Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.

Bilet wolnej jazdy a pensja w KM

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24999
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 26 maja 2013, 7:37

bepe pisze:No i jeśli TW się chwalą, że na każdy nabór mają po 1200 chętnych, to mam uwierzyć, że skompletowanie załogi w TW i MZA na nowo trwałoby dłużej niż jakiś miesiąc?
Przecież te 1200 osób trzeba by przeszkolić. To nie są osoby z gotowym pozwoleniem do kierowania tramwajem na ręku.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Pingwin
(2525)
Posty: 344
Rejestracja: 23 sty 2006, 11:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Pingwin » 26 maja 2013, 8:30

bepe pisze:TW się chwalą, że na każdy nabór mają po 1200 chętnych
Te 1200 osob trzeba by przeszkolić a czas szkolenia to chyba cos około 3 miesiące :p
bepe pisze:Ale ja nie mówię o komunikacji, tylko w ogóle. Jakby związki miały świadomość, że organizując strajk, narażają tysiące ludzi na utratę pracy, to inaczej by rozmawiały. Prawdopodobieństwo skorzystania przez pracodawcę z prawa do lock-outu i tak byłoby nikłe, ale jednak pracodawca miałby jakiegoś asa w rękawie.

Jak pójdziesz do pracy i jedna decyzja ktoś zaje%$# Ci jakaś cześć wynagrodzenia to zobaczymy czy będziesz cicho siedział...

Odbierz sobie od swojego wynagrodzenia 300-500 złotych i zobaczymy czy będziesz zadowolony.

dzidek
Posty: 5472
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 26 maja 2013, 11:13

adner pisze:
dzidek pisze:Rozumiem, że pisząc z taką pewnością sam jesteś kierowcą i wiesz jak wygląda sytuacja kadrowa w MZA i praca na stanowisku kierowców? ;) Bo mam wątpliwości czy wiesz o czym piszesz ;)
Widzę jedno jedyne ogłoszenie "Kierowca autobusu 1/4 etatu system weekendowy", więc chyba można wywnioskować że ludzi im nie brakuje.
No i tu pokazujesz swój zupełny brak wiedzy w tej dziedzinie. Od dobrych kilku lat MZA zatrudnia przeważnie na niepełne etaty po to by zamiast 1 całoetatowego mieć nawet 4 innych na 1/4, którzy jeżdżąc z wolnego zatkają dziury po kierowcach na zwolnieniach. Dopiero jakiś czas temu trochę osób przyjęto na całe etaty co było dużą niespodzianką... Co do osób przychodzących na stanowisko kierowcy jeśli się idzie bez świadomości z czym się wiąże ta praca wytrzymuje się okres próbny czasem do 2-3 lat i ucieka dalej. Bardzo dużo osób już po jazdach z patronami nie wytrzymała i zrezygnowała! Jak to mówią starzy kierowcy trzeba mieć coś nie tak z głową jak oni, że się dłużej wytrzymuje w tym zawodzie ;) Tak więc nie ma nic zabawniejszego od teksów typu nie podoba się zmień pracę na twoje miejsce jest pełno innych osób. Może tak jest ale na pewno nie na stanowisko kierowca autobusu w Warszawie.
adner pisze:Tramwaje chwalą się: "W poprzedniej rekrutacji zgłosiło się ponad 1200 kandydatów!"
Mieliśmy pisać o autobusach! W tramwajach zawsze jest większe zainteresowanie.

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 26 maja 2013, 11:17

dzidek pisze:
adner pisze:Tramwaje chwalą się: "W poprzedniej rekrutacji zgłosiło się ponad 1200 kandydatów!"
Mieliśmy pisać o autobusach! W tramwajach zawsze jest większe zainteresowanie.
Przecież MZA mają od groma chętnych do pracy. Ludzie ze wszystkimi potrzebnymi papierami jeżdżą czy dzwonią na Włościańską, żeby się przypominać, bo mają nadzieję na transfer do MZA.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

beni
Posty: 2387
Rejestracja: 16 kwie 2006, 14:53

Post autor: beni » 26 maja 2013, 13:15

Moim zdaniem nie ma teraz zgody w narodzie. Kilka lat temu władza dwa razy by przemyślała bojąc się strajku generalnego. A dziś co urzędasy myślą sobie "boją się o pracę to można z nimi zrobić co się chce" a tu powinno się pokazać zgodę i jedność w narodzie. Ja jestem za tym by w któryś dzień ze wszystkich zajezdni warszawskich nie wyruszył ani jeden autobus i ani jeden tramwaj plus metro. Ciekawe co urzędasy by wymyślili i krzyczeć wtedy głośno że do tego doprowadziła władza zabierając przywileje pracownikom do tego głodowe stawki dla nowo zatrudnianych w spółkach.

