Awarie i wypadki kolejowe na Mazowszu

Moderator: JacekM

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 01 lip 2009, 11:13

Pociągi stanęły na Centralnym, nie ma prądu
opr. dżek, TOK FM
2009-07-01, ostatnia aktualizacja 2009-07-01 10:13


Awaria prądu na warszawskim dworcu centralnym. Pociągi są opóźnione, a warszawskie dworce i jak się okazuje tunele pełne zdenerwowanych pasażerów. Ruch wznowiono ok. 7.30

- Najpierw pociąg ruszył z Dworca Wschodniego, zatrzymując się co kilkadziesiąt metrów. Potem zatrzymał się w tunelu średnicowym i stanął. Ludzie nie wiedzieli, co robić. Czy wysiadać czy zostać na miejscu. Nie można było znaleźć nikogo z obsługi. Po pół godzinie zdenerwowani ludzie otworzyli drzwi i przespacerowali się tunelem nie wiedząc do końca czy to bezpieczne - opowiedział radiu TOK FM zdenerwowany warszawiak, który utknął w drodze do pracy.
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... pradu.html

mozgow
Posty: 442
Rejestracja: 04 gru 2007, 11:43
Lokalizacja: Ochota

Post autor: mozgow » 01 lip 2009, 11:15

Na gazeta.pl piszą, że o 7:15 ruch został wznowiony :rotfl2:

Obrazek
gazeta.pl pisze:Pociągi stanęły na Centralnym, nie ma prądu
opr. dżek, TOK FM
2009-07-01, ostatnia aktualizacja 53 minuty temu


Awaria prądu na warszawskim dworcu centralnym. Pociągi są opóźnione, a warszawskie dworce i jak się okazuje tunele pełne zdenerwowanych pasażerów. Ruch wznowiono ok. 7.30

- Najpierw pociąg ruszył z Dworca Wschodniego, zatrzymując się co kilkadziesiąt metrów. Potem zatrzymał się w tunelu średnicowym i stanął. Ludzie nie wiedzieli, co robić. Czy wysiadać czy zostać na miejscu. Nie można było znaleźć nikogo z obsługi. Po pół godzinie zdenerwowani ludzie otworzyli drzwi i przespacerowali się tunelem nie wiedząc do końca czy to bezpieczne - opowiedział radiu TOK FM zdenerwowany warszawiak, który utknął w drodze do pracy.

Awaria trwała od godz. 4 rano, pociągi ruszyły dopiero po godz. 7.15. Średnie opóźnienie to około pół godziny. Trwa badanie przyczyn usterki.
Źródło: Gazeta.pl


Większej bzdury dawno nie słyszałem. Jak już coś to chyba o tej godzinie nastąpiła awaria.
SKM-ka o 7:18 z Rembertowa dojechała tylko do Podskarbińskiej, tam stanęła na 10-15 minut, po czym podjechała kawałek (tak aby przejechać za przejazd) i stanęła na amen.
Po kolejnych 20 minutach stania ktoś nie wyrzymał i otworzył drzwi. Skorzystałem z okazji i poszedłem na tramwaj. Obserwując z Targowej wszystko ładnie stało :D
1 7 9 22 128 141 157 172 175 504

kajo
Posty: 2872
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 01 lip 2009, 13:15

Na Śródmieściu jakiś armagedon, SKM poopuźniane po 120 min jadą jedna za drugą. Na szczęście mój czachowek o czasie. Pozatym na tablicy jeszcze Sochaczew 50 min po czasie.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
rufio198
Posty: 3562
Rejestracja: 19 sie 2006, 13:47
Lokalizacja: Z Doliny Muminków
Kontakt:

Post autor: rufio198 » 01 lip 2009, 13:55

kajo pisze:Na Śródmieściu jakiś armagedon, SKM poopuźniane po 120 min jadą jedna za drugą. Na szczęście mój czachowek o czasie. Pozatym na tablicy jeszcze Sochaczew 50 min po czasie.
Na pasku TVN Warszawa czytałem że od wczoraj stała zepsuta SKM między Włochami a Pruszkowem. Jazda po jednym torze. Pewnie zakleszczenie.
P.s Na tym samym pasku pisało że nastąpiła awaria pulpitu sterowniczego ( :!: ) na WWO o 05:45
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę :D
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach

Awatar użytkownika
zofey
Posty: 1570
Rejestracja: 11 mar 2009, 8:29
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki - Służewiec

Post autor: zofey » 01 lip 2009, 14:55

6.45 z Siedlec czyli 7.29 z Mińska. W Rembertowie w punkt, na Wschodniej +100. Chyba jeden z lepszych. :dance:

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 01 lip 2009, 15:09

http://www.zw.com.pl/artykul/282386,377 ... ciagi.html

"Z powodu awarii na Dworcu Wschodnim wstrzymano ruch kolejowy z Centralnego. Pasażerowie utknęli na dworcach i w pociągach.

