Z przyczyn bezpieczeństwa różnica w wagonach rosyjskich być musi, a w Alstomach już nie?MeWa pisze:Z tych samych względów jak powyżej. Jest i tyle.
Przystosowanie metra dla niepeĹnosprawnych
Moderator: JacekM
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
W składach alstomowskich różnica też jest, tyle że mniejsza. Przy ich wprowadzaniu i tak trzeba było zeslzifować peronowe płyty na jednej ze stacji.
Nikt jednak z tego powodu nie będzie wycofywać składów z ruchu.
Nikt jednak z tego powodu nie będzie wycofywać składów z ruchu.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
No do jasnej ciasnej! Po pierwsze, wyrażam nadzieję, że specyfika drugiej linii nie będzie już tak idiotyczna. Po drugie, jakoś na całym świecie marginesu bezpieczeństwa nie ma (a jeśli jest, to znacznie mniejszy), perony i pociągi nie zostają uszkodzone, zaś niepełnosprawni nie mają najmniejszych problemów z wejściem do wagonów...MeWa pisze:Taka specyfika taboru i linii. Musi być pewien margines bezpieczeństwa - żeby nie uszkodzony został peron / pociąg, a i same wartości się zmieniają w zależności od napełnienia (wtedy jak skład się "buja").
Chore polskie przepisy kolejowe - pogratulować!MeWa pisze:Spełniają zresztą one przepisy.
Kijów? Moskwa? Czy może Erywań?MeWa pisze:A i tak można znaleźć miasta, gdzie te odstępy są znacznie większe.
noidea
Z tego, co mówisz, najlepiej te przepisy spełnia polska kolej. Tam różnica w wysokości i odstęp jest tak duży, że nawet jak ktoś jest nie do końca trzeźwy, to musi uważać, by nie wpaść między wagon a peron. A że ogranicza to dostęp do kolei wielu ludziom z niepełnosprawnością, to już nieważne.MeWa pisze:Taka specyfika taboru i linii. a i same wartości się zmieniają w zależności od napełnienia (wtedy jak skład się "buja"). Spełniają zresztą one przepisy. A i tak można znaleźć miasta, gdzie te odstępy są znacznie większe.
No, ale nie ma chyba problemów pod tym względem z eksploatacją składów Alstomu? Jeszcze żaden peron nie został uszkodzony. Jeśli tak, to w przetargu na drugą linię, trzeba zamówić taki tabor, który będzie proponował rozwiązanie alstomowskie (choć to faktycznie być może zależy od wysokości peronu). Mam nadzieję, że metro wyciągnie wnioski.MeWa pisze:W składach alstomowskich różnica też jest, tyle że mniejsza. Przy ich wprowadzaniu i tak trzeba było zeslzifować peronowe płyty na jednej ze stacji.
Nikt jednak z tego powodu nie będzie wycofywać składów z ruchu.
Owszem, pisałem o tym wielokrotnie.MeWa pisze:A czy spora?
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Nieprawda. Pomijając już to, że wcale standardem nie są stacje przystosowane do obsługi niepełnosprawnych (a u nas wszystkie są), to bzdurą jest to, że "jakoś na całym świecie". Chociażby Londyn - zdarzają się stacje, gdzie do pociągu jednej linii schodzi się w dół, a do składu innej, trzeba zrobić krok do góry. Nie mówiąc już o innych mitycznej gapie, która nie jest jednak tylko specyfiką stolicy Wielkiej Brytanii.Adam G. pisze: Po drugie, jakoś na całym świecie marginesu bezpieczeństwa nie ma (a jeśli jest, to znacznie mniejszy), perony i pociągi nie zostają uszkodzone, zaś niepełnosprawni nie mają najmniejszych problemów z wejściem do wagonów...
