Warszawska Kolej Dojazdowa

Moderator: JacekM

paszym
Posty: 158
Rejestracja: 22 wrz 2011, 20:11
Lokalizacja: Opypy

Post autor: paszym » 02 lip 2012, 21:15

ashir pisze:Bilety są ważne na daną(e) strefę(y), a nie od punktu A do punktu B.
Pogmatwałeś teraz jeszcze bardziej, ale ok, wiem jaka taryfa obowiązuje na WKD.

Czyli jak z tej kolorowej tabelki czytam, że ze Śródmieścia WKD do Otrębus dojadę na bilecie na drugą strefę (2 strefy?) to tak jest, mimo że faktycznie na miejscu to ja będę dopiero po 43 (strzelam) minutach i to z przesiadką?
Walas pisze:Przecież bilety WKD są honorowane w Kolejach Mazowieckich-KM na odcinku Grodzisk Mazowiecki-Warszawa Śródmieście.
Jednorazowe?
Będę oryginalny i zostawię bez podpisu.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 02 lip 2012, 21:16

@Piottr: nie mam zamiaru przekonywać Cię, że przesiadki nie gryzą, ale jako inżynierowi infrastruktury transportowej nikt mi fobii do przesiadek w istocie nie wpoił (to nie przytyk bynajmniej). Kara za przesiadkę w modelu* i jedziemy. W końcu bardzo wysoko oceniane systemy w Wiedniu czy Monachium są bez wątpienia przesiadkowe.

Zastanówmy się na spokojnie nad wadami i zaletami.

Wady:
- dodatkowa przesiadka - jednoperonowa, na często kursujący środek transportu, ale jednak
- dwie dodatkowe przesiadki w niektórych podróżach strefa - strefa (niektórych, bo obecnie przecież bezpośrednie połączenia istnieją tylko w niektórych parach relacji i niektórych porach - co z tego, że co godzinę jest Grodzisk - Otwock, jak akurat byłbym nim pół godziny za późno lub za wcześnie w pracy i muszę się przesiąść na S1)

Zalety:
- skrócenie czasu podróży na odcinku Zachodni - Centralny (parametry trakcyjne, sterowanie ruchem zapewniające mniejsze następstwo i awaryjność, krótszy czas wymiany pasażerów na przystankach)
- uniezależnienie obsługi średnicy od utrudnien gdzieś w Regionie
- możliwość szybkiego podniesienia parametrów rozkładowych na ww odcinku (musimy kupić kilkanaście składów, a nie stokilkadziesiąt, by móc pisać "pod nie" rozkłady jazdy bez uwzględnienie św. kibla)
- możliwość dostosowania taboru idealnie do potrzeb i możliwości infrastruktury metra (wysoka podłoga, duża ilość drzwi, długość powiedzmy 2x100 m dla obsługi pojedynczej w DS z wysokim taktem).

A argument o Rakowie traktuję jako żart. Nie liczy się sam fakt "muśnięcia" podsystemu, ale także - na co się można przesiąść. Co z tego, że przesiadka jest tam w miarę wygodna, skoro oferowana liczba relacji jest bardzo skromna - oznacza to, że w większości podróży autobusami gdzieś dalej konieczna będzie kolejna przesiadka. Przecież to kolejna "kara za przesiadkę".

* - a propos - kara ta to nie tylko czas, ale także atrakcyjność, wygoda... gdyby to była przesiadka na linię metra - o metrowych standardach wyposażenia, infrastruktury etc - to ze względu na trwające od dobrych kilkunastu lat działania...promocyjne :p jeśli chodzi o metro, mogłaby być to kara nawet mniejsza, niż rzeczywisty czas przesiadki. Skoro ludzie są w stanie jechać z Ochoty do Centrum przez (M) Politechnika tudzież z Bemowa na Mokotów przez (M) Młociny... :D
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

ashir
Posty: 19911
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 02 lip 2012, 21:17

Tak, bo liczą się strefy, które są ustalane na podstawie rozkładowego czasu przejazdu.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 02 lip 2012, 21:44

Owszem, przesiadka na metro jest odbierana jako atrakcyjna, nawet jeśli wydłuża czas podróży (modulo mała grupa osób, które metra się boją i nie jeżdżą nim w ogóle).
Ale wukadka bez przesiadki na tramwaj na Ochocie to już nie to...

