Quo vadis, MZA?

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 23 kwie 2010, 15:13

fluger pisze:Dziś jeszcze kierowca z 8871 nie odkleił folii.
Ale akurat w tym przypadku było to zrozumiałe. Folia była ciemna, ale przezroczysta, jak okulary przeciw słoneczne. To może być kompromis. Folia ciemna może być, ale przezroczysta.
Nie chodzi Ci przypadkiem o fabryczną folię Solarisa? 8-(
noidea

fraktal
Posty: 5505
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 23 kwie 2010, 19:01

rosier pisze:coś bym miłego na tą pyskówkę odpowiedział, ale na takim poziomie to się gadać odechciewa.
Z tego co pamiętam, to Ty chyba nie jesteś kierowcą, więc ta uwaga nie byla skierowana bezpośrednio do Ciebie. Niechaj kierowcy bronią się sami, jeśli czują się tą "pyskówką" obrażeni.
rzeznik pisze:Tak więc problem inwigilacji pasażerskiej istnieje, a te okleiny na kabinach, od których zresztą zaczęła się cała dyskusja, może nie załatwiają sprawy w 100%, ale dają spory komfort psychiczny, a w przypadku prowadzącego jakikolwiek pojazd, jest to niesłychanie ważne.
Niech Ci będzie. ;-) Ale to, co opisujesz (że pasażerowie odwracają głowę, gdy na nich spojrzysz), moim zdaniem, dobitnie świadczy o tym, że wcale Cię nie inwigilują, tylko są raczej zainteresowani Twoją pracą (może Ci nawet zazdroszczą), tylko być może boją się zagadać. Gdyby mieli zastrzeżenia do Ciebie, to raczej by się nie odwracali speszeni. Tylko śmiało by spoglądali na Ciebie. Musisz po prostu postarać się zmienić do nich stosunek. ;-)

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 23 kwie 2010, 19:44

Odnośnie personalizacji wozów: jechałem dzisiaj za ?/116, wóz 8883. Nie wiem co właścicielowi zrobiły MZA, ale zemścił się okrutnie szpecąc wóz. Ja wiem, że Solaris, szczególnie widziany od tyłu, nie wygra konkursów piękności, ale wieśniacka kolorowa falbanka na tylnym oknie i napis "Syfon" na zderzaku to przegięcie. Sam mam swój wóz, ale jak widzę coś takiego to rozumiem tych, którzy są za zniesieniem właścicielstwa.

Co do tego, że ludzie się gapią: Rzeźniku, a ty jako dzieciak nie gapiłeś się kierowcy do kabiny? A jako bardziej dorosły dzieciak, taki licealny? Zrozum bliźnich. Oczywiście, są kretyni, do dzisiaj miło wspominam panią, która mi tłumaczyła, że czuła się zagrożona, bo trzymam kierownicę jedną ręką, ale kretyni nie są od tego, żeby się nimi przejmować. Jak się wozi ludzi, to trzeba się liczyć z tym, że się będą gapić.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 23 kwie 2010, 19:58

Szeregowy dobrze gada...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

dzidek
Posty: 5464
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 24 kwie 2010, 0:01

rzeznik pisze: No i jakimś dziwnym trafem jak np. stanę na czerwonym świetle i odwrócę się w stronę takiego delikwenta, to speszony natychmiast odwraca głowę...
Oj tak! Ostatnio jakby jakoś więcej pasażerów podgląda kierowców :-k Czasem jak się tak patrzą to dobrze jest zacząć śmiać się patrząc w ich stronę :D Szybko odwracają się i na jakiś czas jest spokój :) Ja najbardziej lubię jak ktoś tak dyskretnie stara się spoglądać na kierowcę. Np. siedząc na pierwszych siedzeniach w Neoplanie/Solarisie czy stojąc za kabiną i zerkając przez dziury jakie są między kabiną a drzwiami od kabiny :D Czasem jak się stoi w korku i kątem oka widzi zerkających zza kabiny to fajnie jest się tak samo delikatnie wychylić i dokładnie w ten sam sposób spojrzeć :) Przynajmniej śmiesznie się robi na wozie :)