Jestem za takim rozwiązaniem niestety ludziom na górze już za bardzo palma bije, dlatego jestem za strajkiem generalnym ale takim całościowym.

Oszczędności ok ale nie kosztem ludzi. Powinno się ograniczyć wydatki do minimum z funduszy przeznaczonych na takie cele jak: administracja, wstrzymać się z projektowaniem kolejnych muzeów, i sporo jeszcze by tego wymieniać ale po co jak najprościej ludziom zabrać.

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 26 maja 2013, 13:31

pawcio pisze:
Przecież te 1200 osób trzeba by przeszkolić. To nie są osoby z gotowym pozwoleniem do kierowania tramwajem na ręku.
Ok, to w tramwajach. Ale ludzi z kategorią D jest cała masa.

Poza tym taki lock-out miałby jedną podstawową zaletę. Przemęczylibyśmy się 3 miesiące, ale następnym razem ZZ by się bardziej zastanowiły zanim zaczęłyby przeć na strajk. A pracownicy mieliby świadomość, że pracodawca gotów jest nawet do najdrastyczniejszych kroków, więc i sumienniej podchodziliby do swoich obowiązków.

No i jeszcze jedno - motorniczy w Warszawie nie ma szans na jakąkolwiek pracę w zawodzie poza TW. Więc spośród zwolnionych pracowników zdecydowana większość by wróciła do pracy, bo nie mieliby innego wyboru. Oczywiście na nowych zasadach.
Pingwin pisze: Jak pójdziesz do pracy i jedna decyzja ktoś zaje%$# Ci jakaś cześć wynagrodzenia to zobaczymy czy będziesz cicho siedział...
Mógłbym natychmiast pozwać jednego ze swoich byłych pracodawców o ustalenie istnienia stosunku pracy (a nie zlecenia). Mógłbym też zacząć biegać po gazetach i opowiadać, jak to jeden z najwyższych organów władzy państwowej zatrudnia studentów na umowy zlecenia odnawiane co miesiąc (!), czyli na takich, do których określenie "umowa śmieciowa" pasuje najbardziej. Powód mam. A jakoś tego nie robię.
beni pisze:jestem za strajkiem generalnym ale takim całościowym
Wiesz co to jest strajk generalny? Bo to, że z żadnej zajezdni MZA nie wyjedzie żaden autobus to jeszcze nie jest strajk generalny.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36261
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 26 maja 2013, 14:06

bepe pisze:Mógłbym natychmiast pozwać jednego ze swoich byłych pracodawców o ustalenie istnienia stosunku pracy (a nie zlecenia). Mógłbym też zacząć biegać po gazetach i opowiadać, jak to jeden z najwyższych organów władzy państwowej zatrudnia studentów na umowy zlecenia odnawiane co miesiąc (!), czyli na takich, do których określenie "umowa śmieciowa" pasuje najbardziej. Powód mam. A jakoś tego nie robię.
I każesz nam to zdiagnozować? :>
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7929
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 26 maja 2013, 14:10