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 02 lip 2012, 21:51

Ha, to może strefowanie do Ochoty? W "cieniu" peronu by się tor odstawczy nie zmieścił? Wiem, absurdalnie, jeden przystanek, ale jeśli rzeczywiście nie da rady przerobić/przedłużyć końca przy Centralnym...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 03 lip 2012, 14:01

A tak w ogóle nie da się puścić "podwójnego" wahadła dla rozładowania tłoku? To znaczy dwa pociągi w odstępie pięciu minut w jedną stronę i potem dwa pociągi z powrotem. Nie wiem tylko, czy w Komorowie dałoby się to jakoś przeprowadzić sensownie z tamtym układem torowym (niestety nie udało mi się znaleźć).
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 03 lip 2012, 14:47

Układ torowy masz u semaforka. Nie wiem tylko, czy cokolwiek poza torami 1 i 2 jest pod drutem.

Piottr
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 03 lip 2012, 15:03

Glonojad pisze:@Piottr: nie mam zamiaru przekonywać Cię, że przesiadki nie gryzą, ale jako inżynierowi infrastruktury transportowej nikt mi fobii do przesiadek w istocie nie wpoił (to nie przytyk bynajmniej). Kara za przesiadkę w modelu* i jedziemy. W końcu bardzo wysoko oceniane systemy w Wiedniu czy Monachium są bez wątpienia przesiadkowe.
Systemy przesiadkowe np w Berlinie, sprawdzają się wyśmienicie, szczególnie pomiędzy stacjami na ringu a stacjami na liniach średnicowych.

Tyle że tutaj nie mówimy o budowie lub rozwoju systemu przesiadkowego, tylko o sztucznym podzieleniu naturalnej relacji bezpośredniej w transporcie szynowym. Przeciwko pomysłom podziału relacji bezpośrednich protestowal będę zawsze, albowiem wiem, jak taki podział jest przyjmowany przez społeczeństwo. Swego czasu, tuż po utworzeniu Kolei Mazowieckich, robiłem ankiety z pasażerami na linii Siedlce - Terespol. Najdelikatniejszy komentarz był taki:
"Panie, niedługo przez granicę guberni to będziemy jak za cara, wołami podróżować"

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 03 lip 2012, 16:00

STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 03 lip 2012, 17:38

Dlaczego do Ursusa?

Awatar użytkownika
Vilén
Posty: 787
Rejestracja: 14 sty 2012, 11:47
Lokalizacja: z getta pozawarszawskiego

Post autor: Vilén » 03 lip 2012, 17:48

MichalJ pisze:Dlaczego do Ursusa?
Bo pierwsza stacja z kierunku grodziskiego w I strefie ZTM?

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 03 lip 2012, 18:30

@Piottr: Szkoda, że nie odniosłeś się do argumentów za i przeciw, tylko cytujesz anegdotkę. No cóż.

Co to znaczy zatem "sztucznie przecięta relacja"? Czy wycofanie 524 z trasy Mokotów - Bródno było takim nienaturalnym cięciem? A 520 z trasy Bielany - Marysin?

