Awarie i wypadki kolejowe w Polsce
Moderator: JacekM
Leszek Miętek pisze:Prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce Leszek Miętek o sobotniej katastrofie kolejowej w okolicach Szczekocin koło Zawiercia:
"O bezpośrednich przyczynach katastrofy nie możemy jeszcze nic powiedzieć. Możemy natomiast wskazać praprzyczyny tej katastrofy, które leżą w systemie bezpieczeństwa ruchu kolejowego w Polsce. W Polsce mamy system sterowania ruchem kolejowym, który jest praktycznie sprzed 100 lat. Różni się tylko tym, że kiedyś były urządzenia mechaniczne, dzisiaj są elektryczne. Na Centralnej Magistral Kolejowej są dopiero pierwsze próby wykorzystywania tzw. Europejskiego Sytemu Sterowania Ruchem Kolejowym, (ETCS). Ten system reaguje, gdy ktoś popełni błąd.
Polski system opiera się tylko na decyzji pracownika - w lokomotywach mamy stare systemy tzw. samoczynnego hamownia pociągiem. To urządzenia, które zapala lampki i włącza sygnał przed semaforem. Maszynista musi przycisnąć tzw. czuwak aktywny, który włącza się co 90 sekund. To urządzenie ma być zabezpieczaniem, gdyby maszynista np. zasłabł. Jednak nie może korygować ewentualnych błędów czy pokazywać, jaki jest stan szlaku kolejowego.
Od ponad 10 lat następuje bardzo głęboka liberalizacja rynku kolejowego. Jest wielu przewoźników, ale nie ma instytucji, która rzeczywiście zajmowałaby się koordynacją bezpieczeństwa na torach. Nie ma kadr, żeby kontrolować te rzeczy i to niestety się mści. Doprowadzono do tego, że każdy z przewoźników ustala własne zasady bezpieczeństwa ruchu kolejowego. Nie ma żadnej gwarancji, że one są ze sobą spójne. To też się zemści w przyszłości.
Kolejna kwestia to szkolenia maszynistów. Mamy tu ogromną lukę pokoleniową. Średnia wieku maszynistów przekroczyła już 50 lat. Szkoli się ludzi młodych, z ulicy. Przewoźnicy chcą to robić jak najkrócej. Urząd Transportu Kolejowego wyraża na to zgodę.
Wysyłałem w tej sprawie apelowałem do premiera, ministra Grabarczyka, ministra Nowaka. Bez odpowiedzi. W tej sytuacja o bezpieczeństwie ruchu kolejowego prawdopodobnie powiadomimy Komisję Europejską, skoro nie potrafimy się doprosić reakcji naszych władz. Nie może być tak, że bezpieczeństwo jest traktowane jak towar". (PAP)
Zasady sa proste - hamowanie nagłe i ucieczka do przedziału maszynowego. Tam na ziemie. Tego sie uczy maszynistów. Jesli tego by nie zrobili, to albo nie byli świadomi, albo nie powinni jeździć.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Bardziej logiczna byłaby, jeśli już, żałoba lokalna, na terenie konkretnego województwa, jak to było po wypadku autokaru z zachodnopomorskimi turystami pod Berline oraz busa pod Nowym Miastem (w obu przypadkach zbliżona liczba ofiar co dziś). Problem w tym, że w obecnej sytuacji żałobę trzebaby ogłośić w woj. śląskim, a ono z katastrofą ma tyle tylko wspólnego, że akurat tam ona się wydarzyła, i to na jego obrzeżach. Mniej wiecej w ten sposób (katastrofa na styku 3 województw+ofiary pochodzące z różnych regionów kraju, a nawet z zagranicy) uzasadniał Komorowski "ogólnopolskość" żałoby. Choć rzeczywiście można sie zastanawiać, czy to nie przesada, gdy w ub. roku do podobnej tragedii doszło w Niemczech (koło Magdeburga) nikt tam żałoby nie ogłaszał, a już na pewno nie w całych Niemczech.KwZ pisze:fakt, żałoba narodowa to przesada.
