Mieszkasz 'za trasą'.max pisze:Dlaczego macie jakąś dziwną manię wmawiania nam, że mieszkamy na "ZŁYM" osiedlu. Wasz to jest problem, gdzie mieszkamy?
Komunikacja miejska na zielonej Białołęce
Moderator: Wiliam
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Ugory i łąki to jednak trochę co innego niż parki i rezerwat, ale ja się nie znam.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
To, że kiedyś były tam łąki, pasły się krowy, to znak, że Białołęka jest ble? Dyskutujemy o os. Derby, że to zadupie, że to, że tamto, a nikt tak naprawdę nie wspomina o osiedlach, które są rzucone na "warszawską równinę". Chyba by nie było tej całej dyskusji, gdyby temat dotyczył os. Regaty...Glonojad pisze:Ugory i łąki to jednak trochę co innego niż parki i rezerwat, ale ja się nie znam.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36248
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Ja myślę, że z tej dyskusji wynika jedno: Wschodnia Białołęka nie wymaga już żadnych komunikacyjnych ulepszeń. Dojeżdża się stamtąd szybko i wygodnie, ulice może nie bardzo szerokie, ale korków nie ma, także rowerzyści i piesi radzą sobie doskonale. Oczywiście wszelka infrastruktura oświatowa, handlowa i kulturalno - rozrywkowa też jest już na wystarczającym poziomie. I wspaniale! 
Aha, mi się udało kupić trzy pokoje za taką cenę. Oczywiście, że nie była to pierwsza oferta, jaką znalazłem - ale takich za 5500 już trochę było, niektóre całkiem przyzwoite. Wawrzyszew rajem na Ziemi nie jest, ale jest w zupełności OK (i nie jest Wrzecionem, którego rzeczywiście woleliśmy unikać). Są sklepy (Leclerc, Simply, Biedronka, Lidl, Topmarket), są szkoły wszystkich szczebli, jest zieleń. I jest sucho w piwnicach. Ja się w każdym razie nie zamieniam
Aha, mi się udało kupić trzy pokoje za taką cenę. Oczywiście, że nie była to pierwsza oferta, jaką znalazłem - ale takich za 5500 już trochę było, niektóre całkiem przyzwoite. Wawrzyszew rajem na Ziemi nie jest, ale jest w zupełności OK (i nie jest Wrzecionem, którego rzeczywiście woleliśmy unikać). Są sklepy (Leclerc, Simply, Biedronka, Lidl, Topmarket), są szkoły wszystkich szczebli, jest zieleń. I jest sucho w piwnicach. Ja się w każdym razie nie zamieniam
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Hej, ironio!Bastian pisze:Ja myślę, że z tej dyskusji wynika jedno: Wschodnia Białołęka nie wymaga już żadnych komunikacyjnych ulepszeń. Dojeżdża się stamtąd szybko i wygodnie, ulice może nie bardzo szerokie, ale korków nie ma, także rowerzyści i piesi radzą sobie doskonale. Oczywiście wszelka infrastruktura oświatowa, handlowa i kulturalno - rozrywkowa też jest już na wystarczającym poziomie. I wspaniale!
Pytanie: rynek pierwotny?Bastian pisze:Aha, mi się udało kupić trzy pokoje za taką cenę. Oczywiście, że nie była to pierwsza oferta, jaką znalazłem - ale takich za 5500 już trochę było, niektóre całkiem przyzwoite. Wawrzyszew rajem na Ziemi nie jest, ale jest w zupełności OK (i nie jest Wrzecionem, którego rzeczywiście woleliśmy unikać). Są sklepy (Leclerc, Simply, Biedronka, Lidl, Topmarket), są szkoły wszystkich szczebli, jest zieleń. I jest sucho w piwnicach. Ja się w każdym razie nie zamieniam
Na wycieczki rowerowe w sam raz.Glonojad pisze:Ugory i łąki to jednak trochę co innego niż parki i rezerwat, ale ja się nie znam.
A oprócz tego 300 m do Parku Leśnego Bródno - http://warszawa.wikia.com/wiki/Park_Le% ... r%C3%B3dno
Blisko do lasów mareckich - http://www.marki.net.pl/mareckie-lasy-314
i co rezerwatu Łęgi Czarnej Strugi - http://obszary.natura2000.org.pl/index. ... zar&id=156
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36248
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Wtórny. Parę mieszkań z pierwotnego obejrzałem i szybko stwierdziłem, że się do niczego nie nadają. W nich się rzeczywiście mieszka jak na parkingu, w dodatku z trzema sąsiadami na wyciągnięcie (dosłownie) ręki. ceny za to zabójcze.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Dotyczy to więszości nowych osiedli. W każdej dzielnicy. Na woli, mokotowie, żoliborzu również. Sztuka, by znaleźć odpowiednio położone mieszkanie. Ja takie mamBastian pisze:W nich się rzeczywiście mieszka jak na parkingu, w dodatku z trzema sąsiadami na wyciągnięcie (dosłownie) ręki. ceny za to zabójcze.
