Mądry Polak po szkole?

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10709
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 21 lis 2012, 21:35

Wolfchen pisze:Wyobrażasz sobie maturę ustną z historii? Jak to wyobrażasz sobie, odpytywać z dat? Na tym nie polega historia (w każdym razie w moim odczuciu).
Ale myślisz, że odpytywać można tylko z dat?!
Wolfchen pisze:Z polskiego była łatwa, bo sobie sam wybrałem temat i znałem na pamięć pozycje książkowe, na których podstawie mówiłem. Gdyby to była wolna amerykanka co do pytań ze strony komisji - pewnie bym miał problemy ze zdaniem.
No przecież o to chodziło w ustnej, żebyś sam sobie wybrał temat. Nawet można było zaproponować własny.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 21 lis 2012, 21:54

Takie pytania, to co innego. Bo moim zdaniem historia to jest analiza, a nie ślepe wkuwanie dat (co często jednak ma miejsce na sprawdzianach w szkole).

[ Dodano: |21 Lis 2012|, 2012 21:56 ]
KwZ pisze:Ale myślisz, że odpytywać można tylko z dat?!
Nie powinno się tak robić. Z drugiej strony, zwróć uwagę na to, że nauczyciele często idą po najmniejszej linii oporu i skupiają się na datach, a nie pracy z tekstem i analizie zdarzeń.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 21 lis 2012, 22:55

Ale co weszło? Nierobienie doświadczeń?
Tak. O ile się nie mylę ma to związek z dostosowaniem polskich norm budowlanych do unijnych (niestety nie pomnę numerka). Według nich w pomieszczeniach, w których mają być wykonywane eksperymenty chemiczne, powierzchnia okien ba być bodaj czterokrotnie większa niż w zwykłych pomieszczeniach. Dla zwykłych pomieszczeń stosunek powierzchni okna do podłogi ma być jak 1:8 (z ramami licząc). Tutaj wychodzi więc 1:2. W mało której szkole są sale spełniające ten warunek.
Bastian pisze:"Dlaczego Napoleon nie dał rady pokonać Rosji?"
Dokładnie takie pytania miałem na myśli. Chodzi o to, żeby zmusić uczniów do formułowania na bieżąco wypowiedzi na związane z przedmiotem zagadnienia, aby potem mogli się tą wiedzą chwalić, a nie ośmieszać sposobem jej przekazywania. Tak samo z fizyki nie chodzi o to, żeby uczeń policzył np. siły tnące w belce... wróć! Nie ta bajka. Siły działające na zanurzona w wodzie kulkę, tylko żeby wyjaśnił na czym polega prawo Archimedesa i tak dalej.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 21 lis 2012, 23:15

Tak może obok Waszej dyskusji, ale od dłuższego czasu kisi mi się taka myśl w głowie, że bardzo nie podoba mi się obecne łączenie wykształcenia wyższego z rynkiem pracy. Okej, można kogoś wykształcić do zawodu, ale tylko na niektórych kierunkach, w większości powinno się to odbywać w technikum albo liceum profilowanym. Nie będzie się dobrym dziennikarzem tylko po dziennikarstwie itd. Traktuję - może naiwnie - kształcenie się jako robienie czegoś dla siebie, a późniejsza kariera jest tylko jednym z czynników wpływających na ścieżkę rozwoju. W takiej sytuacji jednak jest całkiem zasadne pytanie, czy nie powinienem płacić za takie fanaberie...
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Daniel_FCB
(kaczofob)
Posty: 1537
Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
Lokalizacja: Natolin

Post autor: Daniel_FCB » 21 lis 2012, 23:39

JacekM pisze:Traktuję - może naiwnie - kształcenie się jako robienie czegoś dla siebie, a późniejsza kariera jest tylko jednym z czynników wpływających na ścieżkę rozwoju.
A później "oburzeni" wychodzą na ulice, że nie mają pracy i że to wina rządu (wina Tuska ;) )...
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24972
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 22 lis 2012, 9:00

JacekM pisze:Tak może obok Waszej dyskusji, ale od dłuższego czasu kisi mi się taka myśl w głowie, że bardzo nie podoba mi się obecne łączenie wykształcenia wyższego z rynkiem pracy. Okej, można kogoś wykształcić do zawodu, ale tylko na niektórych kierunkach, w większości powinno się to odbywać w technikum albo liceum profilowanym. Nie będzie się dobrym dziennikarzem tylko po dziennikarstwie itd. Traktuję - może naiwnie - kształcenie się jako robienie czegoś dla siebie, a późniejsza kariera jest tylko jednym z czynników wpływających na ścieżkę rozwoju. W takiej sytuacji jednak jest całkiem zasadne pytanie, czy nie powinienem płacić za takie fanaberie...
Tak właśnie działa prawo Kopernika-Greshama . Za kilka lat doktorat będzie równoważnikiem społecznym magisterium sprzed trzydziestu laty.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10709
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 22 lis 2012, 10:48

