TGM pisze: Bo wątpliwe jest, aby obecne przystanki tramwajowe na Puławskiej przy Goworka/Rakowieckiej poprzenosili.
Wątpliwe to raczej jest, by obecny układ się utrzymał - bo niby z jakiej paki? Ta inwestycja i tak będzie wymagała wywrócenia całego skrzyżowania do góry n'ogami.
Na Polu też część metra wsiada/wysiada - przeplot z tramwajami Rakowiecka - Wołoska przecież.
Generalnie o rozwiązaniach etapowych można dyskutować, ale docelowo nikt nie będzie utrzymywał oddzielnej linii Dolny Mokotów - Metro Politechnika, skoro i tak potrzebne będą dwie silne linie na połączenie przez Pole. Owszem, autor SW mógł się pomylić, mógł się nawet straszliwie walnąć, ale atrakcyjność ciągu Nowowiejskiej i nowego ciągu Banacha - Rostafińskich - Rakowiecka to jest rząd wielkości różnicy. Wyjdzie wreszcie z kanionów myślenia "jak autobus, tylko na szynach", bo to jest zupełnie nowe połączenie, które przewróci do góry nogami zachowania pasażerów w całej południowej Warszawie.
Teokryt pisze: Spróbuj rozwiązać węzły przesiadkowe. - 3 "węzły" beda fatalne.
bzdura.
Rakowiecka - Kościół
Przystanki na wylotach, lepiej być nie może,
Pole Mokotowskie
Przystanki na wschodnim wlocie lub na wylotach - normalny węzeł, a odległości do przejścia 2x mniejsze niż w forsowanym przez Ciebie wariancie Batorego; przeciążenie skrzyżowania? Bynajmniej, przecież przekrój całej Rakowieckiej się zmniejszy o połowę, więc samochodów przyjedzie nią dużo, dużo mniej.
Rakowiecka
Nie widział projektu, a już wie. Geniusz jakiś, czy co? Powtórzę - to skrzyżowanie jest do KOMPLETNEJ przebudowy, bo nie da się tam wsadzić torów bez zebrania dwóch-trzech pasów z wlotów Goworka i Rakowieckiej.
Jak można korzystać wejścia północnego jak z niego nie można dojść do żadnej komunikacji? Wejście południowe broni sie tym że jest przesiadką do tramwajów na ciąg Boboli-Wołoska, bez tego tramwaju miało by mniej wiecje takie same obłożenie.
A te schody ruchome na południowych wyjściach na chodnik to też do tych tramwajów prowadzą, czy zrobiono je sobie - a muzom?
Zresztą popatrzmy na węzły w Twoim wariancie przez Batorego:
Rakowiecka - Sanktuarium: nie istnieje, bo trasy się rozmiją,
Pole Mokotowskie - omówiłem, dojście z metra zawsze dłuższe, dojście z tramwajów wymaga znaczącej.przebudowy stacji metra, a samo skyżowanie jest obecnie BARDZIEJ przeciążone niż Rakowiecka,
Plac Unii : przystanki na zachodnim wlocie iznaczają zamknięcie ulicy, na wschodnim - bueganie wokół ronda (yo.ma być ta wygodniejsza przesiadka), a łuki cóż... Te z zachodu rzeczywiście ciaśniejdze nie będą, bo może ich nie być wcale. Budynki, rogatka... Samo skrzyźowanie też się bynajmniej od węzła torowego nie usprawni zwłaszcza, gdyby zistawić i dostosować sygnalizację.
Mówiąc w skrócie - wszystkie wady wariantu przez Rakowieckó zostają, za to dochodzą nowe.
A na Marszałkowską i tak będzie z dołu linia zapewne.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.