Miały, problem w tym, że ja i ŁZPR mamy inną definicję pociągu szczytowegoGlonojad pisze:A szczytowe to nie miały iść "składami klasycznymi po kilkanaście wagonów"?Fikander pisze: No to piszemy do ŁZPR, ciekawe, co będzie prostsze - przekonanie PRów do wzmocnienia szczytowych pociągów, czy wykształcenie kręgosłupa w kształcie drzwi do ED74...![]()
Supernowoczesne pociÄ gi do obsĹugi linii Warszawa - ĹĂłdĹş
Moderator: JacekM
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27721
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
W sumie myślałem, że po to dociągnęli serię do 14 sztuk, by jeździć w trójskładach...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Pisz - tylko nie zdziw się jak Ci odpisza ,, z przyczyn technicznych jazda e ezt serii ED 74 nie jst na obecną chwile mozliwa'' , lub cos w tym stylu. Na samym poczatku jak tylko przyszły z PESy były robione próby do jazdy na 3 sztuki i cos im nie wychodziło. Jak chcesz konkretnie i z pewnego zródła się dowiedzieć i masz czas to na gmfk jest 2 adminów którzy przyprowadzali i jeździli na pierwsze próby ED 74 . Od jednego z nich własnie wiem o tych problemach.Fikander pisze:No to piszemy do ŁZPR, ciekawe, co będzie prostsze - przekonanie PRów do wzmocnienia szczytowych pociągów, czy wykształcenie kręgosłupa w kształcie drzwi do ED74....
Mozliwe że od tego czasu rozwiązali ten problem - ale jakoś mnie to specjalnie nie interesowało więc zwyczajnie nie wiem.
ŁF ma być chyba przebudowywany - ale i teraz, z tego co pamiętam by tam dały radę 3 ED 74 zmieścic się . Gorzej z Zyrardowem - z pól ezt mogłoby zostać za peronemFikander pisze:Generalnie wszędzie, poza Zyrardowem, którego nie kojarzę, i peronem pierwszym na ŁF, jest spory zapas na moje niefachowe i zazwyczaj niewyspane oko.
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
dobre pytanieFikander pisze:Czy istnieją jakieś przeciwwskazania techniczne do prowadzenia pociągów w zestawieniu 3*ED74?
jak wracałem z Łodzi 2 listopada to oczywiscie musiałem stac bo było wiadomo że podwójniak o 19 nie wystarczy. spytałem obsługe konduktorską czemu nie dali trzech jednostek a pani mi powiedziała że nie mogą jechac trzy. na pytanie dlaczego odpowiedziała że nie mogą jechac trzy, po prostu
PURA VIDA!
Szkoda, że zamiast 3*ED74 nie da się zwiększyć ilości kursów w niedzielę od 17 (dwukrotnie). W piątek wieczorem pociągi kursują co godzinę, a na dodatek trochę ludzi dojeżdża do Łodzi rano (np. studenci zaoczni) - częściej kursujące pociągi byłyby wygodniejsze, niż dłuższe pociągi (choć oczywiście wymagałyby większej ilości pracujących ludzimariow pisze:jak wracałem z Łodzi 2 listopada to oczywiscie musiałem stac bo było wiadomo że podwójniak o 19 nie wystarczy. spytałem obsługe konduktorską czemu nie dali trzech jednostek a pani mi powiedziała że nie mogą jechac trzy. na pytanie dlaczego odpowiedziała że nie mogą jechac trzy, po prostu
Asynchron, czy oporowy - ciągle ponad 6MW (przy rozruchu więcej niż znamionowo).Glonojad pisze:Fikander napisał/a:
A podstacje to wyczymią?
Dobre pytanie, niemniej to jest asynchron, więc przy rozruchu pobiera mniej od oporowca.
Niby wiekszość podstacji powinna to łyknąć jakoś, a jednak obecność innych składów... no i niektóre sobie nie radzą nawreet z ruszającymi 4MW na szlaku.
Układ zasilania na łódzkiej się nie zmienił chyba za wiele - tego się obawiam właśnie.
najwyzej skoińczyło by się na rozruchu połową mocy (i tak przyzwoicie).
Rozmawiałem wczoraj z energetykami z ZEŁT akurat przypadkowo o ich problemach z ED74 i ED59. PKP zmieniło nastawy zabezpieczeń w swojej sieci, ale nie powiadomiło energetyki o mocy tych jednostek. Początkowo zdarzało się, iż np. ruszający pociąg w Skierniewicach powodował wyłączenia odbiorcówprzewoz pisze: Asynchron, czy oporowy - ciągle ponad 6MW (przy rozruchu więcej niż znamionowo).
Niby wiekszość podstacji powinna to łyknąć jakoś, a jednak obecność innych składów... no i niektóre sobie nie radzą nawreet z ruszającymi 4MW na szlaku.
Układ zasilania na łódzkiej się nie zmienił chyba za wiele - tego się obawiam właśnie.
najwyzej skoińczyło by się na rozruchu połową mocy (i tak przyzwoicie).
Z tego co się dowiedziałem to do czasu modernizacji sieci SN na trasie Warszawa - Łódż nie będą dopuszczane składy 3xED.
to ja w takim razie proszę żeby w niedziele od popołudnia skłądy te były zastąpione przez tradycyjne pociągi (5x Dwójka + 2X jedynka) bo na stojąco to sobie można jezdzic tramwajem po miescie (i to za duzo mniejsze pieniądze)Kra pisze:Z tego co się dowiedziałem to do czasu modernizacji sieci SN na trasie Warszawa - Łódż nie będą dopuszczane składy 3xED.
PURA VIDA!
Jednym słowem trzeba nie tyle zmodernizować sieć SN, co całe zasilania podstacji na tej trasie - najlepiej przerzucić zasilanie na 110kV, jeżeli linie 15kV z jakiegoś powodu były by niewydolne, ale na chwilę obecną szczerze wątpię, żeby nie dały rady. Tak więc sam problem leży po stronie zasilania elektroenergetycznego. Zakład Energetyczny Łódź Teren, czy PSE raczej nie zależy na takich zmianach, bo są kosztowne...geograf pisze:Co to za sieć i czy ktoś wie czy i kiedy planowany jest jej modernizacja?
12 wagonów to i tak dość sporo jak na nasze warunki by było.Kra pisze:na trasie Warszawa - Łódż nie będą dopuszczane składy 3xED.
Problem w tym, że w niedzielne popołudnia (po 14) pociągi odjeżdżają z ludźmi stojącymi przy drzwiach już z Fabrycznego i ludzi wcale nie ubywa po drodze... Sam dwa ostatnie powroty z Łodzi zaliczyłem na stojąco między siedzeniami12 wagonów to i tak dość sporo jak na nasze warunki by było.
Taka mała dygresja: w piątkowe wieczory, gdy najwięcej osób jedzie na weekend do Łodzi, pociągi kursują co godzinę. W niedzielne wieczory, gdy ludzie wracają pociągi kursują już co 2 godziny. Nic dziwnego, że pociągi są bardzo zatłoczone