Mnie to zostało do dziśGacek pisze:kreśliłem własne mapy
InteresujÄ siÄ KM bo....
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
- Kleszczu
- Stoi... Sofista?
- Posty: 11540
- Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
- Lokalizacja: Nowe Włochy
- Kontakt:
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
- Kleszczu
- Stoi... Sofista?
- Posty: 11540
- Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
- Lokalizacja: Nowe Włochy
- Kontakt:
U mnie się nie zapowiada, żęby to się skończyłoGacek pisze:no jak miałem 18 lat to też jeszcze to robiłem;-)R-11 Kleszczowa pisze: Mnie to zostało do dziś![]()
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Był rok 1986.
Maly bohun bawił sie w piasku, w lesie, gdy mu przed oczami przeleciala piękna Bipa...
i tak to się zaczeło... później przeniosło się na tramwaje (bo wycieczki 20tką dały swoje)... i tak trwa w zasadzie do dziś...
Las nadal istnieje i nie ma roku bym go nie odwiedził, a TO miejsce zyskało swoją nazwe w mym umyśle...
I każde miejsce w którym jestem ma swój schemat sieci kolejowej/tramwajowej w moich myślach
Maly bohun bawił sie w piasku, w lesie, gdy mu przed oczami przeleciala piękna Bipa...
i tak to się zaczeło... później przeniosło się na tramwaje (bo wycieczki 20tką dały swoje)... i tak trwa w zasadzie do dziś...
Las nadal istnieje i nie ma roku bym go nie odwiedził, a TO miejsce zyskało swoją nazwe w mym umyśle...
I każde miejsce w którym jestem ma swój schemat sieci kolejowej/tramwajowej w moich myślach
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
U mnie zaczeło się od pociągów, to było jakieś 10 lat temu. W kiażdy weekend wyciągałem rodzinę na spacer do lasku na Kole, albo 'na pola' pomiędzy Górczewską i Dywizjonu 303, żeby pogapić się na pociągi. Któregoś pięknego dnia spotkaliśmy pociąg, który akurat przymierzał się do wjazdu na teren ZETiT na Obozowej i miły pan maszynista zabrał nas na pokład. Ach, to były czasy... Potem trochę to ucichło, wróciło w LO w formie KM - 167 dzień w dzień z rana i humory Connexu, którego 2 solarki potrafiły nie przyjechać pod rząd zrobiły swoje.
A kolej też powoli wraca, w zeszłą środę zrobiłem sobie sentymentalną wycieczkę i przeszedłem spod wiaduktu na Górczewskiej do wiaduktu na Powązkowskiej wzdłuż torów kolejowych wspominając stare, dobre czasy. Niestety miłego maszynisty nie spotkałem.
Pozdrawiam,
Siecool.
A kolej też powoli wraca, w zeszłą środę zrobiłem sobie sentymentalną wycieczkę i przeszedłem spod wiaduktu na Górczewskiej do wiaduktu na Powązkowskiej wzdłuż torów kolejowych wspominając stare, dobre czasy. Niestety miłego maszynisty nie spotkałem.
Pozdrawiam,
Siecool.
[ ... ::: Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda ::: ... ]
Ojciec pracował na kolei, matka też, samochodu nie mieliśmy więc wszędzie po Chełmie jeździliśmy autobusami
Potem zacząłem spisywać trasy z mapy, typy przystanków, stan taboru (internetu nie było-o tym że w Chełmie spalił się Jelcz z reklamą delmy na bocznej ścianie dowiedziałem się jak zobaczyłem jego wrak za płotem zajezdni
). Pamiętam do dziś dziwne numery taborowe: 5xx. Mieliśmy w Chełmie 3 ikarusy 260, pamiętam że jeden miał numer taborowy 579
W 1997 r. przyszły nowe czasy dla komunikacji, nowa spółka, całkowita zmiana tras wszystkich linii, pojawiły się midibusy, trasy kombinowano coraz bardziej.....ech pogubiłem się już w tym. W Warszawie się lepiej orientuję
A numery taborowe wozów zmieniono ze 5xx na 1xx a obecnie cyferki odpadły i autobusy odróżnia się tylko na podstawie rejestracji ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
W 1997 r. przyszły nowe czasy dla komunikacji, nowa spółka, całkowita zmiana tras wszystkich linii, pojawiły się midibusy, trasy kombinowano coraz bardziej.....ech pogubiłem się już w tym. W Warszawie się lepiej orientuję
A numery taborowe wozów zmieniono ze 5xx na 1xx a obecnie cyferki odpadły i autobusy odróżnia się tylko na podstawie rejestracji
www.kolej.one.pl
Zachęcam do aktualizowania danych!!!