I ilu ludzi dotyczy ten problem - zwłaszcza, że - jak pisałem - i tak relacje bezpośrednie trafiały się dość losowo, a z samej zasady modelu grawitacyjnego wynika, że podróże typu Grodzisk - Otwock albo Siedlce - Skierniewice stanowi jakiś maleńki udział w stosunku do podróży Pruszków - Śródmieście.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

paszym
Posty: 158
Rejestracja: 22 wrz 2011, 20:11
Lokalizacja: Opypy

Post autor: paszym » 03 lip 2012, 18:51

MeWa pisze:A tak w ogóle nie da się puścić "podwójnego" wahadła dla rozładowania tłoku? To znaczy dwa pociągi w odstępie pięciu minut w jedną stronę i potem dwa pociągi z powrotem. Nie wiem tylko, czy w Komorowie dałoby się to jakoś przeprowadzić sensownie z tamtym układem torowym (niestety nie udało mi się znaleźć).
Wahadło (czyt. to, co WKD nazywa wahadłem) jeździ tylko do Malich, a dalej jeden tor jest zamknięty. Aczkolwiek co godzinę pewnie by się dało puścić podwójnie - te kursy, które jadą torem zamkniętym. A do Komorowa jest raczej za daleko żeby jechać jakimkolwiek wahadłem.

Co do ZKA - zobaczymy, ale nie wróżę sukcesu. Ci, co dojadą do Malich raczej się zmieszczą (tam jakieś tłumy nie wsiadają), więc jeśli nie będzie im akurat pasowało podjechać do Ursusa to pojadą kolejką dalej, a problem będą mieli ci wsiadający bliżej Warszawy. Poza kombinacjami z podniesieniem częstotliwośći wahadła nie mam na to jakiegoś lekarstwa, ale myślę, że np. autobus Michałowice - PRAlKa byłby ciekawą alternatywą i mógłby realnie odciążyć skład WKD.
Będę oryginalny i zostawię bez podpisu.

Piottr
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 04 lip 2012, 9:07

Glonojad pisze:@Piottr: Szkoda, że nie odniosłeś się do argumentów za i przeciw, tylko cytujesz anegdotkę. No cóż.
Nie odniosłem się do argumentów, albowiem napisałem - że ten wątek to nie dyskusja o tworzeniu spójnych systemów przesiadkowych, a o WKD (linia średnicowa też się zaplatała do tej dyskusji) i problemie ze zwiększeniem częstotliwości.
Jeżeli jako jedyne lekarstwo na zwiększenie częstotliwości widzisz podzielenie relacji, to ja się z takim poglądem stanowczo nie zgadzam.

Zresztą - spróbuj zapytać podróżnych, czy wolą system "tak jak jest" czy wolą dodatkową przesiadkę?
Glonojad pisze: Co to znaczy zatem "sztucznie przecięta relacja"? Czy wycofanie 524 z trasy Mokotów - Bródno było takim nienaturalnym cięciem? A 520 z trasy Bielany - Marysin?
Piottr pisze:tutaj nie mówimy o budowie lub rozwoju systemu przesiadkowego, tylko o sztucznym podzieleniu naturalnej relacji bezpośredniej w transporcie szynowym
Glonojad pisze:a z samej zasady modelu grawitacyjnego wynika, że podróże typu Grodzisk - Otwock albo Siedlce - Skierniewice stanowi jakiś maleńki udział w stosunku do podróży Pruszków - Śródmieście.
Właśnie - Śródmieście.
Śródmieście, to nie Zachodnia, Śródmieście to nie Wschodnia, Śródmieście, to Śródmieście.

Co oznacza, że generalnie co do zasady się zgadzamy - ja przyznałem, że system przesiadkowy kiedy jest dobrze zrobiony się sprawdza, Ty mi przyznałeś, że jednak większość podróży odbywa się w kierunku Śródmieścia. Co mogłoby chyba zakończyć tę, skądinąd interesującą, akademicką dyskusję.

Awatar użytkownika
primoż
Posty: 4157
Rejestracja: 24 gru 2010, 0:57
Lokalizacja: tenmiasto w tenkraju

Post autor: primoż » 20 lip 2012, 14:52

W WKD kontrola karty miejskiej wygląda tak samo jak wszędzie?
Tak, wiem, I strefa jest do Opaczy, ale za Warszawę nie potrzebuję jechać.

ODPOWIEDZ