Mieszkanie na kredyt, czy za gotówkę? Z tego co widzę, grunty są tam nieuregulowane, więc mogą wyjść, czego oczywiście nie życzę, problemy w momencie ich regulacji - roszczenia byłych właścicieli, kwestia własności itp.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27747
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Inny mój znajomy w podobnej cenie nabył drogą kupna ostatnio mieszkanie na Nowej Pradze; gdy Skarbki przepychają się na przystanku w nerwowym oczekiwaniu na zabieralne 527, on przewraca się na drugi bok i zastanawia się, czy dziś pije kawę czarną, czy z mlekiem.Bastian pisze:Napisałem, co. Rok temu. Za taką cenę za metr, jaką wypluło mi Google kilka minut temu na zapytanie "Lewandów ceny mieszkań", a był to zakres mniej więcej 4700 - 5400.
Swoją drogą, jeśli Czarna Struga jest blisko Lewandowa, to Bastian chyba mieszka w leśniczówce w Kampinosie
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
No to, fik, patrz.
Mieszkam na osiedlu Brzeziny (Jesiennych Liści)
Spory plac zabaw z ławeczkami itp. mam 200 m od domu (podobnie jak Bastian). Fakt, on ma więcej starych drzew. Ale założę się, że ławeczki często obsadzone przez młodzież sportową inaczej, więc raczej mało fajnie. Ja mam ogródek 100 m2, do którego sobie wychodzę kiedy chcę, stawiam leżaczek i piję kawę z mlekiem
Las Miejski Bródno - 800 m (Bastian ma do Lasu Lindego, dość syfiastego zresztą ponad 1 km, do Bielańskiego, który jest już bardzo OK, ok 2 km).
Do Lasów Mareckich mam 3 km (Bastian do Lasu na Bemowie ma ok 3 km).
Biegam po lesie bródnowskim, na większe wypady biegackie/rowerowe (każdy weekend) wybijam na północ aż do rezerwatu a czasem nad Zegrze.
Gdzie jest różnica, bo nie łapię? Aha, ostatnio mieszkańcy Bielan płaczą, że im Radiowo strasznie śmierdzi i żyć się nie da. Czy to nie w okolicy? jakieś 3 km na zachód, skąd wieje 70% wiatrów? Tja.
U nas czasem zawiewa zapach palonej kawy z palarni Tchibo w Markach. Całkiem miłe
Do tego od 20 cisza jak makiem zasiał.
Mieszkałem już w tylu miejscach Warszawy, że potrafię ocenić gdzie MI się podoba.
ktoś chce mieszkać na Pradze, proszę bardzo. Mam teściów na Szmulowiźnie i to mi wystarczy, wolę mój Lewandów.
A jak już tak bardzo muszę do większego parku, to jadę sobie z dzieciakiem 732 na Bródno. Całe 4 przystanki - 8 min. Jakoś daję radę, choć przyznaję, nie jest łatwo
I jeszcze jedno, czasem bywam na rodzinnych Jelonkach. Samolot co 4 min. Lecą znad Bemowa, Chomiczówki, pewnie też Wawrzyszewa. Sorry. Na Jelonkach nie da się latem otworzyć okien. Wolę moją "wiochę za rzeką".
Tak piszesz o tym syndromie sztokholmskim... Zaczynam podejrzewać, że to wynika z autopsji. Dodatkowo potrzebujesz wyimaginowaną ofiarę, której jest jeszcze gorzej. I stąd ten brak możliwości przyswojenia informacji, że w rzeczywistości jest inaczej niż się Tobie wydaje.
Mieszkam na osiedlu Brzeziny (Jesiennych Liści)
Spory plac zabaw z ławeczkami itp. mam 200 m od domu (podobnie jak Bastian). Fakt, on ma więcej starych drzew. Ale założę się, że ławeczki często obsadzone przez młodzież sportową inaczej, więc raczej mało fajnie. Ja mam ogródek 100 m2, do którego sobie wychodzę kiedy chcę, stawiam leżaczek i piję kawę z mlekiem
Las Miejski Bródno - 800 m (Bastian ma do Lasu Lindego, dość syfiastego zresztą ponad 1 km, do Bielańskiego, który jest już bardzo OK, ok 2 km).