Wolfchen pisze:I co tym osiagną? Tylko wsciekłość ludzi, bo poszkodawanym nie będzie radny, tylko szary obywatel.
Pierwszego dnia tak, a potem będzie wściekłość na władze, które do tego doprowadziły. Jeśli organizatorzy strajku dobrze to rozegrają to będą szybko mieli mieszkańców za sobą, obojętnie ile jeszcze manipulacji napiszą media.
dzidek pisze: W PKSie kierowcy zza granicy nie walczą.
Pamiętam awanturę w PKS Grodzisk gdy pewnego ranka część wozów nie pojawiła się na mieście i MZA zatykało dziury.
Wolfchen pisze:Układ zbiorowy obliguje pracodawcę, nie radę miasta. Więc wywiązanie się z układu zbiorowego, to wykupienie biletów przez pracodawcę w takim przypadku.
I tu jest pewna ciekawostka. Właścicielem spółek komunikacyjnych jest miasto. A teraz miasto doprowadza do sytuacji w której w jego własnych firmach podniesie się koszty, bo trzeba będzie zapewnić w większym lub mniejszym stopniu bilety dla pracowników. Przypominam, że spółki pokupowały tabor na kredyt. Kredyty te poręczone są przez właściciela czyli miasto. Jeśli więc dojdzie do zatoru finansowego w którejś ze spółek i problemów z obsługą kredytów to budżet miasta będzie musiał to dosypać, czyli pojawią się kolejne koszty. Jak dla mnie to ta operacja za diabła się nie opłaca.
Dochody by przyniosło ograniczenie uprawnień - rodzice, teściowie out, pozostali członkowie rodzin bilety roczne (coś a la bilety seniora) i nie byłoby awantury.
Glonojad pisze:Piętnaście razy mniejszy BDiK? :D
Oni to chyba kontroli ruchu rowerowego się tylko nadają, bo o komunikacji mało kto ma tam pojęcie.
bepe pisze:Przemęczylibyśmy się 3 miesiące, ale następnym razem ZZ by się bardziej zastanowiły zanim zaczęłyby przeć na strajk. A pracownicy mieliby świadomość, że pracodawca gotów jest nawet do najdrastyczniejszych kroków, więc i sumienniej podchodziliby do swoich obowiązków.
Chyba nie wiesz co piszesz. Przez 3 miesiące to mieszkańcy by zjedli władzę za nierealizowanie podstawowego obowiązku jakim jest komunikacja
bepe pisze:No i jeszcze jedno - motorniczy w Warszawie nie ma szans na jakąkolwiek pracę w zawodzie poza TW. Więc spośród zwolnionych pracowników zdecydowana większość by wróciła do pracy, bo nie mieliby innego wyboru. Oczywiście na nowych zasadach..
Wróciła lub nie. Motorniczy nie musi mieć tylko uprawnień na tramwaj. Wielu motorniczych pracuje w TW, bo tu znaleźli pracę, a mają również inne zawody. Poza tym przeszkolenie motorniczego to są ogromne koszty, a motorowi świeżo po kursach mają więcej zdarzeń ze swojej winy, więc wątpię czy tak wyrywnie by ich zwalniano - bardziej opłaca się zatrudnionemu dać więcej.
bepe pisze:Mógłbym natychmiast pozwać jednego ze swoich byłych pracodawców o ustalenie istnienia stosunku pracy (a nie zlecenia). Mógłbym też zacząć biegać po gazetach i opowiadać, jak to jeden z najwyższych organów władzy państwowej zatrudnia studentów na umowy zlecenia odnawiane co miesiąc (!), czyli na takich, do których określenie "umowa śmieciowa" pasuje najbardziej. Powód mam. A jakoś tego nie robię.
To twoja decyzja, że dałeś się robić w bambuko. Popracujesz trochę, zobaczysz, że będąc ambitnym i tak dostajesz po ogonie to ci się podejście zmieni.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

Awatar użytkownika
Os0
Posty: 1335
Rejestracja: 01 sie 2011, 18:11
Lokalizacja: Nowodwory/Ochota

Post autor: Os0 » 26 maja 2013, 15:01

MisiekK pisze:
bepe pisze:Mógłbym natychmiast pozwać jednego ze swoich byłych pracodawców o ustalenie istnienia stosunku pracy (a nie zlecenia). Mógłbym też zacząć biegać po gazetach i opowiadać, jak to jeden z najwyższych organów władzy państwowej zatrudnia studentów na umowy zlecenia odnawiane co miesiąc (!), czyli na takich, do których określenie "umowa śmieciowa" pasuje najbardziej. Powód mam. A jakoś tego nie robię.
To twoja decyzja, że dałeś się robić w bambuko. Popracujesz trochę, zobaczysz, że będąc ambitnym i tak dostajesz po ogonie to ci się podejście zmieni.
Właśnie, ludzie którzy zgadzają się na takie warunki psują rynek i stawiają się w defensywnej pozycji co do negocjacji.
:mewa: 2 17 211 509 511 516 723 731 N03 N63
1 9 15 128 136 154 157 172 186 208 414 N01 N38 N88