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 24 kwie 2010, 0:50

Szeregowy_Równoległy pisze:Co do tego, że ludzie się gapią: Rzeźniku, a ty jako dzieciak nie gapiłeś się kierowcy do kabiny? A jako bardziej dorosły dzieciak, taki licealny?
Małe dzieci to inna sprawa, one są ciekawe świata i jeśli w niczym nie przeszkadzają, to chyba mało który kierowca będzie mieć coś przeciwko. Niemniej jednak, nawet ja - pasażer - często widzę ludzi, którzy patrzą kierowcy na ręce zupełnie bez powodu i bez specjalnej ciekawości. Ot tak, może przy nim czują się bezpieczniejsi?
Tak samo nie rozumiem ludzi, którzy wsiadają do autobusu, są w nim sami (a więc mają do wyboru całą gamę miejsc siedzących), kierowca ma jeszcze 15min postoju, a ktoś usiądzie akurat na pierwszych siedzeniach po prawej i zacznie się gapić/słuchać/gadać... Oczywiście, zaraz odezwą się głosy, że przecież człowiek ma święte prawo siedzieć tam, gdzie mu się tylko podoba.
Niektórzy chyba zapominają, że kierowcy to też ludzie i należy im się odrobina prywatności. W cywilizowanym mieście na każdej pętli, gdzie odbywają się dłuższe postoje, byłaby ekspedycja (samoobsługowa choćby) z wygodnymi fotelami, kawą, herbatą i różnymi innymi wygodami. U nas jednak w większości przypadków kierowca jest zmuszony do odbywania przerwy w pojeździe. Nie byłbym szczęśliwy, gdybym jadł sobie kanapkę i popijał herbatą z termosu, a ktoś ciągle by się na mnie gapił...
noidea

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 24 kwie 2010, 9:41

Adam G. pisze: Tak samo nie rozumiem ludzi, którzy wsiadają do autobusu, są w nim sami (a więc mają do wyboru całą gamę miejsc siedzących), kierowca ma jeszcze 15min postoju, a ktoś usiądzie akurat na pierwszych siedzeniach po prawej i zacznie się gapić/słuchać/gadać... Oczywiście, zaraz odezwą się głosy, że przecież człowiek ma święte prawo siedzieć tam, gdzie mu się tylko podoba.
Dokładnie, mi tez się zdarza tak robic ale nie ze złośliwości a po prostu dlatego że lubię siedzieć z przodu, widzieć jezdnię i widzieć gdzie jedziemy.
Naprawdę, jeśli kierowcy maja problem z prywatnościa to powinni zrezygnować z pracy i przewalifikowac sie np na maszynistów.

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 24 kwie 2010, 9:50

Też tak uważam, jak pasażer nie zasłania, to niech sobie siedzi/stoi/leży i się gapi. W imię dziwnie pojmowanej prywatności mam sobie ograniczać widoczność okleinami? Co do jedzenia na krańcach: taka praca i trzeba się z tym pogodzić, głodować, albo zmienić pracę. Nie rozumiem ludzi, którym tak strasznie przeszkadza, że ktoś patrzy. Jak jadę jako pasażer też lubię usiąść tak, żeby móc obserwować prowadzącego pojazd. Jak się wozi ludzi, to trzeba się liczyć z tym, że mogą się gapić. Podobnie jak mogą czasem przyjść, powiedzieć coś głupiego, czasem mądrego, czasem podziękować, czasem opierdolić słusznie lub nie. Albo się wozi ludzi i się liczy z taką ewentualnością, albo trzeba przerzucić się na przewóz rzeczy.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
rzeznik
Posty: 327
Rejestracja: 13 maja 2007, 19:41
Lokalizacja: z masarni

Post autor: rzeznik » 24 kwie 2010, 11:48

:arrow: Szeregowy_Równoległy, jest spora różnica między "gapi się" a "patrzy się". IMHO takie gapienie się to zwykły przejaw braku kultury. Odnośnie tego, co napisał Adam G., to rzeczywiście jeśli na krańcu jest ekspedycja, to zdecydowanie wolę tam iść i na spokojnie odpocząć niż kątem oka widzieć spojrzenia podążające za kanapką do mojego otworu gębowego lub za odwracaną kartką książki. Albo jeszcze wysłuchiwać czyjegoś trajkolenia przez telefon z pierwszego siedzenia, bo przecież święta krowa bez kultury ma prawo tam usiąść i nawijać mi nad uchem cały postój, a spróbuj grzecznie zwrócić uwagę, to od razu jest obraza majestatu, wyzwiska i groźby wyrzucenia z pracy :D ](*,)