JacekM pisze:W takiej sytuacji jednak jest całkiem zasadne pytanie, czy nie powinienem płacić za takie fanaberie...
W sensie student, a nie podatnik? Na razie wprowadza się odpłatności za drugi kierunek (i kolejne). Jako student półtora kierunkowy też miałem z tym do czynienia, choć ostatecznie mnie to ominęło.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 23 lis 2012, 0:14

Poc Vocem pisze:I to też fakt. Tylko że ciężko mi sobie wyobrazić jakiekolwiek praktyczne wykorzystanie wiedzy zdobywanej w szkole. Zresztą większość nauk szkolnych to wiedza teoretyczna
Ciężko? Napisz na polskim petycję / oświadczenie / pismo oficjalne / skargę zamiast wypracowania na temat rozterek romantycznego bohatera. Nauczaj funkcji trygonometrycznych na nieoderwanych od życia przykładach, by pokazać ich przydatność. Zamiast wymagać wykucia wszystkich rzek w Afryce i dat wojen, naucz jak szybko i sprawnie to znaleźć, gdzie szukać i jak selekcjonować wiadomości. Pokaż jaki wpływ na obecną sytuację polityczną w Polsce albo konflikt w Izraelu ma historia. Weź gazetę i wykorzystaj wiedzę z WOS-u do stwierdzenia, czemu dany polityk czy minister postępuje tak i czemu nie może zrobić czegoś inaczej. Na bazie wzorów chemicznych i znajomości właściwości materiałów zbuduj coś albo przeprowadź eksperyment. To tylko przykłady.
Poc Vocem pisze:Sęk jednak w tym, że należy właśnie dążyć do wzrostu efektywności, a nie jedne nieefektywne zajęcia zastępować drugimi nieefektywnymi.
Mam wrażenie, że wizyta na farmie da lepsze rezultaty niż uczenie się o zwierzętach i rolnictwie w szkolnej ławce.

[ Dodano: Pią 23 Lis, 2012 ]
KwZ pisze:No przecież o to chodziło w ustnej, żebyś sam sobie wybrał temat. Nawet można było zaproponować własny.
No i właśnie to nie zdało egzaminu. O czym pisałem.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 23 lis 2012, 18:22

MeWa pisze:Napisz na polskim petycję / oświadczenie / pismo oficjalne / skargę zamiast wypracowania na temat rozterek romantycznego bohatera.
Zdaje się, że pisałem już, że to od dawna jest w programie gimnazjum. Nie proponowałem nigdzie usunięcia tego.
MeWa pisze:Nauczaj funkcji trygonometrycznych na nieoderwanych od życia przykładach, by pokazać ich przydatność.
Zakładasz masowe kształcenie geodetów?
MeWa pisze:Zamiast wymagać wykucia wszystkich rzek w Afryce i dat wojen, naucz jak szybko i sprawnie to znaleźć, gdzie szukać i jak selekcjonować wiadomości.
O ile z pierwszą częścią zdania się zgodzę - nauczanie na blachę dat jest złe, nie licząc kilku (może 20-30) najważniejszych - to z drugą już nie. Człowiek ogólnie wykształcony powinien znać historię. Chociaż nie, to złe słowo. Powinien rozumieć historię. Żeby w razie potrzeby umieć wyciągnąć z niej pewne nauki. Przykładowo nie muszę koniecznie wiedzieć, że Ludwika XVI ścięto (za Wikipedią) 21 stycznia 1793. Bardziej przydałoby się wiedzieć dlaczego go ścięto i co z tego wynikło. A już na pewno trzeba wiedzieć, że był w ogóle taki Ludwik XVI, żeby go sobie na tejże Wikipedii w razie potrzeby znaleźć.
MeWa pisze:Pokaż jaki wpływ na obecną sytuację polityczną w Polsce albo konflikt w Izraelu ma historia. Weź gazetę i wykorzystaj wiedzę z WOS-u do stwierdzenia, czemu dany polityk czy minister postępuje tak i czemu nie może zrobić czegoś inaczej.
<rozgląda się nerwowo dookoła> To nie tak wygląda WOS? U mnie było to jakieś 50% lekcji WOS-u. Drugie pół przypadało na realizację skromnej podstawy programowej, z której zresztą były potem kartkówki.
MeWa pisze: Na bazie wzorów chemicznych i znajomości właściwości materiałów zbuduj coś albo przeprowadź eksperyment.
Nie da się przeprowadzać eksperymentów w warunkach szkolnych, bo PN-B-01025-2004 bądź podobny dokument. Poza tym gdyby dać dzieciom w gimnazjum H2SO4 bądź jakąkolwiek inną niebezpieczną substancję dzieci te musiałyby chyba przeprowadzać eksperymenty w kombinezonach astronautów, bo w innym wypadku połowa nie dożyłaby końca roku szkolnego.
MeWa pisze:To tylko przykłady.
Kocham wprost takie stwierdzenia. To ciągle zbyt ogólnie. "Nauczać trygonometrii w praktyce", "zbuduj coś", łatwo tak stwierdzić. Problem w tym, że należy się zastanowić co to jest praktyka trygonometrii czy innych logarytmów. Co może zbudować gimnazjalista ze swoją wiedzą fizyczną? Odpowiedzi na te pytania nie są proste. Ja ich niestety nie widzę.
MeWa pisze:Mam wrażenie, że wizyta na farmie da lepsze rezultaty niż uczenie się o zwierzętach i rolnictwie w szkolnej ławce.
A ja mam wrażenie, że wystarczy zacząć edukację później i stworzyć racjonalny acz intensywny program kształcenia. Dzięki temu unikniemy problemów z tym co zrobić w szkole z 5- czy 6-letnimi, bo ich po prostu tam nie będzie. Zresztą powiedzmy sobie szczerze 5-letnie dzieci są zbyt mało rozwinięte, żeby przyswajać obficie wiedzę w jakikolwiek usystematyzowany sposób. Owszem jest niby nauczanie języków w przedszkolach, ale czy badał ktoś efektywność tego? Żeby np powiedzieć, że zaczynający naukę pięciolatek umie po roku x% tego co 6-latek itp?
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36250
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 23 lis 2012, 19:58

