Priorytety dla tramwajów

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 13 sty 2016, 20:38

Wciąż nie widzę, w czym takie rozwiązanie jest lepsze, od opisanego przez Jarka.

Oczywiście oprócz tego, że od siedmiu lat powozisz tramwajem/autobusem, a żaden z nas nie, więc mamy czyścić buty i błagac o litość.

Aha, na wielkość próby bym uważał, bo ja z kolei np. nie posiadam samochodu i w związku z tym wszystkie moje podróże liczą się do puli obserwacji, a nie tylko służbowe :p
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 13 sty 2016, 20:43

Zdecydowanie - jeśli pieszy natychmiast zobaczy żółte dla samochodów, to poczeka.

Dodano po 2 minutach 1 sekundzie:
Z wątku o awariach:
zatrzymanie przed 14 przy przystanku Połczyńska Parking w kierunku Jelonek. Nie wzbudziły się światła, zostały na "-". Motorniczy powiedział, że nie jedzie i czeka na nadzór. Stało tam w sumie 11, 2x26 i moja 10 na końcu.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 13 sty 2016, 20:43

Po pierwsze, mówimy o izolowanych przejściach przez tory. Po drugie, w naszym rozwiązaniu nie musi czekać wcale, ani nic naciskać, o ile nie nadjeżdża tramwaj.
MichalJ pisze:Zdecydowanie - jeśli pieszy natychmiast zobaczy żółte dla samochodów, to poczeka.

zatrzymanie przed 14 przy przystanku Połczyńska Parking w kierunku Jelonek. Nie wzbudziły się światła, zostały na "-". Motorniczy powiedział, że nie jedzie i czeka na nadzór. Stało tam w sumie 11, 2x26 i moja 10 na końcu.


A w przypadku awarii przycisku (dość częstej zresztą) sygnalizacja przechodzi na stałoczasówkę. Detekcja tramwajowa, pozbawiona części mechanicznych i osłonięta przed wpływami atmosferycznymi, psuje się rzadziej.

Coś jeszcze?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4909
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 13 sty 2016, 22:02

A ja bym poszedł dalej i nawet poszukał analogii z koleją. Tam jedynym rozwiązaniem jest otwarty przejazd/przejście przez tory i zamknięcie na czas przejazdu pociągu. Z tramwajami powinno być podobnie.
Obrazek

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 13 sty 2016, 22:18

A no właśnie. Zresztą tak to działa w krajach o wyższej kulturze technicznej z reguły (z zaporami na trasach tramwajowych włącznie).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Solaris U10
Posty: 2660
Rejestracja: 18 gru 2005, 13:26

Post autor: Solaris U10 » 13 sty 2016, 22:19

Całkiem niezła analogia, za zachodnią granicą zdarzają się nawet przejazdy przez torowisko z rogatkami.

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 13 sty 2016, 22:22

Glonojad pisze:Oczywiście oprócz tego, że od siedmiu lat powozisz tramwajem/autobusem, a żaden z nas nie, więc mamy czyścić buty i błagac o litość.
Nie musisz mi nic czyścić. Natomiast wykonując jeden a teraz drugi zawód muszę obserwować zachowania zarówno pieszych, jak i innych użytkowników dróg, co daje mi doświadczenie, którego innym brakuje. Posądziłbym niektórych z tych innych wręcz o jakąś nieuzasadnioną pewność siebie, niezachwianą nawet wtedy, gdy praktycy piszą, że teorii zdarza się nie sprawdzać w praktyce, bo nie uwzględnia pewnych czynników niedostrzegalnych zza biurka. A ja naprawdę, ale to naprawdę bym chciał, żeby ktoś ze mną wsiadł do kabiny, przejechał jakiś odcinek i przynajmniej wysłuchał moich uwag robiąc notatki. Wtedy byłoby to nazywane współpracą, a nie narzucaniem czegoś, co nie zawsze jest realizowalne. Jak cztery sekundy na zamknięcie drzwi.
Glonojad pisze:Aha, na wielkość próby bym uważał, bo ja z kolei np. nie posiadam samochodu i w związku z tym wszystkie moje podróże liczą się do puli obserwacji, a nie tylko służbowe :p
Ja samochód posiadam, ale prowadząc go i tak obserwuję wszystko i wszystkich, bo prowadzenie pojazdów poważniejszych wytresowało mnie na tyle, że nie umiem jeździć inaczej.
A co do rozwiązania: czasem chodzi po prostu o bezpieczeństwo. Jeśli czas, który pieszy ma poświęcić na oczekiwanie, przekroczy jakąś krytyczną wartość, nazwijmy ją roboczo twkurwu, to pieszy po prostu pójdzie na czerwonym, a światło dla pieszego pojawi się później, blokując bez sensu wszystko i wszystkich. A pieszy idący na czerwonym, bo nie doczekał się zielonego, stanowi zagrożenie. Głównie dla siebie, ale zawsze. Dlatego dość ważne jest, żeby pieszy nie czekał za długo.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 13 sty 2016, 22:25

I właśnie dlatego najlepsze jest rozwiązanie, w którym czeka wyłącznie wtedy, gdy coś jedzie, a w pozostałych przypadkach przechodzi od razu, nic nie wciskając ani na nic nie czekając. CNU, dziękuję.

