[art] Polska komunikacja miejska, czyli większe zło

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 19 paź 2010, 9:51

RobertD pisze:Czy mi się dobrze wydaje, że w PRL na autobus pośpieszny był droższy bilet?
Tak.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Stary Pingwin
Posty: 6034
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 19 paź 2010, 10:07

Tram 1,50 ,autobus zwykły 2,00 ,podmiejski i pospiech 3,00
miłośnik 13N

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 19 paź 2010, 11:54

fik pisze:
Aligator pisze:(np. wypad w Tatry na wspinaczkę kosztował mnie w tym roku ok. 250 PLN (w obie strony) - pociąg dla porównania to przeszło 800 PLN)
Że co?!
No co, jak nastawiony rozmówca, takie "argumenty" :)

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 19 paź 2010, 11:55

(liczony według równania z dwiema niewiadomymi: x= 30% y i 1440 + x = y) oscylowałby w granicach "4800 PLN" rocznie (oszczędny że szlag )
Wkradł mi się mały błąd :P

powinno byź X = 70%y ;)
tego problem, których więcej, a sardynek więcej.
Oczywiście że to problem "sardynek" - wybacz określenie - i jak pisałem nikt poza nimi nie powinien się tym zająć - czyt. ludzie z kom zbiorowej powinni zoptymalizować sobie podróże po mieście tak jak w sumie każdy odpowiedzialny człowiek - jak wspomniałem to gdzie pracujesz, gdzie się uczysz czy mieszkasz to tylko i wyłacznie Twoja sprawa - mój wychowawca ze szkoły średniejmiał bardzo proste i w sumie oczywiste stwierdzenie:
"Kogo to obchodzi? To tylko twój problem".
Jeśli ktoś dojeżdża dłużej, drożej, mniej komfortowo, korzystając z jednej konkretnej formy transportu to bylko jego problem - nikogo innego - szanse mają mieć wszyscy te same (nikt nie jest uprzywilejowany) a to jak kto wykorzysta możliwości to już jego problem - jednemu bardziej opłąci się jedno komu innemu drugie - i to że np z komunikacji korzysta tych 50-60% mieszkańców dla mnie tylko ich wybór - i konsekwencją tego wyboru jest to że trzeba tych 30 min postać jak sardynka w autobusie.

Aligator napisał/a:
(np. wypad w Tatry na wspinaczkę kosztował mnie w tym roku ok. 250 PLN (w obie strony) - pociąg dla porównania to przeszło 800 PLN)



Że co?!
To co piszę - 4 osoby razy dwa bilety za IC (jakość przejazdu porónywalna z samochodem) - to dla mnie przeszło 800 PLN (nie wiem jak to się rozkłąda w Twoich obliczeniach) - zdaje się że na obecną chwilę nawet drożej (bo wg. info z rozkłądu PKP koszt biletu W-wa Centralna-Zakopane to wydatek rzędu 130 PLN). Owszem można pojechać PLK ale to raczej ostateczność - tylko jeśli musisz.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 19 paź 2010, 11:58

Tram 1.00, autobus 1.50, pospieszny i nocny 3.00, strefowe 2.00-6.00.
Ulgowy tylko w tramwajach i autobusach zwykłych 0.50.

Tak chyba było najdłużej...

Jak się pojawiły przyspieszone, to w taryfie zwykłej.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 19 paź 2010, 12:02

Aligator pisze:Oczywiście że to problem "sardynek" - wybacz określenie - i jak pisałem nikt poza nimi nie powinien się tym zająć - czyt. ludzie z kom zbiorowej powinni zoptymalizować sobie podróże po mieście tak jak w sumie każdy odpowiedzialny człowiek - jak wspomniałem to gdzie pracujesz, gdzie się uczysz czy mieszkasz to tylko i wyłacznie Twoja sprawa
No, tak samo dotyczy to użytkowników samochodów.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 19 paź 2010, 12:03

Aligator pisze: Oczywiście że to problem "sardynek" - wybacz określenie - i jak pisałem nikt poza nimi nie powinien się tym zająć - czyt. ludzie z kom zbiorowej powinni zoptymalizować sobie podróże po mieście tak jak w sumie każdy odpowiedzialny człowiek - jak wspomniałem to gdzie pracujesz, gdzie się uczysz czy mieszkasz to tylko i wyłacznie Twoja sprawa
No dobra, w takim razie dlaczego poprawiać cokolwiek kierowcom - jesli tracą 2 godziny na powrót w korku do domu to ich problem, na diabła przebudowy dróg, niech sobie sami zoptymalizują podróże :P

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27703
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 19 paź 2010, 12:23

Aligator pisze: To co piszę - 4 osoby razy dwa bilety za IC (jakość przejazdu porónywalna z samochodem)
Aaa, 4 osoby. Jakoś średnio mi się to zgadza z "kosztował mnie", ale niech będzie.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 19 paź 2010, 12:31

Było jechać kuszetką - nawet taniej by wyszło i czas by oszczędził.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 19 paź 2010, 13:53

Aligator pisze:Oczywiście że to problem "sardynek" - wybacz określenie - i jak pisałem nikt poza nimi nie powinien się tym zająć - czyt. ludzie z kom zbiorowej powinni zoptymalizować sobie podróże po mieście tak jak w sumie każdy odpowiedzialny człowiek - jak wspomniałem to gdzie pracujesz, gdzie się uczysz czy mieszkasz to tylko i wyłacznie Twoja sprawa - mój wychowawca ze szkoły średniejmiał bardzo proste i w sumie oczywiste stwierdzenie:
"Kogo to obchodzi? To tylko twój problem".
mogą optymalizować poprzez wybór władz, które wprowadzą dla nich ułatwienia. Zajmują mniej miejsca, stanowią większość, to można ich promować.

