Stara parowozownia na Pradze znika

Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 08 maja 2009, 11:42

Rosa pisze:Zamiast chronic każdy 50 letni słupek czy plotek może konserwator
50-letnie słupki i płotki też są ważne, choć za bardzo to uprościłeś.
Rosa pisze:Czy naprawde warto go było ratować?
szkoda, że nie ma zdjęcia z zewnątrz. Zresztą tak naprawdę, to gorszy jest chyba brak poszanowania dla prawa, bo pokazuje to, że można będzie zburzyć budynek powszechnie uważany za bardziej cenny.
A swoją drogą, apartamenty w tym miejscu, to będzie bardzo trafiona inicjatywa...
Glonojad pisze:Wychodzą z inicjatywą? Dobre sobie. Konserwator miejski jest mocna ale tylko pod warunkiem, że blokuje działania innej jednostce miejskiej, która nie pójdzie i nie każe koparce kopać mimo wszystko. Skutkiem tego np. na przystanku Stare Miasto pasażerowie zmokną, bo jakiekolwiek zadaszenie "zasłoniłoby widok na Zamek Królewski".
Taka jej praca ;P ja mogę dać przykład na pomysł powrotu starych latarni na Most Poniatowskiego. Mam nadzieję, że w tym roku się to ziści. Zresztą oprócz stołecznej jest jeszcze wojewódzka konserwator...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 08 maja 2009, 11:59

Zburzyli zabytek: "Bo chcieliśmy zrobić lepszy"

07:27 08.05.2009 / TVN Warszawa, Życie Warszawy, Dziennik


- Będziemy się domagać odtworzenia zabytkowej parowozowni - zapowiadała na antenie TVN Warszawa stołeczna konserwator zabytków. Sama nie wierzyła, że właściciel, który ją zburzył, zgodzi się na to dobrowolnie. Przewidywała proces. Odpowiedź jest co najmniej zaskakująca - deweloper w rozmowie z "Życiem Warszawy" zapewnia, że burzył właśnie po to, by... odbudować. Pytanie, czy to, co chce konserwator.
– Chcieliśmy zburzyć parowozownię, aby w tym samym miejscu postawić sklep stylizowany na parowozownię, ale spełniającą wymogi XXI wieku – zapewnia "Życie Warszawy" Zbigniew Popielski, pełnomocnik Budremu. Firma, po dramatycznej walce obrońców zabytków, przerwała rozbiórkę XIX-wiecznego budynku.

– Wstrzymujemy prace. Nie chcemy zaogniać atmosfery – powiedział wczoraj "Życiu Warszawy" Zbigniew Popielski, pełnomocnik Budremu – firmy specjalizującej się m.in. w budowie stacji paliw i sklepów. Pełnomocnik firmy przedstawi Ewie Nekandzie-Trepce, stołecznej konserwator zabytków, projekt zabudowy działki.

Obrońcy zabytków trzymają wartę

Ciężki sprzęt nadal jednak czeka w gotowości przy ulicy Wileńskiej. Dlatego obrońcy zabytków, również nie zamierzają opuszczać działki. – Wolimy dmuchać na zimne. Dopóki stoją tu koparki, deweloper może w każdej chwili dokończyć to, co zaczął – tłumaczy "Dziennikowi" Janusz Sujecki, sekretarz Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy.

- Dlaczego nie niszczymy piramid czy dzieł sztuki z III wieku, po to by stworzyć je od nowa? Przecież też mogą się rozpaść? – ironizuje Sujecki.

W walkę o zachowanie obiektu, którego rozbiórka rozpoczęła się we wtorkowy wieczór, zaangażował się także Urząd Dzielnicy Praga-Północ. – Na razie jest spokój, ale cały czas społeczny komitet w porozumieniu z radnymi i zarządem dzielnicy pilnuje obiektu – mówi Artur Buczyński, wiceburmistrz Pragi-Północ.

Zapowiada, że dzisiaj, jako świadek środowych zajść związanych z burzeniem obiektu (mimo wydania natychmiastowej decyzji o wpisaniu go do rejestru zabytków), złoży doniesienie do prokuratury przeciwko deweloperowi.

Taki krok rozważa też Jolanta Koczorowska jako burmistrz dzielnicy. Zarząd Pragi-Północ złożył też wniosek do Państwowej Inspekcji Nadzoru Budowlanego, żeby nakazał wycofanie z placu ciężkiego sprzętu burzącego.

Doniesienia do prokuratury złożyły już stołeczna i wojewódzka konserwator zabytków.

