Rower...
Moderatorzy: Tyrystor, Szeregowy_Równoległy
- hafilip84
- Jego Gryząca Albumowość
- Posty: 7496
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
- Lokalizacja: Legionowo
Ale rzeczywiście potrzebujesz roweru górskiego? Tzn ciężka rama, szerokie opony, pełna amortyzacja, niskie przełożenia? Bo, przepraszam jeśli się mylę, ale Twoje pierwsze pytanie i stwierdzenie "zwykły góral" nie sugerowały, byś był zapalonym rowerzystą gotowym jeździć po górach, błotach i totalnych bezdrożach
Może lepiej (znowu - jeśli się nie mylę co do Twoich potrzeb) zastanowić się nad rowerem crossowym? Są lżejsze, mają węższe opony brak amortyzacji, bądź tylko przednia, większe koła, wyższe przełożenia... Takie rowery są znacznie uniwersalniejsze. Jeśli chcesz rower do jazdy po mieście i wycieczek po lasach, to jest to zdecydowanie najlepszy wybór. Są jeszcze rowery trekkingowe - konstrukcyjnie bardzo podobne do crossowych, ale wzbogacone o sprzęt - tak go określmy - turystyczny. Czyli np bagażniki czy stałe oświetlenie. Oprócz tego rowery trekkingowe mają zwykle szersze siodełka, a to determinuje sylwetkę, jaką na rowerze chcesz przyjmować... Im węższe siodełko - tym bardziej pochylony powinieneś być, aby było wygodnie i zdrowo. Ale im bardziej wyprostowany jesteś, tym wolniej jedziesz.
Nie koniecznie, czasami za tą kwotę można trafić fajny używany rower i to na prawdę niezły.bepe pisze:Czy to nie jest oksymoron?Pawel_ pisze: w miarę dobry rowerek za kwotę do 400,
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
znajomy sprzedajePawel_ pisze:A innym wątku wspomniałem o pedałowaniu..![]()
Sprawa ma się tak.. Czy znajdzie się tutaj jakaś spryciula, która doradzi, podpowie - cokolwiek, jakiś taki w miarę dobry rowerek za kwotę do 400,-
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Coś dłubali, ale nie wiem czy to już weszło w życie. Do tej pory było (jest) tak, że za prowadzenie roweru sąd musi odebrać prawo jazdy. Po zmianach ma być (jest) tak, że sąd sam decyduje, czy odbierać prawo jazdy czy nie.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Jeśli to weszło już w życie to tak, sąd decyduje czy prawko zabrać, czy nie. Jeśli natomiast te zmiany jeszcze w życie nie weszły, to ten zatrzymany może już prawko spisać na straty.
Ale rzeczywiście potrzebujesz roweru górskiego? Tzn ciężka rama, szerokie opony, pełna amortyzacja, niskie przełożenia? Bo, przepraszam jeśli się mylę, ale Twoje pierwsze pytanie i stwierdzenie "zwykły góral" nie sugerowały, byś był zapalonym rowerzystą gotowym jeździć po górach, błotach i totalnych bezdrożachMoże lepiej (znowu - jeśli się nie mylę co do Twoich potrzeb) zastanowić się nad rowerem crossowym? Są lżejsze, mają węższe opony brak amortyzacji, bądź tylko przednia, większe koła, wyższe przełożenia... Takie rowery są znacznie uniwersalniejsze. Jeśli chcesz rower do jazdy po mieście i wycieczek po lasach, to jest to zdecydowanie najlepszy wybór. Są jeszcze rowery trekkingowe - konstrukcyjnie bardzo podobne do crossowych, ale wzbogacone o sprzęt - tak go określmy - turystyczny. Czyli np bagażniki czy stałe oświetlenie. Oprócz tego rowery trekkingowe mają zwykle szersze siodełka, a to determinuje sylwetkę, jaką na rowerze chcesz przyjmować... Im węższe siodełko - tym bardziej pochylony powinieneś być, aby było wygodnie i zdrowo. Ale im bardziej wyprostowany jesteś, tym wolniej jedziesz.
Hmm HaFilipie z doradztwem w dziedzinie rowerów to może troszkę przyhamuj
01. Rower miejski wcale nie jest lżejszy od "górala". Jest parę powodów dlaczego tak jest (choćby ciężkie podzespoły i inne rozwiązania konstrukcyjne). Uwierz na słowo
02. Miejski jest bardziej wygodny ale zdecydowanie mniej uniwersalny od Trekkingów bądź XC. W sumie jakbyś szukał roweru najbardziej uniwersalnego to maszyny do enduro (160mm płynnego skoku, w miarę uniwersalna geometria, odporność na ciężki teren i znośna - w granicach 15 kg waga - ale koszt takiej maszyny to nieraz cena samochodu).
03. Rower górski nie jest równoznaczne z "fullem" - czyt. z rowerem w pełni zawieszonym o którym pisałeś.
Najczęściej, zwłaszcza w XC poczciwe "górale" są rowerami tylko z przednim zawieszeniem (choć fulli nie kryjmy przybywa).
04. Siodełko nie wpływa na pozycję podczas jazdy. Jest sprawą indywidualną czy założysz deskę czy kanapę, jedyna różnica to to że na kanapie mniej tyłek boli (choć do większych dystansów i tak warto założyć tzw. pampersa). Szerokość siodła dobiera się tylko dla wygody bądź przez wzgląd na anatomiczne różnice budowy ciała (szerokie siodełka z reguły są dedykowane kobietom bo mają szerszą miednicę i inną budowę "stref intymnych" niż mężczyźni - mężczyznom zbyt szerokie kanapy wręcz się odradza bo mają niekorzystny wpływ - ma to coś wspólnego z ukrwieniem podbrzusza i może mieć konsekwencje dla płodności).