Awatar użytkownika
Pingwin
(2525)
Posty: 344
Rejestracja: 23 sty 2006, 11:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Pingwin » 26 maja 2013, 15:30

bepe pisze:Powód mam. A jakoś tego nie robię.
siedzisz cicho z podkulonym ogonem

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 26 maja 2013, 16:02

Os0 pisze: Właśnie, ludzie którzy zgadzają się na takie warunki psują rynek i stawiają się w defensywnej pozycji co do negocjacji.
Śmiem twierdzić, że rynek psują głównie szkoły i uczelnie, które wypuszczają co roku dziesiątki tysięcy absolwentów kierunków humanistycznych, którzy potem z góry są w gorszej pozycji na rynku.
MisiekK pisze: Chyba nie wiesz co piszesz. Przez 3 miesiące to mieszkańcy by zjedli władzę za nierealizowanie podstawowego obowiązku jakim jest komunikacja
Żeby było jasne, ja generalnie nie wierzę w to, że ktoś zdecydowałby się zwolnić z dnia na dzień całą załogę TW. Ale taki straszak byłby przydatny w negocjacjach, a i pewnie odstraszyłby część pracowników od strajkowania. Teraz jest tak, że ZZ mogą do woli szantażować pracodawcę.
MisiekK pisze:Wróciła lub nie.
Znaczna część, wiedząc, że może natychmiast wrócić, zrobiłaby to.
MisiekK pisze:Dochody by przyniosło ograniczenie uprawnień - rodzice, teściowie out, pozostali członkowie rodzin bilety roczne (coś a la bilety seniora) i nie byłoby awantury.
Ależ oczywiście, że tak. Tylko trzeba chcieć negocjować. A ZZ nie chciały. Jakby chciały, to by zaproponowały jakiś realny kompromis (właśnie w tym stylu).

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36261
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 26 maja 2013, 17:30

bepe pisze:Śmiem twierdzić, że rynek psują głównie szkoły i uczelnie, które wypuszczają co roku dziesiątki tysięcy absolwentów kierunków humanistycznych
Z czego ich robią? Z białek i węglowodanów, czy są jakieś nowe technologie? :>

[ Dodano: Nie 26 Maj, 2013 17:31 ]
bepe pisze:Tylko trzeba chcieć negocjować. A ZZ nie chciały. Jakby chciały, to by zaproponowały jakiś realny kompromis (właśnie w tym stylu).
Była mowa o ograniczeniu uprawnień rodzinnych. A z czego ustąpiły władze miasta?
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27763
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 26 maja 2013, 17:32

Bastian pisze:
bepe pisze:Śmiem twierdzić, że rynek psują głównie szkoły i uczelnie, które wypuszczają co roku dziesiątki tysięcy absolwentów kierunków humanistycznych
Z czego ich robią? Z białek i węglowodanów, czy są jakieś nowe technologie? :>
Z aminokwasów. Jak wiewiórki.

BP, NNMSP
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 26 maja 2013, 17:46

Bastian pisze:Była mowa o ograniczeniu uprawnień rodzinnych.
Naprawdę uważasz, że propozycja, aby pracownicy płacili po 1 zł za bilet wolnej jazdy dla członków swych rodzin była propozycją poważną?

dzidek
Posty: 5472
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 26 maja 2013, 18:30

bepe pisze:
Bastian pisze:Była mowa o ograniczeniu uprawnień rodzinnych.
Naprawdę uważasz, że propozycja, aby pracownicy płacili po 1 zł za bilet wolnej jazdy dla członków swych rodzin była propozycją poważną?
Już na głosowaniu na Radzie SLD chciało wnieść poprawkę by kierowcy mieli za darmo a rodziny z uprawnieniami jeździły za 50 zł jak seniorzy.
W pismach które od pewnego czasu krążą między MKP a pracodawcami spółek ZZ przedstawiły jasno punkty kompromisu gdzie chcą by pracownicy mieli bilet jak dotychczas za darmo a rodziny uprawnione do biletów płaciły 50 zł rocznie.
Jakiego innego kompromisu oczekujesz?

ODPOWIEDZ