Gadanie w stylu "nie podoba się, to zmień pracę" jest nie na miejscu. Oczywiście, że to normalne, że prowadzący pojazd jest chcąc - nie chcąc obserwowany, a ja czepiam się tych, którzy robią to "na bezczelnego". Skoro taki dupek ma prawo to robić, to ja mam prawo się na to nie zgadzać.
rury

fraktal
Posty: 5505
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 24 kwie 2010, 12:17

Adam G. pisze:Tak samo nie rozumiem ludzi, którzy wsiadają do autobusu, są w nim sami (a więc mają do wyboru całą gamę miejsc siedzących), kierowca ma jeszcze 15min postoju, a ktoś usiądzie akurat na pierwszych siedzeniach po prawej i zacznie się gapić/słuchać/gadać... Oczywiście, zaraz odezwą się głosy, że przecież człowiek ma święte prawo siedzieć tam, gdzie mu się tylko podoba.
A mnie jednak dziwią takie komentarze na forum, na którym roi się od miłośników. Jak sam zauważyłeś, dzieci bywają ciekawe, tylko że ciekawość wcale nie mija z wiekiem. Potem się to zmienia, ale tylko dlatego, że albo tracimy zainteresowanie autobusami, albo poznajemy kierowców i wtedy idziemy oficjalnie do ich kabiny, ciesząc się, że zostaliśmy zaproszeni do przedziału vip, albo zostajemy kierowcą autobusu. Natomiast jestem w stanie sobie wyobrazić ludzi, których być może w jakiś sposób praca kierowcy interesuje, ale nie mają śmiałości, żeby się przedstawić. Co do prywatności - jeśli kierowca chce mieć prywatność, to może ją mieć w domu, natomiast w pracy jest w wozie służbowym, więc używanie tego słowa w tym kontekście też mnie bardzo dziwi. Gdyby sobie kupił autobus na własność, miałby prawo żądać prywatności dla siebie. Oczywiście jestem w stanie zrozumieć też kierowców, których może peszyć przypatrywanie się ich pracy - ale w takim razie muszą starać się o tym nie myśleć, na przykład trochę mnie dziwi takie zachowanie, że ktoś stara się sprawdzić kątem oka, czy nikt się na niego nie gapi. Gdybyście byli w takiej sytuacji, że się na Was gapią, gdy idziecie ulicą, to nie moglibyście kroku zrobić bez ciągłego rozglądania się. Co do prywatności jeszcze - powtórzę ta okleina niewiele jej zapewnia, bo i tak zwykle widać twarz kierowcy w lusterku wewnętrznym, więc gdy je kanapkę, pali papierosa, czy rozmawia przez telefon i patrzy się na wprost, to jego twarz widać jak na dłoni. I to nawet nie trzeba się wysilać, żeby zaobserwować twarz kierowcy w lusterku, siedząc po prawej stronie autobusu, przodem do kierunku jazdy. Jeśli nie chce być obserwowany podczas postoju, to powinien wyjść do ekspedycji. Okleina zasłania tylko kierowcę od pasa w dół, więc o jaką prywatność chodzi? Żeby pasażer nie widział, że kierowca ma dżinsy, a tylko na górze koszulę i krawat, bo tylko takie wyjaśnienie mogłoby mi przyjść do głowy.

