisania instrukcji o poszczególnych trasach przez motorowych). Potencjalny tydzień utrudnień jest MSZ ceną do przełknięcia w porównaniu z wieloletnim wyrabianiem wozokilometrów na pusto...
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Skoro ZTM dąży do tego by wyjazdy i zjazdy były niepłatne albo płatne groszowo (a więc były kosztem TW) to nie dziwne że należy rozpatrywać inne możliwości uczenia motorniczych tajników sieci niż wpuszczanie pojedynczych brygad na odległe od macierzystej zajezdni linie.pawcio pisze:TW chciałoby pokryć z własnej kasy takie rzeczy?inż. Glonojad pisze:A w sytuacji, gdy jest taka zmiana niezbędna, zajezdnia powinna zorganizować jakąś jazdę szkoleniową, tudzież zatrudnić na instruktorów motorniczych obeznaną z trasa z innych zakładów. Tak czy siak twierdzę, że rozwiązanie to służy głównie zwalczaniu wygenerowanych przez siebie problemów (coś, jak socjalizm...) i jest dalece zbyt kosztowną zabawę w porównaniu do innych możliwych działań
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Sugerujesz, że to decyzja TW?mkm101 pisze:Skoro ZTM dąży do tego by wyjazdy i zjazdy były niepłatne albo płatne groszowo (a więc były kosztem TW) to nie dziwne że należy rozpatrywać inne możliwości uczenia motorniczych tajników sieci niż wpuszczanie pojedynczych brygad na odległe od macierzystej zajezdni linie.pawcio pisze:TW chciałoby pokryć z własnej kasy takie rzeczy?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Która?MeWa pisze:Sugerujesz, że to decyzja TW?mkm101 pisze: Skoro ZTM dąży do tego by wyjazdy i zjazdy były niepłatne albo płatne groszowo (a więc były kosztem TW) to nie dziwne że należy rozpatrywać inne możliwości uczenia motorniczych tajników sieci niż wpuszczanie pojedynczych brygad na odległe od macierzystej zajezdni linie.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Tak podejrzewam - osobiście zgłosiłem taki postulat. Oczywiście, nie jako osoba prywatna.dzidek pisze:Czy to z powodu blokujących torowisko samochodów wprowadzono zakaz skrętu z Jerozolimskich w lewo w Żelazną ?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.