- Około godziny 7 rano byłem na Centralnym. Z megafonów puszczano komunikat: "Do odwołania wstrzymany jest ruch pociągów w kierunku wschodnim i zachodnim" - relacjonuje czytelnik, który utknął na dworcu w drodze do pracy.

Wszystko z powodu awarii zasilania na Dworcu Wschodnim. Według wstępnych ustaleń, ktoś próbował ukraść kabel z tunelu średnicowego, nacinając go i pozbawiając w ten sposób zasilania stołeczną kolej.

Usuwanie awarii trwało półtorej godziny i zakończyło się o godz. 7.05. Ruch został już wznowiony, jednak pasażerowie muszą się liczyć z opóźnieniami. Dotyczą one wszystkich pociągów, także tych jadących w innych kierunkach. - Mój "Słoneczny" do Trójmiasta miał odjechać o 7.51, a ruszył z Centralnego dopiero o 8.24 - mówił nam pan Kuba z Ursynowa. - Musieliśmy przepuścić inne pociągi.

Największe opóźnienie pierwotne, jakie zanotowaliśmy, to 111 minut - przyznał na antenie TVN24 Jan Telecki, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych PKP. - Większość pociągów wyruszyła kilkadziesiąt minut po czasie.

Pasażerowie szli po torach


Utrudnienia czekały także pasażerów pociągów podmiejskich, które zmuszone były kursować po jednym torze.

- Moja podróż ze stacji Warszawa Rembertów do stacji Śródmieście zazwyczaj trwa 20 minut. Tym razem jednak jechałam półtorej godziny - relacjonuje czytelniczka Hanna. - Nikt nie poinformował pasażerów o tym, co się dzieje. Ludzie byli zdezorientowani, nie wiedzieli co maja robić, gdy pociąg stał w tunelu średnicowym. Po 20 minutach udało mi się dopchać do kierownika pociągu. Tam oczywiście awantura i w końcu informacja, że coś się popsuło i musimy czekać, bo nie wiadomo za ile ruszymy. Ludzie w końcu nie wytrzymali i zaczęli wysiadać z pociągu. Konduktorzy krzyczeli, że z naprzeciwka jadą pociągi. Miałam wrażenie, że gram w jakimś kiepskim filmie. Po remoncie tunel średnicowy został pięknie oznakowany, zaznaczono wyjścia ewakuacyjne, ale i tak trzeba iść torami, narażając własne zdrowie i życie - opowiada.

Awarię na torach pociągów podmiejskich usunięto o 7.40. Opóźnienia SKM sięgnęły nawet 40 minut.
ŻW Online"

A trzeba było wybrac 515 ;)

Czy to prawda że ludzi próbuje się zmuszac do stania w tunelu średnicowym nie umożliwiając im wyjścia na zewnątrz? Przecież takie wysiłki po max 10 min i tak sa z góry skazane na niepowodzenie.

Awatar użytkownika
zofey
Posty: 1570
Rejestracja: 11 mar 2009, 8:29
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki - Służewiec

Post autor: zofey » 01 lip 2009, 16:00

Rosa pisze:Opóźnienia SKM sięgnęły nawet 40 minut
te które wyjechały z Sulejówka koło 8 to na pewno więcej :P

Awatar użytkownika
Michał W.
Posty: 757
Rejestracja: 26 mar 2008, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Michał W. » 01 lip 2009, 17:24

Na Wschodniej, na klapkach o 8.30 nie było mniejszych opóźnień niż 60min
after da równik

www.fotokolej.waw.pl

Awatar użytkownika
zofey
Posty: 1570
Rejestracja: 11 mar 2009, 8:29
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki - Służewiec

Post autor: zofey » 02 lip 2009, 6:23

Mogli sterować ręcznie i przez radio. Aby pełne ludzi pociągi od strony Otwocka i Rembertowa nie stały po 2 godziny wystarczyło zastosować prosty manewr: puścić 5 pociągów z Otwocka, przestawić zwrotnicę (jedną tylko...) i puścić 5 pociągów z Siedlec. Ludzie dojeżdżający z Siedlec w samym szczycie i tak byliby bardziej zadowoleni niż z tego "sprawiedliwego" wszyscy stoją... a naprawę by się zrobiło w międzyszczycie podstawiając np. autobusy zastępcze na pętle Dudziarska (gdzie w miarę łatwo wyjść z pociągu). W tym czasie można by włączyć automatyczną informację na całej linii siedleckiej żeby skorzystać z innych środków transportu... (nie wiem czy na otwockiej są takie możliwości)

Za brak zabezpieczeń, kompletną nieumiejętność działania w sytuacji awaryjnej i utrudnianie życia konkurencji powinien polecieć cały zarząd PKP S.A. i PKP PLK.

Opóźnienia 100 minut na 9 minutowym szlaku nie da się usprawiedliwić bez ofiar.

