[Historia] Autobusy

Moderatorzy: JacekM, Dantte

PePe
Posty: 256
Rejestracja: 24 gru 2008, 13:38
Lokalizacja: Rembertów

Post autor: PePe » 18 gru 2009, 14:49

fik pisze:Przeczytałem.
no i nie przyszło Ci na myśl ze taki miejski przewoźnik mógłby jednak pełnić trochę szerszą role niż ajencyjne firmy które faktycznie nastawione są tylko na zysk??? że skoro muzea są dofinansowane z kasy miejskiej, imprezy kulturalne o zabarwieniu historycznym i co tam jeszcze innego to nie dałoby się zrobić czegoś dla przyszłych warszawiaków??

ale OK - widzę że masz 24 lata - tez kiedyś miałem głęboko gdzieś historię a jak mój ojciec kończył 40 lat to myślałem ze jest stary zgred i się nie zna ... :dance:

teraz jak pokazuję mu zdjęcia ocalałego chaussona który gnije gdzieś na wsi to widzę jak serce mu krwawi...

niestety powoli zaczyna to samo robić się ze mną na widok poniewieranych Ikarusów (chociaż bez przesady bo trochę tego złomu jeszcze jeździ) ale w przypadku 6319 byłaby olbrzymia szansa na extra zabytek

takie życie

[ Dodano: Pią 18 Gru, 2009 ]
aha jakby co to polecam wizytę w londyńskim muzeum komunikacji.

nawet angole chociaż zabytków mają od cholery i ciut ciut uważają że warto zachować historię komunikacji miejskiej dla potomnych i tego akurat moglibyśmy się uczyć...

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6090
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 18 gru 2009, 14:58

PePe pisze:
fik pisze:Przeczytałem.
no i nie przyszło Ci na myśl ze taki miejski przewoźnik mógłby jednak pełnić trochę szerszą role niż ajencyjne firmy które faktycznie nastawione są tylko na zysk??? że skoro muzea są dofinansowane z kasy miejskiej, imprezy kulturalne o zabarwieniu historycznym i co tam jeszcze innego to nie dałoby się zrobić czegoś dla przyszłych warszawiaków??

ale OK - widzę że masz 24 lata - tez kiedyś miałem głęboko gdzieś historię a jak mój ojciec kończył 40 lat to myślałem ze jest stary zgred i się nie zna ... :dance:

teraz jak pokazuję mu zdjęcia ocalałego chaussona który gnije gdzieś na wsi to widzę jak serce mu krwawi...

niestety powoli zaczyna to samo robić się ze mną na widok poniewieranych Ikarusów (chociaż bez przesady bo trochę tego złomu jeszcze jeździ) ale w przypadku 6319 byłaby olbrzymia szansa na extra zabytek

takie życie

[ Dodano: Pią 18 Gru, 2009 ]
aha jakby co to polecam wizytę w londyńskim muzeum komunikacji.

nawet angole chociaż zabytków mają od cholery i ciut ciut uważają że warto zachować historię komunikacji miejskiej dla potomnych i tego akurat moglibyśmy się uczyć...
No wszystko pięknie, tylko w sytuacji, gdy kilka(naście/dziesiąt) brygad stoi na mieście zepsutych/zjeżdża awaryjnie do zajezdni, a jedynym autem, który stoi na placu jest 6319 (sprawny, własność MZA, a nie KMKM), to dyspozytor ma go nie wysłać na miasto? Jeździ po mieście codziennie, może jeździć i w taki młyn, dla dobra pasażerów właśnie...
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

prosper5250
Posty: 654
Rejestracja: 11 lip 2007, 20:57
Lokalizacja: Białołęka-Ratusz

Post autor: prosper5250 » 18 gru 2009, 15:02

Zabytkiem prawie gotowym już jest 289, w którego włożono mnóstwo oryginalnych części, natomiast jeśli chodzi o 6319, to od początku było wiadomo, że on będzie jeździł normalnie liniowo, jedynym ukłonem w jego mniejszą eksploatację miało być wysyłanie go jedynie na dodatki (jak 5254) co też nie do końca się udało... Na razie nie ma się co spodziewać ochrony wozów takich jak 6319 przy takiej ilości wadliwych kursów w miesiącu jaka ma miejsce obecnie... To że 5254 jeździ wyłącznie na dodatkach a na 507 ogląda się kwadraty i inne solówki (oraz na E-4, E-8, 116, 160 i innych) nie zasługuje na oklaski. W mieście brakuje autobusów... 5250 (ob. 5202) jako pierwszy bizon w mieście też mógłby być chroniony ale ja osobiscie nie wyobrażam sobie (mimo że mam słabość do tego wozu) by nie wyjeżdżał na miasto jeśli tylko jest sprawny i to na dowolne - nawet najbardziej obłożone/obciążone linie...