A skąd taka pewność i kategoryczność? Mógłbyś chociaż uważniej przeczytać treść, do której się odnosisz.fraktal pisze:No, ale nie ma chyba problemów pod tym względem z eksploatacją składów Alstomu? Jeszcze żaden peron nie został uszkodzony
Jeśli masz dane porównawcze "z całego świata", a przynajmniej z miast, gdzie jeździ seria 81, to zaprezentuj.Adam G. pisze:Kijów? Moskwa? Czy może Erywań?
witamy wielkiego inżyniera! Idź edukować na budownictwie, a najlepiej wprost do przyjaciół rosyjskich. Może - jeśli już nas czymś uraczą - nie będzie to idiotyczne.Adam G. pisze:wyrażam nadzieję, że specyfika drugiej linii nie będzie już tak idiotyczna.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Nie ekscytuj się tak.MeWa pisze:A skąd taka pewność i kategoryczność? Mógłbyś chociaż uważniej przeczytać treść, do której się odnosisz.
Uważam, że o tym trzeba przypominać aż do znudzenia, żeby ktoś nie wpadł na pomysł, że znów trzeba kupić coś gorszego, żeby przyoszczędzić.studenc1k pisze:Nie bójcie się tak o II linię i nowy tabor...
Rusofobię masz, czy jak? To ruscy są winni zaniedbań i niedasizmu w naszym metrze?MeWa pisze:witamy wielkiego inżyniera! Idź edukować na budownictwie, a najlepiej wprost do przyjaciół rosyjskich. Może - jeśli już nas czymś uraczą - nie będzie to idiotyczne.Adam G. pisze:wyrażam nadzieję, że specyfika drugiej linii nie będzie już tak idiotyczna.
Niestety, to wyłącznie nasz beton. Nie muszę być inżynierem, by widzieć, jak wyglądają porządne systemy metra czy kolei. Nie muszę być inżynierem, by widzieć masę fajnych, ciekawych i przydatnych rozwiązań, których u nas "nie da się" wprowadzić. Nie muszę być inżynierem, by oceniać idiotyczne, kompromitujące MW wypowiedzi pana rzecznika. Nie muszę być inżynierem, by dostrzegać i oceniać opieszałość we wprowadzaniu jakichkolwiek nowych rozwiązań.
Jestem po prostu pasażerem - i to, co widzę i słyszę codziennie w naszym malutkim metrze, nieco mnie przeraża. Niestety, przez ludzi takich jak Ty - ślepo zapatrzonych i wierzących, że lepiej być już nie może - wszystko tak właśnie wygląda. Brakuje bowiem chęci, a nie możliwości. Nic tu nie da zasłanianie się bzdurnymi przepisami.
Co do drugiej linii - również nie muszę być inżynierem by stwierdzić, że jeśli coś dało się zrobić we Francji, Niemczech, Szwajcarii, Czechach itd./itp., da się zrobić i u nas. Niestety, muszę się chyba pogodzić z niedasizmem - z tym, że nie ujrzymy działających nowoczesnych rozwiązań, jednoprzestrzennych pociągów i wielu innych rzeczy, które przy budowie nowej linii ujrzeć powinniśmy.
noidea
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Nie - bynajmniej, nie mam rusofobii. Owszem - jesteś zwykłym pasażerem, typem krytykanta (w końcu wszyscy znają się u nas na leczeniu itp.), z którego słów nie zawsze coś wynika. To, że widziałeś tyle innych sieci metra, często w ogóle nie przekłada się na Twoje posty.
myślę, że nie masz najmniejszych kompetencji i wiedzy, żeby wypowiadać się w taki sposób.Adam G. pisze:iestety, przez ludzi takich jak Ty - ślepo zapatrzonych i wierzących, że lepiej być już nie może - wszystko tak właśnie wygląda.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Jeśli mam co krytykować, to będę to robił. Może dzięki temu kiedykolwiek będzie lepiej.MeWa pisze:Owszem - jesteś zwykłym pasażerem, typem krytykanta
To źle? W końcu - podróże kształcą. Z każdym rokiem obserwuję coraz więcej różnych fajnych rozwiązań, podczas gdy w Warszawie nie ma żadnego. Co więcej, próba wprowadzenia jakiegokolwiek rozwiązania spotyka się z tekstami typu "przecież jest dobrze i lepiej nie będzie".MeWa pisze:To, że widziałeś tyle innych sieci metra, często w ogóle przekłada się na Twoje posty.
