Interesuję się KM bo....

Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 10 sty 2006, 21:35

Gacek pisze:kreśliłem własne mapy
Mnie to zostało do dziś :)
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Gacek
Posty: 1445
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Loża Sadystów- marquis de Sade. Gare Centrale
Kontakt:

Post autor: Gacek » 10 sty 2006, 21:37

R-11 Kleszczowa pisze:
Gacek pisze:kreśliłem własne mapy
Mnie to zostało do dziś :)
no jak miałem 18 lat to też jeszcze to robiłem;-)

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8854
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 10 sty 2006, 21:39

ja to znalazłem ostatnio jakieś zapiski z przed kilku lat, i fantastyczny projekt zmian, czyli linia z każdego krańca na kraniec np. 305 BUKÓW - OKĘCIE :-D
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 10 sty 2006, 21:42

Gacek pisze:
R-11 Kleszczowa pisze: Mnie to zostało do dziś :)
no jak miałem 18 lat to też jeszcze to robiłem;-)
U mnie się nie zapowiada, żęby to się skończyło :wink:
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
bohunu
Posty: 5714
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:26
Lokalizacja: dolina absurdu

Post autor: bohunu » 10 sty 2006, 21:42

Był rok 1986.
Maly bohun bawił sie w piasku, w lesie, gdy mu przed oczami przeleciala piękna Bipa...
i tak to się zaczeło... później przeniosło się na tramwaje (bo wycieczki 20tką dały swoje)... i tak trwa w zasadzie do dziś...

Las nadal istnieje i nie ma roku bym go nie odwiedził, a TO miejsce zyskało swoją nazwe w mym umyśle...

I każde miejsce w którym jestem ma swój schemat sieci kolejowej/tramwajowej w moich myślach :P
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!

Awatar użytkownika
Siecool
Posty: 2898
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:47
Lokalizacja: Warszawa :: Nowe Bemowo

Post autor: Siecool » 10 sty 2006, 22:23

U mnie zaczeło się od pociągów, to było jakieś 10 lat temu. W kiażdy weekend wyciągałem rodzinę na spacer do lasku na Kole, albo 'na pola' pomiędzy Górczewską i Dywizjonu 303, żeby pogapić się na pociągi. Któregoś pięknego dnia spotkaliśmy pociąg, który akurat przymierzał się do wjazdu na teren ZETiT na Obozowej i miły pan maszynista zabrał nas na pokład. Ach, to były czasy... Potem trochę to ucichło, wróciło w LO w formie KM - 167 dzień w dzień z rana i humory Connexu, którego 2 solarki potrafiły nie przyjechać pod rząd zrobiły swoje.

A kolej też powoli wraca, w zeszłą środę zrobiłem sobie sentymentalną wycieczkę i przeszedłem spod wiaduktu na Górczewskiej do wiaduktu na Powązkowskiej wzdłuż torów kolejowych wspominając stare, dobre czasy. Niestety miłego maszynisty nie spotkałem. :P

Pozdrawiam,
Siecool.
[ ... ::: Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda ::: ... ]

Awatar użytkownika
Karol
Posty: 794
Rejestracja: 18 gru 2005, 16:24
Lokalizacja: Marysin Wawerski

Post autor: Karol » 10 sty 2006, 23:01

Ojciec pracował na kolei, matka też, samochodu nie mieliśmy więc wszędzie po Chełmie jeździliśmy autobusami :) Potem zacząłem spisywać trasy z mapy, typy przystanków, stan taboru (internetu nie było-o tym że w Chełmie spalił się Jelcz z reklamą delmy na bocznej ścianie dowiedziałem się jak zobaczyłem jego wrak za płotem zajezdni :-D ). Pamiętam do dziś dziwne numery taborowe: 5xx. Mieliśmy w Chełmie 3 ikarusy 260, pamiętam że jeden miał numer taborowy 579 :-D

W 1997 r. przyszły nowe czasy dla komunikacji, nowa spółka, całkowita zmiana tras wszystkich linii, pojawiły się midibusy, trasy kombinowano coraz bardziej.....ech pogubiłem się już w tym. W Warszawie się lepiej orientuję :-D

A numery taborowe wozów zmieniono ze 5xx na 1xx a obecnie cyferki odpadły i autobusy odróżnia się tylko na podstawie rejestracji ](*,)
www.kolej.one.pl
Zachęcam do aktualizowania danych!!!

Pasażer:KM, 401, 520, 115, 173, 315 (kolejność zamierzona!)

Awatar użytkownika
TGM
Posty: 5510
Rejestracja: 14 gru 2005, 22:52

Post autor: TGM » 11 sty 2006, 0:22

Plany Warszawy wpadły w łapki. Dwa ksiązkowe, te same wydawnictwo, rózne wydania (lata). Więc mogłem porównywać trasy i zmiany. Poza tym "białe kruki" taborowe, które wcale nie były białe, tylko żółte. Znaczy Iki 435 (zawsze jeden w DS na 140), Dennisy (czy jak im tam...). Trochę jeszcze z TŁ pamiętampierwsze Berliety... A poza tym w dzieciństwie miałem świra na punkcie różnych świecących guziczków i zawsze stałem przy kabinie kierowcy i się gapiłem jak drzwi otawiera.
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.

Awatar użytkownika
hafilip84
Jego Gryząca Albumowość
Posty: 7496
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: hafilip84 » 11 sty 2006, 3:15

a ja zupelnie inaczej, i to calkiem niedawno... mialem dziewczyne w Wiazownej... i jakos sie dowiedzialem, ze ma jezdzic tam jakas linia inna niz 200.... wszedlem na forum ztm dowiedziec sie czegos na ten temat... kiedy dokladniej, jak czesto bedzie jezdzic, skad... tego typu rzeczy... zalozylem nowy temat, ktos mi odpowiedzial, zapytalem o cos jeszcze, odpowiedzialo kilka osob... temat urosl do prawie trzech stron i zauwazylem, ze podoba mi sie dyskusja na ten temat... zaczalem przegladac inne tematy... i tak przegladam je do dzis :)

reserved
Posty: 13890
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 11 sty 2006, 8:15

to i ja sie wypowiem.... w wieku 5 lat umialem juz plynnie czytac i studiowalem mapy, znalem na pamiec trasy linii i rozklady, a od kad kiedy tu jestem na forum, jakies 2 miesiace, zaczalem sie interesowac tez tym, z jakiej zajezdni sa itp, moi rodzice nie sa z tym zwiazani wiec nie wiem skad sie to wzielo :-D tak ot tak poprostu

Awatar użytkownika
khangoor
Posty: 130
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:34
Lokalizacja: otwock/wawa
Kontakt:

Post autor: khangoor » 11 sty 2006, 8:34

R-11 Kleszczowa pisze:
Gacek pisze: no jak miałem 18 lat to też jeszcze to robiłem;-)
U mnie się nie zapowiada, żęby to się skończyło :wink:
u mnie też nie, tylko teraz zamiast kartki i kredek (czy też innych flamastrów) jest bahn ;)

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8432
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 11 sty 2006, 8:52

Gacek pisze:kreśliłem własne mapy
R-11 Kleszczowa pisze:Mnie to zostało do dziś
Gacek pisze:no jak miałem 18 lat to też jeszcze to robiłem
R-11 Kleszczowa pisze:U mnie się nie zapowiada, żeby to się skończyło
:arrow: Hmmm, to jest nas więcej. W epoce mojej wczesnej podstawówki dostępne były tylko ówczesne tandetne plany PPWK. Na dodatek były trudno dostępne, więc pierwszy plan części Radomia próbowałem narysować sobie sam. Gdy potem kupiłem prawdziwy plan, byłem zdziwiony, że miasto jest dużo większe niż myślałem. I tak zaczęło się zwiedzanie, najpierw przy pomocy autobusów, a potem na rowerze (przez kilka lat zwiedziłem wszystkie, czyli ponad 900 ulic). Teraz zainteresowanie komunikacją utrzymuje się nadal, podobnie jak mapami.

Awatar użytkownika
floyd
Posty: 518
Rejestracja: 08 sty 2006, 19:09
Lokalizacja: saska kępa (międzynarodowa)
Kontakt:

Post autor: floyd » 11 sty 2006, 12:42

Pamiętam jak będąc w przedszkolu zazdrościłem swojej koleżance, że mieszka na odcinku Międzynarodowej gdzie jeżdżą autobusy. Później przyszło przeglądanie map i rysowaniem nowych dróg i linii (jak czasem patrze co wymyślałem to wstyd się przyznać)
Tak naprawdę to nie wiem skąd ta moja pasja. Jest i już :)

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 11 sty 2006, 14:03

bo tak wyszło 8). Częste jazdy autobusami w wieku ponizej 5 lat nie spowodowane chęcią jazdy :wink:

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24835
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 11 sty 2006, 20:46

Zanim jeszcze chodziłem, to już (podobno) reagowałem wielce entuzjastycznie na widok autobusów. Potem przyszło ślęczenie nad planem miasta (taki stary kwadratowy PPWK z widokiem Starówki) i wycieczki ze śp. Dziadkiem w soboty pracujące z Torwaru we wszystkie strony dostępnymi tam liniami. Następnym etapem były trasy. W podstawówce namiętnie rysowałem koraliki w zeszytach (mam ich jeszcze kilka) wraz z możliwościami przesiadki na każdym przystanku. No i na koniec przyszedł internet i forum. Tu dużo dowiedziałem się o rozkładach (bo cyferki lubię prawie tak długo jak autobusy) no i zaczęła się specjalizacja. I te rozkłady ratowały mnie na niejednej nudnej lekcji w liceum, a teraz na wykładzie.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

ODPOWIEDZ