[ Dodano: |24 Kwi 2010|, 2010 12:22 ]
dzidek pisze:Np. siedząc na pierwszych siedzeniach w Neoplanie/Solarisie czy stojąc za kabiną i zerkając przez dziury jakie są między kabiną a drzwiami od kabiny :D Czasem jak się stoi w korku i kątem oka widzi zerkających zza kabiny to fajnie jest się tak samo delikatnie wychylić i dokładnie w ten sam sposób spojrzeć :) Przynajmniej śmiesznie się robi na wozie :)
Wiesz na jakie niewygody trzeba się czasem narazić, żeby usiąść na pierwszym siedzeniu przy drzwiach w Neoplanie? Tam jest za mało miejsca na nogi, że łatwo się można zakleszczyć, zwłaszcza jak ktoś ma duże buty. Trzeba docenić to poświęcenie ze strony pasażerów. :razz:

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 24 kwie 2010, 13:36

chester pisze:Ekhm... polonista?
Jeśli wytykanie literówek jest Twoją najmocniejszą stroną, to gratuluję.
chester pisze:BP, NMSP :D
Bądź łaskaw rozszyfrować ten skrótowiec, bo nawet polonista nie musi znać znaczenia 6 tajemnych literek :neutral: . Jak by nie można napisać normalnie...

radeom
Posty: 2469
Rejestracja: 22 lis 2007, 17:29

Post autor: radeom » 24 kwie 2010, 13:38

Google mówi
Bardzo Przepraszam, Nie Mogłem Się Powstrzymać

Awatar użytkownika
JKTpl
Posty: 2873
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:40
Kontakt:

Post autor: JKTpl » 24 kwie 2010, 13:38

levar pisze:Bądź łaskaw rozszyfrować ten skrótowiec, bo nawet polonista nie musi znać znaczenia 6 tajemnych literek :neutral: . Jak by nie można napisać normalnie...
:kaput:
Korzystasz z Firefoksa. Naciśnij Ctrl+E, po czym wpisz interesujący Cię skrótowiec, frazę... wszystko.

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 24 kwie 2010, 13:41

rzeznik pisze:Ty "nie uważasz", bo o ile pamiętam, nie woziłeś nigdy św. pasażerów autobusem kilka godzin dziennie. Jako nieco bardziej doświadczony w tym temacie informuję Cię, że to przeszkadza i to bardzo, przy czym wcale nie muszę odwracać głowy, bo jak ktoś wyżej słusznie stwierdził, kąt widzenia ludzkiego oka jest dość duży. No i jakimś dziwnym trafem jak np. stanę na czerwonym świetle i odwrócę się w stronę takiego delikwenta, to speszony natychmiast odwraca głowę... Tak więc problem inwigilacji pasażerskiej istnieje, a te okleiny na kabinach, od których zresztą zaczęła się cała dyskusja, może nie załatwiają sprawy w 100%, ale dają spory komfort psychiczny, a w przypadku prowadzącego jakikolwiek pojazd, jest to niesłychanie ważne.
Jako kierowca zgadzam się w pełni. Nie mówiąc już o zasłyszanej od Adama G. historii, w której babcia nie wsiadła do pierwszego autobusu linii 180 w Wilanowie tylko dlatego, że była to scania, w której jak wiadomo nie uświadczy miejsca z przodu po prawej ](*,) . Dobijała się uparcie do drugiego autobusu (SU), którego kierowca na szczęście nie otworzył jej drzwi aż do czasu podstawienia się.
[Pogrubienie własne - lev.]

[ Dodano: 24 Kwi 2010 01:43 ]
radeom pisze:Google mówi
Bardzo Przepraszam, Nie Mogłem Się Powstrzymać
Ja też Bardzo Przepraszam, Ale Rażą Mnie Takie Skrótowce ;-) .

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6065
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 24 kwie 2010, 13:58

levar pisze:Jeśli wytykanie literówek jest Twoją najmocniejszą stroną, to gratuluję.
Najmocniejszą stroną kol. Chestera jest pisanie głupot ;)

Co do 8883, to właściciel tego wozu skrzywdził wcześniej 8709.
Oba wyglądają gorzej niż KLIK i w tym przypadku powinno się natychmiast zerwać tę wieśniacką okleinę.
Taka sama sytuacja jest w przypadku 8135.
Co z tego, że właściciel jest zapalonym wędkarzem?!
Już wolę, żeby sobie zdjęcie karpia albo innego ohydctwa powiesił w kabinie niż okleił wóz tak jak to zrobił...

ODPOWIEDZ