"Śnieżna apokalipsa" - 29.11.2010

Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte

Awatar użytkownika
Czotyk
Posty: 1277
Rejestracja: 02 paź 2010, 23:03
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post autor: Czotyk » 30 lis 2010, 23:33

JacekM pisze:No własnie, mieszkając na Grochowie (tym przy Waszyngtona)
Mieszkam pomiędzy Waszyngtona i Grochowską i 26 czy 28 też często jeżdżę ;-)
Obrazek
^^ widzicie go? On rozpędza się do 300 km/h a pendolino 200 km/ na 80 km...

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 30 lis 2010, 23:39

A czy nie można było wykorzystać do tego łączności z dyspozytorem, która podobno działa jeśli nie we wszystkich autobusach, to w większości? Skoro jest ta łączność radiowa, to warto ją wykorzystywać również w takich sytuacjach... Choć pewnie pojawiłoby się milijon problemów i że "się nie da"...
W taki dzień czas oczekiwania na połączenie z Centralą to minimum godzina. Zgłosiłem problem na ekspedycji na Żeraniu, pani stwierdziła, że do ZTMu nie jest w stanie się dodzwonić. Na tym się skończyło.

Awatar użytkownika
Mong
(ZEA_R-0)
Posty: 1803
Rejestracja: 29 lis 2010, 0:18
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post autor: Mong » 30 lis 2010, 23:42

Czotyk pisze:jest w nich zimno
W zimę zimno, a w lato gorąco :D

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 30 lis 2010, 23:44

Podkreślił, że prognozy pogody z wyprzedzeniem zapowiadały atak zimy. "Można było się przygotować, ale chyba rozprężenie po wygranych wyborach zwyciężyło nad poczuciem obowiązku urzędników miejskich"
Tu się zgadzam. Jakoś ZTM potrafi się zmobilizować na zaduszki itp., a tutaj nie bardzo to wyszło.
PiS proponuje też, by na czas opadów śniegu zezwolić kierowcom samochodów osobowych na jazdę buspasami. Według radnych PiS w poniedziałek autobusy miejskie nie jeździły, a buspasy były puste.
A to już jest taka głupota, że mi się nawet komentować nie chce. Chyba tylko PiS jest zdolny takie coś wymyślić...

mak_gajwer
Posty: 25
Rejestracja: 23 mar 2010, 9:38

Post autor: mak_gajwer » 30 lis 2010, 23:44

Glonojad pisze:Mnie najbardziej wkurzył przykład, o którym wczoraj pisałem - jest łączność z każdym tramwajem, a ani jednego tramwaju nie dało się przez godzinę z Jelonek zawrócić przez R-1 żeby jednak coś tam pojechało...
Między innymi to mam na myśli, pisząc o zawodności systemu. Nie jest wielkim odkryciem, że metro jest narażone na katastrofy, które zdarzają się mniej więcej tak samo często, jak w transporcie lotniczym. Sieć tramwajowa (ta, na którą liczyli wszyscy, którzy stracili nadzieję na zmechanizowany powrót do domu) działałaby w poniedziałek i wtorek o wiele lepiej, gdyby:
- tabor był nowoczesny (nie do zrealizowania w krótkim okresie, brak funduszy),
- istniały swego rodzaju "bocznice" (coś, co sprawiłoby, że np. Broniewskiego nie stałoby na Babce z powodu skrajnie niskiej przepustowości ronda w ciężkich warunkach),
- szyna wyglądała w Warszawie zupełnie inaczej (dominacja SKM).

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8858
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 30 lis 2010, 23:45

mak_gajwer pisze:- istniały swego rodzaju "bocznice" (coś, co sprawiłoby, że np. Broniewskiego nie stałoby na Babce z powodu skrajnie niskiej przepustowości ronda w ciężkich warunkach),
Mógłbyś rozwinąć ten pomysł? :>
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 30 lis 2010, 23:47

ZaciszaniN pisze: Raczej to drugie, ale cięzko w tej sytuacji znaleźć złoty środek. Analogicznie: na każdej zmianie na "Stalowej" powinno być 30 rezerwowych kierowców :?: Bo zakładamy, że tyle rezerw będzie musiało wyjechać w krótkim czasie :?:
To ilu jest rezerwowych jest prostą funkcją proporcji nagrody do kary. Gdyby kary za wadliwe półkursy były większe, to opłacałoby się mieć więcej rezerwowych (ale i koszt półkursu by wzrósł). Tutaj działa ocena rynkowa. Taką mam przynajmniej nadzieję.