Awantura o parowozownię

Właściciel budynku, firma Budrem, chciała uprzedzić decyzję o wpisie do rejestru zabytków i od wtorku dewastowała budynek o unikatowej konstrukcji, który przetrwał dwie wojny światowe. W środę rano policja odmówiła interwencji w tej sprawie. Na przeciwko koparek stanęli wtedy mieszkańcy Pragi i obrońcy zabytków. Doszło do przepychanek. Wojewódzki konserwator w środę o godz. 10 wydał decyzję o natychmiastowym wpisie parowozowni do rejestru zabytków. Prace rozbiórkowe zostały wstrzymane, ale duża część budynku jest zniszczona.

mz
http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1599211,0, ... omosc.html

Awatar użytkownika
jasiu
Posty: 3262
Rejestracja: 06 mar 2006, 22:11
Lokalizacja: Transplovietia

Post autor: jasiu » 08 maja 2009, 21:30

Glonojad pisze:zadaszenie "zasłoniłoby widok na Zamek Królewski".
taa, a ew. druty tramwajowe zakłócałyby historyczny charakter ulicy - zerwijmy nawierzchnię i przywróćmy instytucję rynsztoków, będzie jak za Zygmunta III :D

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 24 lip 2010, 12:42

Znowu wyburzają, starą parowozownię

09:13 24.07.2010 / tvnwarszawa.pl

"Od rana trwa rozbiórka parowozowni" - zaalarmowali nas internauci na warszawa@tvn.pl. Jak się okazuje robotnicy wrócili na ulicę Wileńską 14 i do końca wyburzają pozostałości XIX-wiecznego budynku. Teren jest obstawiony przez ochronę.
"Chodzi o Starą Parowozownię przy Alei Solidarności. Dziś rano jadąc tamtędy zauważyłam, że wyburzają ją na dobre" - pisze do nas Monika. "Tak jak poprzednio prace rozpoczęto w dzień wolny, aby nie było możliwości poinformowania konserwatora zabytków" - informuje na warszawa@tvn.pl Mariusz. I dodaje, że teren jest obstawiony przez ochronę


- Na miejscu jest więcej ochroniarzy niż robotników - relacjonuje Lech Marcinczak, reporter TVN Warszawa. I dodaje, że budynek rozbierają dwa dźwigi z "łyżkami". - Jeden burzy pozostałości po ścianie, drugi po suficie - dodaje Marcinczak.

Walka w sądzie

Rozbiórka praskiej parowozowni rozpoczęła się w maju ubiegłego roku. Unikatowa konstrukcja z 1860 r. została zniszczona, mimo, że toczyła się procedura wpisu do rejestru zabytków. Mieszkańcy Pragi i miłośnicy zabytków próbowali powstrzymywać robotników i ciężki sprzęt. Dopiero po interwencji konserwatora policja powstrzymała nielegalną rozbiórkę.

Gdy udało się wpisać budynek do rejestru, firma Budrem (odpowiedzialna za wyburzanie parowozowni) postanowiła odwołać się od decyzji mazowieckiej konserwator zabytków. W czerwcu tego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny potwierdził prawo dewelopera do rozbiórki obiektu.
http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1666380,0, ... omosc.html

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 24 lip 2010, 14:04

i dobrze.
Obrazek

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7887
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 24 lip 2010, 20:42

Teokryt pisze:i dobrze.
Niszczenie historii to dobrze? Najlepiej postawić same supermarkety i żyć brazylijskimi telenowelami.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 24 lip 2010, 21:19

Przy tym podejściu służb konserwatorskich? Nie chciałbyś być właścicielem takiego zabytku - same zakazy i wymagania, a pieniędzy zero chyba, że jesteś Kościołem.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Tm
Posty: 7492
Rejestracja: 13 gru 2005, 21:27
Lokalizacja: Boskie Buenos

Post autor: Tm » 24 lip 2010, 21:36

Konserwator działa szybko tylko jak trzeba wydać opinię w sprawie pomnika na Krakowskim (wiadomo: zwierzchnikowi się nie można narażać), w pozostałych przypadkach, to co kogo obchodzi zabytek - niech się wali.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 24 lip 2010, 21:43

tak, tego brakowało 8-(
już naprawdę - po co ta demagogia? Konserwatorzy w Warszawie i tak w miarę sprawnie działają - pare rzeczy udało się uratować.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 24 lip 2010, 21:56

Tia, parę uratowano, a co zniszczono... Nie mają ludzi znających się na rzeczy, nie wiedzą do kogo papierek powinien pójść, nie mówiąc o czasie działania. Miałem wątpliwą przyjemność ;)

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 24 lip 2010, 22:11

MeWa pisze:tak, tego brakowało 8-(
już naprawdę - po co ta demagogia?
Parytet polityczny na forum musi być.
Konserwatorzy w Warszawie i tak w miarę sprawnie działają - pare rzeczy udało się uratować.
A parę innych skutecznie zablokować, vide zadaszenia na przystankach tramwajowych na trasie W-Z (czy idea zadaszeń jako takich, które są złe, bo "łamią tradycyjną skalę warszawskiego przystanku").

