Korki i zatory

Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte

Awatar użytkownika
rzeznik
Posty: 327
Rejestracja: 13 maja 2007, 19:41
Lokalizacja: z masarni

Post autor: rzeznik » 08 lis 2008, 11:37

Taa... Niech tam zakorkuje sie nawet pol miasta, byle tylko św. tramwaj szybciej mial zielone... Jest to tym bardziej smieszne, ze św. tramwaje i tak maja sygnalizacje swietlna w glebokim powazaniu 8-(
rury

NR
(tygrys)
Posty: 1938
Rejestracja: 03 gru 2007, 8:53
Lokalizacja: Dzielnica Bemowo m. st. Warszawy

Post autor: NR » 08 lis 2008, 17:53

Korek na Włochach (Wałowicka - Ciepłownia Wola) jakieś 15min + 112 opóźnione 11min

Lipa
Posty: 1487
Rejestracja: 06 sty 2008, 1:54

Post autor: Lipa » 09 lis 2008, 0:49

Odnośnie tramwajarzy to dorzucę taką sytuację sprzed kilku dni na Marszałkowskiej przy skrzyżowaniu z Hożą:
Najpierw debil w samochodzie skręcając w lewo wjechał na tory blokując przejazd tramwajowi linii 35. Kiedy osobówce udało się wreszcie skręcić tramwaj mógł opuścić skrzyżowanie jeszcze na zielonym. Mógł, ale to byłoby za proste dla Pana Motorniczego prowadzącego tramwaj: musiał "w odwecie" zatrzymać się na środku skrzyżowania (oczywiście nic go już tam nie blokowało) w takim miejscu aby uniemożliwić przejazd na wprost przez Marszałkowską oraz drugim wagonem zatarasować jeszcze przejście dla pieszych! Oczywiście stał tak przaz cały czas kiedy paliło się zielone dla Hożej. Chcący przejechać na zielonym kierowcy zaczęli na niego trąbić a przechodnie rzucali mu "wiąchy". Kiedy dopiero po zmianie świateł Pan Motorniczy łaskawie opuścił skrzyżowanie jeden ze zdołajacych wyjechać z hożej kierowców zrówanał się z tramwajem i popukał w głowę w kierunku motorniczego. Ten oczywiście pokazał kierowcy "fucka". Na pewno wielką przyjemność sprawiło mu "odegranie się" za wjazd na tory na kilkudziesięciu niczemu nie winnych osobach, którzy próbowali w tym czasie przejechać lub przejść przez Marszałkowską, Kierowca winny całemu zamieszaniu zapewne najwięcej odczuł to zbalokowanie skrzyżowania zważywszy, że zdążył z niego zjechać i nawet nie miał pojęcia co działo się później. Ale Pan Motorniczy musiał "ukarać" innych. Niech wiedzą kmiotki kto jest tutaj Panem, w mordę jeża...
Aż strach wsiąść do tramwaju, bo nie wiadomo kogo się bardziej bać: dresów w drugim wagonie, czy dresa z kabiny w pierwszym.

desert_eag
Posty: 938
Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12

Post autor: desert_eag » 09 lis 2008, 1:34

A wiesz... widziałem podobną sytuację ostatnio. Najlepiej dowalić jadącym prawidłowo, a sprawca zamieszania ma motorowego i tak w głębokiej doopie.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 09 lis 2008, 2:39

przesadzacie :)
noidea

desert_eag
Posty: 938
Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12

Post autor: desert_eag » 09 lis 2008, 11:27

Wiesz, akurat bardzo lubię jeździć tramami i nie bulwersuję się zbytnio widząc taką sytuację, ale przyznać trzeba, że taki motorowy jest po prostu debilem.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 09 lis 2008, 12:39

desert_eag pisze:Wiesz, akurat bardzo lubię jeździć tramami i nie bulwersuję się zbytnio widząc taką sytuację, ale przyznać trzeba, że taki motorowy jest po prostu debilem.
ok - nie neguję tego. ale z perspektywy motorowego wygląda to często znacznie inaczej :)
noidea

desert_eag
Posty: 938
Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12

Post autor: desert_eag » 09 lis 2008, 12:48

Nie wiem po co podział na motorowych i innych kierowców. Jeśli ktoś mnie zablokuje, to nie mszczę się i nie blokuję innych. W myśl debilnego rozumowania zaraz po tym jak zostałem zablokowany przez debila-motorniczego powinienem sam stanąć złośliwie na torach 18-metrowcem i sam zrobić z siebie debila, blokując wszystko co się porusza po torach przez kolejny cykl. Miasto będzie stało, a kilku debili podbuduje sobie ego.