I naprawdę to, że akurat z Tobą w kabinie nikt nie jechał, nie znaczy jeszcze, że "rozwiązanie jest zza biurka". Naprawdę.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 13 sty 2016, 22:28

Czasem miewam takie wrażenie. W sumie zawsze, jak zapieprzając jak dziki rzucam ludźmi, żeby zdążyć na światło, bo ktoś nie uwzględnił, że Jazz na łukach jest ekstremalnie niekomfortowym pojazdem. Albo jak czytam, że cztery sekundy to wystarczający czas na zamknięcie drzwi w Swingu.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 13 sty 2016, 23:13

Tak to czytam i w ogóle się zastanawiam po co robić sygnalizację na izolowanych przejściach przez tory. Przecież tramwaj jest duży, żółto-czerwony (a zatem zdaniem psychologów najbardziej dla człowieka widoczny), a do tego dość głośny. Na uliczkach lokalnych z ruchem powiedzmy 100 pojazdów/h nie ma sygnalizacji i jakoś do masowych mordów na pieszych nie dochodzi, pomimo że taki samochód jest cięższy do "wykrycia" przez przechodnia.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

Awatar użytkownika
Solaris U10
Posty: 2660
Rejestracja: 18 gru 2005, 13:26

Post autor: Solaris U10 » 13 sty 2016, 23:23

Czy poza Tarchominem są jakieś izolowane i nieosygnalizowane przejścia przez tory? Przejście w obrębie skrzyżowania musi być zgodnie z przepisami osygnalizowane.

Łukasz
Posty: 12140
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 13 sty 2016, 23:50

Glonojad pisze:To nie jest takie proste. Jeśli przesadzisz z czułością, to wzbudzi Ci detektor stalowy holender na przystanku (były przypadki, gdy sygnalizacje na 20 wysadzał w powietrze wózek ze złomem :D). Poza tym problemem są tramwaje zestawione z wagonów - skąd system ma wiedzieć, że to drugi wagon, a nie solówka za solówką?
Z dwóch czujników i porównania czasowag. 2 wagony mają równoległą m zmianę, 2 tramwaje losową. A czy czujnik musi być w miejscu, w którym pojawia się wózek ze złomem? Cały czas fundamenty wykrywania - ale dacie radę:)
ŁK

Flash8222
Posty: 7271
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 14 sty 2016, 0:05

Klawisz pisze: Wczoraj jeden z Jazzów spowodował też zatrzymanie przed 14 przy przystanku Połczyńska Parking w kierunku Jelonek. Nie wzbudziły się światła, zostały na "-". Motorniczy powiedział, że nie jedzie i czeka na nadzór. Stało tam w sumie 11, 2x26 i moja 10 na końcu.
O my biedni motorowi którzy nie umiemy zatrzymywać się w miejscu które zza biurka oznacza miejsce zatrzymania :) Ale przynajmniej mamy przerwę...

Wracając jeszcze do jednego pytania
Jarek pisze:
Przy parkingu P+R na Połczyńskiej coś się zjebało, ruszyłem +1 z Ciepłowni, nieśpiesznym tempem dojechałem do P+R. Gdy już miałem zamykać drzwi to dostałem poziome, bo jakiś samochód zawracał (nielegalnie notabene) pasem do skrętu w lewo na parking i pionowego już nie dostałem. Stałem sobie tak cztery minuty, aż nie przyjechała jedenastka od Ciepłowni która wzbudziła dla mnie i dla siebie pionowe.
Jakim typem wagonu?
Co ma typ tramwaju do sygnalizacji, bo chyba za głupi jestem.

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 2963
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Jarek » 14 sty 2016, 9:05

Z dwóch czujników i porównania czasowag. 2 wagony mają równoległą m zmianę, 2 tramwaje losową. A czy czujnik musi być w miejscu, w którym pojawia się wózek ze złomem? Cały czas fundamenty wykrywania - ale dacie radę:)
Weź i sam zaprojektuj zamiast się mądrzyć.
Co ma typ tramwaju do sygnalizacji, bo chyba za głupi jestem.
Nie jesteś absolutnie, po prostu zza pulpitu nie wszystko widać. Różnica polega na tym, że detektor tramwajowy widzi skład wagonowy jako 2 tramwaje. A czasami jako jeden. Wykalibrowanie czujników i filtracji danych pochodzących z nich okazała się zadaniem trudnym.

Łukasz
Posty: 12140
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 14 sty 2016, 9:12

Ile to razy w aplikacji coś nie działało, choc logi pokazywały, ze wszystko jest ok. Albo wiecej logow, albo gdzies cos zawodzi na poziomie, którego one nie obejmują. Nie wiem, choćby czujnik zgłosił ze zapala światło, sygnalizator to przyjął, ale nie zmienił - itp.
ŁK

ODPOWIEDZ