W okresie jesiennym szczególnie należy unikać wchodzenia przed hamujący na przystanku tramwaj. I dotyczy to nie tylko Swinga ale wszystkich modeli. Zresztą poza tym okresem też staram się tego nie robić.drapka pisze:Czyli przez parę miesięcy nalezy raczej unikać przejść dla pieszych ustyuowanych za przystankami...?
120Na SWING
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Może wyjaśnijmy sobie parę spraw.
Po pierwsze, rodzaje hamowania mamy -zgodnie z przepisami, takie:
1. Robocze/służbowe, dżojstik bez ostatniej pozycji, a= -1,4 m/s^2.
2. Nagłę, dżojstik ostatnie nastawa, a= -3,0 m/s^2. Działają tarcze, ED, ABS.
3. Awaryjne, grzybek, a= -1,8 m/s^2. Jest to hamowanie z pominięciem obwodów elektronicznych, nie ma zatem najsilniejszego przy duzych predkosciach hamowania silnikiem, nie ma ABS. Wołami: NIE MA ABS.
Nie ma czegoś takiego, jak 'awaryjne z dżojstika'. Jest nagłe, skuteczniejsze. Ale trzeba go używać, a nie walić w grzybek.
Co do skuteczności ABS w 120Na - jak dotąd nie było na interwencyjnym toczeniu ani jednego wagonu 120Na.
Abstrahujac od wszystkiego innego - jak sie w perony wjezdza z prędkością ponad 60 km/h, to się powinno z możliwością zabicia kogoś liczyć...
Po pierwsze, rodzaje hamowania mamy -zgodnie z przepisami, takie:
1. Robocze/służbowe, dżojstik bez ostatniej pozycji, a= -1,4 m/s^2.
2. Nagłę, dżojstik ostatnie nastawa, a= -3,0 m/s^2. Działają tarcze, ED, ABS.
3. Awaryjne, grzybek, a= -1,8 m/s^2. Jest to hamowanie z pominięciem obwodów elektronicznych, nie ma zatem najsilniejszego przy duzych predkosciach hamowania silnikiem, nie ma ABS. Wołami: NIE MA ABS.
Nie ma czegoś takiego, jak 'awaryjne z dżojstika'. Jest nagłe, skuteczniejsze. Ale trzeba go używać, a nie walić w grzybek.
Co do skuteczności ABS w 120Na - jak dotąd nie było na interwencyjnym toczeniu ani jednego wagonu 120Na.
Abstrahujac od wszystkiego innego - jak sie w perony wjezdza z prędkością ponad 60 km/h, to się powinno z możliwością zabicia kogoś liczyć...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
No dobrze, abstrahując od tego wydarzenia.... Dziś jechałem swingiem na 1. No i te hamulce - niby wszystko ok, ale szarpie dość mocno, zwłaszcza w ostatniej fazie przed całkowitym zatrzymaniem (mówię o podjazdach na przystanek, nie chodzi mi o nagłe sytuacje). Podobnie źle było kiedyś w ubootach (z tym, że one jeszcze szarpały przy ruszaniu, teraz już jest lepiej, nie wiem, czy coś poprawiono, czy motorniczowie bardziej wyczuwają skład. Stare pesy hamują dużo lepiej (dziś zrobiłem małe porównanie). Co ciekawe, 123N też mogłyby hamować trochę łagodniej (chodzi oczywiście o podjazdy na przystanek), ale mimo wszystko może warto byłoby się pochylić nad pracą hamulców w 120Na, bo wiadomo, właśnie tymi tramwajami będą podróżować osoby z ograniczoną sprawnością i szkoda by było, aby czuli się jak worek kartofli.
Inne kłopoty, znacznie mniejszego kalibru - działanie informacji pasażerskiej - Knapik często się spóźnia z zapowiedzią przystanków i zwłaszcza w kierunku Bródna, zapowiada wiele przystanków... jak tramwaj już ruszy (dosłownie jest metr różnicy, szkoda, że zapowiedzi w tym systemie bazują tylko na odległości, a nie na momencie otwarcia drzwi). Ale tak poza tym ok, tylko samochody, które nie chcą zjechać ze skrzyżowania, pomimo czerwonego dla siebie światła, ale to tak jak wszędzie...
Inne kłopoty, znacznie mniejszego kalibru - działanie informacji pasażerskiej - Knapik często się spóźnia z zapowiedzią przystanków i zwłaszcza w kierunku Bródna, zapowiada wiele przystanków... jak tramwaj już ruszy (dosłownie jest metr różnicy, szkoda, że zapowiedzi w tym systemie bazują tylko na odległości, a nie na momencie otwarcia drzwi). Ale tak poza tym ok, tylko samochody, które nie chcą zjechać ze skrzyżowania, pomimo czerwonego dla siebie światła, ale to tak jak wszędzie...
Na 26 na Woli na ogół są za wczesne. Ale co się dziwić, jak od kilu lat nie odbywła się żadna weryfikacja odległości międzyprzystankowych, a nowe elementy sieci są wpisywane z linijki i mapy...fraktal pisze:Inne kłopoty, znacznie mniejszego kalibru - działanie informacji pasażerskiej - Knapik często się spóźnia z zapowiedzią przystanków i zwłaszcza w kierunku Bródna, zapowiada wiele przystanków... jak tramwaj już ruszy (dosłownie jest metr różnicy, szkoda, że zapowiedzi w tym systemie bazują tylko na odległości, a nie na momencie otwarcia drzwi).
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Jest to kwestia nie wyczucia hamulców przez motorowego i nagłe dohamowanie szynowym w ostatniej fazie.fraktal pisze:No dobrze, abstrahując od tego wydarzenia.... Dziś jechałem swingiem na 1. No i te hamulce - niby wszystko ok, ale szarpie dość mocno, zwłaszcza w ostatniej fazie przed całkowitym zatrzymaniem (mówię o podjazdach na przystanek, nie chodzi mi o nagłe sytuacje).
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Jak widać szkolenie swoje, a motorowi swoje.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36226
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
A tak swoją drogą - czemu się odeszło od pedałów? W czym dżojstiki są lepsze? 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Noga się po paru godzinach jazdy męczy. No i precyzja w ręku jakby większa.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36226
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
A ręka nie? Jakoś w autobusach dżojstików się nie montuje...Glonojad pisze:Noga się po paru godzinach jazdy męczy.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Bo rękę zajmuje kierownica Watsonie
- zresztą to raczej powinienem ja napisać, że jakoś w autobusach nie ma pedału do skręcania 
Jako kierowca powiem Ci - noga bardziej.
Jako kierowca powiem Ci - noga bardziej.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Nie wiem, jaki dokładnie masz problem z narządem ruchu, ale mamy w Warszawie co najmniej jednego motorowego, który byłby rencistą, gdyby nie wagony z dżojstikami. Na wózku nie jeździ czy o kuli nie chodzi, ale sprawności pełnej w nogach nie ma. Ale to OT.fraktal pisze:Da się to obejść.Glonojad pisze:Bo rękę zajmuje kierownica Watsonie![]()
Oczywiście, że ręką się lepiej hamuje.
Prawie mógłbym tramwaj prowadzić, he, he.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.