Podejrzewam, że gdyby ZTM był finansowo rozliczany np. z takich rzeczy, to też inaczej byłoby to zorganizowane i w ostateczności na telefon ściągałoby się ludzi z wolnego.

mak_gajwer
Posty: 25
Rejestracja: 23 mar 2010, 9:38

Post autor: mak_gajwer » 30 lis 2010, 23:50

JacekM pisze:
mak_gajwer pisze:- istniały swego rodzaju "bocznice" (coś, co sprawiłoby, że np. Broniewskiego nie stałoby na Babce z powodu skrajnie niskiej przepustowości ronda w ciężkich warunkach),
Mógłbyś rozwinąć ten pomysł? :>
Trudno rozwinąć ten pomysł w sytuacji, kiedy szyna w Warszawie wygląda tak, a nie inaczej. Pociągi mają swoje bocznice, tyle że one mają do pokonania o wiele większe odległości, więc takie ułatwienia nie zdarzają się często. W mieście zaś nie ma na to miejsca.

Awatar użytkownika
Tyrystor
Posty: 1813
Rejestracja: 30 gru 2005, 16:07
Lokalizacja: Zielone Pola Białej Łąki
Kontakt:

Post autor: Tyrystor » 30 lis 2010, 23:50

Czotyk pisze:
Temperatura odczuwalna 20 stopni
Chyba na minusie :smile:
Chłopie, już 20 minut siedzę przed monitorem i przeżywam tą ripostę, powaliłeś mnie. :wstyd:
mak_gajwer pisze:- istniały swego rodzaju "bocznice" (coś, co sprawiłoby, że np. Broniewskiego nie stałoby na Babce z powodu skrajnie niskiej przepustowości ronda w ciężkich warunkach)
Wystarczą "przelotki" z toru na tor w określonych punktach sieci.
112 120 190 240 256 412 527 E-9 L43 L45 N11

mak_gajwer
Posty: 25
Rejestracja: 23 mar 2010, 9:38

Post autor: mak_gajwer » 30 lis 2010, 23:53

Tyrystor pisze:
mak_gajwer pisze:- istniały swego rodzaju "bocznice" (coś, co sprawiłoby, że np. Broniewskiego nie stałoby na Babce z powodu skrajnie niskiej przepustowości ronda w ciężkich warunkach)
Wystarczą "przelotki" z toru na tor w określonych punktach sieci.
Czy to rozwiązanie funkcjonuje w sytuacji wściekłego ataku zimy?

Awatar użytkownika
Czotyk
Posty: 1277
Rejestracja: 02 paź 2010, 23:03
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post autor: Czotyk » 01 gru 2010, 0:02

Tyrystor pisze:Chłopie, już 20 minut siedzę przed monitorem i przeżywam tą ripostę, powaliłeś mnie.
Oj tam, oj tam...
Obrazek
^^ widzicie go? On rozpędza się do 300 km/h a pendolino 200 km/ na 80 km...

Awatar użytkownika
Tyrystor
Posty: 1813
Rejestracja: 30 gru 2005, 16:07
Lokalizacja: Zielone Pola Białej Łąki
Kontakt:

Post autor: Tyrystor » 01 gru 2010, 0:02

mak_gajwer pisze:
Tyrystor pisze: Wystarczą "przelotki" z toru na tor w określonych punktach sieci.
Czy to rozwiązanie funkcjonuje w sytuacji wściekłego ataku zimy?
Skoro nie ma przelotek - nie funcjonuje. Ale jeśli by były, a zwrotnice były podgrzewane i dobrze serwisowane - sądzę, że działałoby. Co to za pytanie w ogóle.
112 120 190 240 256 412 527 E-9 L43 L45 N11

mak_gajwer
Posty: 25
Rejestracja: 23 mar 2010, 9:38

Post autor: mak_gajwer » 01 gru 2010, 0:13

Tyrystor pisze:
mak_gajwer pisze: Czy to rozwiązanie funkcjonuje w sytuacji wściekłego ataku zimy?
Skoro nie ma przelotek - nie funcjonuje. Ale jeśli by były, a zwrotnice były podgrzewane i dobrze serwisowane - sądzę, że działałoby. Co to za pytanie w ogóle.
Czysto teoretyczne...