Do Lasów Mareckich mam 3 km (Bastian do Lasu na Bemowie ma ok 3 km).
Biegam po lesie bródnowskim, na większe wypady biegackie/rowerowe (każdy weekend) wybijam na północ aż do rezerwatu a czasem nad Zegrze.
Gdzie jest różnica, bo nie łapię? Aha, ostatnio mieszkańcy Bielan płaczą, że im Radiowo strasznie śmierdzi i żyć się nie da. Czy to nie w okolicy? jakieś 3 km na zachód, skąd wieje 70% wiatrów? Tja.
U nas czasem zawiewa zapach palonej kawy z palarni Tchibo w Markach. Całkiem miłe
Mieszkałem już w tylu miejscach Warszawy, że potrafię ocenić gdzie MI się podoba.
ktoś chce mieszkać na Pradze, proszę bardzo. Mam teściów na Szmulowiźnie i to mi wystarczy, wolę mój Lewandów.
A jak już tak bardzo muszę do większego parku, to jadę sobie z dzieciakiem 732 na Bródno. Całe 4 przystanki - 8 min. Jakoś daję radę, choć przyznaję, nie jest łatwo
I jeszcze jedno, czasem bywam na rodzinnych Jelonkach. Samolot co 4 min. Lecą znad Bemowa, Chomiczówki, pewnie też Wawrzyszewa. Sorry. Na Jelonkach nie da się latem otworzyć okien. Wolę moją "wiochę za rzeką".
Tak piszesz o tym syndromie sztokholmskim... Zaczynam podejrzewać, że to wynika z autopsji. Dodatkowo potrzebujesz wyimaginowaną ofiarę, której jest jeszcze gorzej. I stąd ten brak możliwości przyswojenia informacji, że w rzeczywistości jest inaczej niż się Tobie wydaje.
Co prawda nie byłem tam już ładnych parę lat, ale Las Bródnowski zawsze uchodził za meliniarnię i mordownię, a nie rezerwat przeniesiony ze środka Puszczy Białowieskiej.max pisze:Las Miejski Bródno - 800 m (Bastian ma do Lasu Lindego, dość syfiastego zresztą ponad 1 km, do Bielańskiego, który jest już bardzo OK, ok 2 km).
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
co prawda nie byłem tam, ale...pawcio pisze:Co prawda nie byłem tam już ładnych parę lat, ale Las Bródnowski zawsze uchodził za meliniarnię i mordownię, a nie rezerwat przeniesiony ze środka Puszczy Białowieskiej.max pisze:Las Miejski Bródno - 800 m (Bastian ma do Lasu Lindego, dość syfiastego zresztą ponad 1 km, do Bielańskiego, który jest już bardzo OK, ok 2 km).
a ja bywam często i jest spokojnie. No cóż.
Pokaż mi w Warszawie (10 km od centrum) rezerwat przeniesiony ze środka Puszczy Białowieskiej. Jakoś nie mogę sobie takiego przypomnieć.
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4561
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Myślę że ta dyskusja nie ma sensu. Ja wolałbym szczerze mówiąc mieszkać (jakby mnie było stać) w kamienicy na Pradze czy na Starym Mokotowie niż na jakimś tam wygwizdówku białołęckiem, i mam do tego prawo, tak samo jak kolega max ma prawo lubić swoje miejsce zamieszkania. Obecnie mieszkam w bloku wybudowanym na przełomie lat 50-tych i 60-tych i nie narzekam, w soboty i niedziele cisza jak makiem zasiał. Obok pawiliony handlowe, niedaleko dwa duże bazary, stacja metra nieopodal, dojazd w miarę dobry, tramwaje i jak mówiłem metro. Las Kabacki 10 minut metrem, Królikarnia i Park Arkadia 10 minut na piechotę. Sąsiedzi spokojni, same stare komuchy i czasami jacyś młodsze osoby pracujące w wojsku. Żyć nie umierać.
Czarna Struga jest sporym obszarem na terenie gminy Nieporęt. Odległość pomiędzy południowo-zachodnim fragmentem Czarnej Strugi do Lewandowa w linii prostej wynosi ok. 1700 metrów, a drogami nadającymi się do jazdy rowerem ok. 2200 metrów. Mapa http://nieporet.e-mapa.net/fik pisze:Swoją drogą, jeśli Czarna Struga jest blisko Lewandowa, to Bastian chyba mieszka w leśniczówce w Kampinosie