Andrzej pisze:Szamot pisze:(..)
O czymś to świadczy. O niczym dobrym. Bo jednak nieraz ciężko jest przekonywać społeczeństwo, że się jest człowiekiem.
(Ech, aż się pokusze o mały wpis..)
i bardzo dobrze
A pedofil też człowiek:P i choć diametralnie różni się od homoseskualisty to źródła przypadłości bywają zbieżne.
Homoseksualno
ści być może, ale to niewielki odsetek.
Natomiast w przypadku homoseksua
lizmu wszystko wskazuje na to, że właśnie nie.
Bo źródłem zaburzeń popędu seksualnego sa stany dysharmonii wewnętrznej człowieka. Brak samoakceptacji, kompleksy, etc... Gdy człowiek nie razdzi sobie z nimi, potrafi skanalizowac swa agresję, poczucie słabości w popęd seksualny, Stąd miewamy sadystów pedofili, koprofili, pedofili. W tych relacjach dominuje władza, bądź upokorzenie uległość. Jako forma odreagowania frustracji. Nie pojawia się partnerstwo i uczucia wyższe. Zaburzona osobowość chorego to wyklucza.
I długo sądzono, że w przypadku homoseksualizmu jest identycznie (przy okazji odmawiając im uczuć wyższych do siebie). Jednakże sprawdzone i w miarę skuteczne metody terapii w/w zaburzeń popędu w tym konkretnie przypadku nie dają oczekiwanych efektów. Gdyż po przeprowadzaniu nawet najbardziej głębokiej terapii regresyjnej i tak pozostaje pociąg m.in.
emocjonalny do tej samej płci. Dalsza próba jego przebudowywania nie powoduje oczekiwanych skutków, więc następuje cofnięcie poczucia wartości i depresja.
I wykreślenie z rejestru WHO tej nazwijmy to anomalii nie jest skutkiem spisku_ciemnych_sił, tylko reakcją środowisk naukowych na ten, potwierdzony wieloletnimi doświadczeniami, fakt. Po prostu choćby niewiadomo jakie cuda robiono z homoseksualistami, ta potrzeba zostaje i nie da sie jej w żaden sposób podmienić. Pozostają więc dwa wyjącia. Albo pozwolić tym ludziom na próbę budowania szczęścia po swojemu, albo... no właśnie, co w zamian?
...dlatego część homoseksualistów jest też pedofilami, ale nie można utożsamiać obu problemów,
Nie dlatego. Pedofilami zostają osoby o w/w dysharmonii. Ponieważ środowiska nietolerancyjne utrudniają samoakceptację krztałtującej się młodej osoby homoseksualnej, owszem istnieje większe prawdopodobieństwo wystąpienia u niej wszelakich zaburzeń osobowościowych, w tym seksualnych, w tym pedofilii. Ale to jest skutek waunków rozwoju harmonijnej osobowości, a nie orientacji jako takiej, która ma źródła dużo głębiej.
Natomiast groźnym zjawiskiem jest homoseksualista z kompleksem homoseksualisty. Bo tu już mamy genialnie prostą drogę, do najgorszych zaburzeń seksualnych. Ale to skutek
kompleksu wynikającego z orientacji, a NIE
samej orientacji!!!!. Z tego prosty wniosek, że lepiej
dla społeczeństwa te kompleksy sprobować zahamować, a nie pogłębiać.
a tym bardziej ludzi. Zachodzi jednak różnica w skutkach działań jednych i drugich. Dwóch 'dorosłych' facetów może teoretycznie robić ze sobą co tylko zechcą, a dziecko jest jeszcze w miare chronione przez prawo.
To prawda, ale znowu zjawisko spłyciłeś do aspektu samego zaspokojenia fizycznego.
Szamot pisze:
I nie zmienia to również postaci rzeczy, że warszawska demonstracja ma na celu poruszenie innych zagadnień,
jakich?
viewtopic.php?p=53011#53011
Szamot pisze:
niż analiza czy siedmiolatka ma juz dostateczną dojrzałość osobowościową, by podjąć współżycie seksualne, oraz czy osoba 40-letnia (o rozwiniętej juz osobowości) jest w stanie stworzyć partnerski harmonijny i nietoksyczny dla nikogo układ z 14-latkiem, którego osobowośc się dopiero kształtuje.
poczekaj kilka lat.
Ludzie nie dajmy się zwariować. To, że parę zaburzonych osób przykleja się do polskiej parady, niczym łajno do statku i krzyczy płyniemy, wcale nie świadczy, że ten statek jest z tego łajna zbudowany.
"ciągłe częste zmiany partnerów, rozprzestrzenianie się przez to różnych chorób, agresja w związkach, głównie lesbijskich, załamania po ukończeniu 30 roku życia, gdy atrakcyjność seksualna drastycznie spada" to główne tematy jakimi zajęła się jakaś przywódczyni organizacji na rzecz gejów i lesbijek w bodajże Szwajcarii, gdzie uzyskali oni już duże prawa. w Polsce taka lesbijka zostałaby uznana zapewne za homofoba..
Nie sądzę by była tak uznana. I nawet statystycznie moze to i prawda. Ale jest tu banalna zależność. Homoseksualiści w spoleczeństwach nietolerancyjnych dojrzewają później niż heteroseksualiści. Ale nie znaczy, że nie dojrzewają wcale. Nie mamy natomiast jeszcze populacji osób homoseksualnych, ukształtowanych w społeczeństwach w pełni tolerancyjnych. To będzie za kilka, kilkanaście lat. Teraz za wcześnie na oceny.
ale za kilka lat dzięki paradom i różnym propagandowym akcjom, np. w szkołach, geje i lesbijki w Polsce być może uzyskają to czego dziś rządają i poproszą o więcej. wkrótce potem tak jak u sąsiadów, zaczną się i tu rozważania nad problemami środowisk gejowskich,
A aspekty społeczne, socjologiczne i psychologiczne homoseksualistów sa na tyle zlożone, że statystyka sama w sobie nie jest w stanie nic opisać. Cieszyłbym się, gdyby u nas dyskusja zeszła z ideoelo, a skoncentrowała się właśnie na tym zagadnieniu. I właśnie wtedy bym uznał, ze Środowiska homoseksualne osągnęły jakiś sukces.
które biorą się z prostego faktu, że homoseksualizm z naturą jest po prostu sprzeczny. Tej barykady geje nie przeskoczą.
Jak i bariery heteroseksualności.
No i co osiągniesz tłukąc im w głowę, że sa nienaturalni? Czemu to ma służyć?
Ps. Spadam stąd na tydzień. Z góry sorki za zwłokę w odzewie w przypadku kontry.

Pzdr.