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27725
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 18 gru 2009, 15:08

PePe pisze:ale OK - widzę że masz 24 lata - tez kiedyś miałem głęboko gdzieś historię a jak mój ojciec kończył 40 lat to myślałem ze jest stary zgred i się nie zna ... :dance:
Mojemu niepełnosprawnemu Ojcu zdecydowanie bliżej do skończenia 60 lat niż 40 - i wolałbym, aby któregoś dnia nie zamarzł czekając na przystanku, bo komuś umyśliło się robić coś dla przyszłych pokoleń.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

1251
Posty: 143
Rejestracja: 28 lis 2008, 11:59
Lokalizacja: Ursynów

Post autor: 1251 » 18 gru 2009, 23:01

Ja nie mam nic przeciwko temu,że 6319 jezdzi , zwłaszcza teraz jak miał stłuczke i atrapa z przodu jest cała czarna., bez aluminiowych listew ,tak jak miał po remoncie. Autobus miał być historyczny ,mieć stałych kierowców, a jeżdzą nim rózni. Nie oszukujmy się , z 6319 będzie podobny los jak i z 2092 .Polska jest zarządzana przez bandę kretynów , którzy w poważaniu mają dbanie o dobra kultury masowej (do takich zaliczamy transport publiczny).Tyle wysiłku zostało włożone w remont 6319 .Autobus powinien jeżdzić na dodatkach ,lub na liniach o małej frekwencji, gdzie ryzyko kolizji jest znikome.Powinien być garażowany ,jak i wszystkie zabytki .,jest oczywiście odwrotnie, autobusy zabytkowe ,stoją sdobie pod gołym niebem na Ostrobramskiej i gniją, co w efekcie przyczyni sie do szybkiej korozji. Bardzo podoba mi sie 289 ,tylko z przerazeniem patrzę w przyszłość ,co z nim będzie jak nie będzie garażowany.

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 19 gru 2009, 10:15

Wszystkie Ikarusy to takie same graty.
Nieważne, czy 2052, czy 2327, czy może 6319, 5254, 5202 czy inne - takie same graty.
I to, czy któryś z nich jest czerwony, albo ma łuczki nad drzwiami albo jest pierwszym trupem z jakimś tam silnikiem, dla nikogo nie powinno mieć znaczenia i na szczęście prawie dla nikogo nie ma.
Jak nie ma wozów, to trzeba wszystko wysyłać. Naprawdę lepiej jechać najgorszym trupem niż nie jechać w ogóle.
Niech 289 sobie będzie remontowany - bardzo fajnie wygląda. Pewnie jeszcze z 1 czy 2 Ikarusy trafią na zabytki, i dobrze.
Ale troche śmieszne, że ktoś oczekuje, żeby wozy, które być może kiedyś będą przeznaczone na zabytki, teraz jeździły tylko na jakiś sielankowych liniach albo najlepiej wcale =;

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 19 gru 2009, 14:46

BJ pisze:Nieważne, czy 2052, czy 2327, czy może 6319, 5254, 5202 czy inne - takie same graty.
ojej, ale bzdura :) wśród Ikarusów zdecydowanie są większe i mniejsze graty, nie wszystkie są przecież identyczne i tak samo utrzymane.
noidea

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 19 gru 2009, 14:52

Adam G. pisze:ojej, ale bzdura wśród Ikarusów zdecydowanie są większe i mniejsze graty, nie wszystkie są przecież identyczne i tak samo utrzymane.
Nie.
Dla pasażera naprawdę nie robi różnicy czy jedzie lewarem, który ma 20 lat czy np. 5774, który ma 12 lat.

O ile dla mnie są różnice między jazdą (szczególnie w kabinie) np. 2054 a 5673 albo 5666, o tyle nie znam zwykłych pasażerów, którym robiłoby to różnicę.

Zresztą, to jest tak oczywiste, że aż się dziwię, że zwróciłeś na to uwagę ;-) Różnice, o których mówisz, występują w każdym rodzaju wozów.
Dla mnie np. 8179 to szrot niemalże w porównaniu z 8177 (dla przykładu), ale zwykły pasażer nie widzi między nimi żadnych różnic...

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 19 gru 2009, 14:55

BJ pisze:
Adam G. pisze:ojej, ale bzdura wśród Ikarusów zdecydowanie są większe i mniejsze graty, nie wszystkie są przecież identyczne i tak samo utrzymane.
Dla pasażera naprawdę nie robi różnicy czy jedzie lewarem, który ma 20 lat czy np. 5774, który ma 12 lat.
oczywiście, że ma. W lewarach szyby wydają z siebie okropne odgłosy, w automatach nie. W lewarach okna są mniej szczelne, w automatach bardziej. W lewarach śmierdzi spalinami, w automatach nie. Nadal uważasz, że nikt nie widzi różnicy?
noidea