Poc Vocem pisze:unikniemy problemów z tym co zrobić w szkole z 5- czy 6-letnimi, bo ich po prostu tam nie będzie.
A gdzie będą? :>
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10709
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 23 lis 2012, 22:09

Poc Vocem pisze:Przykładowo nie muszę koniecznie wiedzieć, że Ludwika XVI ścięto (za Wikipedią) 21 stycznia 1793. Bardziej przydałoby się wiedzieć dlaczego go ścięto i co z tego wynikło. A już na pewno trzeba wiedzieć, że był w ogóle taki Ludwik XVI, żeby go sobie na tejże Wikipedii w razie potrzeby znaleźć.
Nawet nie trzeba wiedzieć, że XVI, a nie XVIII. Ale że coś takiego, jak Rewolucja Francuska, i że Francuzi ścięli wtedy swojego króla, to już tak ;)
Poc Vocem pisze:przyswajać obficie wiedzę w jakikolwiek usystematyzowany sposób.
A nieusystematyzowany? Mam całe tony wiedzy niesystematycznej i pozaszkolnej, która od czasu do czasu mi się przydaje. Np. uczenie się systematyczne jest o niebo łatwiejsze, jak już coś się kojarzy.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 23 lis 2012, 23:20

KwZ pisze:A nieusystematyzowany?
Szkoły w taki czy inny sposób będą tę wiedzę systematyzować, ja o tym tylko piszę. Pewnie, że przydatna jest także wiedza niesystematyczna i dlatego pozwólmy tym dzieciom ją zdobyć.
Bastian pisze:A gdzie będą? :>
Utopijnie widzę je w domu przy rodzicach. Realnie - w przedszkolu. I to łączy się z tym, co pisałem wcześniej. Przedszkole nie jest obowiązkiem, w przeciwieństwie do szkoły. Dzieciom pozostaje więc większa swoboda na zdobywanie wiedzy w sposób swobodny i nieusystematyzowany.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 24 lis 2012, 2:20