Obawiam się, że mam. Nabywam jej choćby czytając dostępne w prasie wypowiedzi przedstawicieli Metra.MeWa pisze:myślę, że nie masz najmniejszych kompetencji i wiedzy, żeby wypowiadać się w taki sposób.Adam G. pisze:Niestety, przez ludzi takich jak Ty - ślepo zapatrzonych i wierzących, że lepiej być już nie może - wszystko tak właśnie wygląda.
noidea
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
ze ślepego krytykowania, bez kiwania palcem, nic nie wyniknie.Adam G. pisze:Jeśli mam co krytykować, to będę to robił. Może dzięki temu kiedykolwiek będzie lepiej.
Oczywiście, nie - mój błąd. W cytacie zabrakło partykuły - winno być "nie przekłada sę".Adam G. pisze:To źle? W końcu - podróże kształcą.
nie widziałem, żeby ktoś w prasie wypowiadał się na mój tematAdam G. pisze:bawiam się, że mam. Nabywam jej choćby czytając dostępne w prasie wypowiedzi przedstawicieli Metra.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Umówmy się: ślepo zapatrzony w Metro jesteś Ty. Nie przyjmujesz żadnej krytyki, żadnych argumentów. Ja nie krytykuję ślepo - wszelkie wymieniane przeze mnie minusy z pewnością wymieni też wiele innych osób - miłośników, pasażerów, dziennikarzy.MeWa pisze:ze ślepego krytykowania, bez kiwania palcem, nic nie wyniknie.Adam G. pisze:Jeśli mam co krytykować, to będę to robił. Może dzięki temu kiedykolwiek będzie lepiej.
A jednak się przekłada, moim zdaniem. To, że dla Ciebie jest to przekładanie się negatywne (bo mam coraz więcej podstaw do krytyki) to już zupełnie inna kwestia.MeWa pisze:Oczywiście, nie - mój błąd. W cytacie zabrakło partykuły - winno być "nie przekłada sę".Adam G. pisze:To źle? W końcu - podróże kształcą.
Pisząc "Niestety, przez ludzi takich jak Ty - ślepo zapatrzonych i wierzących, że lepiej być już nie może - wszystko tak właśnie wygląda." miałem na myśli również osoby odpowiedzialne za podejmowanie decyzji w Metrze. I to właśnie o nich mi chodzi - co zresztą jasno wynika z tego, co napisałem. Twojej osoby użyłem tylko jako przykładu kogoś, kto uważa, że wszystko jest w porządku i nie należy niczego poprawiać.MeWa pisze:nie widziałem, żeby ktoś w prasie wypowiadał się na mój tematAdam G. pisze:bawiam się, że mam. Nabywam jej choćby czytając dostępne w prasie wypowiedzi przedstawicieli Metra.
noidea
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Z łaski swojej, jeśli nie masz pojęcia o mojej działalności, nie wysługuj się moją osobą do opisywania decydentów Metra.
Starczy tej dyskusji. Zapraszam albo na PW, albo do pisania na temat zasadniczy, albo na skargę do Bastiana.
Teza nie do udowodnienia, niemająca zresztą odzwierciedlenia w badaniach i wnioskach pasażerów. Równie dobrze mogę powiedzieć, że to Ty wybierasz sobie dogodne dla siebie obserwacje bez myślenia i brania pod uwagę uwarunkowań. Ślepa niekonstruktywna krytyka, pozbawiona faktów, nie jest wiele warta.Adam G. pisze:wszelkie wymieniane przeze mnie minusy z pewnością wymieni
Starczy tej dyskusji. Zapraszam albo na PW, albo do pisania na temat zasadniczy, albo na skargę do Bastiana.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... ie_da.htmlStacje metra dla niewidomych? Sakramentalne "nie da się"
Wojciech Karpieszuk, 2010-05-04, ostatnia aktualizacja 2010-05-03 21:23
Metro niby czeka pod parą. W Ministerstwie Infrastruktury niby pracują nad prawnymi przepisami. Ale mijają kolejne miesiące, a nasze stacje wciąż są niebezpieczne dla niewidomych.