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7081
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Uważam, że żałoby wcale być nie powinno. Za bardzo sobie szafujemy tą żałobą. Co będzie, jak (odpukać w niemalowanepietia pisze:Bardziej logiczna byłaby żałoba lokalna, na terenie konkretnego województwa, jak to było po wypadku autokaru z zachodnopomorskimi turystami pod Berline oraz busa pod Nowym Miastem (w obu przypadkach zbliżona liczba ofiar co dziś). Problem w tym, że w obecnej sytuacji żałobę trzebaby ogłośić w woj. śląskim, a ono z katastrofą ma tyle tylko wspólnego, że akurat tam ona się wydarzyła, i to na jego obrzeżach. Mniej wiecej w ten sposób (katastrofa na styku 3 województw+ofiary pochodzące z różnych regionów kraju, a nawet z zagranicy) uzasadniał Komorowski "ogólnopolskość" żałoby. Choć rzeczywiście można sie zastanawiać, czy to nie przesada, gdy w ub. roku do podobnej tragedii doszło w Niemczech (koło Magdeburga) nikt tam żałoby nie ogłaszał, a już na pewno nie w całych NiemczechKwZ pisze:fakt, żałoba narodowa to przesada.
SBL?!Leszek Miętek pisze: W Polsce mamy system sterowania ruchem kolejowym, który jest praktycznie sprzed 100 lat.
Nie może być to PLK?Leszek Miętek pisze:Jest wielu przewoźników, ale nie ma instytucji, która rzeczywiście zajmowałaby się koordynacją bezpieczeństwa na torach.
A kogo?Leszek Miętek pisze:Szkoli się ludzi młodych, z ulicy.
Ględzenie związkowca.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Katastrofy się zdarzały i zdarzać się będą. Nie tylko u nas.podrozny113 pisze:ajgorszym zjawiskiem jakie może pojawić się na kolei jest chaos. Wczoraj okazało się, że może być jeszcze gorsze wydarzenie. Mi tą katastrofą pachniało już od jakiegoś czasu.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
A co w tym dziwnego? ET22 to dość ciężka i solidna lokomotywa w przeciwieństwie do EP09.KwZ pisze:Pociągi to jednak kupa żelastwa: nawet epoka wylądowała na górze, co dla mnie jest niesamowite.
Szczęście w nieszczęściu to to że to był skłąd wagonowy IR. Jakby tak jechał ezt to nie byłoby co zbierać z niego i z ludzi w środku
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
-
podrozny113
- Posty: 202
- Rejestracja: 09 sty 2009, 15:06
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27703
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Lokomotywy są tak projektowane - kabiny to strefa zgniotu, przedział maszynowy ma przetrwać wszystko (w pewnych granicach, rzecz jasna).Peter pisze:Pojawiają się informacje, że mechanicy jednak przeżyli. Nie mogę w to uwierzyć, zwłaszcza jak patrzę na zmasakrowaną epokę.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Nikt jeszcze nie wspomniał o dzisiejszym pożarze EP09-015 prowadzącej Brzechwę w stronę południową. Miał on miejsce na CMK, podmiana na inną epokę. W sumie pociąg złapał ponad 100-minutowe opoźnienie.
Powracając do głównego wątku - maszyniści chyba jednak nie przeżyli ( choć nadal są sprzeczne sygnały ).
Powracając do głównego wątku - maszyniści chyba jednak nie przeżyli ( choć nadal są sprzeczne sygnały ).
Omni-Bus galeria współczesna http://www.omni-bus.eu/omnigaleria/profile.php?uid=27
Omni-Bus galeria podróżnicza http://www.omni-bus.eu/podroze/profile.php?uid=27
Omni-Bus galeria podróżnicza http://www.omni-bus.eu/podroze/profile.php?uid=27
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Widok trzech świateł oznaczać może pociąg roboczy na zamkniętym torze.KwZ pisze:Zapewne z większej, niż droga hamowania, która pewnie przekracza kilometr. Natomiast jeśli drugi tor jest w remoncie, to maszynista powinien o tym wiedzieć i na widok trzech świateł z przeciwka podnieść alarm. Tylko mogło być już za późno...TGM pisze:Z jakiej mniej więcej odległości po zmroku maszynista jednego składu może się zorientować, że drugi skład jedzie po tym samym torze, a nie sąsiednim?
Przy tak długiej drodze hamowania pociągu musiało dojść do zderzenia - przynajmniej w tych okolicznościach.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]