Poc Vocem pisze:Zdaje się, że pisałem już, że to od dawna jest w programie gimnazjum. Nie proponowałem nigdzie usunięcia tego.
Jeśli - w ilości znikomej. I osobiście chyba nie załapałem się na to.
Poc Vocem pisze:Zakładasz masowe kształcenie geodetów?
No dobrze, skoro przydaje się tylko geodetom, to po co tego nauczać? :)
Poc Vocem pisze:Zresztą powiedzmy sobie szczerze 5-letnie dzieci są zbyt mało rozwinięte, żeby przyswajać obficie wiedzę w jakikolwiek usystematyzowany sposób. Owszem jest niby nauczanie języków w przedszkolach, ale czy badał ktoś efektywność tego
Więcej niż Ci się wydaje. Dzieci bardzo dużo łapią. Poza tym oprócz przyswajania czystej wiedzy, sąjeszcze socjalizacja i pewne podstawowe umiejętności społeczne.
Może nikt nie badał jak z efektywnością nauczania w wielu pięciu lat. Ale ktoś już badał jak z praktycznym wykorzystaniem wiedzy i tu, z tego co kojarzę, Polacy słabo wypadali na tle europejskim.
Poc Vocem pisze:A ja mam wrażenie, że wystarczy zacząć edukację później i stworzyć racjonalny acz intensywny program kształcenia
W nawiązaniu do przykładu wizyty na farmie: nie powiesz mi, że teoretyczne nauczanie w oderwaniu od rzeczywistości przyniesie lepsze efekty niż nauczanie na - dosłownie - żywych przykładach.
Poc Vocem pisze:Nie da się przeprowadzać eksperymentów w warunkach szkolnych, bo PN-B-01025-2004 bądź podobny dokument. Poza tym gdyby dać dzieciom w gimnazjum H2SO4 bądź jakąkolwiek inną niebezpieczną substancję dzieci te musiałyby chyba przeprowadzać eksperymenty w kombinezonach astronautów, bo w innym wypadku połowa nie dożyłaby końca roku szkolnego.
To nie dziwne, że będziemy cały czas sto lat za Murzynami, skoro gdzie indziej dasie, a u nas nie. Zresztą nikt nie powiedział,że eskperymenty muszą od razu polegać na konstruowaniu bomby atomowej. Można zacząć od bezpiecznych i znacznie prostszych rzeczy, wyjaśniających proste zjawiska fizyczne, chemiczne i inne. A docelowo wdrożyć program budowy "orlików" w sferze pracowni dla eksperymentów spełniających normę PLxxx i xxy.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10709
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 24 lis 2012, 3:31

MeWa pisze:No dobrze, skoro przydaje się tylko geodetom, to po co tego nauczać? :)
Matematyka: pojęcie funkcji okresowej, parzystej, nieparzystej, macierze obrotu, Fourier, teoria prawdopodobieństwa i in.; fizyka: rzut ukośny, wahadło, prądy, załamanie światła i in.; astronomia, kartografia, mechanika i wiele innych [wiki]. Tak to jest z matematyką, że wyskakuje w wielu innych dziedzinach. Pomijając geometrię, skąd się to wzięło i mnożenie w średniowieczu.

Rzecz jasna trygonometria nie powinna sprowadzać się do wykuwania wzorów redukcyjnych czy na sumę kąta, jak to dzisiaj często ma miejsce. Ale zauważyć podobieństwo i symetrie w ich wykresach, czemu nie?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 24 lis 2012, 12:24

MeWa pisze:No dobrze, skoro przydaje się tylko geodetom, to po co tego nauczać? :)
To nie jest tak. Pytasz o praktykę, to w praktyce jest to de facto geodezja. Ale niestety w sferze teoretycznej typu mam zadanie i muszę je rozwiązać jest niezastąpiona.
MeWa pisze:Dzieci bardzo dużo łapią.
Ja tego nie kwestionuję. Kwestionuję tylko czy są w stanie to robić w sposób usystematyzowany. Bo z tego co pamiętam ze swojego dzieciństwa wyglądało to mniej więcej tak, że po prostu w danym momencie interesowało mnie dane zagadnienie, kompletnie niepowiązane z poprzednim.
MeWa pisze:Ale ktoś już badał jak z praktycznym wykorzystaniem wiedzy i tu, z tego co kojarzę, Polacy słabo wypadali na tle europejskim.
Mam tylko nadzieję, że były to bardziej merytoryczne badania niż ranking uczelni.
MeWa pisze:To nie dziwne, że będziemy cały czas sto lat za Murzynami, skoro gdzie indziej dasie, a u nas nie. Zresztą nikt nie powiedział,że eskperymenty muszą od razu polegać na konstruowaniu bomby atomowej.
PN-B-1025 jest tłumaczeniem normy europejskiej . Norma nie różnicuje poza tym czy eksperyment chemiczny polega na zabawie trinitrotoluenem czy żywicami epoksydowymi czy tylko na zmieszaniu HCl z Ca(OH)2
MeWa pisze:A docelowo wdrożyć program budowy "orlików" w sferze pracowni dla eksperymentów spełniających normę PLxxx i xxy.
Tak by było zdecydowanie najlepiej. Tylko, że nikt z góry jakoś nie mówi o tym. Ważniejsze wręcz były jakieś tam (z tej perspektywy patrząc) boiska. Jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to, co mówił jeden mój profesor o "spisku Eurolandu mającym na celu ogłupienie polskiej młodzieży" było prawdą.

[ Dodano: |24 Lis 2012|, 2012 12:26 ]
MeWa pisze:Jeśli - w ilości znikomej. I osobiście chyba nie załapałem się na to.
Moment, na standardowym kursie do egzaminu z języka obcego podobną pracę pisze się raz. Dlaczego tutaj miałby być ona wałkowana w nieskończoność
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

ODPOWIEDZ