Wszystko rozbija się o papierologię. Metro tłumaczy, że nie może zmodernizować stacji i położyć przed krawędzią peronu pasów z guzkami, które ułatwiłyby niewidomym poruszanie się, bo nie ma na to przepisów. Teraz obowiązują kolejowe, a zgodnie z nimi peron ma być gładki. Jak zapewnia rzecznik Metra, jego firma jest już gotowa do przetargu na modernizację stacji, ale brakuje podpisu ministra pod rozporządzeniem w sprawie zmian. Żałuje, że to tak długo trwa, ale nic zrobić się nie da.
W ministerstwie od miesięcy mówią to samo. Najpierw rozporządzenie miało być gotowe rok temu we wrześniu. Nie było. Padł kolejny termin - grudzień. Później była mowa o początku roku. Teraz rzecznik ministerstwa twierdzi, że w maju projekt dokumentu ponownie będzie skierowany do uzgodnień międzyresortowych. W czerwcu ma trafić do notyfikacji w Komisji Europejskiej. A później - to już wiadomo - tylko podpis ministra.
Niewidomi podróżni od lat alarmują, że metro bez guzków jest niebezpieczne. We wrześniu 2008 r. pod pociąg wpadł niewidomy student. Prawdopodobnie nie wyczuł laską krawędzi peronu. Cudem przeżył, jednak stracił nogę. Wtedy o braku zabezpieczeń zrobiło się głośno. Ratusz zapewniał, że stacje szybko zostaną poprawione. Skończyło się na konsultacjach społecznych i testach.
Ale jak się chce, to można. Oto przykład - stacja kolejowa Świnoujście-Centrum, gdzie są oznakowania dla niewidomych. Tomasz Roliński, nieżyjący już tropiciel absurdów, tak zachwalał ją na stronach Zielonego Mazowsza: "Organizacja jest wzorcowa. Słupki, latarnie, ławeczki, wiaty, kosze na śmiecie znajdują się idealnie pośrodku, pozostawiając swobodną przestrzeń wymiany pasażerów. Krawędzie peronów wyposażone zostały w płytki z rowkami i guzkami przystosowanymi dla niewidomych. Układ płytek obejmuje całą stację i pełni funkcję podwójną - ostrzegawczą przy zbliżaniu się do krawędzi oraz prowadzącą od wejścia na peron".
O co tu chodzi? Przecież nie ma przepisów. A peron ma być gładki.
Kiedy pytam o to w Ministerstwie Infrastruktury, rzecznik tłumaczy, że zarządca stacji kolejowej, dostosowując ją do potrzeb niepełnosprawnych, może wykorzystać przepisy decyzji Komisji Europejskiej z 2007 r. Dokument ten - twierdzi rzecznik - metra już nie dotyczy. Ale do tej pory wszyscy podkreślali, że metro nie może być zmodernizowane, bo obowiązują tam właśnie przepisy kolejowe!
Myślę, że chodzi o coś innego. Stację Świnoujście-Centrum, by połączyć polski kurort z nadmorskim regionem po zachodniej stronie polskiej granicy, dwa lata temu przebudowali i sfinansowali Niemcy. Linię obsługuje Uznamska Kolej Nadmorska (Usedomer Bäderbahn GmbH). Wychodzi na to, że gdy Niemcy płacą za dostosowanie stacji dla niewidomych, jest to możliwe. Ale gdy trzeba wydać na to polskie pieniądze, słyszymy sakramentalne: "Nie da się, nie ma przepisów". A wiadomo - uchwalanie przepisów trwa.
Może urzędnicy z Niemiec mogliby zastąpić tych z polskiego Ministerstwa Infrastruktury, Metra Warszawskiego i z ratusza?
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Brak przepisów powinno być ułatwieniem, a nie utrudnieniem. Tyle, że w betoniarni pod tytułem Metro Warszawskie jest powodem do nicnierobienia. Jak już kiedyś pisałem - inna betoniarnia pod nazwą PKP PLK potrafiła dać na peronach remontowanych przystanków płyty o różnych fakturach nie patrząc na brak przepisów.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.