Pasażer:KM, 401, 520, 115, 173, 315 (kolejność zamierzona!)
Zachęcam do aktualizowania danych!!!
Pasażer:KM, 401, 520, 115, 173, 315 (kolejność zamierzona!)
Plany Warszawy wpadły w łapki. Dwa ksiązkowe, te same wydawnictwo, rózne wydania (lata). Więc mogłem porównywać trasy i zmiany. Poza tym "białe kruki" taborowe, które wcale nie były białe, tylko żółte. Znaczy Iki 435 (zawsze jeden w DS na 140), Dennisy (czy jak im tam...). Trochę jeszcze z TŁ pamiętampierwsze Berliety... A poza tym w dzieciństwie miałem świra na punkcie różnych świecących guziczków i zawsze stałem przy kabinie kierowcy i się gapiłem jak drzwi otawiera.
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.
- hafilip84
- Jego Gryząca Albumowość
- Posty: 7496
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
- Lokalizacja: Legionowo
a ja zupelnie inaczej, i to calkiem niedawno... mialem dziewczyne w Wiazownej... i jakos sie dowiedzialem, ze ma jezdzic tam jakas linia inna niz 200.... wszedlem na forum ztm dowiedziec sie czegos na ten temat... kiedy dokladniej, jak czesto bedzie jezdzic, skad... tego typu rzeczy... zalozylem nowy temat, ktos mi odpowiedzial, zapytalem o cos jeszcze, odpowiedzialo kilka osob... temat urosl do prawie trzech stron i zauwazylem, ze podoba mi sie dyskusja na ten temat... zaczalem przegladac inne tematy... i tak przegladam je do dzis 
to i ja sie wypowiem.... w wieku 5 lat umialem juz plynnie czytac i studiowalem mapy, znalem na pamiec trasy linii i rozklady, a od kad kiedy tu jestem na forum, jakies 2 miesiace, zaczalem sie interesowac tez tym, z jakiej zajezdni sa itp, moi rodzice nie sa z tym zwiazani wiec nie wiem skad sie to wzielo
tak ot tak poprostu
u mnie też nie, tylko teraz zamiast kartki i kredek (czy też innych flamastrów) jest bahnR-11 Kleszczowa pisze:U mnie się nie zapowiada, żęby to się skończyłoGacek pisze: no jak miałem 18 lat to też jeszcze to robiłem;-)
Gacek pisze:kreśliłem własne mapy
R-11 Kleszczowa pisze:Mnie to zostało do dziś
Gacek pisze:no jak miałem 18 lat to też jeszcze to robiłem
R-11 Kleszczowa pisze:U mnie się nie zapowiada, żeby to się skończyło
Pamiętam jak będąc w przedszkolu zazdrościłem swojej koleżance, że mieszka na odcinku Międzynarodowej gdzie jeżdżą autobusy. Później przyszło przeglądanie map i rysowaniem nowych dróg i linii (jak czasem patrze co wymyślałem to wstyd się przyznać)
Tak naprawdę to nie wiem skąd ta moja pasja. Jest i już
Tak naprawdę to nie wiem skąd ta moja pasja. Jest i już
Zanim jeszcze chodziłem, to już (podobno) reagowałem wielce entuzjastycznie na widok autobusów. Potem przyszło ślęczenie nad planem miasta (taki stary kwadratowy PPWK z widokiem Starówki) i wycieczki ze śp. Dziadkiem w soboty pracujące z Torwaru we wszystkie strony dostępnymi tam liniami. Następnym etapem były trasy. W podstawówce namiętnie rysowałem koraliki w zeszytach (mam ich jeszcze kilka) wraz z możliwościami przesiadki na każdym przystanku. No i na koniec przyszedł internet i forum. Tu dużo dowiedziałem się o rozkładach (bo cyferki lubię prawie tak długo jak autobusy) no i zaczęła się specjalizacja. I te rozkłady ratowały mnie na niejednej nudnej lekcji w liceum, a teraz na wykładzie.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem