W kierunku Okęcia do przejścia byłoby 50 metrów z przystanku na Nowolazurowej na ten na Traktorzystów, jeśli ktoś zapragnąłby przesiąść się akurat w 194 albo 716. No po prostu tragedia. Lepiej gnać autobus dookoła, robiąc mu milion przystanków i wkurwiać pasażerów pod pretekstem robienia im dobrze. Ot, cała warszawska komunikacja ostatnimi czasy. Jaki będzie następny etap? Linie jeżdżące z jednej strony ulicy na drugą, żeby nie trzeba było przechodzić przez przejścia? A może w ogóle obowiązek zatrzymywania się co do metra tam, gdzie zażąda tego pasażer?fik pisze:No po prostu rewelacja. Jakoś mam dziwne podejrzenie, że ten podjazd jednak robi lepiej większej grupie niż garstka tranzytowców z Posagu na Stary.
Nie pierwszy i nie ostatni raz podkreślam, że za wszelką cenę chcemy być bardziej zachodni od Zachodu, a wychodzą z tego same idiotyzmy.