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 19 gru 2009, 15:13

Adam G. pisze:Nadal uważasz, że nikt nie widzi różnicy?
Jak mi znajdziesz zwykłego pasażera, który widzi rzeczywiście jakieś różnice między automatami a lewarami, to przyznam Ci rację.
Ale Ci jej nie przyznam, bo nie znajdziesz ;)

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 19 gru 2009, 15:18

BJ pisze:
Adam G. pisze:Nadal uważasz, że nikt nie widzi różnicy?
Jak mi znajdziesz zwykłego pasażera, który widzi rzeczywiście jakieś różnice między automatami a lewarami, to przyznam Ci rację.
Ale Ci jej nie przyznam, bo nie znajdziesz ;)
proszę bardzo, choćby większość moich znajomych z klasy.
noidea

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 19 gru 2009, 15:22

Adam G. pisze:proszę bardzo, choćby większość moich znajomych z klasy.
Ja też kilkunastu kolegów i koleżanek uświadomiłem, że nie wszystkie Ikarusy są takie same i że nowe CG trzeba naciskać w sam środek, ale tak to się nie liczy ;>

Awatar użytkownika
rubeus
Posty: 437
Rejestracja: 23 sty 2006, 20:24
Lokalizacja: Ursynów/Kabaty
Kontakt:

Post autor: rubeus » 26 lut 2010, 20:15

Autobusy na gaz drzewny - 'holcgaz'

Na stronach 'Życia Warszawy' znalazłem taką oto ciekawostkę
Ten dziwny holcgaz


Odrzuconą przez całą Europę parę zastąpił gaz. Jeszcze przed II wojną światową
zakupiliśmy osiem autobusów marki Henschel z gazogeneratorami. W specjalnym kotle
dochodziło do rozkładu termicznego węgla drzewnego lub drewna. Najwyżej ceniono
bukowe. Pojazdy te jeździły jeszcze w czasie okupacji, po czym – jak twierdzą
niektórzy – zostały zabrane do Niemiec.
Natomiast kilka innych, benzynowych,
przebudowano na napęd drzewny, dla przewozu towarów. Warszawiacy mówili, że wozy te
jeżdżą na „holcgazie”. Co ciekawe, jak podał „Nowy Kurier
Warszawski”, w 1941 roku – po nieudanym eksperymencie z taksówkami
elektrycznymi – zaczęto testować na stołecznych ulicach auta gazowe. Próby trwały
cztery tygodnie, po czym wypuszczono na miasto takie taxi. Nic więc dziwnego, że
okupant podawał w gazetach adresy tartaków, w których zaopatrzyć się można było w
odpowiednie szczapy, przycięte do potrzeb kotła.


Obrazek

Rok 1937. Autobus firmy Henschel zaopatrzony w gazogenerator podczas testowej
jazdy po niemieckiej ulicy. Uwaga – z boku wymalowany jest już herb Warszawy

Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

http://www.zw.com.pl/artykul/257088,451492.html

TLG
Posty: 5890
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:20

Post autor: TLG » 26 lut 2010, 20:27

Nic prostszego zajrzeć i poczytać panowie dziennikarze: http://www.przegubowiec.com/katalog-aut ... 9-henschel Ale poszukać prawidłowych informacji to niełaska dla panów dziennikarzy.
A co do samych rozwiązań tego typu: istniała ich cała masa. Zrabowane z Warszawy Chevrolety w Krakowie jeździły z gazogeneratorami w doczepionych przyczepkach. W Poznaniu autobusy hitlerowcy przerabiali na gazowe. Wykorzystywano gaz miejski (nazywany też świetlnym). Zbiorniki (wykonywane najczęściej chałupniczo) montowano na dachu albo w przyczepce. Jeżeli autobus ciągnął przyczepę osobową, to zbiornik trafiał jako drugi. Tym samym autobus był...trójczłonowy. Autobusy tankowano ze specjalnych dyspenserów podłączonych do sieci miejskiej. Gaz ten był niesprężony wobec czego tankowanie odbywało się na każdym postoju. Słyszałem także o próbach napędzania autobusów benzolem, jednak ze względu na toksyczność tego związku szybko z tego rezygnowano.
15/12/2005-12/7/2019

Awatar użytkownika
Siecool
Posty: 2898
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:47
Lokalizacja: Warszawa :: Nowe Bemowo

Post autor: Siecool » 02 mar 2010, 18:07

Artykuł o odnalezionych zdjęciach świeżo zbudowanej zajezdni R-8 Pożarowa. Ktoś to znalazł przez przypadek na strychu. Na forum tego tekstu nie widziałem, googlom tytuł też nic nie mówi, więc ten artykuł był chyba tylko w papierowej wersji weekendowego wydania Stołecznej. Dają jako linka, bo są tam dwa zdjęcia, więc nie będe pomniejszał. Skan ma 1,3 MB.
http://img42.imageshack.us/img42/6358/pozarowa.jpg
[ ... ::: Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda ::: ... ]

ODPOWIEDZ