A tak swoją drogą promowanie komunikacji na Krakowskim Przedmieściu kosztem samochodu wyszło wszystkim na zdrowie - znacznie podniosła się jakość przestrzeni...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
aqqaqq
Posty: 278
Rejestracja: 19 mar 2009, 12:01

Post autor: aqqaqq » 19 paź 2010, 15:08

MeWa pisze:A tak swoją drogą promowanie komunikacji na Krakowskim Przedmieściu kosztem samochodu wyszło wszystkim na zdrowie - znacznie podniosła się jakość przestrzeni...
Nie zgodziłbym sie z tym twierdzeniem. Od remontu prawie tam nie bywam. Samochodem nie da się tam dojechać. Rowerem nie ma to sensu - jazda po działającej jak wytrząsarka granitowej płycie obok wyprzedzających "na gazetę" autobusów nie należy do przyjemności. Jak mam jechać w relacji Pn-Pd to wybieram ścieżkę nad Wisłą. Żadnych na tyle atrakcyjnych dla mnie punktów docelowych, żebym pojechał KZ na Krakowskim nie ma.
Przykro mi, ale ten obszar miasta zniknął z mojej przestrzeni - jakby Krakowskie zostało wyburzone, to nawet bym tego nie zauważył.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 19 paź 2010, 15:11

aqqaqq pisze:Od remontu prawie tam nie bywam.
No toż MeWa napisał, że wzrosła jakość przestrzeni :P
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 19 paź 2010, 18:33

aqqaqq pisze:
MeWa pisze:A tak swoją drogą promowanie komunikacji na Krakowskim Przedmieściu kosztem samochodu wyszło wszystkim na zdrowie - znacznie podniosła się jakość przestrzeni...
Nie zgodziłbym sie z tym twierdzeniem. Od remontu prawie tam nie bywam. Samochodem nie da się tam dojechać. Rowerem nie ma to sensu - jazda po działającej jak wytrząsarka granitowej płycie obok wyprzedzających "na gazetę" autobusów nie należy do przyjemności. Jak mam jechać w relacji Pn-Pd to wybieram ścieżkę nad Wisłą. Żadnych na tyle atrakcyjnych dla mnie punktów docelowych, żebym pojechał KZ na Krakowskim nie ma.
Przykro mi, ale ten obszar miasta zniknął z mojej przestrzeni - jakby Krakowskie zostało wyburzone, to nawet bym tego nie zauważył.
to, że u Ciebie zniknął, nie jest żadnym wyznacznikiem. I jak nie bywasz, to chyba nie bardzo możesz ocenić. Ale wystarczyłoby wyjść z samochodu, żeby zobaczyć, że Krakowskie wcale nie umarło.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
drja
Posty: 723
Rejestracja: 30 lip 2010, 11:57
Lokalizacja: z ciemnego zakamarka

Post autor: drja » 19 paź 2010, 19:42

RobertD pisze:Skoro metro jest x razy szybsze, to powinno być droższe. Jak ktoś chce jechać tanio niech jedzie autobusem za 2zł, ale metro 5zł. Czy mi się dobrze wydaje, że w PRL na autobus pośpieszny był droższy bilet? Już nie pamiętam szczerze mówiąc. Teraz mamy cenę biletu zależącą od czasu, a nie od wygody i szybkości.
Tylko jedna jest w tej logice wtopa: dla mnie nie ma wielkiej różnicy w "wygodzie" między jazdą jak sardynka w napchanym E-2 czy jazdą jak sardynka w napchanym 190. Dlaczego więc miałbym za te E-2 płacić więcej? Bo krócej jedzie? Względne, mocno względne, a nawet jeśli, to ma mniejszą dostępność (pomija przystanki, przez co być może będę musiał się przesiąść/dojść, itp.), co zrównoważy tę "lepszość".
Co do metra to może i miałoby sens, gdyby równolegle istniały linie autobusowe, jak dawniej, bo tak to raczej wyboru nie ma. Więc co, chciało się mieszkać na Ursynowie, bo metro, to teraz płać Pan więcej za KM, bo innej niż metro prawie nie ma? To by była dopiero zachęta do KM!

Zaproponuj proszę jakąś sensowną wersję tego "chciałbym wybrać droższe i lepsze albo tańsze i gorsze", albo zapomnijmy o tym.

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 19 paź 2010, 20:06

aqqaqq pisze: Przykro mi, ale ten obszar miasta zniknął z mojej przestrzeni - jakby Krakowskie zostało wyburzone, to nawet bym tego nie zauważył.
A był czymś więcej wcześniej, niż jedną z tras tranzytowych dla Twojego auta?

ODPOWIEDZ