O tym jak na rowerze siedzisz decyduje geometria ramy - w miejskich i XC jest łagodna co korzystnie wpływa w momencie podjazdu pod wzniesienia, im rower dedykowany pod cięższy teren tym bardziej ostra dzięki czemu zyskujesz na zwrotności podczas zjazdu i zwinności w locie.
Hmmm a tak poza tym to się zgadzam.
Do jazdy po mieście niewiadomo jaki rower nie jest potrzebny, szkoda kasy.
Ja bym polecał tzw. ATB - nazywam je klasą miejskich górali.
Pojedziesz i na miasto i wokół miasta się sprawdzi, możesz zaryzykować nimi wyjazd gdzieś na przygodę - pod warunkiem że nie w góry to powinno być dobrze. No i jeśli Cię rower wciągnie to są zawsze swoistą bazą rozwojową - możesz je jakoś w miarę znośnie podrasować i będą w sam raz np. na Jurę Krakowsko-Częstochowską.
Z tym że to są już pieniążki od 800 wzwyż za nowy rower.
Do tysiąca można dostać w miarę wyposażone używaki.
Roweru za 400 PLN nie polecam - tanie komponenty powodują że zamiast cieszyć się jazdą będziesz dostawał nerwicy a i tak zostawisz tych 300 w serwisie
Zaufaj maniakowi rowerowemu na słowo - mam w tej chwili w stajni 4 zabawki od miejskich zaczynając na wyczynówce kończąc a i sporo rowerków serwisowałem klientom
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"
Weszło 25 lutego. Chodzi tu o artykuł 42 par. 2 kodeksu karnego. Było tak:Szeregowy_Równoległy pisze:Jeśli to weszło już w życie to tak
A teraz jest tak:Art. 42. § 1. Sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów określonego rodzaju w razie skazania osoby uczestniczącej w ruchu za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, w szczególności jeżeli z okoliczności popełnionego przestępstwa wynika, że prowadzenie pojazdu przez tę osobę zagraża bezpieczeństwu w komunikacji.
§ 2. Sąd orzeka zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych albo pojazdów mechanicznych określonego rodzaju, jeżeli sprawca w czasie popełnienia przestępstwa wymienionego w § 1 był w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia określonego w art. 173, 174 lub 177.
Czyli z par. 2 wyleciało słowo "mechanicznych". Z jednej strony doszło więc do rozszerzenia zakresu tego środka karnego, ale z drugiej strony zmiana ta daje możliwość łagodniejszego traktowania pijanych rowerzystów. I jeszcze jedno - jakiś zakaz za prowadzenie roweru po pijaku MUSI zostać orzeczony. Można orzec np. (praktycznie nieegzekwowalny) zakaz prowadzenia roweru.Art. 42. § 1. Sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów określonego rodzaju w razie skazania osoby uczestniczącej w ruchu za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, w szczególności jeżeli z okoliczności popełnionego przestępstwa wynika, że prowadzenie pojazdu przez tę osobę zagraża bezpieczeństwu w komunikacji.
§ 2. Sąd orzeka zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów albo pojazdów określonego rodzaju, jeżeli sprawca w czasie popełnienia przestępstwa wymienionego w § 1 był w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia określonego w art. 173, 174 lub 177.
Trzeba jednak pamiętać, że prowadzenie roweru w stanie nietrzeźwości cały czas JEST przestępstwem. W związku z tym nawet jeśli taki rowerzysta nie utraci prawa jazdy, to i tak sobie nieźle nabrudzi w życiorysie.
- Anna Jaworska
- Posty: 181
- Rejestracja: 14 sty 2007, 23:17
- Lokalizacja: Warszaffka
Najważniejsze co wprowadzono nowelizacją z 25.02 jest to że rowerzysta może dostać zakaz prowadzenia tylko roweru, a nie wszelkich pojazdów. Taką nowelizację wymusił Trybunał Konstytucyjny udowadniając że rowerzyści byli karani surowiej i nazwijmy to podwójnie - tracąc możliwość prowadzenia i rowerów i samochodów, a pijani kierowcy otrzymywali w prezencie tylko zakaz prowadzenia samochodów.
Wprowadzona nowelka jest z jednej strony dobra, dając możliwość odbierania uprawnień tylko na konkretne pojazdy pozawala ukarać adekwatnie do występku, z drugiej jednak strony jeśli ktoś zdecydował się kierować rowerem po pijaku, to śmiało można stwierdzić że po prostu ma skłonność do ryzykownych zachowań i wielce prawdopodobne jest że prędzej czy później poprowadzi samochód po alkoholu.
Wprowadzona nowelka jest z jednej strony dobra, dając możliwość odbierania uprawnień tylko na konkretne pojazdy pozawala ukarać adekwatnie do występku, z drugiej jednak strony jeśli ktoś zdecydował się kierować rowerem po pijaku, to śmiało można stwierdzić że po prostu ma skłonność do ryzykownych zachowań i wielce prawdopodobne jest że prędzej czy później poprowadzi samochód po alkoholu.
zanim zaczniesz zawracać dupę - użyj google
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Jednak rozsądniejsze jest, aby sąd mógł ocenić konkretny przypadek mając większą dowolność orzeczenia kary. Jazda na rowerze po dwóch piwach w jakiejś czarnej dupie, na drodze, na której samochody spotyka się rzadko, a stan drogi uniemożliwia żwawe prowadzenie krów, nie mówiąc o prowadzeniu pojazdów z poważnymi prędkościami, nie jest tym samym, co jazda na rowerze po dwóch piwach na jednojezdniowej drodze krajowej.