Ajenci - dyskusje, komentarze, nowości
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36242
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Myślisz, że dokłada z własnej kieszeni?Pawel_ pisze:Komunikacja miejska dla prywaciarza jest dochodowa?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
-
driving_lajsens
- Posty: 17
- Rejestracja: 21 sty 2013, 11:03
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Nie mówimy o dochodowości komunikacji, a oświadczeniu usług przez prywatną firmę w formie publicznego zlecenia.driving_lajsens pisze:Drodzy Panowie, komunikacja w żadnym większym europejskim mieście nie jest dochodowa
Jako całość, komunikacja w Warszawie faktycznie jest niedochodowa. Ale co to ma bilansu zysku i strat ajenta?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
A myślisz, że jeśli ZTM ogłosi przetarg na autobusy używane, to kto przede wszystkim wystartuje i skąd weźmie 30 - 40 wozów do obsługi. No EEC raczej ryzykować nie będzie, bo tyle używanych nie sprowadzi w krótkim czasie (na pewno będzie wszystko robione na ostatnią chwilę). Zostaje tylko Mobilis i ITS -- a tabor to myślicie, że jaki zaproponują? I oczywiście - będą narzekania, że to graty i nie nadają się do jazdy, ale trzeba sobie jasno powiedzieć: albo będzie przetarg na jakieś autobusy, albo bardzo wiele obecnych linii pójdzie do piachu. I najuczciwiej byłoby powiedzieć, że zlikwiduje się 120,126,214,516,302,227. A jeśli nie te to w takim razie które? Może 110 ma być dawcą brygad na linie tarchomińskie, albo 154, lub 122, 103 czy 197, a może 169 (tutaj sporo brygad byłoby do odzyskania, tylko nie wiem, czy pasażerowie byliby zadowoleni). A może jednak pociąć 116, 180 albo 509, albo 101 lub 511 -- po to żeby np. na 169 dać przeguby, a odzyskane solówki na przykład na 516 i 214? Bo z samego pocięcia 521 to niewiele wyjdzie (zwłaszcza że mają zostać kursy skrócone do Wiatracznej), likwidacja 510 też niewiele da.... Warto więc rozpocząć w końcu na ten temat poważną dyskusję w prasie, w którą się powinien włączyć ktoś z ZTM-u.prosper5250 pisze:ITS dostał w dupę od e-myta. To raz. Dwa, że połowa wozów właśnie żegna się z miastem, więc trudno spodziewać się dbałości o ich stan. Mają dojeździć do końca kontraktu i tyle. Zapomnieliście jak było z Veolią? Cud, że dogadali się z PB, bo opłacalność fuchy ITS na trasach ZTM pewnie jest znikoma. Trzeba pamiętać, że ajencja to tylko i wyłącznie biznes. A biznes dla prywatnego przewoźnika ma sens tylko wtedy, gdy jest dochodowy. A dochodowość spadła bardzo.
Warto pokusić się też o jakieś wnioski: rzeczywiście jaki jest stan wozów prywaciarzy to wszyscy widzimy. A czemu taki jest? Bo umowy zostały zawarte na zbyt długo - w Warszawie są potężne potoki pasażerskie, poza tym dochodzi do tego zły stan dróg i inne czynniki sprawiają, że wozy się niszczą. Trzeba więc rzeczywiście zawierać krótsze umowy na 3-5 lat, tylko wtedy nie wiadomo, czy będzie to opłacalne, ale nie dla ajentów, bo ci mogą pewnie zakupić nowe wozy i na pięć lat, pytanie tylko, jakiej stawki za wozokilometr musieliby zażądać, żeby im się to opłacało? Tak więc, jeśli już, to miastu może się to nie opłacać....
Myślę, że mniej niż 30. Zresztą nie zmienia faktu, że tych wtyczek np. na 169 nie będzie, poza tym nie sądzę, żeby MZA było w stanie przejąć dużo więcej brygad niż ma teraz (ok, można zamienić wtyczki na brygady rozkładowe), to znaczy jeśli przejmie, to będzie miało więcej niewykonanych kursów w przypadku awarii wozu i braku podmiany. Bo uszczupli się znacznie rezerwa, dojdzie też problem obsady kierowców (braku dyżurnych, którzy mogliby wóz podmienić co się już teraz nawet zdarza). Tak więc to co jest w tej chwili plusem MZA nad ajentami, szybko zostanie zneutralizowane w przypadku znacznego podwyższenia planu. Bo i stan techniczny wozów w ruchu będzie gorszy niż obecnie (więcej autobusów do wysłania na co dzień to mniej czasu na naprawę przez mechaników ich ewentualnych usterek, bo nie będzie jak wyjść z planem). A co ważne - miasto zapłaci za te dodatkowe brygady drożej niż za wozy ajentów, więc jakie to oszczędności z tego będą?ashir pisze:Część brygad ma być zastąpione przez MZA, poza tym samych wtyczek jest z ok. 30 sztuk.
Ciekawszych rewelacji dawno nie słyszałem. ITS w obu kontraktach nie wypuszcza 50 brygad w żadnym ze szczytów. W umowie jest określona liczba wozokm w ciągu roku i to ona musi być (z przyjętymi widełkami) zrealizowana.beni pisze:Tak w jednym ze szczytów w A lub B z danego zadania wystawiona powinna być maksymalna liczba wozów jak jest każdy wie że albo ajent kombinuje albo jakiegoś dodatka nie wypuści.ashir pisze:Nie zrozumiałeś mnie. Pytam, czy np. ITS ma wystawić chociaż w jednym szczycie 50 krótkich Manów, tak jak było zapisane w umowie i czy tak jest z każdą grupą przetargową?