Ja odnoszę wrażenie, że konserwator jest skuteczny i stanowczy wówczas, gdy ma do czynienia z osobami publicznymi czy jednostkami miejskimi, którym nie wypada jego decyzji podważać czy krytykować z różnych powodów. W stosunku do inwestorów prywatnych jest dużo mniej bezwzględny, sprawny i skuteczny.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 24 lip 2010, 22:12

Ja odnoszę wrażenie, że konserwator jest skuteczny i stanowczy wówczas, gdy ma do czynienia z osobami publicznymi czy jednostkami miejskimi, którym nie wypada jego decyzji podważać czy krytykować z różnych powodów. W stosunku do inwestorów prywatnych jest dużo mniej bezwzględny, sprawny i skuteczny.
pytanie, czy problem nie jest przypadkiem globalny: brak skutecznych narzędzi i prawa
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 24 lip 2010, 22:20

Może, ale sądzę, że to jest prędzej kwestia 0-1 polityki konserwatora. TW grzecznie położyły uszy po sobie i [...] oraz wybudują historyzującą obudowę silosu na piasek na R-2. Gdyby zamiast TW tramwajami w Warszawie zajmowała się Veolia, to konserwator następnego dnia dostałby pod drzwi artykuł w gazecie, że przez jego opór tramwaje będą zimą jeździły 2x wolniej, bo nie ma jak piasecznic napełniać. I przy tym podejściu się w sumie prywatnym właścicielom nie dziwię...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 25 lip 2010, 7:46

MisiekK pisze:Niszczenie historii to dobrze?
A gdzie tam miałes historię? w tej kupie gruzu? Patrzac po tym jak wyglądał w trakcie rozbiórki i przechodząc tam niedawno ten budynek się i tak nadawał tylko do rozbiórki - nikt by w niego nie wpompował tyle kasy co w 10 piętrowy blok.
Jak chronić zabytek to te które sie nie rozpadają bo niektóry to chcą zrobić z tego miasta kolekcje ruin z ktróymi nic nie da sie potem zrobić bo ani miasto nie będzie stac na budo...remont ruiny a prywatny inwestor będzie uciekał sie do tylu sztuczek by to albo zburzyć i postawić do nowa albo tak przekształcić pierwotny obiekt że z jego zabytkowości nic nie zostanie.
Jeśli miasto sie rozwija to jest to niemożliwe bez burzenia.

Tak na marginesie jak działa ochrona zabytkowa u mnie we wsi, była drewniana dzwonnica, zabytek wysokiej klasy ale niestety ząb czasu pozostawił ślad, a że drewno to niewdzięczny materiał na konstrukcje budynku trzeba było ja rozebrać bo groziła zawaleniem - nikt nie podniósł wrzasku ponieważ została odbudowana identyczna dzwonnica tyle że z nowego drewna. Teraz pytanie-zagadka, co było zabytkowe w tej dzwonnicy, użyte drewno czy architektura obiektu?
Obrazek

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 25 lip 2010, 16:29

Teokryt pisze: A gdzie tam miałes historię? w tej kupie gruzu? Patrzac po tym jak wyglądał w trakcie rozbiórki i przechodząc tam niedawno ten budynek się i tak nadawał tylko do rozbiórki - nikt by w niego nie wpompował tyle kasy co w 10 piętrowy blok.
Jak chronić zabytek to te które sie nie rozpadają bo niektóry to chcą zrobić z tego miasta kolekcje ruin z ktróymi nic nie da sie potem zrobić
A czego Ty oczekujesz?? Obiektu w super stanie, jak tuż po oddaniu do uzytkowania? Budynki mają to do siebie, że czasem trzeba przeprowadzić ich remont lub odbudowę. Tak jak stopiątkom czy ikarusom, żeby mogły służyć dalej.
A przykłady z kraju wskazują, że można "pompowac kupę kasy w gruz". Tylko trzeba mieć pomysł, a większość "inwestorów" woli postawić zwykły blaszak albo klocek.

ODPOWIEDZ