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 01 gru 2010, 0:44

Glonojad pisze:Mnie najbardziej wkurzył przykład, o którym wczoraj pisałem - jest łączność z każdym tramwajem, a ani jednego tramwaju nie dało się przez godzinę z Jelonek zawrócić przez R-1 żeby jednak coś tam pojechało...
hmm ale jak chciałeś zawrócić? Tramwaje z Jelonek stały w dłuuuuuugim ogonku przed zajezdnią - przynajmniej w okolicach 16 i 17. Za Płocką stał bodaj albo uszkodzony tramwaj (tyle wnioskowałbym po ciemnej parówce z opuszczonym pantografem) albo był problem z napięciem w sieci (tyle słyszałem).

JacekM pisze:W żadnym systemie nikt nie zapewni 100% uruchomienia i 0% awaryjności.
co więcej - żaden system nie jest odporny na sytuacje krytyczne. Dodam, że np. w Londynie odrobina śniegu potrafi sprawić, że wszystko przestaje jeździć, nawet metro utyka (no ale tam ponad połowa sieci jest na powierzchni), a stacje zamykają z powodu oblodzenia.
Delfino pisze:Tu się zgadzam. Jakoś ZTM potrafi się zmobilizować na zaduszki itp., a tutaj nie bardzo to wyszło.
hmm może dlatego, że Zaduszki da się przewidzieć i zawsze wypadają o tej samej porze?
Trudno rozwinąć ten pomysł w sytuacji, kiedy szyna w Warszawie wygląda tak, a nie inaczej. Pociągi mają swoje bocznice, tyle że one mają do pokonania o wiele większe odległości, więc takie ułatwienia nie zdarzają się często. W mieście zaś nie ma na to miejsca.
hmm bocznice? nie wiem, czy by pomogły bardzo - nie mamy taboru dwukierunkowego.
Tyrystor pisze:Skoro nie ma przelotek - nie funcjonuje. Ale jeśli by były
obawiam się, że przy takich zdarzeniach "przelotki" niewiele by się zdały, bo nie miałby kto ich obsługiwać (kierować ruchem).
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Łukasz
Posty: 12147
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 01 gru 2010, 1:25

Adam G. pisze:
BJ pisze:Wolę 4-6h w samochodzie niż 4-6h w autobusie :>
Autobusu nie musisz odśnieżać, dolewać płynu do spryskiwaczy, nie musisz jeździć nim na przeglądy, zmieniać opon, czyścić. No ale przecież wiesz lepiej, zapomniałem. W każdym razie, podaję kolejne argumenty (powtarzanie tych o możliwości czytania książki etc. nie ma już sensu) burzące tezę o "wygodzie" samochodu, która jest pojęciem niezwykle względnym. No i zdecydowanie wolałbym, by w takich warunkach kolizję miał autobus którym jadę niż mój samochód, zupełnie niezależnie od tego, kto byłby winny.

Kupisz sobie samochód to zmienisz zdanie. Albo przynajmniej zrób prawo jazdy, żebyś miał jakiekolwiek szansę na równą dyskusję.

[ Dodano: |1 Gru 2010|, 2010 01:26 ]
MeWa pisze:
Delfino pisze:Oczywiście nie szło się dodzwonić ani do ZTMu, ani na Centralę Ruchu. Jak dla mnie to kompromitacja i szczyt niekompetencji instytucji odpowiedzialnych za transport zbiorowy w tym mieście.
cóż, najłatwiej oceniać. A wystarczy przeczytać ten wątek, żeby zauważyć, że problem występował w całym mieście, a nie tylko na Twoim 732. Sorry, nie wszystkiemu da się zaradzić...
O czym Ty mówisz? Tam stało 50 autobusów.
ŁK

Zablokowany