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 02 lip 2009, 8:06

Zofey. Wbrew pozorom nie jest to takie proste. Tu nie jest chodzi nawet o przestawianie zwrotnic. Dochodza rozne inne sprawy jakie towarzyszą wyprawianiu pociagu na szlak. Mozna poczytać stosowne instrukcje jakie są stosowane przy różnych awariach. To są wlasnie zabezpieczenia. Te zadziałały. Gorzej z informacją. Tu z tego co czytam była klapa całkowita i za to nagana jak z Warszawy do morza.
Ps. Sorki za takie newsy z błędami i czasem bez pl znaków, z telefonu kiepsko sie pisze, wieczorem moze bede mógł usiasc do swojego kompa :)

mariow
Posty: 2649
Rejestracja: 13 lut 2007, 16:10
Lokalizacja: Warszawa Ursus

Post autor: mariow » 02 lip 2009, 10:08

no i dzis znowu coś. ponoć rozjazdy na Zachodnim.

Drugi dzień z rzędu jechałem do pracy 1,5 h ](*,)
PURA VIDA!

bruno
Posty: 164
Rejestracja: 05 lut 2007, 11:49
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bruno » 02 lip 2009, 11:53

Info od kolegi - Wczoraj, IC Lajkonik rel. Gdynia Gł. - Kraków Gł. , planowy przyjazd na Centralny godz 20:43, przyjechał o 2:20 :shock:

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 02 lip 2009, 13:20

przewoz pisze:Mozna poczytać stosowne instrukcje jakie są stosowane przy różnych awariach. To są wlasnie zabezpieczenia.
Jeśli pociągi stoją po 2h, ludzie nie mają informacji, sami się ewakuują i do paraliżu wystarczy kradzież niezabezpieczonego kabla, to znaczy, że zarządzanie kryzysowe leży i kwiczy.

Obrazek
Plaga awarii kolejowych w Warszawie
msz
2009-07-02, ostatnia aktualizacja 2009-07-02 10:39

W ciągu dwóch dni w stolicy doszło do kilku awarii pociągów i systemów sterowania ruchem. Efektem są duże opóźnienia pociągów i tysiące zdezorientowanych pasażerów, którzy spóźniają się do pracy.

W czwartek rano w ciągu dwóch godzin doszło do awarii rozjezdni przy Dworcu Zachodnim. sparaliżowany został ruch pomiędzy Warszawą Wschodnią a Zachodnią. - Dwa razy awarii uległa rozjezdnia przy Dworcu Zachodnim na torach dla pociągów podmiejskich. Usterka została już naprawiona i ruch w kierunku zachodnim został przywrócony, ale pociągi mają opóźnienia - poinformował Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP Polskich Linii Kolejowych. Rzecznik zapewnił, że feralna rozjezdnia ma być szczegółowo sprawdzana dzisiejszej nocy, aby w przyszłości nie dochodziło do podobnych awarii.

Również dzisiaj rano w okolicy stacji PKP Ursus zepsuł się pociąg Szybkiej Kolei Miejskiej Do podobnej awarii doszło w tym samym miejscu dzień wcześniej.

Ogromne opóźnienia spowodowała też środowa awaria w pobliżu Dworca Wschodniego. Ktoś próbował ukraść kabel energetyczny. Przez półtorej godziny z powodu braku zasilania nie działał system sterowania ruchem.

Z pociągów, które utknęły na trasie ludzie wychodzili i przesiadali się do autobusów. Wielu z nich spóźniło się do pracy. Pasażerowie narzekali na brak informacji ze strony obsługi pociągu, która nie powiadomiła ich o przyczynach postoju i planowanym czasie odjazdu.
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,3488 ... zawie.html
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
zofey
Posty: 1570
Rejestracja: 11 mar 2009, 8:29
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki - Służewiec

Post autor: zofey » 02 lip 2009, 15:08

przewoz pisze:Zofey. Wbrew pozorom nie jest to takie proste. Tu nie jest chodzi nawet o przestawianie zwrotnic. Dochodza rozne inne sprawy jakie towarzyszą wyprawianiu pociagu na szlak. Mozna poczytać stosowne instrukcje jakie są stosowane przy różnych awariach. To są wlasnie zabezpieczenia. Te zadziałały. Gorzej z informacją. Tu z tego co czytam była klapa całkowita i za to nagana jak z Warszawy do morza.
Ps. Sorki za takie newsy z błędami i czasem bez pl znaków, z telefonu kiepsko sie pisze, wieczorem moze bede mógł usiasc do swojego kompa :)
OK. Ale jakiekolwiek kursowanie byłoby lepsze niż zatrzymania ruchu na godzinę w szczycie (bo między 8:30, a 9:30 to chyba nic nie jeździło).


ps. zamierzam sprawdzić procedurę odszkodowawczą (wydam na bilety KM inne niż Wawa-Mińsk). Jak to się robi? :>

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 02 lip 2009, 15:11

Zdaje się, że w chwili obecnej przewoźnicy nie mają obowiązku zwrotu pieniędzy. Dopiero jak wejdzie regulacja UE...
A o odszkodowanie walczyć mógłbyś gdyby awaria naraziła Cię na jakieś koszty (np. taksówka, spóźnienei się na samolot itp.)
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

ODPOWIEDZ