Awatar użytkownika
rzeznik
Posty: 327
Rejestracja: 13 maja 2007, 19:41
Lokalizacja: z masarni

Post autor: rzeznik » 09 lis 2008, 20:08

tadeo pisze:czy prawdą jest, że "odrzuty" psychotechniczne kandydatów na kierowców autobusów trafiają właśnie do zajezdni tramwajowych i znajdują zatrudnienie w charakterze motorniczych ?
Nie slyszalem o takim procederze i raczej wydaje mi sie on malo realny. Choc skoro autobusami moga jezdzic agenci z wyrokami i bez waznego polskiego prawa jazdy, to i pewnie tramwajami moga jezdzic "psychotechniczne odrzuty" :D
tadeo pisze:dlatego "rzeźniku" trzeba z wielką troską i wyrozumiałością traktować wszelkiej maści tramwajarzy (co nie znaczy pobłażać)
Tak tak, juz zdazylem sie przekonac, ze lwia czesc tramwajarzy to uczestnicy ruchu specjalnej troski i dlatego tez wykazuje w stosunku do nich szczegolnie silny brak zaufania. Przykro mi - naprawde chcialbym, zeby bylo inaczej, ale obecnie jest, jak jest.
tadeo pisze: inżynier tramwajowy jak Ci wiadomo - według Jego mniemania ma zawsze rację poniewaz tylko Jego wypowiedzi i argumenty są zawsze mocne, właściwe, niezmyślone i związane z tematami a przy tym mogą być poparte liczbami i wykresami.
Rzeczywiscie smutny jest fakt, ze dla wiekszosci tzw. pracownikow umyslowych zwiazanych z transportem, jedynym wiarygodnym zrodlem informacji sa cyferki i wykresy. Jednak dziala to w dwie strony, bo mysle, ze nie niewielu znajdzie sie kierowcow czy motorniczych, ktorzy maja jakakolwiek teoretyczna wiedze o sterowaniu ruchem, procesach transportowych i przewozowych, czyli krotko mowiac o organizacji transportu. Kazdy robi swoje i poniekad jest to zle rozwiazanie, bo z tego wynikaja wlasnie takie spory, jak ten pomiedzy mna a Glonojadem. Reasumujac - pracownik sluzby ruchu inaczej patrzylby na swoja prace i ja wykonywal, jesli bylby przeszkolony w zakresie podstaw organizacji transportu, natomiast kazdy "urzedas" duzo lepiej rozumialby realne problemy komunikacyjne i z duzo wieksza skutecznoscia zapobiegalby im, jesli znalby zawod kierowcy/motorniczego/maszynisty z wlasnego doswiadczenia.
rury

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 09 lis 2008, 22:59

Znałem motorniczego, który swoim zachowaniem przejawiał niekoniecznie zrównoważenie psychiczne i moim zdaniem nie powinien był przejść psychotechniki. A jednak. Teraz wozi ludzi autobusem. W innym kraju :dance: .

Walas
Posty: 6763
Rejestracja: 17 cze 2008, 10:27
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: Walas » 10 lis 2008, 17:23

Gdzieś na trasie linii 517 musiały być korki(stan na godz.14:00), ponieważ M8/517 przyjechało na przyst.ZAJEZDNIA KLESZCZOWA -22, a po trasie doszło do -30 z powodu świateł, a za za M8 jechało już 9.
Na 114 też musiały być korki, bo o godz.16:37 na przyst. PL.WILSONA->Bródno Podgr. podjechało naraz 5 i 6/114.
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 10 lis 2008, 21:18

małpa pisze:Na 114 też musiały być korki, bo o godz.16:37 na przyst. PL.WILSONA->Bródno Podgr. podjechało naraz 5 i 6/114.
Po 15 na ten sam przystanek również stado.
Ale po 17 jechałem na Młociny to o czasie był :-k

Awatar użytkownika
Bernard
(MANiak3333)
Posty: 5091
Rejestracja: 09 sie 2006, 21:15
Lokalizacja: Legionowo/Rembertów

Post autor: Bernard » 10 lis 2008, 22:40

małpa pisze:Gdzieś na trasie linii 517 musiały być korki(stan na godz.14:00), ponieważ M8/517 przyjechało na przyst.ZAJEZDNIA KLESZCZOWA -22, a po trasie doszło do -30 z powodu świateł, a za za M8 jechało już 9.
Zapewne to przez te "genialne światła" na rondzie Waszyngtona.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9

Walas
Posty: 6763
Rejestracja: 17 cze 2008, 10:27
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: Walas » 11 lis 2008, 9:07

Bernard pisze:
małpa pisze:Gdzieś na trasie linii 517 musiały być korki(stan na godz.14:00), ponieważ M8/517 przyjechało na przyst.ZAJEZDNIA KLESZCZOWA->Targówek -22, a po trasie doszło do -30 z powodu świateł, a za za M8 jechało już 9.
Zapewne to przez te "genialne światła" na rondzie Waszyngtona.
Możlliwe, zapomniałem o tych światłach. Najlepsze było to, ze kierowca juz miał w karte wpisany o której przyjedzie na Targówek. Załozył sobie, że do 14:30 dojedzie na Targówek, a o 14:20 był przy DWC->Targówek :D .
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1

Awatar użytkownika
Jamnik
Posty: 1385
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jamnik » 11 lis 2008, 10:01

małpa pisze:Najlepsze było to, ze kierowca juz miał w karte wpisany o której przyjedzie na Targówek. Załozył sobie, że do 14:30 dojedzie na Targówek, a o 14:20 był przy DWC->Targówek :D .
No i co z tego? Kabluj dalej i znowu pisz pochwały za nieprawidłowości. ](*,)

Zablokowany